Saturday, April 18, 2009

Kanapka z brie i szparagami



Sezon na szparagi uwazam za oficjalnie rozpoczety. Wprawdzie na pierwszy ogien poszly kanapki, ale w glowie, az roi sie od roznosci z wykorzystaniem tych pysznych warzyw. Bo i lasagne i makaron, no i ulubiony sulfet szparagowy. Zeby tylko czasu starczylo, bo nie wiem jak w Polsce, ale tu przyroda zupelnie zwariowala. Bzy i kasztanowce juz przekwitaja, roze otowrzyly juz pierwsze kwiaty, a wrzesniowa odmiana fig dumnie prezentuje owoce wielkosci pilki pingpongowej. Wiec w nadzieji, ze szparagowy sezon nie przejdzie mi obok nosa zapraszam na kanapke :)



Kanapka z brie i szparagami

- ulubiona bulka lub dwie kromki chleba (mozna podgrzac)
- brie
- opcjonalnie kilka plastrow suszonej szynki (ja uzywam San Daniele)
- szparagi
- 2 lyzki oliwy
- kwiat soli i pieprz do smaku

Szparagi obrac z lykowatych czesc. Jesli sa grube to dodatkowo polecam obranie skorki z dolnej czesci. Skropic oliwa i wrzucic na rozgrzana patelnie grillowa. Smazyc kilka chwil, obracajac od czasu do czasu, na koniec doprawic sola i pieprzem. Bulke przekroic na pol. Na dolnej czesci ulozyc szynke, nastepnie pokrojony w grube plastry brie, a na wierzch wylozyc gorace szparagi. Przykryc druga czescia bulki i poczekac chwile, az brie lekko sie rozpusci. Gotowe! :)

18 comments:

Zwegowani.pl said...

o sezonie na szparagi już się tyle nasłuchałam w tv... a tymczasem uparcie szukam i wciąż znajduję szparagi jedynie w słoiczkach :|

majana said...

Kanapka wygląda bosko! Ja już się nie mogę doczekać szparagów, podobnie jak Ally nigdzie ich jeszcze u nas nie spotkałam.
Mam chęć na nie,takie własnie zielone:)
A które są lepsze? Te zielone czy żółte wg Ciebie Elu?
Pozdrawiam.

An-na said...

Dobrze smakują usmażone, ugotowane, grillowane, ech! Odwdzięczę Ci się w maju, kiedy będą u nas ;)

Agata said...

Rozmawiałam dziś z Ciocią z Badenii, u nich tez już sezon szparagowy na całego rozpoczęty. Cóż, Północ musi jeszcze trochę poczekać...

margot said...

Elu ,wczoraj karczochy dziś szparagi :)

aga-aa said...

a u nas kiedy, a u nas kiedy? ja chcę w końcu skosztować zielonych, nierozgotowanych szparagów, bo jedynie miałam okazję jeść białe, rozgotowane i polane masłem! ja chcę taką kanapkę ;)

Anoushka said...

Elu, widze, ze darzymy kanapki takim samym, wielkim uczuciem :)
Czasami sobie mysle, ze moglabym zyc bez wielu rzeczy, ale NIE bez kanapki i plackow ziemniaczanych oraz risotto :)
No i jeszcze kilku innych... ;)

Milego dnia!

Ela said...

Zwegowani musicie uzbroic sie jedynie w cierpliowosc, niedlugo beda i u Was:)

Majanko te biale jadlam tylko z Mambrotty i te sa bardzo smaczne. Jedynie wazne jest, by obrac je juz od czubka, bo bardzo szybko staja sie wlokniste. Ale moim ulubiencem sa i tak te mlodziutkie zielone:)

An-no a ja z niecierpliwoscia czekam na Twoje propozycje, bo nowych pomyslow nigdy za duzo:)

Agato slyszalam, ze w Polsce jest pieknie teraz wiec jestem pewna, ze juz wkrotce pojawia sie i u Was :)

Alu za to jutro zadnych nowosci nie bedzie, jutro tez szparagi :)

Ago wprawdzie szparagi maslo lubia, ale jak tylko bedziesz miec okazje sprobuj takich podsmazonych czy podgotowanych doslownie chwilke (oczywscie jesli sa grube potrzebuje odrobiny wiecej czasu). Jestem pewna, ze Ci beda smakowac :)

Anoushko co tu duzo mowic, jakby pominac placki ziemniaczane (bo jesc lubie, ale do ich smazenia nikt mnie nie zagoni) to wszystko sie zgadza :)

Małgosia.dz said...

Elu, serca nie masz! Groszek, młode marchewki, karczochy, a teraz jeszcze szparagi! Poczekaj, poczekaj! Niech no u nas nastanie sezon...! ;-))

Ela said...

Wtedy to ja bede cierpiec... ;)

Tilianara said...

Elu, piękne wiosenne zmiany w blogu widzę i cudowna kanapka do tego - dobrze Ci - pozazdrościć :)

karolka said...

kolejna smakowita kanapka :)

cudawianki said...

widze elu powrot do kanapek... oj na te to bym sie skusila! :-)

ptasia said...

O, takie młodziutkie zielone lubię (a dużych białych już nie). I kanapka wygląda wspaniale - chętnie bym schrupała, nawet przed snem!

Ela said...

Tilli ciesze sie, ze sie podoba. Wprawdzie to takie male nic, ale jak wiosna idzie to mi zmian potrzeba :)

Karolko, Cudawianki u mnie kanapki to dzien powszedni wiec mysle, ze jak juz sie odwazylam to juz nie przestane ich od czasu do czasu pokazywac :)

Ptasiu nie moge sie z Toba niezgodzic :)A sezon szparagowy i u Was juz nie dlugo bedzie wiec moze pomysl sie przyda. Pozdrawiam :)

zawszepolka said...

Tralalal wcale mnie to nie rusza bo przez weekend jadlam pyszne francuskie sery :P
Piekna kanapka i piekne szapragi! Tutejsze nie sa takie ladne i zielone :(
Buzia!

Komarka said...

Elu, Twoje ostatnie kanapkowe wpisy wywołują u mnie burczenie w brzuchu, szczególnie jak zajrzę tu w pracy w okolicach drugiego śniadania ;)

Gosi@ said...

wspaniala kanapka :)
juz zakupilam swieze tutejsze szpragi (huraaaaa!) w koncu bedzie szparagowo :)