Monday, June 9, 2008

Kalmary z makiem


  


    Ostatnio na jednym z przyjec jako aperitif zaserwowano smazone kalmary obtoczone w maku. Przyznam, ze nie moglam sie nadziwic, ze te dwa produkty moga tak bardzo do siebie pasowac. Wprawdzie maku bylo tyle, az zgrzytal pomiedzy zebami, ale samo polaczenie ich smakow bylo (przynajmniej dla mnie) zaskakujace. Niestety nie odniosly zbyt duzego sukcesu: po pierwsze mak we Wloszech niezbyt dobrze sie kojarzy, po drugie pierwsi ktorzy sie skusili desperacko zaczeli szukac wykalaczek (bez sukcesu zreszta) ;-). Pomysl na przekaske trafiony w dziesiatke, miejsce jej serwowania- zdecydowanie nie.
     Dlatego, gdy pomylono moje zakupy i dostarczono mi do domu ogromny worek pierscieni kalmarowych (Caly kilogram! Co ja mam z tym zrobic?? ) od razu sobie przypomnialam o maku. Zmienilam tylko troche sposob przyrzadzenia, bo mak wymieszalam z maka co wyszlo na dobre i dla smaku i dla ich wygladu. Moj osobisty wyjadacz tego co smazone byl w siodmym niebie, a mi zostalo jeszcze 900g pierscieni do zuzycia...;-)

  
Kalmary w makowej otoczce

- kalmary (moga byc swieze: pokrojone na pierscienie ok 2cm, albo mrozone: wsypac kalamary do miski z zimna, posolona woda i sokiem z cytyny i zostawic na 30 minut)
- 2 lyzki maki
- 2 lyzki maku
- olej do smazenia
- cytryna
- sol i pieprz

     Kalmary osuszyc. Do worka wsypac make i mak i przyprawy i wymieszac. Wlozyc kalamary i mocna potrzasnac, by oblepily sie mieszanka. Smazyc na dobrze rozgrzanym oleju przez ok. 3 minuty. Skropic sokiem z cytryny.

2 comments:

Małgosia.dz said...

Elu, nie narzekaj. ;-) Jestem pewna, że i te pozostałe znikną w oka mgnieniu. :)

Ela said...

No nie znikaja, bo nie mam kiedy gotowac ;-) A czasu juz nie wiele...