Monday, October 11, 2010

Focaccia con uva



Focaccia z winogronami, tradycyjny wypiek winobrania w Toskanii, to cos co my wrecz uwielbiamy. Przyznam szczerze, ze robie ja z 'zamknietymi oczami' i trudno mi podac ilosci skladnikow w przepisie. Wystarczy najzwyklejsze ciasto chlebowe, troche winogron cukru i oliwy i powstaje pyszny, aromatyczny placek, ktory nie wiem jakim cudem przypomina lekkie drozdzowe ciasto pelne jajek i masla, ktorych przeciez nie ma w skladnikach.



Oczywiscie tradycyjny przepis wymaga winogron na wino, ale z mojego doswadczenia wiem, ze nie kazdy typ jest dobry. Moj ulubiony do focacci to Teroldego, ale nawet on ma minus jak wszystkie inne (juz nie mowiac o tym ze w samiej Toskanii trudno o ten szczep). Maja pestki. Bardzo duze pestki. A jedzenie takiej pysznej focacci pelnej pestek jest naprawde meczace. Dlatego przyznaje sie do oszustwa. W polowie sierpnia pojawiaja sie na targu czarne winogrona bez pestek i to one laduje w kazdej focacci ktora pieke. Oczywiscie jak to w naturze i one maja swoj minus (co teoretycznie moze byc plusem, ale to juz zalezy od gustu)- sa oczywscie mniej soczyste. Dlatego kiedy mam okazje wspomagam je borowkami lub jezynami. A w tym roku...zgdanijcie czym? Oczywiscie prawdziwymi jagodami :) Niebo w gebie!



Ja do nadzienia mojej focacci daje lyzke maizeny. Nie ma jej w tradycyjnym przepisie, ale wg mnie poprawia jej strukture. Wiazac soki nadzienia, samo ciasto lepiej wyrasta i duzo trudniej o zakalec. Radze tez, by piec focaccie na naoliwionej blaszce do pieczenia, wtedy spod wychodzi idealnie upieczony.

Zdjecia focacci na blaszce sa z zeszlego roku, pieczona z winogronami Teroldego. Pozostale dwa zdjecia to focaccia z dodatkiem jagod, ktora pieklysmy z moja Mama na sniadanie w sieprniu. Ta wersja z jagodami stala sie jej ulubiona i juz sie umowilysmy, ze sprobujemy upiec z samymi jagodami (mrozonymi) gdy przyjade na swieta. Juz sie nie moge doczekac! :)



A jesli macie dostep do moszczu to polecam zeszloroczny wpis o Sugoli. Czytajac moje zeszloroczne wywody moge powiedziec, ze nic sie nie zmienilo w ciagu roku (nawet Pola o tej samej porze chora ;). Te same problemy z pisaniem, taka sama ogromna ilosc przepisow i zdjec, ktore pewnie sie nigdy tu nie pojawia. Czy istnieja jakies przyspieszone kursy ukladania mysli w glowie i przelewania ich na papier???


Focaccia con uva

przepis podstawowy na focaccie:
500g maki chlebowej
1 lyzeczka drozdzy suszonych lub 12g drozdzy swiezych
1 lyzeczka soli
250g wody
4 lyzki oliwy z oliwek

winogrona czarne
oliwa z oliwek
cukier
1 lyzka maizeny

Wyrobic ciasto na focaccia laczac wszystkie skladniki (ja drozdzy swiezych nie rozpuszczam tylko krusze je do maki). Zosatwic do wyrosniecia, az podwoi objetosc. Wtedy podzielic ciasto na dwie czesci. Pierwsza rozciagnac na naolwionej blaszce do pieczenia, ulozyc na niej polowe owocow, opruszyc maizena, posypac cukrem i skropic oliwa. Na to ulozyc druga czesc ciasta rozciagnieta i zamknac dobrze brzegi. Na wierzch wysypac reszte owocow, posypac cukrem i polac olwia. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok. 30 minut, a najlepiej kontorlowac wizulanie, szczegolnie spod.

19 comments:

Polka said...

Eluś mam wrażenie jakby czas stanął w miejscu. Najpierw się cofnął o rok a potem się zatrzymał.
Jedyne czego żałuję że tak Ciebie wciąż mało.
Twoje wpisy i słowa (nie wiem czemu się uparłaś że nie umiesz pisać!) są tak naturalne i normalne, że naprawdę drugich takich ze świecą szukać.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że to się niedługo zmieni!

Twoja P. :*

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Elu to niesamowite, ja właśnie szykuję post z tą focaccią! Jak pisałam w poprzednim komentarzu, winogrona z domowego winobrania trafiły właśnie do tej focacci! Zakochałam się w niej, wczoraj znów piekłam i już czekam na jutrzejszą dostawę winogron, by znów ją upiec. Twoja wygląda cudownie!
Pozdrawiam serdecznie!

Amber said...

Wspaniały przepis! Piekę wkrótce.Po prostu kupię winogrona bezpestkowe.
Dzięki! Pozdrawiam.

Sisters4cooking said...

Niesamowita ta fociaccia! Z owocami nigdy nie piekłam :) Wkejam w zakładki do zrobienia wkrótce!

EVE said...

piękne zdjęcia! a focaccia wygląda wspaniale i pysznie!

cooking Marta said...

mniam! coz za fantastyczny pomysl, wlosi to maja najlepsze przepisy i zawsze proste :)

margot said...

aaaa Elu , jakie zdjęcia , jakie kolory
a ja mam radę na te pesteczki zawody , moja siostra upiekła raz mega ciasto z wiśniami ( z pestkami) i kręciliśmy nosem ,że pestki i wymyśliła zawody kto dalej wyplunie pestkę i zjedzone było w mig , w ogrodzie to się działo ,zęby nie było ,że tak w pokoju ....

dotblogg said...

wygląda przepysznie! szukałam pysznego przepisu na focaccie, wypróbuję ten przy okazji:)

pozdrawiam podziwiając fotografie
J.

CookingJ said...

super, muszę koniecznie wypróbować! Wygląda bardzo apetycznie i pobudza zmysły:) pozdrawiam!

Karmel-itka. said...

czarująca...
i te zdjęcia.
obłęd.

majana said...

Eluś, cóż za wspaniałości! Wygląda pysznie, ja jak widzę włoskie nazwy to już one same mi smakują ! :))
Pozdrowienia:)

Ela said...

Pola u mnie tak samo, tylko jestesmy o rok starsze :P

Anno :) czyli wiesz doskonale o czym pisze. Z ciekawoscia przeczytam czy masz takie same zdanie co ja na jej temat.

Amber koniecznie! :)

Sisters ja wprawdzie pozno dalam wpis i teraz do wielu owocow dostepu nie ma, ale na przyszly rok to radze pamietac o tym przepisie zeby wyprobowac, bo naprawde jest tego wart:)

Eve dziekuje Ci kochana!

Marto maja tych pomyslow jak wszysycy inni, a najlepsze dania to wychodza z biedoty po prostu, ale to na calym swiecie :)

Ala z rocznym opoznieniem ale jest wpis :D i wiesz co, tych pestek z winogron to nawet Bill nie wypluwa, bo sa malutkie, tymi z czeresni tak samo sie bawimy :)

Dotblogg ta jest wyjatkowa, bo jest na slodko. Ja na taka do pieczenia w domu najbardziej polecam Focaccia Barese, nie moze nie wyjsc i nie smakowac :)

Cooking czyli udalo mi sie pokazac na zdjeciu jaka jest z czego ogromnie sie ciesze. Pozdrawiam serdecznie!

Karmel-itko dziekuje! :)

Majanko jestes prawdziwa Italomaniaczka :)

Komarka said...

Elu, co za pomysł! A ja się zastanawiałam co zrobić z naszymi ogrodowymi winogronami (daleko nam do winobrania, ale kilkanaście ładnych kiści dojrzało :)) W końcu zjedliśmy na surowo, ale zapisuję przepis na przyszły rok :) Pozdrawiam jesiennie!

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Elu, tak jak obiecałam, zapraszam na focaccię z winogronami. Jest w nieco innej wersji, ale mam nadzieję, że nie odbiega zbyt od toskańskiego oryginału:)
http://kucharnia.blogspot.com/2010/10/przeamujac-fale-schiacciatta-con-luva-w.html
Pozdrawiam serdecznie!

buruuberii said...

Kurcze Ela, nie mialam pojecia ze mozna focaccie z winogronami... Dorwe jeszcze winogrona, zastanawiam sie glosno?

Gdybym nie wiedziala wpisu o winobraniu dalabym sobi ereke uciac, ze to znow jagody :D

Sciskam mocno!

Ela said...

Komarko :) jestem ciekawa czy Ci posmkauje :)

Aniu ide zobaczyc :)

Basiu nie mam zielonego pojecia, tu w niektorych miejscach jest dalej winobranie ;) no i sa jagody!!! hihihi nie doczytalas :P

buziaki!

Agnieszka said...

Jak ta focaccia apetycznie wygląda. Trochę sobie poczekam na jagody, jednak jak tylko się pojawią, zabieram się za to cudo! :)

buruuberii said...

No wiem Elu, ze pisalas o jagodach, ale w przepisie sa winogrona, wiec juz calkiem zglupialam coz to moze byc na zdjeciu :)))

Evitaa said...

Wspaniały placek, urzeka mnie jego prostota :)