Wednesday, July 11, 2007

Znów słodko...



     ... a nawet za słodko. Ja wcale nie przepadam za bezami. Dla mnie, redukującej zawsze ilość cukru w ciastach, to zwykły ulepek. Nabiera jednak smaku i staje się najwspanialszym deserem na świecie, gdy przygotuje się go samemu. Ja spróbowałam pierwszy raz i to bardziej przy okazji. Ktoś poprosił mnie o spody bezowe, a że zostało jeszcze troche białek zrobiłam też trochę bez o różnych wielkościach do dekoracji. Pech chciał (a raczej moje niedoświadczenie), że blaty nie są kruche tak jak trzeba. Za to bezy wyszły idealne!!! I piękne! Może to nieskromne, ale wszystkie próby użycia rękawa cukierniczego do tej pory kończyły się fiaskiem;)



Bezy

- 100g białek
- 200g cukru
- sok z cytryny

     Ubić na małych obrotach dobrze schłodzone białka ze szczyptą soli. Jak piana będzie sztywna dodawać małymi porcjami cukier cały czas miksując. Jak kryształki cukru się rozpuszczą dodać sok z cytryny. Suszyć w piekarniku nagrzanym do 120 stopni z wentylacją przez ok. 45 minut.

5 comments:

villanelle said...

Po pierwsze: pięknie ci wyszły!!!

Po drugie, to przy mnie to ty masz ogromny talent do bez, które sama uwielbiam, a do których nie mam zwykle cierpliwości :-)

Po trzecie, to chyba czytasz mi w myślach :-) Wczoraj poprosiłam znajomego od tego zdjęcia:

http://www.flickr.com/photos/thorsten-photography/754955678/in/set-72157600313453127/

o sprawdzony przepis. A tutaj proszę, ta dam, i jest :]

Ela said...

vill ty sie chyba lepiej bazuj na jego przepisie bo moje bezy przy jego to sie chowaja:) jescze lepiej daj mi przepis to moze jeszcze raz sprobuje. jego bezy sa idealne! poza tym lepiej nie pokazuj mi takich zdjec bo zaczynam sie wstydzic moich...;) dziekuje za namiary!!!

dorotus76 said...

Ela, jestes niemozliwa!!! Przecież one są idealne! (mi na przykład w zyciu jeszcze tak piekne nie wyszły)

Ela said...

no dobra, na amatora sa idealne:) ale kupie dobry rekaw i jeszcze raz zrobie jak mi przepis vill da:)

villanelle said...

Są idealne. Ja to bez szprycki robię i mi zawsze grube dyski wychodzą w przelotach wyglądają jak płaskie kilki śniegowe :-) A na przepis czekam, jak się odezwie to przekażę na pewno.