Sunday, October 7, 2007

Ragu wegetarianskie i gnocchi z semoliny



     Uwielbiam kasze manna, kojarzy mi sie z dzecinstwem, kiedy w zimowe poranki mama przynosila mi ja do lozka. Do tej pory jak jest mi zle przygotowuje sobie miseczke bardzo gestej kaszy i polewam sokiem malinowym albo dzemem wisniowym. Jeszcze do niedawna grysik znalam jedynie w tej wersji. Dopiero gdy zaczelam troche wiecej intersowac sie kuchnia odkrylam, ze jest to skladnik uniwersalny. Niedosc, ze mozna przygotowac mnostwo slodyczy jak ciasta, czy budynie, to idealnie pasuje takze do wypieku chlebow (w bardziej zmielonej wersji) i dan slonych. Idealnym przykladem sa gnocchi. Sa nadzwyczaj latwe i szybkie i wcale nie potrzebuja dodatkow, wystarczy troche parmezanu. Jednak nie bylabym soba, gdybym nie dodala warzyw, dlatego zazwyczaj jemy je z ragu wegetarianskim.



Gnocchi alla Romana

- 3 szklanki mleka
- 2 lyzki masla
- szczypta galki muszkatolowej
- pol lyzeczki soli
- 200g grysiku  semolino (z twardej pszenicy)
- 1-2 zoltka
- 3-4 czubate lyzki startego parmezanu

     Zagotowac mleko z maslem, sola i galka muszkatolowa. Nastepnie dodac- sypiac powoli- grysik, caly czas mieszac. Gotowac na malym ogniu przez ok. 20 minut, az bedzie ladnie odchodzilo od dna. Zdjac z ognia i dodac zotko i parmezan caly czas mieszajac. Gdy juz bedzie dobrze wymieszane wylozyc na namoczona powierzchnie i rekami uformowac placek o grubosc 1 cm. Gdy przestygnie wycinac szklanka lub innym naczyniem kolka (za kazdym razem moczyc szklanke w wodzie, zeby ‘ciasto’ sie nie przyklejalo). Ukladac je, zakladajac jedno na drugim w formie wysmarowanej maslem. Posypac obficie wiorkami masla i startym parmezanem. Piec, az beda zlote w temperaturze 200 stopni.

Ragu wegetarianskie

- 1 cebula
- 2 cukinie
- 4 marchewki
- 1 laska selera naciowego
- pol szkanki sosu pomidorowego

     Wszystkie warzywa pokroic w kostke tej samej wielkosci. Na dwoch lyzkach oliwy poddusic cebule, nastepnie dodac reszte warzyw, sos pomidorowy i szklanke wody. Przykryc i dusic wszystko na srednim ogniu przez ok. 30-40 minut, az zmiekna. Na koniec przyprawic wg smaku: ja dodaje sol, tymianek i peperoncino.

4 comments:

Anonymous said...

Elu dziękuję
Margot

Ela said...

prosze bardzo :-)

Bernadetta said...

Dosłownie przez kilka dni nie zaglądałam do twojego blogu, wchodzę ...ale sie porobiło ...a raczej ty się narobiłaś , aż 3 wpisy ! Gnocchi uwielbiam w każdej wersji, az wstyd przyznać , że nigdy ich sama nie robiłam.Teraz chyba sprobuje :)

Ela said...

Tak to jest, jak sie wraca do wlasnej kuchni po prawie trzech miesiacach ;-)