Wednesday, May 28, 2008

Aperitif c.d.




     Ja nadal w tematach stricte ‘aperifitowych’. Pyszne pierozki, swietny koktail: w takim zestawieniu nikt nie ma prawa wrocic do domu nieszczesliwy ;-) Pierozki raczej powinny sie nazywac pierogi, bo zrobilam dosyc duze, ale po raz kolejny sie przekonalam, ze taka forma jest idealna. Nie znika z talerzy w szalenczo szybkim tempie, co jest moja trauma, bo jestem z tych co lubia gotowac ale tylko i wylacznie pod warunkiem, ze nie musza spedzic przy tym zbyt wiele czasu.

Pierozki z ciasta fillo ze szpinakiem i feta

- ciasto fillo
- szpinak
- cebula
- czosnek
- feta
- 2 lyzki masla do nadzienia
- maslo rozpuszczone do smarowania ciasta
- sol, pieprz, peperoncino

     Cebule drobno pokroic i podsmazyc na 2 lyzkach masla, dodac umyty szpinak i przesmazyc poki nie zmieknie, doprawic do smaku i zostawic do przestygniecia. Fete pokroic w kostke i dodac do farszu. Ciasto fillo pokroic (ja tne nozyczkami) na paski szerokie ok. 10 cm, posmarowac maslem, nalozyc po czubatej lyzce farszu, i zwijac czesc z farszem zakladajac jak trojkat. Ulozyc na blaszce do pieczenia wylozonej papierem, posmarowac pierozki dodatkowo maslem i wstawic do piekarnika. Piec, az beda zlote.


Limonetto

- 1/3 ginu
- 1/3 limoncello
- 1/3 wytrawnego wermuthu
- plasterki cytryny
- lod

     Do szklanek wsypac lod i wlozyc plastry cytryny. Do dzbanka wlac gin, limoncello i wermuth, zamieszac i przelac do szklanek. Uwaga! W zaleznosci od limoncello koktail moze byc za slodki na aperitif, wtedy polecam dodac wiecej ginu, lub zeby rozrzedzic procenty dodac wody sodowej (lub wody bardzo gazowanej)

6 comments:

Bea said...

Elu, Twoj przepis na koktajl jest w sama pore, gdyz zastanawialam sie ostatnio jak ewentualnie 'inaczej' spozytkowac limoncello; teraz juz wiem :)

Małgosia.dz said...

Bardzo, bardzo podobają mi się te pierożki. Głównie ze względu na szpinak! :)

Bernadetta said...

Nadzienie szpinakowe to jedno z moich ulubionych , tym bardziej , że można je robić w różnych wersjach , z fetą , piniolami, pomidorami, ricottą ...lista jest długa a wszystkie wersje pyszne.
Na limonetto się piszę jak najbardziej :)

margot said...

ciasto filo u mnie jest nieosiągalne ,ale jakbym użyła to strudlowe(takie jak do strudla z jabłkami) cienkiego jak papier ,chyba mogłoby być ?
Bo piękne zdjecie i farsz taki smakowity

Ela said...

Margot strudlowe byloby idealne. A jak nie chce ci sie robic to moze byc tez francuskie, wtedy tylko trzeba kroic kwadraty i skladac na pol, bo warstwa na warstwie raczej sie ladnie w srodku nie upiecze.

margot said...

Elu ,mi chyba z tym strudlowym będzie lepiej smakować i wizualnie piękniej tak pozawijane
A ciasto strudlowe fajna zabawa i satysfakcja jak tak pięknie robi się przejrzyste pozdrawiam