Tuesday, November 17, 2009

Ciasto lub babeczki marchewkowe od Severino / Torta o tortine di carote di Severino



Chorobsko prawie poszlo sobie precz, nadrabiam wiec pracowe zaleglosci i korzystajac z baaardzo nudnego spotkania pokaze Wam cos co juz bylo, ale co warto przypomniec.
Na poczatku pisania bloga pojawil sie przepis na ciasto marchewkowe. Autorem jest Severino Motalli, cukiernik z Teglio, ktory jest prawdziwym mitem w mojej rodzinie. Kiedys bym napisala wloskiej czesci rodziny, ale teraz takze moja bratanica Hania poznala uroki Severino i jego zony i przez cale dwa sierpniowe tygodnie nie chciala jesc sniadania w innym miejscu :) Ja w miedzy czasie z Severino sie zaprzyjaznilam, bylam nawet fotografowac go podczas pracy. Wycalowalam go za to marchewkowe cudo (od Beni tez) no i sprobowalam oryginalu i wiecie co? Ta moja uproszczona wesrsja jest duzo lepsza :) Jedyna tym razem zmiana to olej zamiast masla, zeby mogli je jesc takze ci ze alergia na mleko. Dla nich tez niektore babeczki zostaly polane pomaranczowym lukrem. Obie wersje sa pyszne (choc przyznam, ze ta z kremem serowym dla mnie wciaz jest najlepsza).
Marchewki marcepanowe przywiozlam ze Szwajcarii, maja ich tam duzy wybor :)

Poprzedni wpis znajdziecie tutaj



Ciasto marchewkowe od Severino

- 100g masla lub 75g oleju
- 200g cukru
- 200g mielonych migdalow
- 1 jajko+ 1 zoltko
- 100g maki
- 2 plaskie lyzeczki proszku do pieczenia
- 300g startej na malych oczkach marchwii

Wszystkie skladniki dokladnie zmiksowac w podanej wyzej kolejnosci. Przelac do tortownicy 22cm wysmarowanej maslem i wysypanej platkami migdalowymi albo cukrem i piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni do suchego patyczka.

Lukier z Philadelphii

- 160g serka Philadelphia
- 2 lyzki masla
- cukier puder (tyle by powstala gladka, niezaslodka konsystencja)

Wszystko dokladnie utrzec i rozsmarowac na ciescie. Mozna takze przygotowac lukier wczesniej i schlodzic go w lodowce.


*** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** *** ***


Questi ultimi giorni ero completamente stesa dall'influenza, ma ora piano piano sto recuperando. Per tirarci su ho preparato delle tortine di carote, sulla base della ricetta di Severino Motalli, pasticcere di Teglio, che è un vero mito nella mia famiglia. La torta originale ha un guscio di pasta frolla, sempre preparo senza. Poi non mi immagino la torta di carote senza una glassa di formaggio cremoso. Si sposano così bene... :) Pero se avete amici con intolleranza ai latticini, potete ricoprire i tortini (o la torta) con una glassa all'arancia. Le carotine di marzapane le ho trovate in Svizzera.



Torta di carote di Severino

- 100g di burro o 75g di olio
- 200g di zucchero
- 200g di mandorle macinate
- 1 uovo + 1 tuorlo
- 100g di farina
- 2 cucchiaini rasi di lievito per dolci
- 300g di carote grattugiate finemente

Mescolare tutti gli ingredienti nell'ordine sopra esposto. Versare l'impasto in una tortiera di diametro 22 cm, precedentemnte imburrata e ricoperta di fiocchi di mandorle oppure zucchero. Cuocere al forno riscaldato a 170g finché non è abbastanza asciutta dentro (prova stecchino).

Glassa al formaggio Philadelphia

- 160g di formaggio Philadelphia
- 2 cucchiai di burro
- zucchero a velo, circa 2 cucchiai (ma dipende dal proprio gusto)

Ammorbidire formaggio e burro a temperatura ambiente, poi montare tutto insieme fino ad ottenere una glassa bella spumosa. Prima di spalmare sulla torta si può raffreddare la glassa in frigorifero.

30 comments:

Agata said...

W prawdzie nie znam Severino, ale skoro robi takie pyszności - też go lubię!:)

lisiczka_bez_kitki said...

Boskie te marcheweczki! A ciasto marchewkowe kocham i... dobrze, że o nim przypomniałaś :)

Pozdrawiam!

A. said...

to ja sobie też zrobię takie babeczki, co prawda marchewkowego ciasta nigdy nie jadłam, ale uwielbiam wszystkie ciasta z mielonymi migdałami :)))

a marchewki urocze :)

pozdrawiam!

Ewa said...

Babeczki wygladaja bardzo marchewkowo :0 Ale i patera zrobila na mnie wielkie wrazenie :D

wiosenka27 said...

Wspaniałe babeczki:)

Monika. L said...

Jak miło poczytać takie historie.
Jeszcze poproszę :)
Z chęcią ogromną spróbuję nowego przepisu na ciasto marchewkowe.

Babeczki pięnie wyglądają.
Zdrówka :)
U nas też wracamy powoli, zaległości milion i czasu ciut mało.
Ale, z uśmiechem :)))

Pozdrawiam ciepło
M.

atina said...

Wyglądają pysznie, a te marchewki - oj chyba pojadę po nie do Szwajcarii;)))

Kaja said...

Aż mnie naleciała ochota na coś słodkiego.. znowu ;) Na pewno spróbuję, jakaś okazja zawsze się znajdzie :D

Marcheweczki, spróbuję ulepić sama, zawsze chciałam spróbować :)

Gosia said...

Swietne te babeczki sa,slicznie sie prezentuja!!! w De tez mamy takie sliczne marcepanowe marcheweczki :) :),masz piekna etazerke !!!
Pozdrawiam :)

maja m.miusow said...

piekne! uwielbiam ciasta marchewkowe, glownie za to,ze sa takie bezproblemowe,nie moga sie nie udac;)

poswix said...

Będę nieoryginalna, ale muszę pozachwycać się nad marcheweczkami. Są takie śliczne i urocze... Żal jeść te babeczki. :-)

majana said...

Mniam! Cudowne i babeczki marcheweczki. Szkoda,ze u nas takich nie ma. Cudne!:)

Mergherita said...

Proprio stamattina cercavo qualcosa alle carote che non fosse la classica carote/cocco/cioccolato. Questa mi ispira molto! Grazie :)

Tilianara said...

Elu, ja ubóstwiam marchewkowe i dyniowe ciacha więc już sobie zapisuję ten przepis genialnego cukiernika :))) A marcheweczki piękne :)

Mimmi said...

La versione muffin con le carotine individuali la trovo piú invitante. Il pericolo peró é che spariscano piú velocemente ;-)
Bellissime foto, come sempre!!

Małgosia.dz said...

Elu, a ja ciasto marchewkowe od Severino świetnie pamiętam, bo piekłam z przepisu, który kiedyś na blogu podawałaś. :) I pamiętam, że niesamowicie mi smakowało. :)

Olciaky said...

Jejka,
ale boskie marchewki:)
Prześliczne!

Ela said...

Prawda, ze caly urok w tych marcheweczkach? :) Na szczescie sama babeczka nie rozczarowuje, a wrecz przeciwnie :)

Pamietam Malgosiu, i pieklas w dodatku w skorupce z kruchego ciasta, czyli jak Severino :)

Mergherita la versione "classica carote/cocco/cioccolato" non la conosco ma mi sembra un connubio perfetto. Sai dirmi qualcosa di più? Sono molto curiosa :)

Mimmi anche io adoro le forme piccole, sono proprio deliziose :) Grazie mille :)

aga-aa said...

już mi się podoba: migdały, marchewka i serek "Filo" ;)
a te marcheweczki są śliczne!

Anoushka said...

chodziło za mną ciasto marchewkowe... wygląda na to, że mnie w końcu złapało ;)

buruuberii said...

Och Ela u Ciebie to czlowiek ni emoze nacieszyc oczu :-) Walsnie Ania namowila mnie na dyniowe, a na koncu wpisu podala, ze i tak marchewkowe lepsze. I ciagle nie mam ulubionego, Ty to masz dar mne mobilizowac, wiec zapewne niebawem, teraz takie marchewki to rozswietlilyby mi wieczory.
:*
PS. TAki pan Severino to skarb, ze tez on tylko u Was...

Ela said...

Aga ja ostanio kapuje z opoznieniem ale rzeczywiscie Filo ;)

Anoushko, a ja jak robie jakiekolwiek ciasto zawsze mysle o Tobie jak dodaje proszek do pieczenia :) I powiem Ci, ze tu dalam niecala lyzeczke i wyszly bardzo wilgotne, ale przepyszne, wiec smialo mozesz dawac duzo mniej :)

Basiu taki dar to niemala rzecz :) A taki Severino to pewnie wszedzie jest ale male miejscowosci maja to do siebie, ze bardzo latwo sie zaprzyjaznic z mieszkancami:) Wiec trzeba tylko sie rozgladac :) Buziaki!!!

L'oca bonga in cucina said...

Ciao capito qui per la prima volta e certemente ci tornerò!! Complimenti, buonissimi questi dolcetti e bellissime le foto!
Sei bravissima!! A presto ciao Arianna

Julia said...

prosze powiedz mi jaki jest czas pieczenia/temperatura pieczenia wersji babeczkowej? Twoj blog jest oszałamiający, piekne zdjęcia i przepisy z wielką klasą.

Ela said...

Arianna, solo ora vedo tuo commento. Grazie mille e sentiti sempre benvenuta! :)

Julio dziekuje Ci za tak piekne slowa :) Babeczki najlepiej piec ok. 15-20 minut, a potem kontrolowac patyczkiem. Moj piekarnik jest bardzo agresywyny i zwykle moj czas pieczenia malych rzeczy jest duzo krotszy, moje babeczki byly gotowe po 12 minutach. Jedynie co chcialam podkrelic, to ze one sa dosyc ciezkie wiec patyczek bedzie wychodzil wilgotny, ale nieoblepiony ciastem. Pozdrawiam serdecznie!

Julia said...

dziekuje, piekłam około 20 minut, wyszły wspaniałe, zabrakło mi trochę migdałow (zobaczyłam tylko w przepisie pobieznie, z ebeda potrzebne i zdawalo mi sie, że dwa opakowania w zupelnosci wystarcza, a tu niespodzianka, ze az tyle potrzeba), ale uzupeleniłam mąką, następnym razem lepiej się przygotuję i spodziewam się jeszcze wilgotniejszego i cięższego ciasta. Fajna baza, ma nadzieję, że nie sprofanuję przepisujakimis dodatkami smakowymi typu skórki cytrusów czy przyprawy korzenne? Pierwszy przepis, który osmielilam sie wyprobować z tego bloga i okazał się fantastyczny, po świetach ruszamdo nowych eksperymentów:)

Ela said...

Julio bardzo sie ciesze, ze Ci posmakowaly :) Po to sa przepisy, zeby ewaluowaly :) Ja np. tne cukier o polowe, a raz zrobilam je z masa marcepanowa zamiast migdalow. Natomiast jedna z bloggerek przygotowala to ciasto z dynia zamiast marchewki, orzechami wloskimi zamiast migdalow i z duza porcja korzennych przypraw :) I podobno wyszlo rownie wspaniale. Zapraszam i pozdrawiam serdecznie :)

Kaja Lelonek-Laber said...

Marcheweczki wyglądają słodko!

Anonymous said...

I have to show mу affection for youг kinԁneѕs in supρort of pегѕonѕ that really want
assistаnсe wіth the areа.

Your very own commitmеnt to passing the message all-around
appearѕ to be ρretty functіonal and haѕ enablеd guуѕ just
lіke me to аchiеve theіr objectives.
Your amazing usеful instruсtіοn indicates much tο me and far more tо my offісe сolleаgues.
Mаny thanks; from аll οf us.

Αlѕo visit mу web blοg opowiadania erotyczne mama

Anonymous said...

My wife and i have been now fortunate when
Louis could carry out his survey using the ideas he had out of your web page.
It is now and again perplexing to simply be offering
tactics some other people have been trying to sell. We understand
we now have you to thank because of that. The specific illustrations you made, the straightforward blog navigation, the friendships your site give support to engender - it's many incredible, and it is leading our son in addition to the family believe that the idea is pleasurable, which is certainly particularly pressing. Many thanks for the whole thing!

Here is my page; inwendig onderzoek sexverhalen (www.abprojectmanagement.nl)