Thursday, October 28, 2010



Przepis z ostatniej chwili tzn. przepis stary, ale przed chwila wykorzystany :) Mam nadzieje, ze normalne posty zaczna pojawiac sie juz niedlugo. Pozdrowienia!



Makaron z brokulami

Na jednej lyzce oliwy podsmazyc poszatkowany zabek czosnku i peperoncino. Dodac ugotowane al dente brokuly (tylko kwiaty). W wodzie z brokulow ugotowac makaron. Podsmazyc brokuly z przyprawami, posolic (jesli trzeba) i dodac tyle wody z gotowania makaronu ile trzeba by uzyskac kremowy sos. Odcedzic makaron, dodac do brokulow, podsmazyc chwile, az makaron polaczy sie z sosem. Posypac szczodrze pecorino.

-------------------------------------------------


Un post al volo! Saluti!:)

Pasta coi broccoli

In un cucchiaio di olio evo soffriggere uno spicchio d'aglio e del peperoncino sminuzzati. Aggiungere i broccoli lessati al dente. Nell'acqua dei broccoli cuocere la pasta. Saltare bene i broccoli con le spezie, salare e aggiungere un po' di acqua di cottura della pasta, quanto basta per ottenere una crema. Scolare la pasta al dente, versare nei broccoli, saltare per qualche secondo e servire con abbondante pecorino.

9 comments:

Beata Lipov said...

Oj pysznie u Ciebie! Chyba dziś u nas kolacja już zaplanowana...

Gosia said...

Ale cudny kolorek - bardzo energetyczne danie...

majana said...

To jest pyszne Elu!:))
Pozdrowienia:)

ewelajna said...

no, proszę..., prawie takie danie było dzis na drugie w pracy.. Ciepłe pozdrowienia:)

aga-aa said...

takie dania to mogę jeść na okrągło, więc dobrze ze przepis zamieściłaś :)

Gosia said...

Proste i pyszne :) :) Bardzo sie ciesze z zapowiadanego przez Ciebie regularnego bywania :):)
Usciski :)

ptasia said...

Elu, robię b. podobne, ale dodaję zamiast pecorino - mozzarellę podczas mieszania makaronu z sosem. A właściwie, to dawno tego nie robiłam :)

Ela said...

:D

Ptasiu ja baaardzo rzadko daje mozzarelle do makaronu (z patelni). Poza tym jesienia i zima prawie jej nie jemy, wiec i nie kupujemy.
A brokuly sie zaczynaja teraz wiec okazji bedzie duzo do przypomnienia sobie takiego smacznego dania :)

ciato marchewkowe said...

z przy domowej pigwy robie co roku sok. Jest pyszny ale te pesteczki przy obieraniu są wszedzie.