Friday, July 6, 2007

Basmati



     Jest bardzo wiele rodzajów ryżu, ale basmati to zdecydowanie mój faworyt. Wymieszany z warzywami i przyprawami, lub po prostu ugotowany z odrobiną cebuli, jest idealnym dodatkiem do mięs albo jako samodzielne danie. Basmati to ryż długoziarnisty o delikatnym smaku i charakterystycznym zapachu. Stąd też jego nazwa (hindu.) ‘Królowa zapachów’. Co dla mnie ważne nie rozgotowuje się, jest zawsze sypki. Według mnie nie ma nic gorszego niż ryż bez smaku, zbity w breje, której nie można rozbić widelcem..

     To jeden z tych przepisów, które powstały jak już było pusto w lodówce, a nikomu nie chciało się wychodzić na zakupy. Mieszkam w centrum miasta, które odwiedza ponad 15 mln turystów rocznie, a najbliższy sklep jest 20 minut samochodem od domu. W dodatku nie ma gdzie parkować, więc jak już sie znajdzie miejsce ‘legalne’ (czyli bez ryzyka odebrania samochodu z policyjnego parkingu), to każdy zastanawia sie 3 razy zanim ruszy samochód;) Oczywiscie i składniki, i ilości dopasować można do własnego gustu i zasobów lodówki. Ja lubię jak jest bardzo dużo warzyw, więcej niż ryżu. Podany przepis wystarczy na 5-6 dużych porcji.

Żółte basmati z warzywami

- marchew (ok. 5 sztuk)
- szklanka groszku mrożonego
- duża cebula pokrojona w kostkę
- 1,5 szklanki ryżu basmati
- 3 szklanki wywaru warzywnego, można z kostki
- szafran, ok. ćwiartkę łyżeczki
- oliwa z oliwek lub masło

     Marchewkę i groszek ugotować, najlepiej na parze. Cebulę zeszklić w dużym garnku na 3 łyżkach oliwy lub maśle. Dodać basmati i zamieszać. Następnie dodać gorący wywar i szafran. Zamieszać i przykryć. Po ok. 10 minutach zdjąć z ognia , dodać warzywa, zamieszać i przykryć dobrze. Ryż dojdzie po ok, 10 minutach. Gotowe!

4 comments:

Kata said...

Oh, yes, I remember... :-)

Ela said...

;) what else do you remember?

kata said...

I remember last time it was so strong that we couldn't even eat it... :-) but anyway it was very good.
I hope many other people will try it!!! :-)

Ela said...

it is not that rice!!!;) the one you remember was with indian spice madras. i still have it but i didn't use it anymore it is not for our stomach...;)