Saturday, May 24, 2008

Aperitif z ostatniej chwili;-)



     Zrobilo sie goraco, a w takich temperaturach zycie towarzyskie nie tyle odzywa co zdecydowanie sie nasila ;-). Wiec do lask wraca aperitif i  wszystkie szybkie, lekkie dania nadajace sie do zlapania w reke. I takie sa te maly tarty. Pomysl wzielam ze starego numeru Sale&Pepe, wiem ze kiedys cos w miare podobnego tam widzialam tylko nie wiem kiedy. Ich superzaleta jest, ze przygotowanie to doslownie kilka minut (szczegolnie gdy zostanie kilka szparagow z obiadu). Tarty sa przepyszne, lekkie i orzezwiajace. Zostaje tylko wyprobowac z innym warzywami, choc przyznam ze te ze szparagami sa tak ladne, ze staja sie uczta takze dla oczu.


Tarty z serem i szparagami

- ciasto francuskie
- ok. 150g ricotty
- ok. 80g parmezanu
- skorka starta z duzej cytryny
- szparagi
- sol i pieprz
- oliwa z oliwek

     Szparagi umyc, odlamac konce, jesli sa dosc duze to obrac dol, ktory moze byc dosyc wloknisty. Gotowac w osolonej wodzie przez ok. 4 minuty. Przekroic je wzdluz na pol. Ricotte wymieszac z parmezanem, skorka z cytryny i doprawic do smaku. Ciasto francuskie pokroic w prostokaty, nalozyc po dwie lyzki nadzienia i lekko je rozsmarowac. Nastepnie ulozyc szparagi i skropic wszystko oliwa. Wstawic tarty do piekarnika na ok 15min, 180 stopni. Podawac cieple lub zupelnie wystudzone. Idealne na piknik.

11 comments:

margot said...

Pięknie sie prezentują te tarty !
Elu ,ja z wielka chęcia bym sie u Ciebie stołowała ,gotujesz ,pieczesz same pyszności

Bea said...

Sliczne! ja czesto robie cos podobnego, lecz jeszcze mniejsze, takie typowo 'fingerfoodowe' :) Zdecydowanym plusem jest to, ze za kazdym razem mozemy otrzymac cos zupelnie innego : danie na piknik, aperitif czy szybka kolacje :)
Ze szparagami jeszcze nie robilam, dobry pomysl.

Ela said...

Ja tez robie zawsze takie male, dlatego tak ze szparagami zapadly mi w pamiec :-) Ale musze przyznac, ze to w sumie fajny pomysl takie wieksze, bo mniej pracy, i znikaja troche wolniej co jest wazne przy 'moich glodomorach' ;-) Nie ma chyba nic gorszego dla mnie, jak sie napracuje, a potem wszystko znika w 2 minuty...

Małgosia.dz said...

Aaaaaale fajne!
Ostatnio robiłam szparagi zamknięte w cieście francuskim, ale ten pomysł z cyklu "pokaż kotku, co masz...ekhmm...na zewnątrz" ;-)) i z dodatkiem ricotty, bardzo mi się podoba. :)

Agnieszka said...

Te tarty sa urocze, a zdjecie powalajace!!! Ja , w przeciwienstwie do Was, rzadko robie finger food, bo irytuje mnie naklad pracy przy tych malenstwach. Ale skoro piszesz Elu, ze robi sie migiem, to moze jednak sie skusze...

mysza klapsiara said...

Piękne zachęcające zdjęcie. Muszę wypróbować. Skoro robi się szybciutko, to propozycja w sam raz dla mnie.

Anoushka said...

Bardzo fajny pomysl.
Jak znalazl na wieloosobowa impreze :)

Liska said...

Piękne:)

Casia said...

są prześliczne! wiosna na talerzu :)

notme said...

mmmm smaczne :)

Anonymous said...

It is my first message here, so I would like to say hallo to all of you! It is really pleasure to go your community!