Thursday, October 25, 2007

Dyniowy Festiwal czas zaczac... :-)



     Az wstyd sie przyznac, ale dynia gosci w moim domu od bardzo nie dawna. Wczesniej nie mialam okazji jej sprobowac, poza tym kojarzyla mi sie przede wszystkim ze slynnym amerykanskim ‘pumpkin pie’, ktore jakos mnie nie przekonywalo. Wszystko sie zmnienilo, gdy w zeszlym roku, w specjalnym wydaniu miesiecznika Cucina Italiana zobaczylam zdjecie pewnego dania. Jestem wzrokowcem i jesli zdjecie jest przekonujace, przygotuje kazde wszystko, nawet to, co prawdopodobnie nie trafi w moje gusta. Tym razem jednym ze skladnikow byla dynia, ktorej przeciez nie znalam, jednak postanowilam sprobowac. Tak naprawde pol dyni zjedlismy zaraz po jej upieczeniu, ledwo schowalam reszte, by przygotowac mus, potrzebny do tego dania. Efekt koncowy takze nas zachwycil i tak oto nadrabiam dyniowe zaleglosci probujac jej w ciastach, musach, risottach i innych daniach. Dlatego Festiwal Dyni otwieram daniem, dzieki ktoremu to cudne warzywo poznalam i ktore zdecydowanie warte jest wyprobowania.



Penne, dynia i speck
cytuje”

- 350g dyni
- 320g makaronu penne
- 160g brokulow (ja dodaje zdecydowanie wiecej)
- 150g speck lub szynki wedzonej
- 2 lyzki smietana 36%
- 2 lyzki sera grana lub parmezanu
- maslo
- oliwa z oliwek


     Dynie upiec i wybrac miazsz, lub obrac i ugotowac na parze na mus. Ugotowac brokuly. W wodzie z brokulow ugotowac makaron. Gotowa dynie zmiksowac ze smietana i serem, dodac dosyc duzo pieprzu. Pokrojone w paseczki speck lub szynke podsmazyc na odrobinie oliwy. Ugotowany makarony wymieszac z musem dyniowym brokulami i speckiem. Wylozyc do wysmarowanej maslem formy. Mozna posypac dodatkowo serem i kawaleczkami masla. Zapiec przez 20 minut w dobrze rozgrzanym piekarniku lub kilka minut pod grillem, az powstanie zlota skorupka.”

8 comments:

Malgosia.dz said...

Elu, Twoje dania dyniowe - trafiają do mnie jak żadne inne. Obiecuję, że wypróbuję ten przepis. I to jeszcze w tygodniu dyniowym. :)

Ela said...

Ciesze sie bardzo:-) I daj znac jak wyszlo...

Bernadetta said...

Musi być pyszne ! Jeszcze rok temu nie pomyślałabym , ze z dyni można takie cuda zrobic.

Malgosia.dz said...

Elu, zrobiłam i jestem zachwycona! :) To było absolutnie przepyszne. Nie mogłam sobie odmówić, by na swoim blogu o tym nie napisać.
Dziękuję! :)

Ela said...

Bardzo sie ciesze i juz biegne ogladac :-)

karolcia said...

Po raz pierwszy w życiu kupiłam dynię i po przeczytaniu setek przepisów, postanowiłam zacząc od Twojego przepisu na penne (troszkę go przerabiając na wersje wegetariańską). Makaron wyszedł rewelacyjny, na pewno jeszcze nie raz ugotuję. Jesli nie masz nic przeciwko, to jak tylko znajdę chwilę, też zamieszczę przepis na swoim blogu. Pozdrawiam i dziekuję za wspaniały przepis!!!!

Ela said...

Karolciu bardzo sie ciesze, ze smakuje. Jestem bardzo ciekawa Twojej wersji, na pewno zajrze zeby ja sobie obejrzec :-) Milo mi, ze do mnie zagladasz. Pozdrawiam!

manuka said...

Dzień dobry, z braku "laku" użyłam makaronu po polsku zwanego "świderkami" i dodałam bobu zamiast brokułów, żeby też było coś zielonego. Wyszło bardzo dobre:) Pozdrawiam i dziękuję za pomysł na obiad