Sunday, March 8, 2009

Warkocz jablkowo-cynamonowy



W koncu!!! W koncu udalo mi sie przylaczyc do piekarek. Nawet policzylam, ze stracilam az 17 okazji do wspolnego pieczenia. Najgorsze jest to, ze nie wiem kiedy ten czas minal... Marzylam zeby dolaczyc chlebem na zakwasie, ale znow przezywam atak robali i znow maka zytnia, ktora przywiozlam z gor poszla do kosza :(

Kasia wybrala dwa cudowne przepisy. Chleb czosnkowy na pewno kiedys upieke, bo nie dosc ze musi swietnie smakowac to takze pieknie wyglada. Ja upieklam warkocz z jablkami i cynamonem. Mysle, ze jest malo osob, ktorym takie polaczenie moze nie smakowac. Samo pieczenie jest latwe i przyjemne, a zapach jaki unosi sie w domu podczas pieczenia jest wrecz nie do opisania. Wprowadzilam troche zmian do przepisu, bo chcialam uzyskac warkocz lekki i maslany, by jedynym akompaniamentem byl kubek herbaty czy mleka. Dlatego tez wnetrze mojego warkocza rozni sie troszke od rezulatow reszty piekarek. Niestety musialam zrezygnowac z orzechow, w zamian podwoilam ilosc zurawiny. Nie dodalam rowniez ziela angielskiego poniewaz moje cenne zapasy z Polski sie koncza i trzymam je do bulionu ;) Z polowy porcji wyszedl mi przeogromny warkocz :) Cala prace za mnie zrobila maszyna do chleba. Przepis podaje z moimi zmianami.



Warkocz pszenny jabłkowo-cynamonowy

na foremke 31x13 cm

- 12g swiezych drożdży (lub lyzeczka instant)
- 2 łyżki ciemnego cukru trzcinowego
- 1 szkl ciepłego mleka
- 3 szkl mąki Manitoba
- 2 średnie jabłka obrane i pokrojone w kostkę (np. szara reneta)
- 1 szkl suszonych owoców ( np. żurawinę lub rodzynki)
- 60g miekkiego masla
- 1 jajko w temp. pokojowej
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 1 łyżeczka soli
- maslo i platki owsiane do wysypania blaszki
- mleko do posmarowania warkocza

W kubelku od maszyny chlebowej wymieszać drobno pokruszone drożdże, cukier, ciepłe mleko i jedna szklanke mąki. Mieszać na programie do wyrabiania ,aż masa będzie gładka (około 2-3 min), zamknac pokrywe i wylaczyc maszyne. Zostawic na 1 godzine do wyrosniecia. Po tym czasie dodać jabłka, suszone owoce, miekkie maslo, jajko, cynamon, sól i 2 szklanki maki i wlaczyc program do wyrabiania. Gdy ciasto wchlonie cala make i bedzie dalej bardzo luzne, nie bedzie tworzyc kuli nalezy dodac jeszcze troche maki. Wyrabiac przez okolo 7 minut, nastepnie zamknac pokrywe i wylaczyc i zostawic na poltorej godziny do wyrosniecia. Po tym czasie wysmarowac blaszke maslem i wysypac maka lub platkami owsianymi. Wyjac ciasto na omaczony blat, podzielic na trzy czesci i uformowac walki, a z nich splesc warkocz. Przelozyc warkocz do blaszki, przykryc sciereczka i zostawic ponownie do wrosniecia na okolo 40 minut - 1 godzine. Gdy warkocz juz wyrosnie posmarowac wierzch szczodrze mlekiem i piec 45-50 min w piekarniku rozgrzanym odpowiednio wczesnej do temperatury 175°C.

11 comments:

An-na said...

Witaj znowu w klubie piekarek, Elu, ja też straciłam masę okazji ;) A co do zakwasu - kiedy ja zamorzyłam mój zakwas, wyprodukowałam nowy 60- godzinny, z przepisu Mirabelki. Chyba najłatwiejszy zakwas na świecie, choć ja w Polsce (ech, ta flora bakteryjna!)nie mam kłopotów z produkcją żadnego zakwasu, a próbowałam już kilku sposobów.
Piękny Twój chlebowy warkocz, pozdrawiam!

kasiac said...

Piękny chleb, Elu! Dziękuję, że się przyłączyłaś!!!
Dokładnie przeczytałam Twoją wersję składników i na pewno z niej skorzystam przy pieczeniu następnego takiego chleba. Bardzo mi się podoba:)

poswix said...

Piękny! Też zmniejszyłam porcję... Z całości możnaby było wszystkich sąsiadów poczęstować! :-)

asieja said...

piękny

też myślę,
że niewiele jest osób,
które nie lubią połączenia jabłek i cynamonu
a jak do tego jest jeszcze żurawina to już sama pysznośc - ja ją uwielbiam

Tilianara said...

Piękny warkocz :) i jaki ma śliczny, puszysty środek :)

Ela said...

An-no u mnie problemem nie jest zakwas, tylko maka. Bardzo trudno o make zytnia z pelnego przemialu u mnie i zazwyczaj przywoze sobie zapasy z gor, gdzie taka maka jest czesciej uzywana. Niestety mam plage robali i zanic nie moge jej zwalczyc :(
Kasiu jeszcze raz Ci dziekuje za taki fajny przepis :)
Poswix ja i tak jestem przerazona kto to zje, tym bardziej ze nadal jestem w domu sama. Pokroilam na kromki i prawie caly zamrozilam, bede sobie wycigac po jednej na sniadania :)
Asiejo zupelnie sie z Toba zgadzam :)
Tilli dziekuje, wlasnie na ten puszystosci i lekkosci mi zalezalo :)

Ania said...

O, i tu warkocz,przed chwilą oglądałam go u Polki :)

Ślicznie wygląda!

Olciaky said...

Fajny ten warkocz,podoba mi się:)

margot said...

Elu i piękny warkocz i piękne zdjęcia
Elu , a wiesz orkiszowy zakwas tez jest fajny :D

zawszepolka said...

Bardzo mi sie ten dodatek masla podoba :)) Twoj Elu warkocz smakuje pewnie jak prawdziwa chalka :))) Chetnie bym sprobowala :D

majana said...

Elu, piękny warkocz zrobiłaś!:)) Ja też się cieszę, ze udało mi się dołączyć do WP. :)) Pozdrawiam cieplutko.