Saturday, September 11, 2010

Bylo sobie lato...




Mam kilka wolnych dni (az trudno w to uwierzyc) tyle pracy w ogrodzie, a ja leze w lozku. Ciagle pada i jedyne co przywoluje mi usmiech na buzi to podgladanie Basi ;) i zdjec z lata. I jeszcze skype ;) Zeby bylo w temacie: upieklysmy z Hania sponge cake, posmarowalysmy kremem cukierniczym i obsypalysmy tona jagod. Zawsze rzeczy najprostsze na najlepsze ;)

Milego weekendu!

10 comments:

Gospodarna narzeczona said...

A tak była jesień, jest lato. Ale też leżę w łożku ;-) Odpoczywaj Elu.

ewelajna said...

Elu - tak najprostsze cieszy najbardziej:) Pozdrawiam Cię mocno i dobrej nocy:)

Gosia said...

fajnie,ze choc na momencik wpadlas....nie od dzis wiadomo,ze najprostsze okazuje sie najlepsze....
Pozdrawiam i pogodnej jesieni zycze :)

atina said...

Elu odpoczywaj, a ciasto wygląda pysznie:) proste zawsze najlepsze:)

majana said...

Elu Kochana odpoczywaj i ciesz sie wolnymi dniami:)
Piękne zdjęcie,jak zawsze:)
Uściski:**

Liska said...

Zawsze trafi Ci się jakaś boska modelka :)
Całusy, Elu!

buruuberii said...

No Ela, wreszcie masz wolne dni - ciesz sie nimi do woli :))

A przyzasz sie panienka ile to tych jagod zakupilyscie? :))

Sponge cake crostat nie przebije!
:**

Ela said...

tu lato wroci na pewno, tylko ja juz nie bede miala wtedy wolnego ;) dziekuje za wszystkie usciski :)

Lisko jedyny model na ktorego moge liczyc to Bill, reszta jest bardzo kaprysna ;) Calusy!

Basiula nie przyznam sie bo nawet dokladnie nie wiem, cena zacmila mi swiadomosc... dwie duze miski, baaardzo duze miski;) nawet pierogi udalo nam sie zrobic, hihihi
i zgadzam sie: crostata jest zawsze najlepsza :D buziakow sto!

buruuberii said...

Ty wiesz Ela, to juz nawet nie smiem myslec o cenie, ale wiesz po siedmu latach to bym chyba kazda cene zaplacia :D Buziakow moc crostatowych :*

Tilianara said...

Elu, a ja ten Twój krem cukierniczy robię i robię i zakochana jestem w nich dokumentnie :)
Miłego wolnego, odpocznij :*