Tuesday, May 20, 2008

Clafoutis z czeresniami i migdalami



     Clafoutis to jeden z tych deserow, na ktore poszukuje od jakiegos czasu przepisu idealnego. Zawsze jest cos co mi nie pasuje, wiec probuje kazdy przepis jaki mi wejdzie pod rece. A ze dostalam pierwsze czeresnie (przyznam ze sa troche bez smaku), od razu zabralam sie za szukanie nowego przepisu. W poczekalni u lekarza wpadla mi w rece gazeta ze zdjeciem clafoutis, ktore po prostu musialam sprobowac. Wiec wracajac do domu ja zakupilam i od razu zabralam sie do pracy. Teraz moge oficjalnie oswiadczyc, ze moje poszukiwania zostaly zakonczone. Bardzo nam smakowal, co wiecej na wieczor robilam juz dla gosci drugi :-) Bardzo polecam, szczegolnie z wisniami musi byc pyszny...




Clafoutis z czeresniami i migdalami

- ok.600g czeresni
- 100g maki
- 1 ½ lyzeczki proszku di pieczenia
- 40g platkow migdalowych
- 3 jajka
- 50g cukru
- 200ml smietanki
- 100ml mleka
- szczypta soli
- maslo do wysmarowania formy
- cukier puder do dekoracji

     Czeresnie umyc, wydrylowac i przelozyc do formy do pieczenia wysmarowanej maslem (mozna zostawic kilka owocow na wierzch do dekoracji). Make z proszkiem przesiac, dodac cukier, jajka i szczypte soli i wszystko wymieszac trzepaczka na gladka mase. Zalac nia owoce, wierzch posypac platkami migdalow, a na nie czeresnie zostawione do dekoracji. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piec przez ok. 40 minut. Po wyjeciu i lekkim przestudzeniu posypac cukrem pudrem.
Zrodlo: VI.08 Cucina Moderna

17 comments:

Liska said...

Elu - jakie zdjęcia......
A ja z clafoutis mam tak, że raz je lubię, raz nie lubię. Sama nie wiem, czemu.

Bea said...

Ja tez ciagle poszukuje tego 'idealnego' clafoutis, wiec zachecona Twoim komentarzem chetnie wyprobuje i ten przepis :) Bardzo smakowite zdjecie!

Ela said...

Lisko ja tez tak mam. Pamietam bardzo dawno temu jedzony clafoutis, ktory smakowal wprost nieziemsko i odkad gotuje probuje dojsc do tamtego smaku, ale zazwyczaj to nie to. A ten przepis okazal sie strzalem w dziesiatke. Szczegolnie migdaly odgrywaja wazna role, bo daja chrupiacy element i swietnie podkreslaja smak czeresni.
Bea jak sie skusisz to daj znac, bo ciekawa jestem co myslisz :-)

Bea said...

Elu, a czy z tego przepisu clafoutis nie smakuje troche bardziej jak 'ciasto'? pytam ze wzgledu na proszek do pieczenia, bo przyznaje, ze clafoutis z proszkiem jeszcze nie robilam; ale moze to wlasnie temu efekt bedzie ciekawszy niz w 'zwyklym' clafoutis? ide dzis na targ, wiec jesli beda ladne czeresnie, to... :)

Notme said...

Witam moja imienniczke :)
Bardzo pysznie tu, ostatnim daniem slodkim jakie zrobilam bylo wlasnie clafoutis z czeresniami :) ale bez migdalow. Bardzo dobre danie i szybkie. Pozdrawiam SERDECZNIE!

Notme said...

Nie zauwazylam wczesniej, ale widze ze jestes w Firenze :) swietne miasto , tylko troche duze jak dla mnie ;).

Ela said...

Bea no wlasnie jest bardziej jak ciasto,tzn. jest bardziej zwiezle. Mi sie w iekszosci clafoutis wlasnie nie podoba taka galaretowata konsystemcja, to jest bardziej konkretne. A z tym proszkiem to mozna pewnie dac tylko lyzeczke, ale nie probowalam wiec wpisalam ile dalam.
Notme witam u mnie i zapraszam :-). Florencja jest malutka i bylo mi ciezko sie dostosowac na poczatku jako 'pannie z duzego miasta' ale teraz za nic nie zamienilabymm tej prowincjalnosci. Tym bardziej, ze mieszkam w idealnym punkcie: prawie na wsi, a jednoczesnie 5min od centrum :-)

margot said...

Pięknie wygląda ,jak kupię czereśnie
lub wiśnie to zrobię.

60n said...

Wyglada przepysznie :) Szkoda ze u mnie sezon czeresniowy dopiero za miesiac sie zacznie, ale z pewnoscia wyprobuje :) Pozdrawiam!

Anoushka said...

Ja tez tak mam z clafoutis - raz mi smakuje, a raz nie. I zupelnie nie mam pojecia dlaczego tak sie dzieje...
Chetnie wyprobuje podany przez Ciebie przepis, Elu. Tylko proszku do pieczenia dodam mniej, bo my sie z proszkiem bardzo nie lubimy ;)

notme said...

Kurcze hehe jesli dla Ciebie florencja malutka tzn ze w Pl mieszkalas w duuuzym miescie... Ja mieszkalam w malym w Polsce a tu na wsi , ale bardzo milo tu :). Florencja za to jak dla mnIE za duza :) ale godna zwiedzenia.

karolcia said...
This comment has been removed by the author.
karolcia said...

Przepiękne zdjęcie Elu, clafoutis w Twoim wykonaniu wygląda po prostu bosko!!! Od razu ma się ochotę spróbować ;)

Bea said...

Zrobione! Przepyszne! aczkolwiek dalam troszke mniej proszku :)
Dziekuje za przepis Elu.

Ela said...

Dobrze zrobilas Beo z tym proszkiem. Ja dzis zrobilam z truskawkami i ananasem, dalam niepelna lyzeczke i zupelnie wytarczylo. Bardzo sie ciesze, ze Wam smakuje :-)

cudawianki said...

u nas niestety czeresnie maja takie ceny, ze z wyrzutem sumienia jem je gole, ale ten deser strasznie mi sie podoba!! chyba zbankrutuje!! ;-)

wedelka said...

Witam :) Clafoutis zrobiłam kilka dni temu. Smakowało nam, choć na kolana nie powaliło. Dziękuję za przepis i pozdrawiam :)