Monday, May 4, 2009

Truskawki z wedzona szynka



Przyznaje sie bez wstydu. Odkad pojawily sie prawdziwe truskawki chodze z ciaglym bolem brzucha z przejedzenia ;) I nawet nie probuje nic z nimi robic, najpierw trzeba zaspokoic caloroczny glod;) Jedynie do czego moge zmusic, to obwinac je plastrem wedzonej szynki i skropic octem balsamicznym. Pracy bardzo malo, a tak ubrana truskawka staje sie swietna lekka przekaska. Polecam takze ananasa w tej wersji :)



Truskawki z wedzona szynka i octem balsamicznym

- truskawki
- wedzona szynka
- ocet balsamiczny (jeszcze lepiej jego redukcja)

Truskawki umyc i osuszyc. Obwinac wokol kazdej cieniutki plaster szynki wedzonej (by lepiej sie trzymalo spiac wykalaczka). Skropic calosc octem balasmicznym albo jego redukcja (wystarczy gotowac na bardzo malym ogniu ocet balsamiczny, az wyparuje okolo polowa plynu, w ten sposob powstanie gesty sos). Serwowac natychmiast :)

13 comments:

evenka said...

Truskawki z szynką i octem powiadasz...? Jeszcze o takim zestawieniu nie słyszałam , choć z pieprzem już gdzieś wpadły mi w oko ;-)
P.S. Bardzo podoba mi się to zdjęcie z uśmiechem :-)

Anonymous said...

Truskawki z octem balsamicznym jadłam i smakują mi , ale z szynką nie próbowałam nigdy, a wyglądają ślicznie :) Najpierw myślałam, że to jakaś czekoladka w płatkach, czy cuś :)

[Monsai]

Małgosia.dz said...

Jak ja czekam na ten ból brzucha! Doczekałam się szparagów, więc i truskawki wkrótce też będą, ha!
W Twojej wersji Elu nie próbowałam, ale ponieważ nie boję się truskawkowych wyzwań i na ten przykład z lubością zajadam truskawki ze świeżym szpinakiem, octem balsamicznym i pieprzem - więc wiem, że to cudny owoc do wydawałoby się (pozornie)'dziwnych ' połączeń. :)

majana said...

Jejciu, wspaniałe truskawki, piękne zdjęcia, piękny uśmiech! W takiej wersji truskawek nie jadłam. Ciekawe jak smakują.
Jak ja się nie mogę doczekać naszych truskaweczek!

Pozdrawiam:)

margot said...

truskawki z chęcią bym zjadła ,te przy tytule oczywiście :)
Elu ślicznie u ciebie , już masz lato

Agata said...

boski pomysł! muszę spróbować, byłam wczoraj na bazarku - truskawki kusiły kusiły, w końcu padło na szparagi, ale chyba nie wytrzymam - dziś po nie skocze!

Ania said...

bardzo fajny pomysł, ELu. Ta truskawka wygląda niesamowicie ponętnie...:)

Gosi@ said...

jadam czesto latem w takiej postaci,ale fot w takim wykonaniu nie zrobie na pewno :))))

atina said...

Elu tak ślicznie u Ciebie i truskawkowo:) Chętnie zjadłaby truskaweczkę, chociaż takiej z szynka, to nigdy nie próbowałam:)

zawszepolka said...

No tak jakbym miala w dloni TAKA truskawe to tez bym miala taka usmiechnieta buzie :))) Ela z probowalas z melonem ?:) Pycha!

Ela said...

Tym co nie probowali szczerze polecam. Tym bardziej, ze robi sie chwil dwie. Minus, ze baaaardzo szybko znika :)

Czesc Polka! :) Z melonem to ja wole suszona szynke :) No i sie ich doczekac nie moge, a przede wszystkim arbuzow... ;)

zawszepolka said...

No patrzcie Ja jaka wymagajaca :DDD

Agnieszka said...

Ela, mam tak jak Ty - zanim się namyślę co by zrobić z truskawkami to już są zjedzone. Nawet octem balsamicznym rzadko zdążę polać. ;) Zdjęcia przepiękne, przeuroczy 2-gi plan.:)