Monday, March 9, 2009

Ekspresowe ciasto z wiśniami i płatkami owsianymi



Ostatnio pisze sie duzo listach ‘Do zrobienia’, ktore prawie kazdy z blogowiczow posiada. Pewnie wiele osob zaskocze ale ja takowych nie mam. Przyznam, ze zaskoczylam tym rowniez sama siebie, bo owszem pisalam je na okraglo. I nie mowie tylko o spisach potraw do przygotowania, bo ja jestem (bylam?) mistrzynia planowania na kartce. Ale lista pisana codziennie na nowo i fakt, ze absolutnie nie jest dla mnie zadna wytyczna mozna nazwac 'lista'? ;) Moja jedyna obietnica na nowy rok bylo przestac planowac codzienne zycie z olowkiem w reku. Przestalam i zyje mi sie duzo lepiej. Przede wszystkim w koncu robie to co przez lata piszac rozne listy tylko planowalam;)
Jednak z przepisami sprawa wyglada troche inaczej: jestem (a kto nie?) nimi atakowana z kazdej strony. Ksiazki, gazety no i przede wszystkim blogi. Mniej wiecej w trzech przypadkach na piec mysle sobie musze to zrobic, ale realia na to nie pozwalaja. Bo dziennie widze przynajmniej ile? 20-30 nowych przepisow? To by znaczylo, ze dziennie dochodzi przynajmniej 12 potraw „ktoremuszekoniecznieugotwac”. Niewykonalne... ;) Ostatnio postanowilam wiec sprobowac zaaplikowac moj ‘noworoczny plan’ takze w kuchni. Poki co dziala. Cos mi sie podoba , mam czas, wracajac do domu dokupie skladniki i robie. Czemu na to wczesniej nie wpadlam?:)

Tak bylo z ciastem, ktore zobaczylam u Ali. Mowi do mnie zobacz jakie fajne panettone upieklam, ja katem oka widze cos czerwonego. Pytam Ali dobre? (choc to glupie pytanie, bo Ala ma niebywala moc znajdowania swietnych przepisow). Jak dobre to robie... i zrobilam ;) Ciasto wyszlo takie jak lubie- miekkie, ale z chrupiaca ‘skorka’.Ja uzylam wisni z zalewy, ale jak kiedys bede miala dostep do swiezych lub mrozonych na pewno skorzystam. Zamiast ciasta upieklam male keksiki, atrakycjne i wygodne. W sam raz do herbaty na sniadanie.

Przepis znalazla na Izbuschce i przetlumaczyla Joanna. Wciaz marze, ze kiedys czas i ochota pozowola jej zalozyc wlasny blog kulinarny :)



Ekspresowe ciasto z wiśniami i płatkami owsianymi
forma 22-24cm

- 200 g świeżych wiśni bez pestek lub z kompotu (dalam wisnie z zalewy)
- 150 g rozmiękczonej margaryny (dalam 100ml oleju)
- 110 g cukru (dalam ciemny trzcinowy)
- 1 opakowanie cukru waniliowego (dalam lyzke ekstarktu z wanilii)
- 2 jajka
- skórka otarta z 1/2 cytryny
- 125 g płatków owsianych
- 100 g mąki pszennej
- 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia

na posypke

- 1,5 łyżki płatków owsianych (dalam platki migdalowe)
- 25 g cukru
- 25 g wiórków kokosowych (dalam platki kokosowe)


Formę posmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia.Miękką margarynę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać skórkę cytrynową i po jednym jajku, cały czas ubijając.Wymieszać mąkę z płatkami i proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do masy jajecznej, cały czas mieszając. Wyłożyć ciasto do formy i wyrównać.Na wierzchu ułożyć wiśnie, lekko wciskając je w ciasto. Zmieszać składniki posypki i pokryć nią ciasto. Piec 25 – 35 minut w temperaturze 180 stopni.

15 comments:

asieja said...

cudnie wyglądają te małe keksiki!
ja wciąż mam tą listę "do wykonania",
ona sie wydłuża i wydłuża
i chyba mi życia nie starczy na spróbowanie tego wszystkiego co bym chciała

andzia-35 said...

Wygląda pysznie!

Bea said...

Urocze keksiki! Tez mi sie ciasto u Alicji spodobalo :)

A moja lista 'do zrobienia' nie jest listą w pełnym tego słowa znaczeniu; to tylko wydrukowane przepisy które mi sie spodobały i które chciałabym kiedyś wypróbować.I wciąż mam nadzieję, że kiedyś mi sie to uda :)
A przy okazji polecam bardzo sympatyczną książkę zatytułowaną : 'Sztuka (robienia) list', które nie do końca służą 'planowaniu';)

http://www.amazon.fr/Lart-listes-Simplifier-organiser-enrichir/dp/2221109317

majana said...

Jakie piękne keksiki! SUper pomysł :) Podoba mi się ten przepis , lubię takie ciasta :)
Pozdrawiam.

aga-aa said...

śliczne :)
aż mam ochotę na kilka, a ja mało ciastowa jestem ;)

a listę mam i codziennie coś z niej odchodzi i dochodzi ;)

Tilianara said...

Cudowne ciasto :) I nie powiem, że muszę je zrobić, bo przy moim wiśniożercy w domu to wręcz oczywiste i obowiązkowe :)

A listy tworzę, gubię, znajduję, wyrzucam i tworzę na nowo ... hihihi ja lubię ten rytuał siedzenia z kartką, defragmentowania pamięci i pragnień i przelewania ich na listy zakupów, rzeczy do upieczenia :)))

Ela said...

Ja chcialam tylko wyjasnic, ze absolutnie nie mam nic przeciwko 'listom'. To ja sie w nich zatracilam i nie bylam w stanie nic zrobic tyle czasu mi zajmowalo to planowanie :) Dlatego potrzebowalam radykalnej zmiany ;)

A ja wlasnie wrocilam z basenu i zajadam ciastko i powiem Wam: Pieczcie koniecznie. To jest pyszne!!!

zawszepolka said...

Ha! Mialam czuja ze to ciasto jest warte uwagi :)))
Fajnie wyglada w formie keksikow.. tak slodko :) Takie malenstwa w sam raz na dwa kesy :D

margot said...

Elu , wiesz śliczne Ci wyszły i forma takich malutkich bochenków bardzo mi sie podoba ,pozwolisz ,ze ja na drugi raz ściągnę ten pomysł od Ciebie :))))

ewena said...

Jakie fajne!

Liska said...

Ja też nie mam takich list. Kiedyś zakładałam nawet notatniki na menu, ale dałam sobie spokój po dwóch wpisach ;)
Elu, zdjęcia zachwycające!

Szkrabeka said...

Piękne ciasto, piękne zdjęcia.

Ja też mam duży problem z tą listą. Ostatnio zrobiła się ona rozmiaru dużego segregatora i zaczynam wątpić w jej praktyczność :P
pzdr:)

olalala said...

Piękne ke(o)ksiki :). Takie małe cudeńka na jeden raz :)... I z płatkami owsianymi! Pycha :)...
Gdzie się nie obejrzę - tam to ciasto... Musi być świetne, skoro wszyscy je robią :).

atina said...

Elu cudownie wyglądają:) Też mam oko na to ciasto i zgadzam się z Tobą w 100%, nie wiem jak Ala to robi, ale ona zawsze znajduje pyszne przepisy:)

Zwegowani.pl said...

piękne! :)