Sunday, April 13, 2008

Brioche Reinharta



     Tatter namowila mnie i Benie na upieczenie brioszek na pozne niedzielne sniadanie. Odkad znalazlam przepis dla mnie idealny nie wyprobowalam zadnej nowej receptury na ta fancuska delicje, dlatego pomysl bardzo mi sie spodobal. Brioche ta jest naprawde dobra. Bardzo puchata i maslana. Zupelnie nie slodka, wiec odradzam posypanie cukrem- wtedy idealnie beda pasowac takze slone dodatki.


Brioche z przepisu Reinharta

Sponge:
- 65g maki moze byc Manitoba albo inna mocna maka chlebowa
- 2 lyzeczki drozdzy instant
- 115g mleka pelnego, letniego (ok.35-38C)

Wymieszac i zostawic na 45 minut, albo az urosnie i opadnie, gdy pukniemy w miske.

Ciasto wlasciwe:
- 5 jaj, ma byc ok. 235g
- 390g maki jak wyzej
- 2 lyzki cukru
- 1 1/4 lyzeczki soli
- 225g masla w temp. pokojowej

- jedno jajko ubite, az sie spieni do smarowania

     Gdy sponge wyrosnie odpowiednio to dodajemy do niego jajka i ubijamy. W innej misce nalezy wymieszac make, cukier i sol, wsypac to do jaj i sponge i wymieszac. W trakcie mieszania dodawac po cwiartce masla i bardzo dobrze wymieszac, wygniesc. Ciasto jest gladkie i bardzo miekkie. Teraz ciasto zaoliwic, wrzucic do miski i przykry i wstawic do lodowki na cala noc. Nastepnego dnia wyjac z lodowki i gdy bardzo zimne uksztaltowac (gdyby sie ogrzalo za szybko to znow wsadzic do lodowki) ukladac w naoliwionych blaszkach i wyrastac 1 1/2- 2godziny. Delikatnie posmarowac wierzchy jajem, i znow przykryc i zostawic na 15-30 minut. Piec w 180 stopniach duze bochenki, ok 35-50 minut. Wyjac z pieca i blaszki i studzic, min. 20 minut zeby wnetrze moglo sie ustabilizowalo.

2 comments:

Liska said...

Ale zdjęcie!!! wow wow wow :)

Ela said...

:-*