Saturday, March 8, 2008

Dzien kobiet

 


     Dzisiaj mija 100 lat odkad swietuje sie Dzien Kobiet. Dla Was, z najlepszymi zyczeniami ,galazka mimozy (rodzaj akacji), ktora we Wloszech jest symbolem tego swieta. Co ciekawe kiedy w Polsce to panowie dwoja sie i troja, zeby ten dzien uczynic specjalnym (a przynajmniej powinni) we Wloszech te dzien jest Swietem Kobiet dla kobiet, panowie nie maja prawa wstepu ;-) . Obowiazkowo kupuje sie mimozy dla przyjaciolek i organizuje sie babskie kolacje i wieczory co musze przyznac bardzo mi sie podoba.
     W ten dzien restauracje staraja sie przygotowac zolte jak mimosa menu, a ja przylaczam sie do akcji kulinarnej przygotowanej przez Fiordisale i Zorre i pokaze Wam co ja zaserwuje moim kolezankom. Jest to jeden z moich ulubionych makaronow. Szczerze mowiac wyglada troche jak pasta z jajecznica ale zapewniam, ze smak rekompensuje wszystko. Nic dodac, nic ujac.


Paccheri con cavolfiore e zafferano - Paccheri z kalafiorem i szafranem

- 300g makaronu paccheri lub innego dowolnego
- ½ duzego ugotowanego kalafiora
- 1 lyzka masla
- 1 cebula
- 100ml smietanki
- duza szczypta szafranu
- sol, pieprz i peperoncino do smaku
- duza garsc pinioli
- 2 garscie rodzynek

     Cebule drobno pokroic i podsmazyc na masle. Dodac pokrojony na mniejsze kawalki kalafior i podsmazyc, az zmieknie zupelnie (mozna odlozyc kilka rozyczek do dekoracji). Nastepnie dodac smietane i szafran, doprawic do smaku i gotowac przez ok. 5 minut. Wymieszac sos z ugotowanym makaronem i posypac piniolami i umytymi rodzynkami.



International Women's Day

5 comments:

Malgosia.dz said...

Bardzo mi się podoba włoskie świętowanie tego dnia. O ile, nasz polski zwyczaj wciąż kojarzy mi się z goździkiem sprzed 20-ty laty, o tyle takie babskie te-ta-te brzmi cudownie. :)
A co do makaronu... Ostatnio tak sobie rozmyślałam i doszłam do wniosku, ze w temacie pasty juz chyba nic mnie nie zaskoczy...A tymczasem, Twoja dzisiejsza wersja Elu, jest dla mnie zupełną nowością. :) Makaronu z kalafiorem i rodzynkami jeszcze nie jadłam... Wygląda tak smacznie, że mniammmm...

karolcia said...

Wspaniały pomysł z tymi babskimi kolacjami. U mnie też menu było wczoraj żółte, choć mniej oryginalne;) Uwielbiam rodzynki, więc jetem pewna, że Twój makaron bardzo by mi smakował:)

zorra said...

I love pasta and this looks super delcicious!

Thank you for your participation.

Liska said...
This comment has been removed by the author.
Ela said...

Malgos ja mam nadzieje, ze uda mi sie sie jeszcze jakos cie zaskoczyc :-)
A co do swietowania to rzeczywscie tutejszy zwyczaj bardzo mi sie podoba. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :-)