Wednesday, February 18, 2009

Salatka ze szpinakiem, feta i grillowanymi warzywami




Szarobure dni poszly w niepamiec. Dni sa coraz dluzsze i zachodzace slonce znow smieje sie prosto w okna mojej kuchni. Jedyny zapach jaki czuje to jasmin, to wlasnie nim pachnie Florencja wiosna i choc krzewy nie maja jeszcze nawet pakow moja podswiadomosc jest silniejsza :)Wprawdzie codziennie rano przerazliwe zimno mnie otrzezwia i na przerwach pije goraca czekolade, ale kiedy wracam do domu i wchodze do kuchni znow sie gubie i gotuje same lekkie potrawy :) Mysle tylko o tym, ze juz za miesiac bedzie mlody groszek, bob i truskawki. Juz sie nie moge doczekac. A poki co ciesze sie tym co juz moge znalezc na straganie lub w nowoodkrytym supermarkecie Bio (w koncu!!!).

Dostalam kilka maili w sprawie baklazanow perelek, o ktorych pisalam w zeszlym tygodniu i pomyslalam, ze dobrze napisac takze tutaj to co napisalam juz w komentarzach: Baklazany te pochodza z Sycylii i wlasnie dostaly znaczek Chronione Oznaczenie Geograficzne (wl. IGP) pod nazwa Minimelanzana Perlina di Comiso czyli Minibaklazan Perelka z miasta Comiso :) i wlasnie jest na nie sezon ( z czego niezmiernie sie ciesze :) ) Niestety nie wiem, czy sa gdzies dostepne w Polsce :(


Salatka ze szpinakiem, feta i grillowanymi warzywami

- 100g fety
- 100g mlodego szpinaku
- baklazan (ja uzylam 200g minibaklazanow)
- 1 cukinia
- 1 papryka
- sok z limonki lub cytryny
- oliwa z oliwek
- sol i pieprz


Cukinie, baklazana i papryke pokroic na cienkie plasterki i zgrillowac (na grillu elektrycznym lub patelni grillowej). Szpinak umyc i osuszyc. Fete pokruszyc. Tak przygotowane skladniki wymieszac w duzej, salatkowej misce, doprawic sola, pieprzem sokiem z limonki i oliwa z oliwek. Dla dwoch osob.

12 comments:

aga-aa said...

znów kusisz, oj znów ;)

Ewa said...

Prezentuje sie pysznie.

majana said...

Och, jakż eja Ci tej Florencji zazdroszczę, masz ją na co dzien :)) Danie cudowne! Uwielbiam takie pyszności - cukinia, feta, bakłażan, mniam! :))
Prześliczne zdjęcia !

Glimmer said...

przepysznie wygląda!

Gosi@ said...

bardzo smakowicie wyglada :))

lisiczka_bez_kitki said...

Pycha... Taka ilość smacznie 'potraktowanych' warzyw w trakcie zimy to bardzo bardzo kusząca propozycja. I ten sok z limonki i cytryny... na pewno nadaje charakter. A ser feta to po prostu uwielbiam! Wspaniale wygląda!

Tereska said...

truskawki już za miesiąc ... choć wiem że nie ładnie - zazdroszczę ;) u nas dopiero w czerwcu;
nie mówiąc już o tym, że wiosny póki co nie widać za to zima w pełni :)
pozdrawiam :)

Ela said...

Wyglada i tak smakuje :) Bardzo sie ciesze, ze sie podoba :)

Majanko nic tylko pakowac walizki na lato... Szkoda, ze to wcale nie takie latwe, co? :(

Teresko nie ma czego zazdroscic, bo te polskie odmiany sa duzo lepsze w smaku wiec warto poczekac :)

margot said...

Elu,co za piękne zdjęcie
Wiesz ,że ja później mam ochotę na te chemiczne nowalijki jak tak się u ciebie na te pyszności:D
Aby do wiosny....

Ela said...

Ala chemicznym nowalijkom zdecydowanie nie. No i prosze na mnie nie zwalac winy tylko na wiosne, hihihi

majmily's said...

To jest cudowne! Kolorowe, lekkie, świeże, wiosenne. Wygląda obłędnie. Zazdroszczę tylko trochę produktów i ... tych truskawek w marcu;))

Anonymous said...

Sehr interessant!