Thursday, March 13, 2008

Prawie Nutella :-)




     Jak juz wczoraj pisalam dwie male zmiany w przepisie moga doprowadzic do zupelnie roznego rezultatu. Krem Gianduja byl dzielem przypadku, po prostu nie moglam powstrzymac, zeby nie sprobowac przepisu, ktory Sigrid dostala od jednego ze swych blogowych gosci. A jak to zwykle bywa zawsze w domu czegos brakuje wiec wprowadzilam duze zmiany, ktore wplynely na konsystencje, a przede wszytkim na smak. I choc sam krem jest po prostu cudny, mleko, ktore pozostalo i chec zblizenia sie do smaku slawnej i przez wielu ukochanej Nutelli skonily mnie do jeszcze jednej proby... i tak powstala ‘prawie Nutella’ :-) I choc Krem Gianduja dzieki swojemu wytawno- slodkiemu smakowi pozostanie raczej moim faworytem to i nowy smak zdobyl nasze podniebienia. Ciekawa jestem, czy ktos z zawiaznymi oczami bylby w stanie odroznic wersje domowa od kupnej... :-)
  

Nutella.. no prawie :-)

- 50g orzechow laskowych obranych ze skorki
- 200g mleka skondensowanego slodzonego
- 125g masla
- 100g czekolady mlecznej
- 30g czekolady 74% kakao
- lyzka oleju


     Orzechy podprazyc 2 minuty na suchej patelni. Nastepnie zmielic je na krem w mikserze (ja uzylam mlynka do przypraw)i gotowy przelozyc do miski i dodac do nich mleko, maslo i czekolade. Postawic miske na garnku z lekko gotujaca sie woda i powoli wszystko roztopic, az powstanie gladki i dobrze wymieszany krem. Jesli woda w garnku zbyt mocno sie gotuje, mozna wylaczyc po 5 minutach. Krem bedzie robil sie dluzej, ale bedzie bardziej gesty. Gdy juz wszystko ladnie sie polaczy, zdjac miske z garnka, dodac lyzke oleju dokladnie wmieszac w krem i przelac calosc do czystego sloika. Zostawic do wystygniecia i przechowywac w lodowce.

11 comments:

evenka said...

Bardzo lubię orzechowe wypieki , kremy , a jednak w Nutelli coś mi nie pasuje... Być może właśnie taka domowa wersja bardziej by mi odpowiadała ;-)

P.S. Ładne ujęcie :-)

Ania (NaMiotle) said...

Bardzo smacznie wygląda ten krem :)
I zdjęcie urocze :)

Anoushka said...

juz pisalam, ze kusisz :)

a ja teraz mam powazny dylemat... ktora z podanych wersji zrobic?

Ela said...

Jest bardzo smaczny. I oczywscie nutella na zawsze pozostanie nutella i taki krem nie jest dla niej konkurencja, bo brakuje ulepszaczy i takich tam. Ale bardzo fajna odmiana i chociaz raz mamy pewnosc co w tym sloiku siedzi :-)

Anousko to zalezy co wolisz: slodki delikatny w smaku krem, przypominajacy nugat (prawie Nutella), czy krem w smaku bardziej wyrafinowany, z mocnym lekko kwasnym posmakiem orzecha i aromatem gorzkiej czekolady (Gianduja). Wiesz co? Puszki mleka sa duze wiec zeby reszty nie wyrzucic... najlepiej zrob oba :-D

Bernadetta said...

Ela , przylece do Ciebie na kolacje , poprosze o chlebek z domowa nutella :)

Ela said...

I przywiez migdaly ze skorka i skorke z pomaranczy, bo mi brakuje, hihih. Jaki chcesz chlebek?

Bea said...

Elu, obydwa kremy baaardzo kuszace :) zastanawiam sie tylko, czy odwaze sie je zrobic tylko 'na jeden raz' :)

Łasuch w kuchni said...

A to będzie mi na pewno smakowało jeszcze bardziej niż Gianduja :-) Jestem o tym przekonana!!! hihihihi

elisabeth said...

zrobilam,wyszedl mi 520gr sloik,nie mialam slodkiego mleka,dalam wiec zwykle i dodalam cukru,mam nazieje,ze nie wplynie to zbytno na konsystecje,mam zamiar przelozyc tym kremem wafle...twoj wyglada bardzo zachecajaco!

Ela said...

Elu mam nadzieje, ze wyjdzie dobry. Nie powinno byc duzej roznicy w konsystencji, a cukier pewnie sie ladnie rozpuscil :-) W lodowce szybko gestnieje i uwazam, ze do wafli pasuje idealnie :-) Daj znac, czy wszystko ok:-)

elisabeth said...

tak,bardzo dobry,faktycznie smakuje jak nutella,zgestnial jak trzeba,dziekuje za przepis;