Sunday, November 4, 2007

Krakersy



     Wraz z jesienia nadszedl czas na dluzsze przebywanie w domu i czestsze przyjmowanie gosci. Jak juz kiedys pisalam uwielbiam idee apertifu i kolacji na stojaco. Czesto robie tartinki na krakersach z przeroznymi dodatkami i tym razem postanowilam upiec je sama. Bardzo nam smakuja. Warto posypac je makiem i sezamem, ale sukces duzy za kazdym razem maja takze te posypane kminem lub slodka papryka. W nawiasach podaje zamienniki dla osob z nietolerancja laktozy. Oczywiscie nie moglam sie oprzec i uzylam mojej nowej cudnej foremki ;-)



Krakersy serowe

- 150g masla (margaryny) w kawalkach
- 150g maki
- 150g parmezanu (pecorino) startego
- 1 zoltko
- sezam, mak lub przyprawy do posypania

     Make wymieszac z serem. Dodac maslo i rozetrzec wszystko, az bedzie mialo konsysytencje bulki tartej. Nastepnie dodac zoltko i szybko zagniesc, zawinac w folie i wlozyc do lodowki na 30-60 minut. Na wysypanej maka powierzchni rozwalkowac ciasto na grubosc ok. 1cm. Wycinac karekersy w ulubione ksztalty, ukladac na blaszce wylozonej papierem do pieczenia, posypac wybranym dodatkiem i piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 20 minut. Studzic na kratce.

9 comments:

meslor said...

Hey, ma questi posso mangiarli pure io! E sembrano veramente appetitosi! Sono pure griffati ^^

Bea said...

Elu, jak zwykle smakowite! pochwal sie tez foremka! ;-)

Malgosia.dz said...

Elu, masz foremki z wytłoczonym "my best food"? A skąd takie cuda?

Ela said...

Dostalam w prezencie;-)

evenka said...

Niesamowite - podpisane ciasteczka :-) Ja też chcę takie ;-)

Bernadetta said...

Zawsze byłam bardziej "słona" niż "słodka" , więc takie przekąski są dla mnie idealnym towarzystwem przy oglądaniu tv :)

Ela said...

Evenko rozejrzyj sie , pewnie je gdzies znajdziesz. Wiesz, we Wloszech praktycznie nie ma wyboru foremek i dekoracji wiec jak tu znalezli to u Ciebie tym bardziej powinno byc :-)

Bernadetto polecam te krakersiki, pyszne sa... ;)

Tatter said...

Fajne wygladaja z napisem, smakuja pewnie wybornie!

evenka said...

Zapewne gdzieś tam można znaleźć , ale jakoś nie miałam szczęścia żeby natrafić nawet na takie zwyczajne foremki. Ostatnio pojawiły się tylko "sezonowe" , w kształcie dyni , nietoperzy i innych takich ;-)