<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294</id><updated>2012-01-31T01:34:01.669+01:00</updated><category term='zupy'/><category term='makaron'/><category term='matcha'/><category term='cos konkretnego'/><category term='lasagne'/><category term='prezenty'/><category term='dynia'/><category term='owoce'/><category term='warzywa'/><category term='kanapki'/><category term='zucca'/><category term='wege'/><category term='w słoiku'/><category term='kalendarz 2010'/><category term='ciasta'/><category term='risotto'/><category term='czekolada'/><category term='kuchnia wloska'/><category term='tiramisù'/><category term='orzechy'/><category term='z notatnika podróżnika'/><category term='lody'/><category term='na slodko'/><category term='orientalnie'/><category term='przystawki'/><category term='wspólne gotowanie'/><category term='salatki'/><category term='desery'/><category term='pieczywo'/><category term='ciastka'/><category term='tradycje'/><title type='text'>My best food</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>208</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4450887918047201781</id><published>2010-12-07T11:28:00.002+01:00</published><updated>2010-12-07T11:39:56.157+01:00</updated><title type='text'>Kasztanki... czyli kandyzowane kasztany;)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBaiBEOI/AAAAAAAADck/ED2LCk5okrE/s1600/marronglacee2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBaiBEOI/AAAAAAAADck/ED2LCk5okrE/marronglacee2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547887208431685858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis pograze sie pewnie zupelnie ;) Bo jesli upieczenie do zdjecia kakaowego chleba, ktory robi sie raz dwa, wcale nie wydaje mi sie takim szelenstwem, to robienie kandyzowanych kasztanow juz tak. Ale to tylko dlatego, ze ich obieranie wcale nie jest przyjemne. Tym bardziej, ze ugotowane kasztany sa tak pyszne, ze choc rece juz bola, tych obranych wcale nie przybywa, znikaja w niewyjasnionych okolicznosciach w drodze z reki do miski ;). Ale samo kandyzowanie robi sie praktycznie samo, a smak ... musicie sprobowac. Przede wszystkim nie sa tak slodkie jak te kupne, wygladaja jak kasztany, a nie brazowe niewiadomoco. Nie wspomne nawet o cenie (we florenckim Revoir sprzedaja pyszne kandyzowane kasztany, ale za 3 euro za sztuke!). Ale najwieksza jest chyba satysfakcja, ze tak malym wysilkiem, mozna uzyskac cos tak wspanialego. Nie zrobilam ich duzo, a teraz zaluje. To co udalo mi sie zachomikowac przywiozlam do Polski i odkrylam, ze smakuja calej mojej rodzinie :) Za rok powtorka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBXokT7I/AAAAAAAADcs/7N29QGKN1FY/s1600/marronglacee1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBXokT7I/AAAAAAAADcs/7N29QGKN1FY/marronglacee1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547887207653855154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obieranie kasztanow to najmniej przyjemniejsza rzecz, ale mozna sobie te czynnosc ulatwic. Kasztany nalezy naciac i obgotowac je przez ok. 30 sekund. Najlepiej obierac je gdy sa gorace, dlatego radze obgotowywac partiami. Jesli skorka zbyt mocno przylega, nalezy obgotowac je jeszcze raz. Wtedy zagotowac swieza wode (wtedy nie zbrazowieja tak bardzo) i gotowac obrane kasztany na malym ogniu przez ok. 15-20 minut. Musza byc miekkie na tyle, by wetknac wykalaczke, ale bardziej miekkie beda sie przy kandyzowaniu lamac. W ogole chyba cala trudnosc w przygotowaniu 'kasztankow' to wlasnie utrzymanie ich w calosci, choc te polamane sa tak samo pyszne :) Zanim wlozy sie ugotowane i ostudzone kasztany do syropu cukrowego mozna je zawinac ciasno w gaze, ale ja nie probowalam tego sposobu. Po prostu wrzucilam wszystko do garnuszka i czekalam na cud ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBlDFRcI/AAAAAAAADc0/bGEryUiAJlI/s1600/marronglacee3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBlDFRcI/AAAAAAAADc0/bGEryUiAJlI/marronglacee3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547887211254728130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kandyzowane kasztany&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ok. 1 kg kasztanow, najlepiej duzych&lt;br /&gt;500g cukru&lt;br /&gt;400g wody&lt;br /&gt;2 lyzki ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasztany obrac, ugotowac i ostudzic. Zagotowac syrop z cukru i wody, gdy lekko zgestnieje dodac ekstrakt z wanilii i dodac kasztany. Zmniejszyc ogien, doprowadzic do wrzenia i gotowac przez 1 minute, wylaczyc i przykryc. Wazne jest, by kasztany mialy dosyc ciasno i nie byly gotowane na duzym ogniu, dzieki temu pozstana cale. Nastepnego dnia, znow doprowadzic do wrzenia, gotowac przez 1 minute wylaczyc i przykryc. Powtorzyc te czynnosc wieczorem i tak jeszcze przez dwa dni. Czwartego dnia rano wyjac kasztany na kratke do studzenia wypiekow i suszyc przez dobe. Gdy sa gotowe przelozyc do szczelnej puszki (o ile bedzie co przekladac;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4450887918047201781?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4450887918047201781/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4450887918047201781&amp;isPopup=true' title='59 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4450887918047201781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4450887918047201781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/12/kasztanki-czyli-kandyzowane-kasztany.html' title='Kasztanki... czyli kandyzowane kasztany;)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TP4OBaiBEOI/AAAAAAAADck/ED2LCk5okrE/s72-c/marronglacee2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>59</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-357634669052545152</id><published>2010-12-06T09:36:00.004+01:00</published><updated>2010-12-06T09:46:22.078+01:00</updated><title type='text'>Kakaowy chleb</title><content type='html'>Niech nie zmyli Was zdjecie, to nowy post :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPyhliBYdqI/AAAAAAAADcU/vFWYVwOgZQA/s1600/orangecurd3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPyhliBYdqI/AAAAAAAADcU/vFWYVwOgZQA/orangecurd3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547486507173443234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kiedy upieklam to cudo jestem w stanie zdefiniowac moja 'chorobe'. Prosze sie ze mnie nie smiac, ale jedynym motywem byl fakt, ze potrzebuje czegos ciemnego do zdjec pomaranczowego curdu (ktore i tak nie wyszly  jak sobie zaplanowalam ;). W tym jedynym tygodniu, ktory spedzilam w swoim domu przygotowalam tyle deserow i slodyczy (o ricciarelli juz Wam pisalam), ze Tommy spojrzal tylko na mnie TYM wzrokiem i od razu zrozumialam, ze jesli przygotuje cos jeszcze (np. zamiast sie pakowac) to moge zaczac pakowac moje foremki ;). Dlatego wymyslislam sobie, ze po prostu zrobie chleb, zabarwie go kakao, uzyje do zdjec, a reszte oddam ptakom (nie znalazlam informacji czy kakao im szkodzi;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jesli chleb wyglada jak ciasto czekoladowe? I w dodatku tak smakuje? Zapewniam Was, ze bardzo latwo sie pomylic. Najpierw oszolomil nas zapach. Caly dam wypelnil sie mocnym czekoladowym aromatem, ktory utrzymal sie do nastepnego dnia. To dlatego nie wytrzymalismy i ukroilismy pierwsza kromke, gdy chleb byl jeszcze goracy. Smakuje jak... murzynek. Bardzo wilgotny i... czekoladowy:) Wcale nie jest slodki, ale z marmolada pomaranczowa czy pomaranczowym curdem to po prostu raj na ziemi. Do tego bez wyrzutow sumienia ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzylam kakao bardzo wysokiej jakosci i chleb mial mocno gorzki posmak, ale jesli go nie lubicie to dodajcie troche wiecej cukru, albo zmniejszcie ilosc kakao. Zaryzykowalam z wieksza niz zwykle iloscia drozdzy i nie byl to zly pomysl, bo kakao jest ciezkie, a chleb pieknie wyrosl i nie mial tego mocnego zapachu i posmaku drozdzy, ktorego tak nie lubie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zdjec samego chleba nawet nie zrobilam;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPyhmPv94BI/AAAAAAAADcc/OB-JcXG2JNo/s1600/czekoladowychleb1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPyhmPv94BI/AAAAAAAADcc/OB-JcXG2JNo/czekoladowychleb1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547486519448428562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Chleb z kakao&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400g maki manitoba&lt;br /&gt;100g ciemnego kakao (koniecznie przesiane)&lt;br /&gt;7 g drozdzy instant&lt;br /&gt;6-8 lyzek cukru trzcinowego ciemnego (najlepiej Dulcita)&lt;br /&gt;200ml mleka (najlepiej ryzowego)&lt;br /&gt;4 lyzek delikatnej oliwy z oliwek&lt;br /&gt;1 lyzeczka kwiatu soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki zagniesc, az powstanie miekkie, ale sprezyste ciasto (ilosc mleka dostosowac do wilgotnosci maki). Zostawic do wyrosniecia, az podwoi objetosc. Nastepnie delikatnie odgazowac, zawinac w warkocz i wlozyc do foremki wysymarowanej oliwa. Zostawic do wyrosniecia, az znow wyrosnie (czas zalezy od temperatury w kuchni). Wierzch posmarowac mlekiem i piec w piekarniku nagrzanym do 180° przez ok. 30 minut. Przyznam szczerze, ze chleb jest tak ciemny, ze trudno wizualnie zrozumiec  czy jest juz gotowy, wiec pomoglam sobie patyczkiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-357634669052545152?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/357634669052545152/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=357634669052545152&amp;isPopup=true' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/357634669052545152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/357634669052545152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/12/kakaowy-chleb.html' title='Kakaowy chleb'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPyhliBYdqI/AAAAAAAADcU/vFWYVwOgZQA/s72-c/orangecurd3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7644773045845389859</id><published>2010-11-29T00:36:00.005+01:00</published><updated>2010-11-29T00:54:46.963+01:00</updated><title type='text'>Orange Curd</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLqpfiHVhI/AAAAAAAADcM/HP0f3NW9SHo/s1600/orangecurd1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLqpfiHVhI/AAAAAAAADcM/HP0f3NW9SHo/orangecurd1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544752089806624274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce jestem juz od tygodnia i chyba sie juz zaaklimatyzowalam. I choc tak naprawde wydaje mi sie, ze nie robie zupelnie nic, to nie mam wolnej chwili. Dopiero dzis rano rozpakowalam walizki ;)Zreszta to chyba (u mnie) normalne... To dlatego zdjecia do tego przepisu przygotowalam odpowiednio wczesnie, zaczelam nawet pisac post, a i tak opublikuje je ze sponieniem. Chyba pewnych nieladnych nawykow pozbyc sie jest naprawde trudno...;) Ale z opoznieniem czy nie, z ogromna przyjemnoscia dolaczam sie do Cytrusowego Tygodnia Pusi!:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLqQJiiuSI/AAAAAAAADcE/VruPEsFFWQQ/s1600/orangecurd2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLqQJiiuSI/AAAAAAAADcE/VruPEsFFWQQ/orangecurd2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544751654406109474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis ten nazwalam dla opornych majac na mysli siebie. Wyprobowalam tyle przepisow i choc to banal, zawsze gdzies poslizgnela mi sie noga i nie bylam przekonana do koncowego rezultatu. Tlumacze sobie, ze glownym powodem jest podawanie w przepisie ilosci owocow w sztukach, tak jakby wszystkie owoce byly takiej samej wielkosci i mialy tyle samo soku. Zapamietam na zawsze moje pierwsze lemon curd zgodnie z przepisem z sokiem z pieciu cytryn. Kwasna mine mielismy przez okolo tydzien, a cala produkcja poszla do kosza. Pozniej z ciekawosci zmierzylam ile tego soku bylo i okazalo sie, ze prawie pol litra ;) Pozniej u Laury mialam okazje sprobowac lemon curd bez maizeny i przyznam, ze i kremowa konsystencja i kolor podobaly mi sie duzo bardziej. Duzo mnie to kosztowalo (bo mam maly 'problemik' z bialkami;), ale sie przemoglam i nie bylo juz odworotu. Tak metoda prob i bledow doszlam do wersji przez  nas ukochanej i to w dwoch wersjach: pomaranczowej i cytrynowej. Dzis ta pomaranczowa, bo o ile juz mozna znalezc dobra wczesne Naveline, to na dobre cytryny trzeba jeszcze troche poczekac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko pamietajcie: Kremu nie nalezy gotowac za dlugo, ani nie przegrzac, bo wtedy jajko sie zetnie i bedzie pyszna cytrusowa i slodka jajecznica ;). Uczono mnie, ze nie powinno przekroczyc temperatury 80° wiec jesli macie termometr cukierniczy to dobra okazja do zabawy w 'szalonego naukowca':)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLpyiNgHZI/AAAAAAAADb8/zXbrGH6qtZY/s1600/orangecurd3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLpyiNgHZI/AAAAAAAADb8/zXbrGH6qtZY/orangecurd3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544751145632669074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Orange curd (dla opornych)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;100ml soku z pomaranczy&lt;br /&gt;20ml soku z cytryny&lt;br /&gt;70g bardzo miekkiego masla&lt;br /&gt;70g cukru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;starta skorka z calej pomaranczy z uprawy biologicznej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do szerokiego garnka wlac 1/3 wody, zagotowac, a nastepnie obnizyc ogien do minimum. Wszystkie skladniki na orange curd wymieszac dobrze trzepaczka w duzej misce. Miske postawic na garnku i caly czas mieszac, az krem stanie sie gladki i lekko zgestnieje (zgestnieje jeszcze bardziej stygnac). Ostudzic i przechowywac w lodowce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2010/11/caly-cytrusowy-tydzien.html"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/TORp5iVIQNI/AAAAAAAAF78/d1wPZYuuf9c/s1600/citrus-week-banner-2010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7644773045845389859?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7644773045845389859/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7644773045845389859&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7644773045845389859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7644773045845389859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/orange-curd.html' title='Orange Curd'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TPLqpfiHVhI/AAAAAAAADcM/HP0f3NW9SHo/s72-c/orangecurd1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-190515689122340626</id><published>2010-11-16T03:00:00.004+01:00</published><updated>2010-11-17T11:26:24.122+01:00</updated><title type='text'>Orzechowy Tydzien - Podsumowanie (uaktualnione)</title><content type='html'>Przyznam szczerze, ze nawet przez ulamek sekundy nie myslalam, ze podsumowanie pojawi sie tak szybko. Ale gdy musze zrobic cos czego bardzo nie lubie (ha, oczywiscie znow sie pakowalam;) znajde sobie zawsze tysiac wazniejszych spraw i tym  razem skorzystal na tym Orzechowy Tydzien.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tydzien, ktory mial byc weekendem, bo nie lubie wiecznych licytacji i kreowania 'festiwalow' ktore trawja niewiadomo ile. Ugielam sie na prosbe pewnej przemilej ale upartej blogowiczki (wiem, bo urodzilysmy sie tego samego dnia i wcale nie mowie o Pusi!;). &lt;br /&gt;Tydzien, ktory mial byc bez bannera, bo teraz sluzy do reklamy bloga, a pierwsze blogowe gotowania zaczelysmy po to zeby reklamowac produkty, ktore zazwyczaj sa uzywane w ten sam sposob, by pokazac co moze zdzialac fantazja. Banner pojawil sie, bo kilka fajnych osob nie moze mu sie oprzec (zreszta ja tez!:)&lt;br /&gt;Tydzien, ktory mial byc dla mnie wolny, co oczywiscie okazalo sie nieprawda, ale mimo to w dwa wieczory mialam prawdziwy Dzien Dziecka!&lt;br /&gt;Tydzien, ktory byl dla mnie pelny tylu milych slow od osob mi bliskich (zmowilyscie sie, co?) i dalszych, a takze zupenie nowych. Zarumienilam sie wystarczajaco duzo razy, by przypuszczac, ze moim naczynkom prawdziwe mrozy nie beda straszne:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim tydzien, ktory minal w oka mgnieniu. Teraz nie pozostaje nic innego jak przejrzec wszystkie propozycje i isc prosto do kuchni. Ja juz mam swoich faworytow, jak tylko w koncu bede gdzies dluzej niz 3 dni (a to juz nie dlugo!) na pewno przygotuje &lt;a href="http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=262"&gt;chalwe&lt;/a&gt;. Natomiast na swieta upieke &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/11/tort-orzechowy-z-kremem-czekoladowym.html"&gt;Tort orzechowy&lt;/a&gt;, wspomnienie mojego dziecinstwa (choc tak naprawde planuje go juz od dwoch lat, kiedy przypomniala mi o nim &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/"&gt;Komarka&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziekuje!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. &lt;a href="http://nagrabinie.blogspot.com/2010/11/moze-nie-najczysciej-ale-smacznie.html"&gt;Monika pisala wczoraj o jej ulubionym powiedzonku&lt;/a&gt;. Przyznam, ze to bardzo wazna regula mojego pozornie spokojnego zycia, ktora aplikuje we wszystko co robie (brzmi frywolnie, niestety tylko brzmi, bo tak naprawde bezustannie staram sie z tym walczyc;)) jestem wiec pewna, ze pojawi sie jakis blad (choc na moje usprawiedliwienie mam tez dwie zarwane noce ;) za ktory z gory przepraszam i prosze o zwrocenie mi uwagi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Abbra z &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl"&gt;Moje kucharzenie&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2010/11/Delicja-czekoladowa-z-orzechami-laskowymi.html"&gt;Delicja czekoladowa z orzechami laskowymi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agnieszka z &lt;a href="http://kuchniadziecka.blogspot.com"&gt;Kuchnia dziecinnie prosta&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kuchniadziecka.blogspot.com/2010/11/babka-z-nutella-i-orzechami.html"&gt; Babka z nutella i orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agnieszka z &lt;a href="http://silasmaku.blogspot.com"&gt;Sila smaku&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://silasmaku.blogspot.com/2010/11/muffiny-z-porzeczkami-i-orzechowa.html"&gt;Muffiny z porzeczkami i orzechową kruszonką&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://silasmaku.blogspot.com/2010/11/maso-orzechowe.html"&gt;Maslo orzechowe&lt;/a&gt;,&lt;a href="http://silasmaku.blogspot.com/2010/11/babeczki-z-dzemem-sliwkowym-i-kruszonka.html"&gt;Babeczki z dżemem śliwkowym i kruszonką&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://silasmaku.blogspot.com/2010/11/tartaletki-z-powidami-migdaami-i.html"&gt;Tartaletki z powidłami, migdałami i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ala z &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com"&gt;Kuchnia Alicji&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2010/11/croustilles-migdaowy-czyli-orzechowego.html"&gt;Croustilles&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2010/11/babka-z-orzechami-laskowymi-i-czekolada.html"&gt;Babka z orzechami laskowymi i czekolada&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amarantka z &lt;a href="http://amarantqa.blogspot.com"&gt;Tu i teraz&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://amarantqa.blogspot.com/2010/11/orzechowy-zawrot-gowy-na-spacer-po.html"&gt;Ciasteczka cytrynowo-migdałowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania z &lt;a href="http://wlodarczyki.net/mopswkuchni"&gt;Mops w kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=262"&gt;Chałwa z pistacjami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=299"&gt;Surówka z orzechami i rodzynkami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?p=313"&gt;Tureckie ciasteczka migdałowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania z &lt;a href="http://nastole.pl/"&gt;Na stole&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://nastole.pl/2010/11/muffiny-czekoladowo-orzechowe-z-biala-czekolada.html"&gt;Muffiny czekoladowo orzechowe z biala czekolada&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania Truskawkowa z &lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com"&gt;Strawberries from Poland&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/2010/11/raz-dwa-trzy.html"&gt;Ciasto orzechowe z miodowo-pomaranczowymi orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anna Maria z &lt;a href="http://kucharnia.blogspot.com"&gt;Kucharnia&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kucharnia.blogspot.com/2010/11/macarons-jak-poskromic-kaprysy.html"&gt;Kawowe makaroniki z czekoladowym ganache i solonym karmelem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anoushka z &lt;a href="http://anoushkaencuisine-pl.blogspot.com"&gt;Anoushka en cuisine&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://anoushkaencuisine-pl.blogspot.com/2010/11/rozowo-zielony-deser-pistacjowy.html"&gt;Różowo-zielony deser pistacjowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atina z &lt;a href="http://atinabc.blox.pl"&gt;Tak sobie pichce&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2010/11/Chleb-na-zakwasie-zytnim-z-jadalnymi-kasztanami.html"&gt;Chleb na zakwasie zytnim z jadalnymi kasztanami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2010/11/Pieczone-kasztany.html"&gt;Pieczone kasztany&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2010/11/Kokosanki.html"&gt;Kokosanki&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2010/11/Sniadaniowy-chleb-z-Alaski-z-pszennym-zakwasem.html"&gt;Śniadaniowy chleb z Alaski z pszennym zakwasem, miodem i migdałami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2010/11/Babka-z-orzechami-laskowymi-i-czekolada.html"&gt;Babka z orzechami laskowymi i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Basia z &lt;a href="http://makagigi.blogspot.com/"&gt;Makagigi i 55 piernikow&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://makagigi.blogspot.com/2010/11/hummus.html"&gt;Hummus&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beata z &lt;a href="http://lubie.gotowac.com/"&gt;Lubie gotowac&lt;/a&gt;: &lt;a href"http://lubie.gotowac.com/?p=1220&gt;Pasta orzechowo-marchewkowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bedada z &lt;a href="http://bedada-domowo.blogspot.com"&gt;Domowo&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://bedada-domowo.blogspot.com/2010/11/knopery.html"&gt;Knopersy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogusia z &lt;a href="http://od-kuchni.blog.pl"&gt;Od kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://od-kuchni.blog.pl/bezy-orzechowokardamonowe,15130159,n"&gt;Bezy orzechowo-kardamonowe&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://od-kuchni.blog.pl/muffinki-orzechowe,15126246,n"&gt;Muffinki orzechowe&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://od-kuchni.blog.pl/schab-w-sosie-serowo-orzechowym,15125144,n"&gt;Schab w sosie serowo-orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Carmellina z &lt;a href="http://seventhheaven.blox.pl"&gt;Seventh heaven&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://seventhheaven.blox.pl/2010/11/Ciasto-jablkowo-kokosowo-orzechowe.html"&gt;Ciasto jabłkowo-kokosowo-orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CookingJ z &lt;a href="http://goodcookingj.blogspot.com"&gt;Good Cooking J&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://goodcookingj.blogspot.com/2010/11/szaszyki-z-sosem-satay-i-makaronem.html"&gt;Szaszłyki z sosem Satay i makaronem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudawianki z &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/html"&gt;Brulion z przepisami&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/11/kazdy-z-nas-ma-swoja-zmore-z-dziecinstwa.html"&gt;Brukselka w orzechach&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/11/na-koniec-orzechowego-tygodnia.html"&gt;Fondue z sera camembert z orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://brulionzprzepisami.blox.pl/2010/11/kotlet-inaczej.html"&gt;Kotlet w orzechowej panierce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodista48 z &lt;a href="http://dodista.blox.pl"&gt;Dodista&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://dodista.blox.pl/2010/11/Salatka-brokulowa-z-jajkiem.html"&gt;Salatka brokulowa z jajkiem&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://dodista.blox.pl/2010/11/Salatka-z-lososiem.html"&gt;Salatka z lososiem &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edysia79 z &lt;a href="http://przystole.blox.pl"&gt;Przy kuchennym stole&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://przystole.blox.pl/2010/11/Czekoladowe-serduszka-z-orzechami-laskowymi.html"&gt;Czekoladowe serduszka z orzechami laskowymi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://przystole.blox.pl/2010/11/Ciasteczka-marcepanowe.html"&gt;Ciasteczka marcepanowe&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://przystole.blox.pl/2010/11/Migdalowy-placek.html"&gt;Placek migdalowy&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://przystole.blox.pl/2010/11/Ciasteczka-orzeszki.html"&gt;Ciasteczka orzeszki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ela z &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com"&gt;My best food&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/nadzienie-grzybowo-orzechowe-ripieno-di.html"&gt;Nadzienie grzybowo-orzechowe&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/moje-ricciarelli.html"&gt;Ricciarelli Eli&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewelajna z &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com"&gt;Kuchnia pelna smakow&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/11/smak-egiptui-tort.html"&gt;Tort egipski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewelosa z &lt;a href="http://www.ewelosa.pl/"&gt;Moj maly swiat&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,18,w,000826,0"&gt;Granola owocowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gosia z &lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/"&gt;Salt&amp;Pepper&amp;co&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2010/11/pistacjemigdalyorzechy.html"&gt;Orzechowa brukselka, Pasztet z pistacjami, Pasta pomidorowo-migdalowa&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2010/11/rogale-marcinskie.html"&gt;Rogale Marcinskie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2010/11/dyniowe-gnocchi-z-maslem-szalwiowym.html"&gt;Dyniowe gnocchi z maslem szalwiowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gosia z &lt;a href="http://fochygochy.blogspot.com"&gt;Kulinarne fochy Gochy&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://fochygochy.blogspot.com/2010/11/orzechowy-zawrot-gowy.html"&gt;Tartaletki orzechowo-razowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grazia i Kasia z &lt;a href="http://surnostables.blogspot.com"&gt;Sur nos tables&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://surnostables.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien.html"&gt;Bananowy chlebek z orzechami i Orzechowe ciasteczka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grazyna z &lt;a href="http://oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl"&gt;Grazyna gotuje&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://oswajamy-kuchenke-mikrofalowa.bloog.pl/id,328121587,title,Bajaderki-z-orzechami,index.html"&gt;Bajaderki z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Joanna z &lt;a href="http://www.domowe-wypieki.pl"&gt;Domowe Wypieki&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.domowe-wypieki.pl/czekoladowe-i-kakaowe/243-ciasto-czekoladowe-z-orzechami-pekan"&gt;Ciasto czekoladowe z orzechami pekan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ka.wo z &lt;a href="http://bykawo.blogspot.com"&gt;by Ka.wo&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://bykawo.blogspot.com/2010/11/murzynek-z-orzechami-na-orzechowy.html"&gt;Murzynek z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kabamaiga z &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl"&gt;Sto kolorow w kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2010/11/Kuskus-z-orzechami.html"&gt;Kuskus z orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2010/11/Nalesniki-czekoladowe-z-orzechami.html"&gt;Nalesniki czekoladowe z orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://stokolorowkuchni.blox.pl/2010/11/Makaroniki-czekoladowe.html"&gt;Makaroniki czekoladowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karolka z &lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/"&gt;Przysmaki Karolki&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/2010/11/o-wspolnym-pieczeniu.html"&gt;Ciasto orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasia z &lt;a href="http://lejdi-of-the-house.bloog.pl"&gt;Lejdi of the house&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/id,328124211,title,Zostalo-maslo-orzechowe-Na-sniadanie-z-nim,index.html"&gt;Smoothie z bananem i maslem orzechowym&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/id,328110805,title,Maslo-orzechowe-rzadzi-czyli-podejscie-trzecie-do-Orzechowego-Tygodnia,index.html"&gt;Blondasek z maslem orzechowym&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/id,328109174,title,Maslo-orzechowe-rzadzi-czyli-podejscie-drugie-do-Orzechowego-Tygodnia,index.html"&gt;Orzechowe curry z kurczakiem&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/id,328109127,title,Maslo-orzechowe-rzadzi-czyli-podejscie-pierwsze-do-Orzechowego-Tygodnia,index.html"&gt;Zupa z butternut squash i masla orzechowego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kasia S. z &lt;a href="http://www.inne-gotowanie.pl"&gt;Inne gotowanie&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.inne-gotowanie.pl/kruche-ciasteczka-z-orzechami"&gt;Kruche ciasteczka z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kinga z &lt;a href="http://kingawkuchni.blogspot.com"&gt;Kinga w kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kingawkuchni.blogspot.com/2010/11/podaj-dalej-przepis-czyli-osos-po.html"&gt;Superszybki łosoś po chińsku&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kingawkuchni.blogspot.com/2010/11/pierozki-drozdzowe-z-boczniakami-i.html"&gt;Pierożki drożdżowe z boczniakami i orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kornik z &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com"&gt;Kornik w kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kornikwkuchni.blogspot.com/2010/11/chleb-z-amanym-zytem-i-orzechami.html"&gt;Chleb z lamanym zytem i orzechami laskowymi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchareczka z &lt;a href="http://bookmeacookie.blogspot.com"&gt;Book Me a Cookie&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://bookmeacookie.blogspot.com/2010/11/mmm-miod-migday-muffiny.html"&gt;Muffiny z czapeczka&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://bookmeacookie.blogspot.com/2010/11/kto-nie-czyta-ten-bandyta-z-fistaszkiem.html"&gt;Najprostsze ciastka z masłem orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchareczka58 z &lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl"&gt;Moja ksiazka kucharska&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,328114134,title,Rogale-swietomarcinskie-przepis-pisany-gwara-poznanska,index.html"&gt;Rogale swietomarcinskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lu z &lt;a href="http://na-tropie-smaku.blogspot.com/"&gt;Na tropie smaku&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://na-tropie-smaku.blogspot.com/2010/11/serdeczne-podziekowania-i-rogaliki.html"&gt;Rogale Marcinskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nanami95 z &lt;a href="http://nutaslodyczy.blogspot.com"&gt;Nuta Slodyczy&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://nutaslodyczy.blogspot.com/2010/11/orzechowe-ciasteczka-z-linz.html"&gt;Orzechowe ciasteczka z Linz&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majanka z &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl"&gt;Majanowe pieczenie&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2010/11/Cinnamon-streusel-buttermilk-coffee-cake.html"&gt;Cinnamon streusel buttermilk coffee cake&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2010/11/Babka-z-orzechami-laskowymi-i-czekolada.html"&gt;Babka z orzechami laskowymi i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majka z &lt;a href="http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com"&gt;Kalejdoskop kulinarny&lt;/a&gt; &lt;a href="http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com/2010/11/biscotti-z-zurawina-i-pistacjami.html "&gt;Biscotti z zurawina i pistacjami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kalejdoskopkulinarny.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien-sernik-ze-sliwkami-i.html"&gt;Sernik ze sliwkami i orzechami w karmelu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta z &lt;a href="http://cookingmarta.blogspot.com"&gt;Cooking Marta&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://cookingmarta.blogspot.com/2010/11/wieniec-orzechowy.html"&gt; Wieniec orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Monika z &lt;a href="http://przy-stole.blogspot.com/"&gt;Stoliczku, nakryj sie!&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://przy-stole.blogspot.com/2010/11/gundel-palacsinta.html"&gt;Nalesniki Gundela&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myniolinka z &lt;a href="http://slodkieimpresje.blox.pl/"&gt;Slodkie Impresje&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://slodkieimpresje.blox.pl/2010/11/Drozdzowe-swiderki-z-orzechami.html"&gt;Drozdzowe swiderki z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natalia z &lt;a href="http://czympachnieuzakow.blox.pl/"&gt;Czym pachnie u Zakow&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://czympachnieuzakow.blox.pl/2010/11/Lekkie-muffinki-orzechowe.html"&gt;Lekkie muffinki orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nina z &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com"&gt;Nina w kuchni&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/11/tort-orzechowy-z-kremem-czekoladowym.html"&gt;Tort czekoladowy z kremem czekoladowym, przedwojenny&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/11/pieczone-pierogi-z-boczniakami-i.html"&gt;Pieczone pierogi z boczniakami i orzechami wloskimi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/11/placki-z-cukinii-i-szpinaku.html"&gt;Placki z cukinii i szpinaku&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ninawkuchni.blogspot.com/2010/11/mintaj-w-pomaranczach-na-kalafiorowym.html"&gt;Mintaj w pomaranczach na kalafiorowym puree z posypka orzechowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Olcik w &lt;a href="http://galeriachleba.blogspot.com"&gt;Galeria chleba&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://galeriachleba.blogspot.com/2010/11/chlebek-z-rodzynkami-i-orzechami.html"&gt;Chlebek z rodzynkami i orzechami&lt;/a&gt;; w &lt;a href="http://waniliowachmurka.blogspot.com"&gt;Waniliowa chmurka&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://waniliowachmurka.blogspot.com/2010/11/domowe-bounty.html"&gt;Domowe bounty&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pincakez z &lt;a href="http://pinkcake.blox.pl"&gt;Troche inna cukiernia&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://pinkcake.blox.pl/2010/11/Ciasteczka-fistaszkowe-z-czekolada.html"&gt;Ciasteczka fistaszkowe z czekolada&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pola z &lt;a href="http://table-table.blogspot.com"&gt;Around the kitchen table&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien-2010.html"&gt;Bezmaczne ciasto z nuta pomaranczy, imbiru i gorzkiej czekolady oraz Kanapka z grillowanymi figami, gorgonzola i tymiankowym miodem (dluzszych nazw nie mozna bylo???:P)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praline z &lt;a href="http://lendryggen.blogspot.com"&gt;Lendryggen&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://lendryggen.blogspot.com/2010/11/banan-i-wiatr.html"&gt;Keks bananowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ptasia z &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl"&gt;Cos nie cos&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/11/Lody-klonowo-orzechowe.html"&gt;Lody klonowo-orzechowe&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2010/11/Ciasto-baton-czekoladowy.html"&gt;Ciasto-baton czekoladowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatter z &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com"&gt;Palce lizac&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien-2010.html"&gt;Kokosanki&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2010/11/orzechowo-po-orzechowym-tygodniu.html"&gt;Kourabiedes i Orzechowe slimaczki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Thiessa z &lt;a href="http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/index.php"&gt;Podroze kulinarne&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=162"&gt;Tofu z okrą i orzechami nerkowca&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=164"&gt;Zapiekanka dyniowo-porowa z orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.sfinjak.wroclaw.pl/eggblog/news.php?id=166"&gt;Kargulena zapiekana z orzechami pekan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toczka z &lt;a href="http://przepysznik.blogspot.com"&gt;Przepysznik&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://przepysznik.blogspot.com/2010/11/orzechowa-niedziela.html"&gt;Orzechowe naleśniki i Orzechowe brownies&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tjaryma z &lt;a href="http://domekzpiernika.blox.pl/"&gt;Domek z piernika&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://domekzpiernika.blox.pl/2010/11/Pasta-z-sosem-z-orzechow-wloskich-i-parmezanu.html"&gt;Pasta z sosem z orzechow wloskich i parmezanu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wedelka z &lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl"&gt;Kuchenne wzloty i upadki&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/2010/11/Jogurt-naturalny-z-miodem-i-orzechami.html"&gt;Jogurt naturalny z miodem i orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/2010/11/Dyniowe-pancakes-z-orzechami.html"&gt;Dyniowe pancakes z orzechami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/2010/11/Czekoladowe-maslo.html"&gt;Czekoladowe masło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wisienka z &lt;a href="http://nakurzejstopce.blogspot.com"&gt;Chatka wiedzmy&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://nakurzejstopce.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien-2010.html"&gt;Orzechowe cukierki i Orzechowy miodowiec&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaytoon z &lt;a href="http://cynamonioliwka.blogspot.com/"&gt;Cynamom i Oliwka&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://cynamonioliwka.blogspot.com/2010/11/ciasteczka-fistaszkowe-pene-dobroci-i.html"&gt;Ciasteczka fistaszkowe pelne dobroci&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-190515689122340626?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/190515689122340626/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=190515689122340626&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/190515689122340626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/190515689122340626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/orzechowy-tydzien-podsumowanie.html' title='Orzechowy Tydzien - Podsumowanie (uaktualnione)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7877588063766464172</id><published>2010-11-13T23:17:00.008+01:00</published><updated>2010-11-14T01:18:46.064+01:00</updated><title type='text'>Moje ricciarelli</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PyzHRi7I/AAAAAAAADbI/W3bBmjuVur0/s1600/ricciarelli9.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PyzHRi7I/AAAAAAAADbI/W3bBmjuVur0/ricciarelli9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539163432077593522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku lat nosze sie z zamiarem zrobienia tych ciastek, ale brakuje mi (brakowalo, ale o tym dygresja bedzie pozniej) zawsze hostii czyli oplatkow cukierniczych duzego formatu. Byly nawet w przepisie pradziadka Carlo razem z zawrotna iloscia skladnikow poczynajac od 5000g migdalow. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8QdtYO5VI/AAAAAAAADbY/0tTONPFOgtU/s1600/ricciarelli5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8QdtYO5VI/AAAAAAAADbY/0tTONPFOgtU/ricciarelli5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539164169272485202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej florenckiej spizarni znalazlam poltora kilo maki migdalowej do zuzycia natychmiast (jak podsumowal Tommy, po 8 miesiacach nieobecnosci w domu to normalne, ze wiele rzeczy niedlugo sie przeterminuje, ale nienormalne jest ze mam tego wszystkiego tak duzo ;) no i sie uparlam. Najpierw obeszlam wszystkie znane mi cukiernie przekonana, ze ktos mi taki mega oplatek sprzeda. Bez szans. W kazdej z 14 cukierni uslyszalam, ze oplatkow juz nikt nie stosuje. Oczywscie w ladzie bylo pelno i ricciarelli i co wiecej roznego rodzaju torrone, ktorych wykonanie bez oplatkow jest wrecz niemozliwe. Wrocilam do domu z pustymi rekami.&lt;br /&gt;Na spokojnie przejrzalam notatki pradziadka, zadzwonilam po opinie do cukiernika w Weronie, u ktorego dwa lata temu zrobilam maly kurs cukiernictwa i postanowilam sie pobawic. Wyszlam z zalozenia, ze jesli nie zuzyje tej maki to ja wyrzuce, a jak razem z nia wyrzuce troche cukru to nie bedzie tragedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PJY_4ucI/AAAAAAAADa4/IJKoq2KJ3Fg/s1600/ricciarelli6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PJY_4ucI/AAAAAAAADa4/IJKoq2KJ3Fg/ricciarelli6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539162720692648386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co? To oczywscie nie sa prawdziwe ricciarelli. Ale smakuja tak samo, wygladaja tak samo, pachna tak samo. Nie sa blade, ale zrobilam to z premedytacja, bo takie sa ladniejsze, duzo ladniejsze. W przepisie pradziadka byl winian potasu, ale ze wiele osob ma trudnosci z jego dostaniem, pierwsza porcje zrobilam bez niego i ciastka wyszly bardzo dobre, wilgotne. Nastepnym razem dalam lyzeczke proszku do pieczenia i tez wyszly, troszke bardziej urosly i sa jakby lzejsze w konsystencji, ale w smaku sa takie same. Konieczne jest kilka kropel olejku migdalowego, bo bez niego smak sie troche gubi. Za to zrobilam jedna porcje ze skorka  z cytryny, a inna z pomaranczy, a jaszcze inna z kardamonem i wszystkie sa fantastyczne. Przede wszystkim, wygladaja tak samo i lowiac ciastko z wielkiego sloja w salonie zawsze jest element niespodzianki. Tak, bo porcji w sumie zrobilam 6. Jak mowilam, mam kogo obdarowywac;)  W dodatku robi sie je w klika chwil (szczegolnie bez mielenia migdalow), kiedy przepis pradziadka przewiduje 4 dni suszenia. Dla niespokromionych w probowaniu rada: przygotujcie koniecznie wczesniej bardzo mocna, gorzka herbate, bo moze was zemdlic od ciaglego probowania surowego ciasta ;) Z jednej porcji wychodzi mi ok. 40 duzych ciastek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8QDk_tZ3I/AAAAAAAADbQ/lNvTSZR5cG4/s1600/ricciarelli8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8QDk_tZ3I/AAAAAAAADbQ/lNvTSZR5cG4/ricciarelli8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539163720345544562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli wolicie zmielic migdaly sami, nalezy pamietac, ze podczas mielenia sie rozgrzewaja i wypuszczaja olejki esencjonalne, a moga nawet zgorzkniec. Dlatego nalezy je wczesniej zamrozic, co spowoduje ze nie rozgrzeja sie za bardzo i mielic razem z cukrem, bo on wylapie wszystkie olejki i zapach i smak migdalow trafi do ciastek zamiast na scianki miksera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PeELkuoI/AAAAAAAADbA/mO3acwke_Kw/s1600/ricciarelli10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PeELkuoI/AAAAAAAADbA/mO3acwke_Kw/ricciarelli10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539163075881777794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dygresja na temat ricciarelli w cukierniach: bylam tak zdesperowana faktem, ze nikt mi nie chcial sprzedac oplatkow, pozalilam sie przyjaciolce, ktorej tata okazal sie prawdziwym czarodziejem i od wczoraj wieczorem jestem posiadaczka ogromnego worka oplatkow w formacie 40x60 cm;) i informacji, ze w 95% ricciarelli i torrone sprzedawane w cukierniach w Toskanii jako produzione propria (produkt wlasny) pochodzi z fabryki i dlatego zadna cukiernia nie ma oplatkow. Czyli nie klamali ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ricciarelli Eli ;)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mielonych migdalow&lt;br /&gt;200g cukru bialego drobnego (lub cale migdaly zamrozone i zmielone razem z cukrem w mikserze)&lt;br /&gt;100g cukru pudru&lt;br /&gt;1 lyzeczka proszku di pieczenia (mozna pominac)&lt;br /&gt;1 lyzka miodu&lt;br /&gt;kilka kropel esencji migdalowej&lt;br /&gt;1 lyzeczka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;tarta skorka z polowy pomaranczy lub cytryny (opcjonalnie)&lt;br /&gt;2 bialka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cukier puder do walkowania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Migdaly z cukrami przesiac, zeby wyleminowac wieksze kawalki i grudki. Dodac reszte skladnikow i zagniesc. Stolnice grubo wysypac przesianym cukrem pudrem, wylozyc ciasto, posypac grubo cukrem pudrem. Rozwalkowac delikatnie i wyciac nozem ksztalt lezki. Przelozyc na blache wylozona papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 120° przez ok. 15 minut. Ja sprawdzam czy sa gotowe podnoszac delikatnie kilka ciastek, zeby sprawdzic czy sie odrywaja od papieru.  Jesli chcecie uzyskac efekt ciasteczek popekanych, nalezy ulozyc ciasteczka na blasze przewracajac je spodem do gory.&lt;br /&gt;----------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Avete mai provato a comprare delle ostie dal pasticciere (formato teglia da forno) a Firenze? Io ho passato tutto il centro e dappertutto ho sentito : "Ostie??? Ma chi le usa più?". Ovviamente i banconi erano pieni di ricciarelli, torroni e altri dolci in cui la presenza di ostia era più che evidente. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Io avevo una quantità esagerata di farina di mandorle da usare subito e volevo usarla per qualcosa che avesse bisogno di poco lavoro con un effetto super. Ho guardato per bene gli appunti del bisnonno Carlo, mi sono fissata coi ricciarelli e ho deciso di rischiare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ovviamente questi non sono i veri ricciarelli, ma hanno lo stesso profumo, lo stesso sapore e anche esteticamente ci siamo. Sono un po' più "colorati", ma questo l'ho fatto apposta tenendoli in forno un po' di più (perché così mi sembrano più attraenti). Io inseme ne ho preparate 6 porzioni, così ho potuto anche sperimentare un po'. Nella ricetta del bisnonno c'era il cremor di tartaro, ma siccome spesso e qui è difficile trovarlo, ho provato a farli senza nessun lievito e sono venuti benissimo. Poi ne ho fatti anche col semplice lievito per le torte e il risultato è ottimo, forse sono un po' più leggeri e meno umidi ma il sapore è uguale. Ne ho fatti un po' con la buccia d'arancia, altri con la buccia di limone e altri ancora con un pizzico di cardamomo. Tutti molto, ma molto buoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Se preferite usare le mandorle intere ricordatevi di congelarle un giorno prima e frullarle assieme allo zucchero, cosi non perderete i loro oli essenziali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;C'è rischio di nausea proveniente dall'assaggio continuo dell'impasto crudo: per questo consiglio di preparasi prima un tè molto forte ;) Da una porzione vengono circa 40 biscotti.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Devo anche ringraziare una certa Fata e suo papà che è un vero Mago, perché le ostie finalmente ce l'ho :) Grazie mille!!!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ricciarelli di Ela ;)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g di farina di mandorle&lt;br /&gt;200g di zucchero superfino&lt;br /&gt;100g di zucchero a velo&lt;br /&gt;1 cucchiaino da tè di lievito per torte (si puo fare senza)&lt;br /&gt;1 cucchiaio di miele&lt;br /&gt;qualche goccia di essenza di mandorla&lt;br /&gt;1 cucchiaino di estratto di vaniglia&lt;br /&gt;la buccia di mezza arancia o limone (a piacere)&lt;br /&gt;2 chiare d'uovo (io uso solo uova zero che sono un po' più piccole)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zucchero a velo per la spianatoia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Setacciare le mandorle con lo zucchero. Aggiungere il resto degli ingredienti e lavorare brevemente fino ad ottenere un impasto più o meno omogeneo. Sulla spianatoia versare tanto zucchero a velo, mettere l'impasto sopra, spianare leggermente, coprire con lo zucchero a velo abbondante e passare con il mattararello fino a raggiungere uno spessore di circa 2 cm. Con un coltello ritagliare delle losanghe e posizionarle sulla placca ricoperta di carta da forno (ho scoperto che mettendole rovesciate si screpolano e sembrano più dei veri ricciarelli). Cuocere a temperatura di 120 gradi per circa 15 minuti. Sono pronti quando cominciano a staccarsi dalla carta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7877588063766464172?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7877588063766464172/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7877588063766464172&amp;isPopup=true' title='47 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7877588063766464172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7877588063766464172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/moje-ricciarelli.html' title='Moje ricciarelli'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN8PyzHRi7I/AAAAAAAADbI/W3bBmjuVur0/s72-c/ricciarelli9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>47</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6813517531807237897</id><published>2010-11-12T21:06:00.006+01:00</published><updated>2010-11-12T21:18:22.824+01:00</updated><title type='text'>Nadzienie grzybowo-orzechowe / Ripieno di funghi e nocciole</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fc9cTe9I/AAAAAAAADaw/gu3bRp5rI0g/s1600/arrostofunghinocciole1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fc9cTe9I/AAAAAAAADaw/gu3bRp5rI0g/arrostofunghinocciole1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538758436614011858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten tydzien okazal sie trudniejszy niz moglam przypuszczac. Niczego nie planowalam, przygotowalam to co akurat mialam w glowie (a okazalo sie, ze bylo tego troche;), ale slonce wychodzilo zza chmur wylacznie, gdy jadlam granite migdalowa w Caribe, scchiacciate w Forno Caroti, pilam goraca czekolade w Revoir, czy bylam z przyjaciolmi na aperitivo w ChiaroScuro. Wyciskamy co sie da z tych 10 dni we Florencji, a ja majac komu robic prezenty, w koncu moglam sie wyzyc w przygotowywaniu slodyczy. Bo my bardzo lubimy wszelkie ciastka i ciasteczka ale w minimalnych ilosciach. Za to wczoraj nadrobilam wszystkie zdjeciowe zaleglosci, teraz tylko potrzebuje spokojnych wieczorow, by napisac tych kilka slow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fPBShwmI/AAAAAAAADao/Kl7BVNQXmBU/s1600/arrostofunghinocciole2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fPBShwmI/AAAAAAAADao/Kl7BVNQXmBU/arrostofunghinocciole2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538758197128577634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysl na to nadzienie pochodzi z gazety, ktora przegladalam u fryzjera. Przyznam szczerze, myslalam o nim przez cale dwa miesiace, ale jakos mi bylo nie po drodze. Za to we Florencji czekal na mnie ogromny sloj suszonych grzybow do uzycia natychmiast (bo moge sie zalozyc, ze moj Tata ma dla mnie gotowa nowe dostawe, a musicie wiedziec, ze suszone grzyby mojego Taty sa najlepsze na swiecie! zreszta te marynowane tez :) wiec z pewnymi watpliwosciami sprobowalam. Nie mialam zielonego pojecia jak ugryzc to polaczenie grzybow z orzechami, wiec zrobilam po prostu nadzienie do kulebiaka jakie robie zazwyczaj tylko zamiast kapusty dalam grubo posiekane orzechy. I kiedy przeczytacie skladniki prosze sie nie dziwic, ze widnieje tam parmezan. Ja naprawde daje parmezan do nadzienia z kapusta ;) Ale dla tych co nie chca probowac lub po prostu nie jedza serow, przygotowalam farsz takze bez sera i jest rowniez bardzo dobry, nalezy tylko pamietac by dac troszke wiecej chlebowych okruchow, by calosc byla bardziej zwiezla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fBOUmU1I/AAAAAAAADag/chwVQDNrirw/s1600/rogaleniemarcinskie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fBOUmU1I/AAAAAAAADag/chwVQDNrirw/rogaleniemarcinskie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5538757960108757842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsza reklama powinno byc to, ze w ciagu dwoch dni przygotowalam ten farsz 3 razy a nadzialam nim pieczen (schab, chociaz nastepnym razem przygotuje tak indyka), kulebiaka i paszteciki, a na koniec rogale 'niemarcinskie'. Po grzybach zostal jedynie ogromny sloj do umycia, a ze mialam juz dosc lupania w koncu poszlam na latwizne i orzechy kupilam juz obrane ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nadzienie grzybowo-orzechowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100g suszonych grzybow&lt;br /&gt;1 lyzka masla&lt;br /&gt;1 szalotka lub pol malej cebuli&lt;br /&gt;3 zabki czosnku&lt;br /&gt;garsc natki pietruszki&lt;br /&gt;2 grube kromki chleba bez skorki&lt;br /&gt;100g orzechow laskowych bez skorki&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;ok. 50g startego parmezanu&lt;br /&gt;sol, pieprz, galka muszkatolowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzyby namoczyc, a nastepnie krotko ugotowac i ostudzic. Na masle podsmazyc poszatkowana szalotke lub cebule oraz czosnek. Dodac drobno posiekane (lub zmielone) grzyby. Przyprawic i ostudzic. W mikserze rozdrobnic natke z chlebem. Nastepnie lekko rozdrobnic orzechy laskowe bez skorki* (najlepiej polowe zmielic, a polowe poszatkwac grubo nozem). Wymieszac wystudzone grzyby z natka, okruchami chleba, orzechami i serem. Doprawic (jesli ma lekko gorzki posmak dodac lyzeczke cukru). Na koniec dodac jajko i dokladnie wymieszac.  &lt;br /&gt;* orzechy wysypane na blache wlozyc do piekarnika nagrzanego do 160° na ok. 5 minut, nastepnie przelozyc na czysta sciereczke kuchenna, zawinac i przeturlac kilka razy gniatac mocno rekami; skorki powinny ladnie poodchodzic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ripieno di funghi e nocciole&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6813517531807237897?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6813517531807237897/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6813517531807237897&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6813517531807237897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6813517531807237897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/nadzienie-grzybowo-orzechowe-ripieno-di.html' title='Nadzienie grzybowo-orzechowe / Ripieno di funghi e nocciole'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TN2fc9cTe9I/AAAAAAAADaw/gu3bRp5rI0g/s72-c/arrostofunghinocciole1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5287827807505063786</id><published>2010-11-01T23:26:00.004+01:00</published><updated>2010-11-02T00:34:19.345+01:00</updated><title type='text'>Ryz na mleku brulèe / Riso al latte brulée</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TM8-qhPltrI/AAAAAAAADZ4/wtiTq42HtDQ/s1600/risobrulee3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TM8-qhPltrI/AAAAAAAADZ4/wtiTq42HtDQ/risobrulee3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534711367260812978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poczatku przygody z gotowaniem przeszlam okres kompulsywnego kupowania kuchennych gadzetow. Dopiero po pierwszej euforii i wielu nocach spedzonych na przygotowywaniu skomplikowanych cudow odkrylam, ze to co lubie najbardziej, to rzeczy proste. I choc serce mi zamiera na widok foremek, supergarnkow czy chocby nozyka do wycinania dekoracji z warzyw (choc to ostatnie to tylko taka zludna nadzieja, ze z odpowiednim przyrzadem bylabym w stanie wycinac takie cuda) ponad rok temu powiedzialam dosc i okazalo sie, ze tym razem przychodzi mi latwo bycie konsekwentna. &lt;br /&gt;Czesc rzeczy wyrzucilam (np. przyrzad do formowania idealnych hamburgerow, ktory do tej pory nie wiem gdzie i kiedy kupilam: totalne wariactwo, bo my nawet nie jemy hamburgerow!!!), czesc podarowalam (np. przyrzad do robienia tostow, o wiele bardziej wole tosty z suchej patelni, potrzeba duzo czasu ale wychodza dokladnie takie jak lubie). &lt;br /&gt;Za to sa pewne rzeczy, ktore maja swoja mala walike i ze mna podrozuja. Wsrod nich jest palnik do creme brulée, ktory ja najczesciej uzywam do... ryzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym momencie moglabym smialo zaczac poemat na temat ryzu na mleku, ale go Wam podaruje. Powiem tylko, ze jadam go bardzo czesto w przeroznych wariacjach.  I odkad mam palnik jest to zawsze ryz brulèe, bo skorupka z karmelizowanego cukru czyni z  czegos tak banalnego deser wrecz wyjatkowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TM8-12SnhOI/AAAAAAAADaA/6p4na8ebQcU/s1600/risobrulee4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TM8-12SnhOI/AAAAAAAADaA/6p4na8ebQcU/risobrulee4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5534711561889219810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ryz brulée&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 litr mleka&lt;br /&gt;150g ryzu (najlepiej Vialone Nano)&lt;br /&gt;100g cukru trzcinowego jasnego&lt;br /&gt;starta skorka z calej pomaranczy bio&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dodatkowo cukier do karmelowej skorupki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagotowac mleko razem ze skorka z calej pomaranczy. Gdy dojdzie do wrzenia dodac ryz. Gdy ponownie dojdzie do wrzenia dodac cukier i gotowac przez okolo 30 minut czesto mieszajac. Ostudzic. Nalozyc do szklaneczek lub mieczek, posypac cienka warstwa cukru i skarmelizowac przy pomocy palnika, albo pod piekarnikowym grillem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Riso al latte brulée&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 litro di latte&lt;br /&gt;150g di riso Vialone Nano&lt;br /&gt;100g zucchero di canna chiaro&lt;br /&gt;buccia grattugiata di arancia biologica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lo zucchero per la crosta di caramello&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portare il latte a ebollizione assieme alla buccia d'arancio. Aggiungere il riso. Quando il tutto di nuovo arriva a ebollizione aggiungere lo zucchero e cuocere per circa 30 minuti mescolando spesso. Spegnere e raffreddare. Mettere il riso pronto nelle ciotoline, cospargere con lo zucchero e caramellarlo con un cannello oppure sotto il grill del forno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5287827807505063786?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5287827807505063786/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5287827807505063786&amp;isPopup=true' title='30 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5287827807505063786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5287827807505063786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/11/ryz-na-mleku-brulee-riso-al-latte.html' title='Ryz na mleku brulèe / Riso al latte brulée'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TM8-qhPltrI/AAAAAAAADZ4/wtiTq42HtDQ/s72-c/risobrulee3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7527530891174994202</id><published>2010-10-29T23:58:00.003+02:00</published><updated>2010-10-30T00:20:54.131+02:00</updated><title type='text'>Orzechowy Tydzien</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrnKLCaI/AAAAAAAADZw/_JAUj0_Lzww/s1600/banner2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrnKLCaI/AAAAAAAADZw/_JAUj0_Lzww/banner2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533590983679871394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkimi krokami nadchodzi listopad, a razem z nimi czas na orzechowe gotowanie. Myslalam wczoraj i dzisiaj o czym powinnam napisac w zaproszeniu, ale doszlam do wniosku, ze orzechy sa czyms tak wspanialym, ze nie potrzebuja zadnej reklamy, by sprobowac nowych przepisow z ich wykorzystaniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Linki do postow z przepisami prosze wyslijcie na &lt;strong&gt;orzechowytydzien@gmail.com&lt;/strong&gt; Jesli macie jakies watpliwosci lub pytania tez smialo piszcie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli szukacie inspiracji koniecznie zajrzyjcie do podsumowan z poprzednich lat. Ja korzystam z nich caly okragly rok. Znajdziecie tam dania,desery i pieczywo na kazda okazje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2007/11/orzechowy-weekend07-podsumowanie.html"&gt;podsumowanie 2007&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/orzechowy-tydzien-2008-podsumowanie.html"&gt;podsumowanie 2008&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2009/12/wyczekany-wychuchany-podsumowany.html"&gt;podsumowanie 2009&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrRjpbqI/AAAAAAAADZo/HD8GBXG1iew/s1600/banner1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 160px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrRjpbqI/AAAAAAAADZo/HD8GBXG1iew/s400/banner1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533590977881140898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;textarea name="code" rows="6" cols="35"&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/blog-post.html"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrRjpbqI/AAAAAAAADZo/HD8GBXG1iew/s1600/banner1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/textarea&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A dla Poli ogromny buziak za zeszly rok! Dziekuje!!!:*&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. ja znow nie mam bialego maku, a Sw. Marcina juz za chwile. Biorac pod uwage, ze osiem miesiecy w roku spedzam w miasteczku, ktore nosi jego imie to prawdziwy wstyd... Chyba zaczne nowa tradycje z rogalami z innym nadzieniem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7527530891174994202?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7527530891174994202/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7527530891174994202&amp;isPopup=true' title='25 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7527530891174994202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7527530891174994202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/blog-post.html' title='Orzechowy Tydzien'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMtDrnKLCaI/AAAAAAAADZw/_JAUj0_Lzww/s72-c/banner2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1998783929881084285</id><published>2010-10-28T14:20:00.003+02:00</published><updated>2010-10-28T14:58:32.027+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMlrDY4cBAI/AAAAAAAADZg/vvjQSvDbRa8/s1600/pastabroccoli.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMlrDY4cBAI/AAAAAAAADZg/vvjQSvDbRa8/pastabroccoli.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5533071323164312578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis z ostatniej chwili tzn. przepis stary, ale przed chwila wykorzystany :) Mam nadzieje, ze normalne posty zaczna pojawiac sie juz niedlugo. Pozdrowienia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Makaron z brokulami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jednej lyzce oliwy podsmazyc poszatkowany zabek czosnku i peperoncino. Dodac ugotowane al dente brokuly (tylko kwiaty). W wodzie z brokulow ugotowac makaron. Podsmazyc brokuly z przyprawami, posolic (jesli trzeba) i dodac tyle wody z gotowania makaronu ile trzeba by uzyskac kremowy sos. Odcedzic makaron, dodac do brokulow, podsmazyc chwile, az makaron polaczy sie z sosem. Posypac szczodrze pecorino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Un post al volo! Saluti!:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pasta coi broccoli&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In un cucchiaio di olio evo soffriggere uno spicchio d'aglio e del peperoncino sminuzzati. Aggiungere i broccoli lessati al dente. Nell'acqua dei broccoli cuocere la pasta. Saltare bene i broccoli con le spezie, salare e aggiungere un po' di acqua di cottura della pasta, quanto basta per ottenere una crema. Scolare la pasta al dente, versare nei broccoli, saltare per qualche secondo e servire con abbondante pecorino.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1998783929881084285?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1998783929881084285/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1998783929881084285&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1998783929881084285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1998783929881084285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/przepis-z-ostatniej-chwili-tzn.html' title=''/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMlrDY4cBAI/AAAAAAAADZg/vvjQSvDbRa8/s72-c/pastabroccoli.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5270711084900660746</id><published>2010-10-21T21:00:00.002+02:00</published><updated>2010-10-21T21:14:01.678+02:00</updated><title type='text'>Pigwa czy pigwowiec ? Mela cotogna</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMCOCTio_ZI/AAAAAAAADZY/J26XzTiTVrQ/s1600/melecotogne.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMCOCTio_ZI/AAAAAAAADZY/J26XzTiTVrQ/melecotogne.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530576512667418002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pakuje walizki (znowu!). Probuje odzielic lato od zimy (bo czy ktos w ogole slyszal o jesieni?), rzeczy wazne od mniej istotnych. Czuje sie jak tulacz. Ale jest cos co powoduje, ze wszedzie czuje sie jak w domu. Wiec posrod prania, prasowania i przykrywania mebli przescieradlami zebralam 'mele cotogne' i mieszam w garnkach i sie zastanawiam: Czy moje drzewko, ktore ma tylko 3 lata i tak pieknie obrodzilo to pigwa czy pigwowiec?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5270711084900660746?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5270711084900660746/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5270711084900660746&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5270711084900660746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5270711084900660746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/pigwa-czy-pigwowiec-mela-cotogna.html' title='Pigwa czy pigwowiec ? Mela cotogna'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TMCOCTio_ZI/AAAAAAAADZY/J26XzTiTVrQ/s72-c/melecotogne.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7327051196674182834</id><published>2010-10-16T21:13:00.006+02:00</published><updated>2010-10-17T22:34:44.829+02:00</updated><title type='text'>Piadina piccante WBD2010</title><content type='html'>&lt;a href="http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-5th-world-bread-day-2010" title="World Bread Day 2010 (submission date October 16)"&gt;&lt;img src="http://farm5.static.flickr.com/4089/4986143004_22056a31c7.jpg" width="130" height="250" alt="World Bread Day 2010 (submission date October 16)" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To juz czwarty rok gdy biore udzial w akcji Zorry. Tym razem nie dosc, ze musialam zwalczyc szybko nachodzaca mnie grype, ale takze fakt, ze (na szczescie tylko do wtorku) obecnie znow mieszkam w hotelu i mam malutka kuchnie i zero piekarnika na stanie. Przypomnialam sobie za to o rozmowie z kolezanka weganka o piadinie, przesmacznej takze bez nadzienia. Szczerze przyznam, ze nie wierzylam, ze upiecze sie na patelni, ale okazalo sie ze miala racje. Piadina przygotowana w ten sposob jest przesmaczna. Wierzch jest bardzo chrupiacy, w smaku przypomina troche mace. Zajadalismy je smarujac serkiem stracchino. Uwaga na ilosc peperoncino!!!;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLtQWKXnaCI/AAAAAAAADZQ/SgdDYyFtr4Y/s1600/piadinapiccante2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLtQWKXnaCI/AAAAAAAADZQ/SgdDYyFtr4Y/piadinapiccante2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529101309198166050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Piadina pikantna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki maki zwyklej&lt;br /&gt;1 szklanka wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;cebulka&lt;br /&gt;swieze peperoncino&lt;br /&gt;kwiat soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z maki i wody wyrobic gladkie ciasto i zostawic pod przykryciem na pol godziny.&lt;br /&gt;Podzielic na cztery czesci. Kazda rozwalkowac bardzo cienko, posmarowac oliwa, posypac sola i poszatkowanymi peperoncino i cebulka. Zwinac w rulon, zakrecic w slimaka, przygniesc piescia i jeszcze raz rozwalkowac dosyc cienko. Smazyc na patelni lub  patelni grillowej przez ok 4-5 minut z kazdej strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mi dispiace tantissimo. Quest'anno per me è molto particolare e ho trascurato sia il blog sia le traduzioni delle ricette. Però tra molto presto avrò di nuovo un po' di tempo e prometto che piano piano recupererò tutto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tornando al World Bread Day, siccome vivo (meno male ancora per pochissimo!) in un b&amp;b con piccolo cucinotto e senza forno, ho dovuto trovare una degna sostituzione. Mi sono ricordata delle piadine vegane, buonissime senza ripieno, di cui mi aveva parlato una mia amica. Sinceramente non credevo che la cottura sulla bistecchiera avrebbe funzionato, ma mi sono dovuta ricredere. Sono davvero fantastiche. Croccanti fuori (se non per il morbido interno, assomiglierebbero al pane azzimo) e molto gustose. Buonissime con stracchino spalmato sopra. Attenti alla quantita di peperoncino! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zorra, thank you again!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLtQVi1wNyI/AAAAAAAADZI/MKfN2mQo3L8/s1600/piadinapiccante1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLtQVi1wNyI/AAAAAAAADZI/MKfN2mQo3L8/piadinapiccante1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529101298587154210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Piadina piccante&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 bicchieri di farina&lt;br /&gt;1 bicchiere di acqua&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;olio d'oliva EVO&lt;br /&gt;cipollotti&lt;br /&gt;peperoncino fresco&lt;br /&gt;fior di sale&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lavorare la farina con l'acqua fino ad ottenere un impasto omogeneo. Lasciarlo riposare coperto per mezz'ora. Dividerlo in quattro parti. Stendere ciascuna parte in modo molto sottile, spennellare con olio evo, cospargere con cipollotti e peperoncino sminuzzati e sale. Arrotolare e avvolgere ogni rotolino pronto su sé stesso (tipo lumaca). Schiacciare con un pugno e stendere di nuovo sottilmente. Cuocere su una padella oppure sulla bistecchiera molto calda, circa 4-5 minuti per lato.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7327051196674182834?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7327051196674182834/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7327051196674182834&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7327051196674182834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7327051196674182834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/world-bread-day-2010.html' title='Piadina piccante WBD2010'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4089/4986143004_22056a31c7_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6848819896035603089</id><published>2010-10-11T11:20:00.006+02:00</published><updated>2010-10-11T11:44:51.267+02:00</updated><title type='text'>Focaccia con uva</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLaFBiZqtI/AAAAAAAADYw/wrpvtxZpbDE/s1600/foccacciauva.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLaFBiZqtI/AAAAAAAADYw/wrpvtxZpbDE/foccacciauva.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526719472583944914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Focaccia z winogronami, tradycyjny wypiek winobrania w Toskanii, to cos co my wrecz uwielbiamy. Przyznam szczerze, ze robie ja z 'zamknietymi oczami' i trudno mi podac ilosci skladnikow w przepisie. Wystarczy najzwyklejsze ciasto chlebowe, troche winogron cukru i oliwy i powstaje pyszny, aromatyczny placek, ktory nie wiem jakim cudem przypomina lekkie drozdzowe ciasto pelne jajek i masla, ktorych przeciez nie ma w skladnikach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLabeL6ILI/AAAAAAAADZA/dG8WuUuKyqA/s1600/focacciauva2009pezzi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLabeL6ILI/AAAAAAAADZA/dG8WuUuKyqA/focacciauva2009pezzi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526719858231353522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie tradycyjny przepis wymaga winogron na wino, ale z mojego doswadczenia wiem, ze nie kazdy typ jest dobry. Moj ulubiony do focacci to Teroldego, ale nawet on ma minus jak wszystkie inne (juz nie mowiac o tym ze w samiej Toskanii trudno o ten szczep). Maja pestki. Bardzo duze pestki. A jedzenie takiej pysznej focacci pelnej pestek jest naprawde meczace. Dlatego przyznaje sie do oszustwa. W polowie sierpnia pojawiaja sie na targu czarne winogrona bez pestek i to one laduje w kazdej focacci ktora pieke. Oczywiscie jak to w naturze i one maja swoj minus (co teoretycznie moze byc plusem, ale to juz zalezy od gustu)- sa oczywscie mniej soczyste. Dlatego kiedy mam okazje wspomagam je borowkami lub jezynami. A w tym roku...zgdanijcie czym? Oczywiscie prawdziwymi jagodami :) Niebo w gebie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLZ1y7FzpI/AAAAAAAADYo/0sPfpHQbhEE/s1600/focacciauvaloggia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLZ1y7FzpI/AAAAAAAADYo/0sPfpHQbhEE/focacciauvaloggia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526719210962931346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja do nadzienia mojej focacci daje lyzke maizeny. Nie ma jej w tradycyjnym przepisie, ale wg mnie poprawia jej strukture. Wiazac soki nadzienia, samo ciasto lepiej wyrasta i duzo trudniej o zakalec. Radze tez, by piec focaccie na naoliwionej blaszce do pieczenia, wtedy spod wychodzi idealnie upieczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjecia focacci na blaszce sa z zeszlego roku, pieczona z winogronami Teroldego. Pozostale dwa zdjecia to focaccia z dodatkiem jagod, ktora pieklysmy z moja Mama na sniadanie w sieprniu. Ta wersja z  jagodami stala sie jej ulubiona i juz sie umowilysmy, ze sprobujemy upiec z samymi jagodami (mrozonymi) gdy przyjade na swieta. Juz sie nie moge doczekac! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLaR8sO55I/AAAAAAAADY4/WZyBVFRccmM/s1600/focacciauva2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLaR8sO55I/AAAAAAAADY4/WZyBVFRccmM/focacciauva2009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5526719694621304722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jesli macie dostep do moszczu to polecam &lt;a href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/09/sugoli.html'&gt;zeszloroczny wpis o Sugoli&lt;/a&gt;. Czytajac moje zeszloroczne wywody moge powiedziec, ze nic sie nie zmienilo w ciagu roku (nawet Pola o tej samej porze chora ;). Te same problemy z pisaniem, taka sama ogromna ilosc przepisow i zdjec, ktore pewnie sie nigdy tu nie pojawia. Czy istnieja jakies przyspieszone kursy ukladania mysli w glowie i przelewania ich na papier???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Focaccia con uva&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;przepis podstawowy na focaccie:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;500g maki chlebowej&lt;br /&gt;1 lyzeczka drozdzy suszonych lub 12g drozdzy swiezych&lt;br /&gt;1 lyzeczka soli&lt;br /&gt;250g wody&lt;br /&gt;4 lyzki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;winogrona czarne&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;cukier&lt;br /&gt;1 lyzka maizeny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrobic ciasto na focaccia laczac wszystkie skladniki (ja drozdzy swiezych nie rozpuszczam tylko krusze je do maki). Zosatwic do wyrosniecia, az podwoi objetosc. Wtedy podzielic ciasto na dwie czesci. Pierwsza rozciagnac na naolwionej blaszce do pieczenia, ulozyc na niej polowe owocow, opruszyc maizena, posypac cukrem i skropic oliwa. Na to ulozyc druga czesc ciasta rozciagnieta i zamknac dobrze brzegi. Na wierzch wysypac reszte owocow, posypac cukrem i polac olwia. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 200°C i piec przez ok. 30 minut, a najlepiej kontorlowac wizulanie, szczegolnie spod.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6848819896035603089?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6848819896035603089/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6848819896035603089&amp;isPopup=true' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6848819896035603089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6848819896035603089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/focaccia-con-uva.html' title='Focaccia con uva'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TLLaFBiZqtI/AAAAAAAADYw/wrpvtxZpbDE/s72-c/foccacciauva.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4153194959116022420</id><published>2010-10-08T22:22:00.008+02:00</published><updated>2010-10-10T13:02:06.767+02:00</updated><title type='text'>Winobranie 2010/ Vendemmia 2010</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-F7D3l32I/AAAAAAAADYY/Luhr3vI8F_Y/s1600/photovendemmia1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-F7D3l32I/AAAAAAAADYY/Luhr3vI8F_Y/photovendemmia1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525782517504139106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-DwczooCI/AAAAAAAADYA/vdsLRTr_0CY/s1600/photovendemmia9.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-DwczooCI/AAAAAAAADYA/vdsLRTr_0CY/photovendemmia9.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525780136196612130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-GmAn-HsI/AAAAAAAADYg/Y8IDa5BqWS0/s1600/photovendemmia8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-GmAn-HsI/AAAAAAAADYg/Y8IDa5BqWS0/photovendemmia8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525783255367687874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-E-LOOkMI/AAAAAAAADYQ/pPpLvz3U-ZY/s1600/photovendemmia6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-E-LOOkMI/AAAAAAAADYQ/pPpLvz3U-ZY/photovendemmia6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525781471506108610" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-DWBw_WmI/AAAAAAAADX4/FL1ixSqZI7E/s1600/photovendemmia10.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-DWBw_WmI/AAAAAAAADX4/FL1ixSqZI7E/photovendemmia10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525779682261162594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4153194959116022420?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4153194959116022420/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4153194959116022420&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4153194959116022420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4153194959116022420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/10/winobranie-2010.html' title='Winobranie 2010/ Vendemmia 2010'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TK-F7D3l32I/AAAAAAAADYY/Luhr3vI8F_Y/s72-c/photovendemmia1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4933234083979316235</id><published>2010-09-28T23:24:00.006+02:00</published><updated>2010-09-29T00:54:41.761+02:00</updated><title type='text'>Dzien jablka (bez przepisu;)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TKJx5hnRcdI/AAAAAAAADXw/nM_54GTkA14/s1600/mele4+copy2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TKJx5hnRcdI/AAAAAAAADXw/nM_54GTkA14/mele4+copy2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5522101326199222738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis 'Pusiowy' Dzien Jablka. A ja znow w hotelu, bez kuchni. Nie moge jednak nie napisac dzis ani slowa. Do tej pory nie swietowalam blogowych urodzin, nawet nie wiem kiedy zaczelam tutaj pisac. Za to pamietam, ze moje zyciowe blogowe i wspaniale przyjaznie zaczely sie od tego niepozornego dnia. Teraz zadna z nas nie ma czasu na pogaduchy, ale wszystkie spelniamy nasze marzenia i staramy sie w nich wspierac jak mozemy. To dlatego dzis rano, w ulewie, poszlam z Billem na spacer i zerwalam troche jablek, bo dzis nawet smakuja troche inaczej ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4933234083979316235?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4933234083979316235/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4933234083979316235&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4933234083979316235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4933234083979316235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/09/dzien-jablka-bez-przepisu.html' title='Dzien jablka (bez przepisu;)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TKJx5hnRcdI/AAAAAAAADXw/nM_54GTkA14/s72-c/mele4+copy2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6659274325806392899</id><published>2010-09-16T22:50:00.005+02:00</published><updated>2010-09-16T23:08:14.664+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Nadchodzi czas kakao ;)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKECvzYn1I/AAAAAAAADXQ/DIphLStsYh8/s1600/biscotticioccolato4pic.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKECvzYn1I/AAAAAAAADXQ/DIphLStsYh8/biscotticioccolato4pic.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517617676208873298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem znana z tego, ze gdy nie chce czegos zgubic schowam to tak dobrze, ze za nic w swiecie nie znajde. Oczywiscie tylko wtedy gdy danej rzeczy potrzebuje ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKEBSFz6qI/AAAAAAAADW4/DWIVzSwsyrs/s1600/biscotticioccolato.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKEBSFz6qI/AAAAAAAADW4/DWIVzSwsyrs/biscotticioccolato.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517617651053226658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten przepis ma bardzo dluga historie. Na blogu powinien sie pojawic mniej wiecej na poczatku, ale w ciagu tych lat co chwile go 'gubilam'. Na szczescie kiedys podzielilam sie nim z Ala i to ona regularnie ratuje mi zycie. Wiec kiedy mialam wolne i zachcialo mi sie ciasteczek, ZNOWU zawracalam glowe cierpliwej Ali ;)   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKECYO9G_I/AAAAAAAADXI/netf2OY0u3Y/s1600/biscotticioccolato3pic.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKECYO9G_I/AAAAAAAADXI/netf2OY0u3Y/biscotticioccolato3pic.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517617669882059762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje ciasteczka sa bez orzechow, bo niewiadomojakimcudem zniknely ze spizarni;) oraz przez moje gapiostwo bez proszku do pieczenia. W moim zeszycie przepis zostanie w tej formie, bo dzieki temu ciasteczka wyszly jeszcze lepsze, chrupiace, a jednoczesnie ciagnace sie. Smakuja jak male brownies:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKHAdLOtuI/AAAAAAAADXY/bOhYXI8qXBg/s1600/biscotticioccolato1bis.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKHAdLOtuI/AAAAAAAADXY/bOhYXI8qXBg/biscotticioccolato1bis.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517620935383758562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Po prostu ciasteczka czekoladowe&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;140 gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kapieli wodnej i ostudzonej&lt;br /&gt;100g masla w temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;160g cukru trzcinowego lub mieszanki&lt;br /&gt;1 duze jajko&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;150g przesianej maki&lt;br /&gt;1/2 lyzeczki proszku do pieczenia (mozna smialo pominac)&lt;br /&gt;duza szczypta kwiatu soli&lt;br /&gt;50g orzechow wloskich lub pekan&lt;br /&gt;100g gorzkiej czekolady grubo posiekanej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mikserem ubic maslo, dodac cukier i miksowac, az sie rozpusci. Dodac jajko, a pozniej rozpuszczona czekolade. Pod koniec dodac make wymieszana z sola i proszkiem do pieczenia. Gdy juz polaczy sie z masa, wmieszac lyzka orzechy i czekolade (wtedy sie nie polamia). Lyzka formowac kulki (najwygodniej uzyc lyzki do lodow) i ukladac je blasze wylozonej papierem do pieczenia w duzych odstepach. Piec przez ok. 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Po wyjeciu z piekarnika nie zdejmowac z blachy poki sie nie 'zwiaza', pozniej studzic na kratce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Semplicemente biscotti al cioccolato&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;la ricetta la scrivo domani... (Perdonatemi!!!)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6659274325806392899?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6659274325806392899/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6659274325806392899&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6659274325806392899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6659274325806392899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/09/nadchodzi-czas-kakao.html' title='Nadchodzi czas kakao ;)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TJKECvzYn1I/AAAAAAAADXQ/DIphLStsYh8/s72-c/biscotticioccolato4pic.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-2110356510124141813</id><published>2010-09-11T00:04:00.004+02:00</published><updated>2010-09-11T00:28:40.974+02:00</updated><title type='text'>Bylo sobie lato...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TIqrsfm_ovI/AAAAAAAADWw/Q5jsAhTzfN4/s1600/aterazjesien.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TIqrsfm_ovI/AAAAAAAADWw/Q5jsAhTzfN4/aterazjesien.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5515409474556240626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam kilka wolnych dni (az trudno w to uwierzyc) tyle pracy w ogrodzie, a ja leze w lozku. Ciagle pada i jedyne co przywoluje mi usmiech na buzi to podgladanie Basi ;) i zdjec z lata. I jeszcze skype ;) Zeby bylo w temacie: upieklysmy z Hania sponge cake, posmarowalysmy kremem cukierniczym i obsypalysmy tona jagod. Zawsze rzeczy najprostsze na najlepsze  ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milego weekendu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-2110356510124141813?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/2110356510124141813/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=2110356510124141813&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2110356510124141813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2110356510124141813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/09/bylo-lato-teraz-juz-jesien.html' title='Bylo sobie lato...'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TIqrsfm_ovI/AAAAAAAADWw/Q5jsAhTzfN4/s72-c/aterazjesien.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6371418622445338725</id><published>2010-08-31T14:07:00.008+02:00</published><updated>2010-09-02T15:13:37.771+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Crostat(atin)e ai mirtilli</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxxoqfazI/AAAAAAAADVg/xb1EtXjWIo4/s1600/crostatemirtilli-2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxxoqfazI/AAAAAAAADVg/xb1EtXjWIo4/crostatemirtilli-2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511545879026166578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To lato mialo dla mnie w zanadrzu niespodzianke. Taka, ktorej nawet sie nie spodziewalam. Po 7 latach mojej obecnosci we Wloszech znalazlam jagody. W Teglio wiedzieli chyba juz wszysycy, ze ich poszukuje. Pytalam sie grzybiarzy, sprzedawcow tych stalych i tych z wtorkowego targu. Nic. Ale cierpliwosc poplaca. Udalo nam sie wyrwac do Teglio na kilka dni (po informacji, ze jest tam 15 stopni, kiedy w Weronie meczyly nas 40 stopniowe upaly, a AcuWeather straszyl nas napisem :Real feel: 47 degree), a na stole w kuchni znalazlam... jagody!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THz0COT6y2I/AAAAAAAADV4/kk-wM2hlr5Q/s1600/crostatemirtilii.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THz0COT6y2I/AAAAAAAADV4/kk-wM2hlr5Q/crostatemirtilii.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511548363033201506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Lina pamietala i znalazla dla mnie pana ze szwajcarskiej granicy, ktory nie wiadomo skad ale ma je w swojej ofercie. Choc cena zwalila z nog (moglabym oglosci konkurs a i tak by pewnie nikt sie nie domyslil;) mielismy ich tyle by przez dwa dni wyjadac je razem z Hania z miski garsciami i straszyc fioletowymi jezykami i ustami wszystkie dzieci na placu zabaw, upiec 2 ciasta, a miska wciaz byla pelna. Reszte zabralismy do Werony. Po powrocie dalej pieklysmy ciasta wymiennie z podjadaniem jagod prosto z miski (takie sa najlepsze!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxx7R4jMI/AAAAAAAADVo/t3Atn2NzXkI/s1600/crostatemirtilli-1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxx7R4jMI/AAAAAAAADVo/t3Atn2NzXkI/crostatemirtilli-1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511545884023229634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miedzy innymi upieklysmy jagodowe tartaletki zwane we Wloszech crostata, crostatine tak naprawde. Dla mnie to przepis idealny (tak, kruche ciasto w koncu mnie pokochalo a ja je!) i nawet nie marzylam, ze bede mogla je kiedys zrobic z jagodami (choc z konfitura jagodowa robilam juz tyle razy). Mozna je upiec z wybranymi owocami, chocby z jablkami, ale owoce lesne to jednak najlepsze polaczenie. Oczywiscie jesli chcecie uzyskac piekne dekoracyjne paseczki, zaopatrzcie sie w chlodnie, lub po prostu poczekajcie na chlodniejsze dni, bo jak widac na zdjeciu moje ciasto po 2 minutach poza lodowka bylo juz miekkie jak,  jak... miekkie maslo i za nic nie dalo sie ladnie formowac ;) Smaku nie ujelo im to ani troszeczke.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jagod zostalo jeszcze troszeczke i moglam upiec cos jeszcze ale o tym wkrotce :) A Bill, jak zawsze zreszta, towarzyszy fotografowaniu rezultatow, bo to zazwyczaj dobry moment by niepostrzezenie (wg niego ;) cos ukrasc ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxytq2VTI/AAAAAAAADVw/CjBUwy9PYVM/s1600/crostatemirtillieBill.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxytq2VTI/AAAAAAAADVw/CjBUwy9PYVM/crostatemirtillieBill.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5511545897549714738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Crostata  idealna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kruche ciasto:&lt;br /&gt;- 250g maki&lt;br /&gt;- 170g masla&lt;br /&gt;- 70g cukru pudru&lt;br /&gt;- duza szczypta kwiatu soli&lt;br /&gt;- 2 zoltka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadzienie:&lt;br /&gt;- ok. 400g-600g ulubionych owocow&lt;br /&gt;- cukier wg upodobania&lt;br /&gt;- maizena (4 lyzki dla owocow soczystych, 1-2 dla malo soczystych)&lt;br /&gt;- ewentualne przyprawy: wanilia, kardamon, ziarno Tonka, etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrobic kruche ciasto i schlodzic. Owoce oczyscic, wymieszac z cukrem i maizena. Rozwalkowac kruche ciasto, wylozyc nim spod i boki tortownicy. Wylozyc owoce, a wierzch udekorowac paskami lub platem ciasta. Piec przez ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Questa estate, anche se così piena di impegni, mi ha riservato una sorpresa. Per la  prima volta da quando vivo in Italia sono risucita ad avere i VERI mirtilli :) Oltre la metà l'abbiamo mangiata direttamente dalla ciotola facendo la gara 'la mia lingua è più viola della tua' ;) ma ne abbiamo comprati abbastanza per fare anche delle torte. Finalmente abbiamo potuto fare delle crostatine ai mirtilli (le nostre preferite in assoluto) con la vera frutta invece della marmellata. Questo si chiama paradiso :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Crostata ideale&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pasta frolla:&lt;br /&gt;- 250g di farina&lt;br /&gt;- 170g di burro&lt;br /&gt;- 70g di zuccero a velo&lt;br /&gt;- un pizzico grosso di fleur de sel&lt;br /&gt;- 2 tuorli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ripieno:&lt;br /&gt;- circa 400-600g di frutta preferita&lt;br /&gt;- zucchero a piacere&lt;br /&gt;- maizena (4 cucchiai per frutta molto succosa, 2 per poco succosa)&lt;br /&gt;- spezie preferite: vaniglia, canella, cardamomo, fava Tonka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lavorare velocemente gli ingredienti della pasta frolla, formare una palla e raffreddarla in frigo. Pulire la frutta e mescolarla con lo zucchero e la maizena. Foderare la tortiera con la pasta frolla, riempirla con la frutta e con le rimanenze della frolla formare delle striscine e sistemarle sulla frutta. Cuocere a tempertaura di 180°C per circa 30 minuti.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6371418622445338725?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6371418622445338725/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6371418622445338725&amp;isPopup=true' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6371418622445338725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6371418622445338725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/08/crostata-ai-mirtilli.html' title='Crostat(atin)e ai mirtilli'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/THzxxoqfazI/AAAAAAAADVg/xb1EtXjWIo4/s72-c/crostatemirtilli-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-305145918124424002</id><published>2010-07-29T09:30:00.003+02:00</published><updated>2010-07-29T09:41:54.674+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owoce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Owocowa zupa na deser</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TFEvUv_bknI/AAAAAAAADVY/xORe-ANwRTs/s1600/zuppaciliege2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TFEvUv_bknI/AAAAAAAADVY/xORe-ANwRTs/zuppaciliege2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499228653522489970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze nigdy moja nieobecnosc na blogu nie byla tak dluga. W tym czasie wydarzylo sie tyle, ze wiekszosci pewnie sama juz nie pamietam. Post, ktory mialam napisac pewnej felernej kwietniowej soboty wciaz czeka, a napisanie kazdego innego zdecydowanie przerastalo moje mozliwosci. I tak od groszku i bobu przez truskawki, czeresnie, az do brzoskwin i moreli wieczorem bylam tak padnieta ze po prostu szlam spac. Zreszta do tej pory zasypiam wczesniej od mojej bratanicy, za to budze sie nad ranem ;) W miedzyczasie  bylam w Polsce, Polska przyjechala do mnie (i to wielokrotnie! a jeden raprezentant jest z nami do konca wakacji;). Stalam sie brunetka, by stac sie pozniej blondynka tak jasna (jak na moje mozliwosci ;), ze dalej nie poznaje siebie w lustrze. Ciezko pracowalam w ogrodzie i po raz pierwszy od lat wyglada zjawiskowo, a hortensje sa moja prawdziwa duma :) Odkrylam (lismy) mnostwo fajnych nowych restauracji i moj notes z inspiracjami peka w szwach. Po 3 miesiecznej nieobecnosci w domu we Florencji odkrylismy ze w naszej sypialni, mamy ok. 13000 pszczol oraz ponad 20 kg miodu i pszczelego wosku (lipowo-akacjowy, wysokiej jakosci ;) Byla akcja ratownicza pszczol, nas nikt nie chcial uratowac... Odkrylismy z Billem, ze  w tym roku wezy bylo jeszcze wiecej i ze strach wcale nie przechodzi. Nie wspomne juz o nietoperzu, ktory sie z naszym psem zaprzyjaznil i zawsze go sledzi (czyli nietoperze nie boja sie  swiatla? wczoraj moglismy podziwiac go naprawde z bliska i wcale nie wygladal groznie;) Po bazantach nie ma ani sladu i poznalismy juz powod, rodzinka rudych lisow. Chcialabym miec wystarczajaco cierpliwosci na zdjecia przyrodnicze. Moze kiedys choc cierpliwosc to zdecydowanie nie moja mocna cecha... ;)&lt;br /&gt;Nie bede wspominac o pracy, ktora zazwyczaj jest meczaca lecz dajaca wiele satysfakcji, a w ostatnich dwoch tygodniach zamienila sie w prawdziwe pieklo dzieki pewnej rodzinie Francuzow. Ani o pogodzie, bo na szczescie sloneczko dalo sobie spokoj i juz tak nie meczy. Tylko dzisiaj wieczor prosze o brak deszczu, bo inaczej prawiedziewiecioletnia dziewczynka bedzie bardzo rozczarowana ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aparat przez caly ten czas uzyty byl chyba 3 razy, wcale sie nie zdziwie jak sie na mnie obrazi. Ostatni raz wyciagnelam go miesiac temu by sfotografowac zupe. Owocowa.  Dla mnie taka zupa to esencja lata, cale moje dziecinstwo. Koniecznie serwowana z zimnym i rozgotowanym (jak na moj aktualny standard) makaronem i smietana. Tommy na widok takiej zupy mdleje (tak samo jak na widok kopytek z maslem i cukrem ;), a moi znajomi opowiadaja sobie o mojej zupie jako zart. Wiec pewnego dnia, gdy po miesiacach nie widzenia sie najblizsi z Florencji spedzali u nas weekend, co zrobilam na deser? Oczywscie zupe owocowa. Tylko troche ja 'podkrecilam', udekorowalam i wszystkim bardzo smakowala. Bo jakzeby inaczej ;) Chmurki nauczyla robic mnie Amaya, moja hiszpanska wspolokatorka. Wiele razy wstawala wczesniej od nas wszystkich, by przygotowac je na sniadanie, zamiast platkow na mleku ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TFEvUhKSIaI/AAAAAAAADVQ/vDWwIBoJWkc/s1600/zuppaciliege1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TFEvUhKSIaI/AAAAAAAADVQ/vDWwIBoJWkc/zuppaciliege1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5499228649541476770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Zupa owocowa 'przeobrazona'&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 300g wydrylowanych czeresni&lt;br /&gt;- maly kawalek kory cynamonowej&lt;br /&gt;- skorka z cytryny&lt;br /&gt;- 3 gozdziki&lt;br /&gt;- 3 lyzki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki wlozyc do garnka i dolac tyle wody zeby przykryla czeresnie. Gotowac przez ok. 15 minut. Nastepnie lyzka cedzakowa wyjac czersnie i przyprawy, zwiekszyc ogien i zredukowac plyn mniej wiecej o polowe. Wystudzic i wstawic na noc do lodowki. Do mieseczek rozlozyc owoce, zalac uzyskanym syropem, na srodku umiescic  chmurke i udekorowac karmelem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Chmurki&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 bialka&lt;br /&gt;- 4 czubate lyzki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bialka ubic na sztywno dodajac pod koniec cukier. Formowac lyzka kulki i gotowac je bardzo krotko z kazdej strony we wrzacej wodzie lub mleku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-305145918124424002?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/305145918124424002/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=305145918124424002&amp;isPopup=true' title='30 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/305145918124424002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/305145918124424002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/07/owocowa-zupa-na-deser.html' title='Owocowa zupa na deser'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/TFEvUv_bknI/AAAAAAAADVY/xORe-ANwRTs/s72-c/zuppaciliege2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-3129148321406484123</id><published>2010-04-01T22:56:00.005+02:00</published><updated>2010-04-01T23:05:55.630+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycje'/><title type='text'>Pan di ramerino</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S7UJe5O6XVI/AAAAAAAADU0/AsooE8yrQnQ/s1600/pandiramerinobisnonnoCarlo1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S7UJe5O6XVI/AAAAAAAADU0/AsooE8yrQnQ/pandiramerinobisnonnoCarlo1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455276949993315666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis Wielki Czwartek. Pomine fakt, ze zupelnie nie wiem jak to sie stalo, myslami jestem wciaz w pierwszych dniach lutego. Jedyne co daje mi wyrazne oznaki mijajacego czasu, to ogrod pelen pieknych narcyzow, ktore sadzilam z mama na koniec zeszlego lata i kwitnace wokol brzoskwinie, czeresnie i migdalowce. W koszyku najczesciej gosci mlody bob i pojawiajacy sie juz od czasu do czasu zielony groszek. &lt;br /&gt;Moja nieobecnosc na blogu troche mnie frustruje, ale tez robi mi dobrze, bo pozwala mi sie skoncentrowac na innych waznych dla mnie rzeczach. Czasem ukrocony dostep do internetu jest po prostu zbawieniem :) Dziekuje Wam pieknie za zyczenia zdrowia, jak juz mowilam organizm przyzwyczail sie do lekarstw i teraz czuje sie swietnie, wiec absolutnie nie ma czym sie martwic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wielki Czwartek, we Florencji to dzien, kiedy w kazdej piekarni czekaja na klientow pyszne buleczki z ciasta chlebowego doprawione rozmarynem, rodzynkami i pyszna (pikantna) toskanska oliwa. Pan di ramerino to tradycja podobno juz sredniowieczna, w czwartkowy ranek ksieza blogoslawili swiezo upieczone bulki i gorace sprzedawano na ulicach. Teraz pieczywo to czesto dostepne jest przez caly rok przez co pewnie traci na uroku, ale nie znam nikogo, kto w Wielki Czwartek nie wraca do domu z woreczkiem pelnym pachnacymi rozmarynem bulek. We Florencji i okolicach oczywiscie, bo dzisiejszy dzies spedzilam w Wenecji i pomiedzy jednym spotkaniem, a drugim zachodzilam do roznych piekarni (co okolicach placu Sw. Marka wcale nie jest takie latwe, bo jest ich niewiele, a dodatkowo okres wielkanocny przyciagnal tlumy turystow) ale nigdzie nawet zapachu rozmarynu. I dobrze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buleczki, ktore upieklam chyba dwa tygodnie temu (dziewczyny kiedy to bylo???)pochodza ze zbiorow pradziadka Carlo. Sa przepyszne, w konsystencji bardziej rustykalne niz te z piekarni. Przeszukalam wszystkie znane mi sklepy, by znalezc rodzynki jak w przepisie, ale bez rezultatu dlatego, by dac buleczkom aromatu dodalam takze kieliszek Passito di Zibbibo, czyli slodkiego, likierowego i bardzo aromatycznego wina przygotowanego ze szczepu winogron Zibbibo. Pan di ramerino w piekarni zawsze pieknie blyszcza, wiec dopytalam sie w forno pod moim domem i chociaz zazwyczaj jestem zbywana, tym razem zdradzili mi, ze smaruja je syropem przygotowanym z cukru i wody w proporcji 1:2 (gotowac tylko do rozpuszczenia cukru, nie nalezy doprowadzic do wrzenia, smarowac gorace bulki).  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;A wszystkim zycze w te Swieta spokoju i duzo milosci! Z calego serca.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S7UJIAmOAEI/AAAAAAAADUs/J93SopsHLlQ/s1600/pandiramerinodibisnonnoCarlo2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S7UJIAmOAEI/AAAAAAAADUs/J93SopsHLlQ/pandiramerinodibisnonnoCarlo2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455276556833128514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Pan di ramerino del bisnonno Carlo&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pol torby (500g) maki chlebowej&lt;br /&gt;kostka drozdzy (25g) swiezych drozdzy&lt;br /&gt;mala garstka cukru&lt;br /&gt;dwie garscie rodzynek, najlepiej Zibibbo&lt;br /&gt;2 niemale galazki rozmarynu&lt;br /&gt;duza szczypta soli&lt;br /&gt;oliwa z oliwek toskanska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z maki i drozdzy wyrobic gladkie, nieklejace sie ciasto dodajac odpowiednia ilosc cieplej wody. Zostawic do wyrosniecia, az podwoi objetosc. W miedzy czasie na 2 kieliszkach (ok.80ml) oliwy podsmazyc bardzo krotka galazke rozmarynu i rodzynki niemoczone wczesniej, rozmaryn wyjac i wyrzucic, a reszte wystudzic. Wyrosniete ciasto szybko wyrobic i dodac oliwe z rodzynkami i kilka posiekanych listkow z drugiej galazki oraz sol. Wyrobic dobrze, podzielic na mniejsze buleczki i zostawic do wyrosniecia na ok pol godziny. W miedzy czasie rozgrzac piekarnik (do 200 stopni). Wyrosniete buleczki przeciac na krzyz, posmarowac oliwa uzywajac galazki rozmarynu i piec przez okolo 30 minut, az beda mialy zloty kolor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---&lt;br /&gt;Il tempo passa velocemente. Non so ancora come sia possibile, ma i narcisi sono già fioriti, come anche peschi, ciliegi e mandorli. Al mercato si trovano già i baccelli e io nella mia testa sono rimasta ancora ai primi di febbraio. Buffo no?&lt;br /&gt;Oggi è il giovedì santo e quest'anno l'unica tradizione pasquale che abbiamo seguito, anche se un po' in anticipo, era il Pan di Ramerino, preparato secondo la ricetta del bisnonno Carlo, trovata nel quadernino regalatomi dalla nonna Daria. Più leggo le sue ricette più scopro che era un vero genio della cucina.&lt;br /&gt;Infatti i panini sono venuti buonissimi e molto profumati. Ho sostituito l'uvetta Zibibbo, che non sono riuscita a trovare, con della semplice uva passa e un bicchierino di Zibibbo passito. L'unico accorgimento da seguire per dargli l'effetto lucido che si trova nei panini comprati nei forni di Firenze è di spalmarli appena tirati fuori dal forno con un po' di sciroppo di acqua e zucchero in rapporto 2 a 1 (scaldato fino a sciogliere lo zucchero senza portare a bollore).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Con i migliori auguri a tutti voi per una felice e serena Pasqua.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Pan di ramerino del bisnonno Carlo&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mezza busta (500g) di farina per pane&lt;br /&gt;cubetto di lievito di birra (25g)&lt;br /&gt;una manciata di zucchero&lt;br /&gt;due manciate di uvetta Zibibbo&lt;br /&gt;2 rametti di rosmarino&lt;br /&gt;una presa di sale&lt;br /&gt;olio evo toscano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lavorare farina e lievito aggiungendo dell'acqua tiepida fino ad ottenere un panetto morbido e non appiccicoso. Lasciar lievitare fino al raddoppio. Nel frattempo sul fuoco bassissimo intiepidire brevemente due bicchierini d'olio d'oliva (circa 80 ml) con un rametto di rosmarino e l'uvetta non ammollata senza farli soffriggere.&lt;br /&gt;Buttare via il rametto di rosmarino e far raffreddare il resto. Tirar fuori l'impasto lievitato, lavorarlo aggiungendo l'olio insaporito con l'uvetta, e un po' di foglioline di rosmarino. Formare dei piccoli panini e farli lievitare per mezz'ora circa. Nel frattempo scaldare il forno a 200 gradi, fate un taglio a croce su ogni panino e spennellarli di olio usando un rametto di rosmarino. Infornarli per circa mezz'ora finché siano dorati.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-3129148321406484123?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/3129148321406484123/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=3129148321406484123&amp;isPopup=true' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/3129148321406484123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/3129148321406484123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/04/pan-di-ramerino.html' title='Pan di ramerino'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S7UJe5O6XVI/AAAAAAAADU0/AsooE8yrQnQ/s72-c/pandiramerinobisnonnoCarlo1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1911639523992467877</id><published>2010-02-27T12:14:00.004+01:00</published><updated>2010-02-27T18:00:49.443+01:00</updated><title type='text'>Here comes the sun....</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OZtQh5EIgWQ&amp;hl=it_IT&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OZtQh5EIgWQ&amp;hl=it_IT&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię zmiany. Oczywiście te, co przynoszą same dobre rzeczy. I choć teraz jest nie najlepiej, wiem że warto 'pocierpieć'. Bo gdy po wielu latach lekarze w końcu stawiają właściwą diagnozę, to nawet lekarstwa, nawet takie co powodują, że jedyne na co sie ma ochotę to zasnąć na cały okres kuracji, bierze się bez mrugnięcia okiem. Później okazuje się, że po miesiącu nie jest już tak źle. Nagle ma się odpowiednio dużo siły, by wyjść na spacer i wystawić twarz do słońca. Zaczyna burczeć w brzuchu i wraca ochota na kręcenie się po kuchni. I gdyby tylko Bill nie szarpał tak na spacerze marząc o kąpieli w oborniku, który właśnie teraz rozkładany jest w winnicach, nie byłoby kontuzji barku i utrzymanie 2kg aparatu nie byłoby takim wyzwaniem. Na szczęście ta przypadłość przechodzi szybko... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już wkrótce dania z karczochami i nie tylko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S4j_yXJCsoI/AAAAAAAADUY/UcxmXgxKbBU/s1600-h/carciofimazzo2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S4j_yXJCsoI/AAAAAAAADUY/UcxmXgxKbBU/carciofimazzo2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442881390347727490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milego weekendu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- --- ---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mi piacciono i cambiamenti. Ovviamente quelli positivi. E anche se ora non è il momento migliore, so che vale la pena 'soffrire' un po'. Perché quando dopo tanti anni i medici fanno la diagnosi giusta, le medicine, anche quelle che ti fanno sognare di svegliarsi solo dopo la fine della cura, si prendono senza battere ciglio. Poi si scopre che dopo un mese non è più così male. Tornano le forze e si può fare una passeggiata e godersi il sole. Torna la fame e la voglia di fare 'un giro in cucina'. E se non fosse per il nostro cane, che tira così forte sognando di fare il bagno nel letame che in questi giorni viene sparso nelle vigne, non ci sarebbe neanche il dolore alla spalla che non permette di reggere una macchina fotografica di 2 kg. Meno male che questo passa in fretta... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Presto tornerò con i piatti con carciofi e non solo :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buon fine settimana!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1911639523992467877?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1911639523992467877/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1911639523992467877&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1911639523992467877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1911639523992467877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/02/here-comes-sun.html' title='Here comes the sun....'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S4j_yXJCsoI/AAAAAAAADUY/UcxmXgxKbBU/s72-c/carciofimazzo2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1471404429016050167</id><published>2010-01-14T12:43:00.006+01:00</published><updated>2010-01-18T16:55:47.808+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tiramisù'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='matcha'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Matchamisù</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08D63UceaI/AAAAAAAADTY/A0-Ojz81G8k/s1600-h/matchamisu7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08D63UceaI/AAAAAAAADTY/A0-Ojz81G8k/matchamisu7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426560385821735330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jestem czegoś pewna &lt;strike&gt;w nadchodzącym&lt;/strike&gt; w Nowym  Roku to tylko tego, że dla nas będzie to rok z dużą szczyptą Orientu. W sumie żadna to nowość, od zawsze bardzo lubimy te smaki i często tak jemy, ale w ostatnim czasie zauważyliśmy bardzo wysokie natężenie. A co będzie na deser? Jeden z najlepszych deserów świata w wersji fusion. Nie za często oczywiście ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08Eg8onMpI/AAAAAAAADTw/4Jw9uRPiFLw/s1600-h/matcha1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08Eg8onMpI/AAAAAAAADTw/4Jw9uRPiFLw/matcha1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426561040083530386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki deser jadlam w naszej ulubionej niegdyś (zanim nie zeszła na psy, jak mówi moja przyjaciółka;) japońskiej restauracji WabiSabi. Nie chodzimy tam już od dawna, ale zawsze rzewnie wspominamy tamtejsze desery. Prawdziwe delicje. Jednym z nich jest właśnie Tiramisu z zieloną herbatą, bardzo łatwy do odtworzenia w domu. Zresztą ta wersja włoskiego deseru jest stałą pozycja w chyba każdej japośnkiej restauracji w Italii. Ciekawe dlaczego? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EhOyAPyI/AAAAAAAADT4/jfpgtExeO74/s1600-h/matchamisu5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EhOyAPyI/AAAAAAAADT4/jfpgtExeO74/matchamisu5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426561044954758946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między nami deser ten nazywamy Matchamisù (chwytliwa nazwa, prawda?) i przyznam, ze to naprawde godny 'zamiennik' tej klasycznej wersji. Bardzo ważne jest, by użyć naprawdę niewielkiej ilości Matchy, bo jej zdecydowany smak, może zupełnie przykryć całą resztę. Czasami, dla uzyskania delikatniejszego smaku, do moczenia ciastek używam albo Senchy, albo dobrej zielonej herbaty jaśminowej, a  Matchy tylko szczyptę dla pięknego koloru. Latem, dla lepszej konsystencji do kremu dodaję około 100g rozpuszczonej i ostudzonej białej czekolady. Wtedy jestem pewna, że całość będzie się świetnie trzymała, a sam deser zyskuje dodatkowy smak. Ani moje Tiramisu, ani Matchamisu nie są bardzo słodkie, dlatego radzę regulować ilość cukru według własnego smaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EgtCBDlI/AAAAAAAADTo/c7JtfgiuRd8/s1600-h/matchamisu3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EgtCBDlI/AAAAAAAADTo/c7JtfgiuRd8/matchamisu3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426561035895115346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha, jeszcze powtórzę się co do mojego kremu do Tiramisù. Ja surowych białek nie jadam, a żółtka dla bezpieczeństwa i czystego sumienia ubijam z cukrem na parze. Można je całkowicie pominąć, krem będzie mniej 'bogaty' ale zawsze smaczny. Z czasem zwiększyłam ilość śmietanki do 500ml, bo dzięki temu krem zyskuję idealną (jak dla mnie oczywiście) konsystencję, ale jeśli preferowany jest krem bardziej ciężki ilość 150ml jest w sam raz. Dla wrażeń ekstremalnych radzę dodać około dwóch łyżek gotowej już herbaty do kremu ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EgVfE60I/AAAAAAAADTg/-z_OkAMCWt8/s1600-h/matchamisu4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08EgVfE60I/AAAAAAAADTg/-z_OkAMCWt8/matchamisu4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5426561029574552386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:16px;"&gt;Matchamisù czyli Tiramisù z zieloną herbatą Matcha&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 żółtka&lt;br /&gt;- 3 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;- 500g mascarpone&lt;br /&gt;- 500ml smietanki 36%&lt;br /&gt;- 1 łyżka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;- 1 płaska łyżeczka do herbaty Matcha zaparzonej w 250ml nie wrzącej wody&lt;br /&gt;- łyżeczka herbaty Matcha do dekoracji&lt;br /&gt;- biszkopt lub podłużne biszkopty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100g rozpuszczonej w kąpieli wodnej bialej czekolady (wtedy zmniejszyć ilość cukru do jednej płaskiej łyżki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaparzyć herbatę Matcha i ostudzić. Żółtka ubić z cukrem na puszysty krem (najlepiej na parze). Następnie wmiksować mascarpone. Jeśli jest używana dodać białą czekoladę i krótko zmiksować. W osobnej misce ubić śmietanę i delikatnie wmieszać ją w masę z żółtek i sera. W szklaneczkach lub dużym naczyniu ukladać namoczone w herbacie ciastka na zmianę z kremem. Schlodzic przez kilka godzin. Przed podaniem wierzch udekorować przesianą herbatą Matcha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/leaf?id=0B7BuP5vjKU_FYTVjYTBlMTktY2VlMC00NjBhLTg1ZmMtZTZkZWJlNzE2MjNi&amp;hl=en" target="_blank"&gt;DRUKUJ PRZEPIS&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Zaczęło się głosowanie na Blog Roku. Jeśli ktoś z Was jest chętny do wysłania SMS na mój blog wszytskie dane znajdują się w na górze po lewej stronie. Za każdy glos pięknie dziękuję! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---    ---    ---   ---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Il 2010 possiamo già chiamarlo Anno dell'Oriente. Anche se da sempre quei sapori ci piacciono tantissimo, solo ultimamente abbiamo notato una vera e propria 'voglia incontenibile' ;) Nella testa preparo diversi menu, compro tutti gli ingredienti necessari (ma perchè è così difficile trovarli in Italia???) e a mio fratello faccio assaggiare un dessert buonissimo, vero fusion tra Italia e Giappone. La prima volta l'ho visto al Wabi Sabi (quando era ancora appetibile) anche se in verità si trova quasi in ogni ristorante giapponese della Penisola. Ed è così facile rifarlo a casa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Questo dessert è davvero speciale. Basta stare attenti ad usare una quantità non eccessiva di Matcha, perche ha un sapore molto forte. Si può anche variare, bagnando i biscotti nel tè Sencha oppure in un buon tè al gelsomino con una punta di Matcha per dare colore. D'estate nella crema aggiungo 100g di cioccolato bianco sciolto a bagnomaria perché così il tutto viene più compatto, ma arricchisce anche il sapore del dessert (in tal caso per la crema è meglio usare solo un cucchiaio di zucchero).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ancora qualche parola sulla mia crema per Tiramisù. Io le chiare crude non le mangio volentieri, per questo 'alleggerisco' la crema di mascarpone con la panna. Volendo ottenere la crema più o meno consistente basta variare la quantità di panna fresca tra 150 e 500ml. A tante persone sembrerà strano, ma più si mette la panna montata più la crema viene 'leggera' (trascurando l'impatto calorico...) :D&lt;br /&gt;Per sicurezza, e per evitare potenziali sensi di colpa, monto tuorli e zucchero a bagnomaria, come per fare lo zabaione. Consiglio anche di aggiustare la quantità di zucchero a proprio piacere, perchè a me i "dolci molto dolci" non piacciono proprio... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A chi vuole sentire ancora di più il sapore del tè Matcha suggerisco di aggiungere due cucchiai di bagna alla crema di mascarpone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:16px;"&gt;Matchamisù, ovvero Tiramisù con tè verde Matcha&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 tuorli&lt;br /&gt;- 3 cucchiai di zucchero a velo&lt;br /&gt;- 500g di mascarpone&lt;br /&gt;- 500ml di panna fresca&lt;br /&gt;- 1 cucchiaio di estratto di vaniglia&lt;br /&gt;- 1 cucchiaino di tè Matcha sciolto in 250ml di acqua non bollente (circa 80 gradi)&lt;br /&gt;- 1 cucchiaino di tè Matcha per decorazione&lt;br /&gt;- pan di spagna, pavesini o savoiardi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100g di cioccolato bianco, sciolto a bagnomaria e raffreddato (in tal caso per la crema usare solo 1 cucchiaio di zucchero a velo)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Preparare il Matcha e farlo raffreddare. Montare i tuorli con lo zucchero (meglio se a bagnomaria). Incorporare il mascarpone, la vaniglia e il cioccolato (se viene usato) e montare ancora. Montare in una ciotola separata la panna e incorporarla nella crema di mascarpone, mescolando dall'alto verso basso. Sistemare nei recipienti scelti i biscotti bagnati nel Matcha alternanando con la crema. Mettere in frigorifero per qualche ora. Prima di servire setacciare sulla superficie un po' di tè Matcha in polvere.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/leaf?id=0B7BuP5vjKU_FZjVjYjg5ZGYtNWQ5ZS00NGVmLTg5YmUtYTQwOWU5Y2YwNTRm&amp;hl=en" target="_blank"&gt;STAMPA LA RICETTA&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1471404429016050167?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1471404429016050167/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1471404429016050167&amp;isPopup=true' title='42 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1471404429016050167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1471404429016050167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/01/matchamisu.html' title='Matchamisù'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S08D63UceaI/AAAAAAAADTY/A0-Ojz81G8k/s72-c/matchamisu7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>42</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5364337305983090889</id><published>2010-01-12T00:01:00.003+01:00</published><updated>2010-01-12T00:06:44.103+01:00</updated><title type='text'>Kalendarze do odebrania ;) Calendario da ritirare ;)</title><content type='html'>Kalendarze zostały wydrukowane i wylosowane :) Wczoraj w nocy wycinałam powoli paski papieru, pisałam na nich Wasze imiona/nicki, a dziś rano losowałam. Nawet sobie nie wyobrażacie ile frajdy mi to sprawiło (choć trwało zdecydowanie za krótko).  Na zdjęciu wyniki i bardzo proszę wymienione osoby o wysłanie mi adresu na mybestfood@gmail.com. (Śnieg zatrzymał nas w Polsce kilka dni dłużej, więc może uda mi się wysłać je jeszcze przed wyjazdem.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0ut_hY5k8I/AAAAAAAADTQ/l9iioV7ovro/s1600-h/kalendarzwynikilosowania.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0ut_hY5k8I/AAAAAAAADTQ/l9iioV7ovro/kalendarzwynikilosowania.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425621482904064962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję tylko, ze nikt z Was się nie zawiedzie. Przy druku kalendarzy wyszła cała moja niewiedza na temat obróbki zdjęć i przygotowania do drukowania, dlatego końcowy efekt odbiega o wiele od tego co sobie wyobrażałam. Za to pierwsze koty za płoty... Wiele sie nauczyłam, następnym razem tę wiedzę wykorzystam :)  Zwycięzcom gratuluję i mam nadzieję, ze z tym kalendarzem Nowy Rok będzie choć trochę przyjemniejszy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtrącę jeszcze kilka ważnych dla mnie rzeczy. Po pierwsze od dziś moge znów pisać blog z polskimi znakami. Komputery zmieniam jak rękawiczki (za wyjątkiem jednego, który używam tylko przez sentyment, bo to mój pierwszy laptop, prezent od rodziców, biedak ledwo zipie, ale choć kupiony w Polsce, ma tę samą przypadłość jak pozostałe ;) i nie wiem jakim cudem, ale każdy z ostatnich egzemplarzy buntował się przed literkami Ł i Ę. Na początku męczyłam sie w Wordzie z ręcznych wstawianiem znaków, ale szybko dałam sobie z tym spokój. Bardzo sie cieszę, że będę miała jeszcze więcej powodów, by często zaglądać na moją ulubioną stronę, od której stałam się wręcz uzależniona, odkąd pokazała mi ją Cipcipkurka. Jeszcze raz dziękuję! &lt;a href="http://sjp.pwn.pl"&gt;Słownik Języka Polskiego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, tam daleko (czytaj: w deszczowej Florencji) jest ktoś kto za mną teskni i z tej tęsknoty zmienił mi czcionkę na blogu. Na moją ulubioną. Ogromnie dziękuję!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie po długich, bardzo długich dywagacjach na temat opisu bloga, zapisałam się i ja do konkursu na Blog Roku. Tak dla towarzystwa i dla tych co na mnie krzyczą, że jeszcze tego nie zrobiłam :P http://www.blogroku.pl/mybestfood,gwbh7,blog.html&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że już wkrótce, będę miała o czym napisać, a bardziej poprawnie co pokazać, bo spełniło się moje małe marzenie (dla którego, o zgrozo, byłam nawet gotowa zrobić coś, czego bym się teraz bardzo wstydziła, sic!;) i teraz w wolnych chwilach uczę się używać mojej nowej zabawki ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam Was wszystkich bardzo ciepło!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E' arrivato il giorno dell'estrazione dei vincitori del calendario. Purtroppo non ha vinto nessun nick italiano, ma mi dispiaceva così tanto, che ora prima di scrivere ho fatto un' "estrazione aggiuntiva". Con grande gioia vi comunico che una copia del calendario andrà a &lt;strong&gt;Mimmi&lt;/strong&gt; :) Cara Mimmi per favore mandami il tuo indirizzo sul mybestfood@gmail.com, e appena rientro in Italia ti manderò la tua vincita! :-)&lt;br /&gt;Congratulazioni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tanti saluti a tutti! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Carissimo, grazie per il nuovo font!!! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5364337305983090889?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5364337305983090889/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5364337305983090889&amp;isPopup=true' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5364337305983090889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5364337305983090889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/01/kalendarze-do-odebrania-calendario-da.html' title='Kalendarze do odebrania ;) Calendario da ritirare ;)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0ut_hY5k8I/AAAAAAAADTQ/l9iioV7ovro/s72-c/kalendarzwynikilosowania.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4834079102552723623</id><published>2010-01-08T21:31:00.009+01:00</published><updated>2010-01-08T21:59:59.730+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cos konkretnego'/><title type='text'>Boeuf bourguignon</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eWpUun3GI/AAAAAAAADSo/qRQSLZ8rmrg/s1600-h/boeuf4julia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eWpUun3GI/AAAAAAAADSo/qRQSLZ8rmrg/boeuf4julia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424469912874114146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To moj pierwszy post w Nowym Roku i chcialam Wam przede wszystkim podziekowac ogromnie za wszystkie piekne zyczenia, ktore dotarly do mnie w przeroznych formach. Bardzo mi przykro, ze na wiele z nich nie moglam odpowiedziec. Choc ostatni czas spedzilam na byciu rozpieszczana przez Moich Rodzicow, to przede wszystkim wszystkie moje mysli byly skoncentrowane na Moim Ukochanym, dla ktorego stalam sie troskliwa pielegniarka (choc przyznam z reka na sercu, ze tym razem nie smazylam paczkow o 4 nad ranem;) Wyglada na to, ze teraz juz nie musze sie martwic tak bardzo (na wszelki wypadek odpukam w biurko!), od kliku dni mozemy sie nawet nacieszyc Wroclawiem i takimi banalnym rzeczami jak pojscie do kina. &lt;strong&gt;Nowy Rok zaczynamy wiec pelni nadziei i samych dobrych mysli, czego i Wam z calego serca zycze.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na koniec, nadrobie jeszcze jedna zaleglosc z zeszlego roku. Jak wiele z Was zauwazylo w kalendarzu pojawil sie przepis na Boeuf Bourguignon, ktory nie ma swojego posta . Oczywiscie to moja wina, bo to jeden z tych troche osobistych, co ja za nic nie potrafie/nie chce/boje sie ugryzc. Ale dzieku temu daniu nacierpialam sie i ubawilam tak bardzo, ze podanie samego przepisu nie mialoby dla mnie zadnego sensu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eW5aHed_I/AAAAAAAADS4/7J6JwIiqhcY/s1600-h/boeufjulia2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eW5aHed_I/AAAAAAAADS4/7J6JwIiqhcY/boeufjulia2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424470189198440434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bylo bowiem tak, ze kilka tygodni temu choroba zupelnie sciela mnie z nog. I to tak doslownie, bo choc zazwyczaj jakiekolwiek przeziebienia ignoruje (oczywiscie nie jest to trend do nasladowania!!!) to tym razem z lozka po prostu nie bylam w stanie wstac, a moj ukochany dostal prawdziwej euforii kiedy drugiego dnia poprosilam o lekarza. Pan doktor zupelnie zaskoczony, na zdanie 'Ela sama prosila' zrozumial powage sytuacji, zjawil sie niemal natychmiast. Dostalam mnostwo lekarstw, nakaz lezenia w lozku na siedzaco;) no i jedzenia dobrych rzeczy, zeby wzmocnic orgaznim wycienczony juz wczesniejszym, dlugim i meczacym zapaleniem ucha, ktore bolalo tak bardzo, ze praktycznie nie moglam jesc. Moj Tomislaw (jak nazywany jest w mojej rodzinie;) od razu rzucil wszystko co mial do zrobienia, spisal sobie skladniki potrzebne do przygotowania Boeuf Bourguignon i pojechal za zakupy ( tu musze wtracic, ze klika dni wczesniej bylismy na filmie Julie&amp;Julia. A z calego filmu najbardziej mojemu ukochanemu zapadla w pamiec Julie, ktora obsmaza takie duuuze kawalki miesa!).&lt;br /&gt;Po przynajmniej 20 telefonach ze sklepu (jakie mieso, czy wino lepiej mocne czy slabe, ile marchewek, jakie cebulki, gdzie leza takie cebulki, jakie ziola, czym zastapic tymianek itp.) dotarl do domu i zabral sie do pracy. Co 5 minut znajdowalam go w drzwiach sypialni z tysiacem przeroznych pytan. T. jest swietnym kucharzem, tylko ze z tych co robia wszystko dokladnie jak jest w przepisie i fakt ze powiedzialam, ze w sumie zaden nie jest sensowny zupelnie wytracil go z rownowagi, stad tak wiele pytan i watpliwosci. Za kazdym razem sobie zartuje, ze wychodzi z niego niespelniony inzynier, wszystko musi byc rowno i wg instrukcji. Gdy spytal sie mnie jak duze powinny byc kawalki miesa i powiedzialam mu, ze najlepiej to takie o boku 5cm to bez mrugniecia okiem wyjal miarke i ukroil jeden dokladnie o takiej wielkosci zeby miec na wzor :) &lt;br /&gt;Gdy wszystko juz bylo pokrojone, mieso obsmazone, a garnek wyladowal w piekarniku (a wszystko to zajelo baaaardzo duzo czasu;), wprawdzie  z burczacym brzuchem, ale moglam spokojnie usnac, by odzyskac troche sil. Gdy pozna bardzo pora zostalam poniformowana, ze juz wszytsko gotowe, chwilowa euforia zostala przygaszona slowami 'poczekamy do jutra, co? wyszlo malo i nie bedzie do zdjecia. Bo przeciez zrobisz zdjecie, prawda? tyyyle sie napracowalem' :) Wiedzac, ze zwykle takie dania nabieraja smaku podczas odpoczynku nawet zbytnio sie nie buntowalam. Szybko zrobilismy kasze manna i kanapki z dzemem i z kubkiem goracego kakao poskromilismy nasz glod smiejac sie do rozpuku z calej sytuacji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eW5Io5cBI/AAAAAAAADSw/HgkLyr_Jjec/s1600-h/boeufjulia1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eW5Io5cBI/AAAAAAAADSw/HgkLyr_Jjec/boeufjulia1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424470184506781714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Wyszlo pieknie prawda? No i nigdy nie mialam tak skrupulatnie napisanego przepisu :) Zdradze Wam jeszcze, ze tego pysznego dania tak naprawde bylo tyle, ze  w koncu na kolacje zostala zaproszona druzyna 'glodomorow', bo sami jedlibysmy je przez tydzien ;) Chyba resztki rozsadku nie pozwolil nam jesc oczami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do samego Boeuf Bourgignon to jadlam go w roznych miejscach wiele razy, uczciwe przyznam czesto byl wspanialy, ale NIGDY nie byl tak atrakcyjny. Nie wiem na czym polega ta odmiana. Nasza wersja jest pelna warzyw, swiezych ziol i bardzo duzych kawalkow miesa. Na pewno warto uzyc wina swietnej jakosci, my uzylismy Valpolicella Ripasso. Niestety nie posiadamy (mam nadzieje, ze na razie) pieknych garnkow Le Creuset wiec calosc dusila sie w wysokim, stalowym garnku, a na stol podalismy w wielkiej miedzianej patelni razem z podsmazonymi ziemniaczkami. Polecam! Idealne na odswietny lub swiateczny obiad :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eXKHpKjoI/AAAAAAAADTA/ox9_Moby-WY/s1600-h/juliaboeuf3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eXKHpKjoI/AAAAAAAADTA/ox9_Moby-WY/juliaboeuf3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424470476297244290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Boeuf Bourguignon&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-150g boczku bez skóry&lt;br /&gt;- oliwa z oliwek wg uznania&lt;br /&gt;- 1,2 wolowiny, czesc nadajaca sie do dlugiego gotowania, pokrojonej w 5cm kostke&lt;br /&gt;- 4 lyzki maki&lt;br /&gt;- 6-8 marchewek obranych i pokrojonych w duze kawalki&lt;br /&gt;- 2 cebule obrane i pokrojone w czastki&lt;br /&gt;- 1 butelka 750ml czerwonego wina (Chianti Classico, Valpolicella Ripasso(&lt;br /&gt;- 2 lyzki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;- 4 zabki czosnku obrane i zgniecione&lt;br /&gt;- galazka tymianku&lt;br /&gt;- lisc laurowy&lt;br /&gt;- galazka rozmarynu&lt;br /&gt;- ok. 1 l bulionu&lt;br /&gt;- sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 700g pieczarek&lt;br /&gt;- 1 lyzka masla&lt;br /&gt;- zabek czosnku drobno posiekany&lt;br /&gt;- sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 500g malych cebulek lub szalotek&lt;br /&gt;- 1 lyzka masla&lt;br /&gt;- 1 lyzka cukru&lt;br /&gt;- 1 lyzka octu balsamicznego&lt;br /&gt;- pól listka laurowego&lt;br /&gt;- galazka natki pietruszki&lt;br /&gt;- ok. 100ml bulionu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzac piekarnik do 200°. Pokroic boczek w duza kostke i podsmazyc na patelni z oliwa z oliwek. Gdy jest gotowy, przelozyc go do duzego garnka nadajacego sie do piekarnika. Make wsypac do woreczka plastikowego, dodac sól i pieprz, dodac dobrze osuszone mieso, zamknac szczelnie i wstrzasac tak dlugo, az wszystkie kawalki wolowiny oblepia sie dokladnie. Kazdy taki kawalek nalezy dobrze strzepnac z nadmiaru maki i smazyc na zloto w tluszczu pozostalym z boczku. Gotowe mieso przelozyc do garnka, a na tej samej patelni podsmazyc marchewki z cebula. Gdy sa juz gotowe dodac je do garnka razem z ziolami, czosnkiem i koncentratem pomidorowym. Dodac wino i bulion, tak by przykryly mieso z warzywami, przykryc garnek i wstawic go do pieca na ok. 3 godziny, regulujac temperature, by calosc bardzo delikatnie bulgotala. Mieso jest gotowe, gdy mozna je przeciac widelcem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miedzyczasie przygotowac grzyby i cebulke. Pieczarki oczyscic, duze przeciac na cwiartki, a male na pól. Podsmazyc na masle z czosnkiem i przyprawami, az beda zlote. Na patelni rozpuscic maslo dodac oczyszczone cebulki, cukier i ocet i mieszajac wszystko lekko skaramelizowac. Dodac bulion i ziola i podgotowac przez ok. 10 minut, az sos sie zredukuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy mieso jest gotowe (nie nalezy gotowac za dlugo!), za pomoca lyzki cedzakowej, wyjac mieso i warzywa, sos przefiltrowac i gotowac, az zredukuje sie o polowe. Mieso z warzywami, pieczarki i cebulki ulozyc w duzym naczyniu (najlepiej zaroodpornym), polac gotowym sosem. Podawac z pieczonymi ziemniaczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/leaf?id=0B7BuP5vjKU_FMjUwNmNjOTMtY2FlNS00YTUwLTkzZDktM2MzYzI3M2EyMmMy&amp;hl=en" target="_blank"&gt;DRUKUJ PRZEPIS&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---   ---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;E finalmente eccoci al 2010. Anno nuovo vita nuova, si dice. Oddio, per ora di cose nuove non se ne sono viste tante, però &lt;strong&gt;spero in tante cose belle e nuove che auguro anche a voi con tutto il cuore.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;In verità ho ancora una cosuccia dell'anno scorso da sistemare: come qualcuno di voi ha notato, nel calendario c'è una "new entry" che è ancora orfana del suo post. Il "boeuf bourguignon", che ha cucinato il mio Amatissimo quando ero molto influenzata, è stato il risultato degli omonimi succulenti pezzettoni di carne visti nel film "Julie &amp; Julia", nato un po' per scommessa, un po' per gioco, e risultato&lt;br /&gt;sorprendente al di là di ogni più rosea aspettativa. Di "boeuf bourguignon" ne abbiamo mangiati diversi, e certe volte erano anche buoni, però mai e poi mai abbiamo visto questo piatto così attraente. Non so quale sia il motivo, forse il vino che abbiamo usato (Valpolicella Ripasso). Se cercate un piatto perfetto per una cena speciale, questo è un colpo sicuro. Da servire assolutamente con le patatine arrosto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Boeuf Bourguignon&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150 g di pancetta senza cotenna&lt;br /&gt;olio d'oliva q.b.&lt;br /&gt;1.2 kg di carne di manzo (noce, muscolo o qualsiasi pezzo che regga una cottura prolungata) tagliata a cubetti di 5 cm&lt;br /&gt;4 cucchiai di farina&lt;br /&gt;6-8 carote sbucciate e tagliate a pezzi grossi&lt;br /&gt;2 cipolle dorate sbucciate e tagliate a spicchi&lt;br /&gt;1 bottiglia di vino rosso (Chianti Classico, Valpolicella Ripasso)&lt;br /&gt;2 cucchiai di concentrato di pomodoro&lt;br /&gt;4 spicchi d'aglio schiacciati e privati della buccia e del cuore&lt;br /&gt;un rametto di timo fresco&lt;br /&gt;una foglia di alloro&lt;br /&gt;1 rametto di rosmarino&lt;br /&gt;1 litro circa di brodo&lt;br /&gt;sale e pepe q.b.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;700 g di funghi champignons&lt;br /&gt;1 cucchiaio di burro&lt;br /&gt;1 spicchio d'aglio tritato finemente&lt;br /&gt;sale e pepe q.b.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500 g di cipolline oppure scalogni&lt;br /&gt;1 cucchiaio di burro&lt;br /&gt;1 cucchiaio di zucchero&lt;br /&gt;1 cucchiaio di aceto balsamico&lt;br /&gt;mezza foglia di alloro&lt;br /&gt;1 rametto di prezzemolo&lt;br /&gt;100 ml di brodo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Preriscaldare il forno a 200°C.&lt;br /&gt;Tagliare la pancetta a dadini grossi e farla struggere su una padella insieme ad un po' di olio d'oliva. Quando è pronta, spostare la pancetta in un grosso tegame che possa andare in forno, lasciando il fondo di cottura nella padella. &lt;br /&gt;Nel frattempo versare la farina in un sacchetto di plastica per alimenti abbastanza capiente, aggiungere sale e pepe e alla fine la carne già tagliata e asciugata con la carta da cucina. Chiudere il sacchetto e scuoterlo finché tutta la carne non è ben coperta di farina.&lt;br /&gt;Soffriggere nel fondo di cottura prima approntato i cubetti di carne pochi per volta finché non siano dorati su tutti i lati e metterli nel tegame insieme alla pancetta.&lt;br /&gt;Sempre nella stessa padella saltare le carote e le cipolle nel fondo di cottura rimasto. Aggiungerle al tegame con la carne e la pancetta insieme alle erbe, all'aglio e al concentrato di pomodoro; versare il vino e il brodo in modo che la carne sia ben coperta.&lt;br /&gt;Coprire con un coperchio e mettere in forno per circa 3 ore, aggiustando la temperatura in modo da far sobbollire piano il tutto. La carne è cotta quando risulta morbida al taglio di una forchetta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nel frattempo preparare i funghi e le cipolline come segue:&lt;br /&gt;Pulire i funghi, tagliare quelli grandi a quarti e i piccoli a metà, e saltarli con burro ed aglio finché non si dorino. Aggiustare di sale e pepe.&lt;br /&gt;Pulire le cipolline o gli scalogni, sciogliere il burro su una padella antiaderente, aggiungere le cipolline, lo zucchero e l'aceto balsamico e caramellare il tutto mescolando velocemente. A questo punto aggiungere le erbe ed il brodo e far sobbollire per circa 10 minuti.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Quando la carne è cotta (attenzione a non cuocerla troppo perché si indurisce), con l'aiuto di un mestolo forato togliere tutto il contenuto solido dal tegame, filtrare il sugo e rimetterlo sul fornello cuocendo lentamente finché si riduca alla metà circa. Su una grossa padella mescolare a fuoco bassissimo la carne con le verdure, le cipolline e i funghi. Aggiungere la salsa ridotta e mescolare il tutto. Pronto per andare in tavola!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/leaf?id=0B7BuP5vjKU_FYzk0ZWI0MzQtNmVjOC00YzgyLTlhOTQtYmNhY2I4NDY1YmI1&amp;hl=en" target="_blank"&gt;STAMPA LA RICETTA&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4834079102552723623?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4834079102552723623/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4834079102552723623&amp;isPopup=true' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4834079102552723623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4834079102552723623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2010/01/boeuf-bourguignon.html' title='Boeuf bourguignon'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0eWpUun3GI/AAAAAAAADSo/qRQSLZ8rmrg/s72-c/boeuf4julia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6236561457285343383</id><published>2009-12-22T15:40:00.016+01:00</published><updated>2010-01-08T22:20:51.554+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalendarz 2010'/><title type='text'>Zyczenia i prezenty /  Auguri e regali</title><content type='html'>Nie wiem zupelnie kiedy i jak minal ostani czas, moj kalendarz byl wypelniony po brzegi. Teraz jednak jest czas odpoczynku. U Mamy i Taty.  W moim domu nie ma swiatecznej goraczki, nie ma wielkiego pucowania domu, nie ma ogromnych zakupow, nie ma wielkiego gotowania. Bo wazniejszy jest spacer, gilgotki i wspolnie spedzony czas (jesli zobaczycie kogos kto gra w berka we wroclawskim rynku to na pewno my!;)&lt;br /&gt;Dla mnie swieta to obrazy, ktore zapisuje sobie w glowie na lata, a ze pamiec plata figle cierpie bardzo. Chcialabym zapisac je na zdjeciu ale nie umiem, zamiast ustawiac aparat wole chlonac kazde sekunde moimi oczami. Z tych ostatnich to moj Tata, ktory gotuje kapuste w wielkim garze uzbrojony w narciarskie buty (nowe, trzeba rozchodzic ;); Hania, ktora szepcze mi na ucho, ze nie wie jak to jest z tym Swietym Mikolajem (ma pewne podejrzenia, bo widziala u rodzicow w biurze papier do pakowania prezentow taki sam jak byl zeszlym roku); Mama moja ukochana, ktora tak poprawia ubrana juz choinke, ze wszystkie swiatelka nagle gasna, na zawsze... :)&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dlatego chcialabym zyczyc Wam, by te swieta byly cieple i rodzinne, pelne odpoczynku i milych slow i pelne tych 'obrazow', ktore bedzie nosic w sobie na zawsze:)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdyby Mikolaj przyniosl Wam rozgi to mam cos na pocieszenie;). Pomysl (a raczej zyczenie) wyszedl od mojej przyjaciolki, ktora zazadala sobie na swieta kalendarza ze zdjeciami i z przepisami z bloga. Bylam sceptycznie nastawiona do pomyslu, ale troche pobawilam i oto efekt. Takie kalendarze dostana wszyscy moi najblizsi, a ze blogowi czytelnicy tez sa mi bliscy dlatego postanowilam dac tez go na blog, dla Was. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://docs.google.com/fileview?id=0B7BuP5vjKU_FODEwN2U1NWQtMjIwMS00ZmUzLWEyOWUtNDJiNjEyNmM3Nzlm&amp;hl=en" target="blank_"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SzDbaXiyAvI/AAAAAAAADSg/2pYlRC-EmWU/collage_kalendarz_2010_blog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5418071597769687794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze pare slow o samym kalendarzu. Znalazly sie w nim przepisy i takie co bardzo czesto pojawiaja sie na naszym stole, oraz te wyprobowane w tym roku, ktore wyjatkowo zdobyly moje/nasze podniebienia. Wybor ten wiec jest bardzo subiektywny. Gdyby ktos byl zainteresowany sciagnieciem to mniejsza wersja jest idealna do wydrukowania w formacie A4 na domowej drukarce. Gdy rozwiaze problem wielkosci dokumentu, dodana zostanie tez wersja wieksza, idealna do formatu A3 (ja drukowalam na grubym papierze 150m/g). Dziekuje Polu za wsparcie i pomoc w dodaniu kalendarza na blog w formacie pdf:*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kalendarz 2010 mozna sciagnac &lt;a href="http://docs.google.com/fileview?id=0B7BuP5vjKU_FODEwN2U1NWQtMjIwMS00ZmUzLWEyOWUtNDJiNjEyNmM3Nzlm&amp;hl=en" target="blank_"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze maly konkurs. Wsrod osob, ktore zostawia komentarz pod tym postem (do 10 stycznia), zostanie rozlosowanych 5 kalendarzy w formacie A3.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesolych Swiat!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I preparativi per la Viglia di Natale procedono a pieno regime. Sì, perché noi festeggiamo la sera del 24. Ci sediamo a tavola quando appare la prima stella (si fa per dire... ;-), in tavola sono pronte 12 portate di magro e la cena inizia con lo spezzare l'ostia benedetta facendosi gli auguri. Dopo cena... regali!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma un regalino a voi lo faccio già ora... :) A richiesta di una mia cara amica, ho preparato un calendario 2010, e ho deciso che lo riceveranno tutti i miei amici. E lo siete anche voi :)  Il calendario si scarica &lt;a href="http://docs.google.com/fileview?id=0B7BuP5vjKU_FZGFlNTgzN2EtNjAxNi00OThhLWJjNTMtMzZlZDc1NzkyMTBm&amp;hl=en" target="blank_"&gt;QUI&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In più, tra tutti coloro che entro il 10 gennaio lasceranno un commento sotto questo post, saranno estratte 5 persone che riceveranno a casa il calendario in formato A3, stampato su carta buona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Vi voglio fare gli Auguri di un Natale davvero speciale, pieno di persone care, bellissime parole, e 'immagini' che porterete nel vostro cuore per tutta la vita... Buon Natale!!!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0ehcOf-DjI/AAAAAAAADTI/Jgst1RI3oFk/s1600-h/kalendarz2010banner.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/S0ehcOf-DjI/AAAAAAAADTI/Jgst1RI3oFk/kalendarz2010banner.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5424481782491647538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6236561457285343383?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6236561457285343383/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6236561457285343383&amp;isPopup=true' title='55 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6236561457285343383'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6236561457285343383'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/12/zyczenia-i-prezenty-auguri-e-regali.html' title='Zyczenia i prezenty /  Auguri e regali'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SzDbaXiyAvI/AAAAAAAADSg/2pYlRC-EmWU/s72-c/collage_kalendarz_2010_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-2865914011345140652</id><published>2009-12-17T02:51:00.010+01:00</published><updated>2010-01-05T12:39:09.950+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Cheesecakebrownie i (wiecej niz) pare slow...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SymQBZdNqlI/AAAAAAAADSU/F9nq2uiyKiQ/s1600-h/cheesecakebrownie3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SymQBZdNqlI/AAAAAAAADSU/F9nq2uiyKiQ/cheesecakebrownie3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416018380577417810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich dniach w kazdej wolnej chwili siadam przy komputerze by skrobnac kilka slow. notes windowsa zapelnia sie szybko, ale zawsze pod koniec, gdy przeczytam co napisalam wciskam magiczny przyciski 'backspace' i wpatruje sie jak miarowo znikaja slowa, ktore tak pieczolowicie pisalam. Bez zalu. Jest to po prostu znak, ze znow sie zagalopowalam i zamiast o jedzeniu pisze referaty o sobie, a przeciez nie ja jestem tematem tego bloga... ;) Pisze to zeby sie przed Wami wytlumaczyc, bo choc bardzo nie lubie znikac bez slowa to jednak zdaza mi sie to nagminnie.  Teraz juz wiecie dlaczego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz gdy emocje ostanich tygodni, a przede wszystkim ostatnich dni powoli opadaja, mam nadzieje znow napisac cos 'na temat'. Przygotowalam sobie duzy dzbanek goracej, zielonej herbaty z syropem aroniowym (nawet jak nie zadziala, to jest pyszny!). Usunelam w koncu te biedne figi z naglowka i zainspirowana biela, ktora otacza w tym momencie Wroclaw, snieg pada teraz troszke i u mnie :) Dzielnie walcze z moim technicznym zacofaniem i powoli (z wielkim opoznieniem, a jakze!) koncze przygotowywac swiateczna niespodzianke dla moich przyjaciol i dla Was.No i nie wiem od czego zaczac. Bo znow pisze nie na temat ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim chcialam serdecznie podziekowac &lt;a href="http://kuchenne-fantazje.blogspot.com/"&gt;Isadorze&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://simplecookingpleasures.blogspot.com/"&gt;Krzysztofowi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://luisafoodie.wordpress.com/"&gt;Lu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://targowiskokalorii.blogspot.com/"&gt;Asi&lt;/a&gt; za wyroznienie. To jedna z tych malych rzeczy, co potrafia sprawic, ze nawet w ciezkim dniu pojawia sie usmiech na buzi. Bardzo to mile i bardzo bym chciala sprawic tyle samo radosci innym blogowiczom, ale jak to zwykle bywa wskazanie 10 przerasta moje mozliwosci. Przez ten czas gdy nie pisalam, myslalam czesto kogo moglabym wymienic, ale jak zawsze mam wrazenie, ze ktos bedzie czul sie skrzywdzony. Chcialam pokazac blogi niekulinarne, albo po prostu nie stricte kulinarne, ale mam bardzo brzydka przypadlosc, ze zawsze odkladam wszystko na pozniej, a jest to niedobre polaczenie z moim zapominalstwem. Najlepszym tego przykladem jest moja lista ulubionych blogow: mam nadzieje, ze nikt sie na to nie nabral! ja lubie duzo wiecej blogow :). (Co do mojego zapominalstwa to tak wtrace mimochodem: Tilli!!! Ja pamietam caly czas!!!Wybacz!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo Pola mi pokazala &lt;a href="http://www.blogroku.pl/1,5203,1589070,blogi_kulinarne__czyli_alchemia_zmyslow,artykuly.html"&gt;taka mala niespodzianke&lt;/a&gt;. Moj blog zostal ostatnio wyrozniony w artykule, gdzie znajduje sie w doborowym towarzystwie i jest mi z tego powodu oczywiscie ogromnie milo. Zastanawialam sie czy ma sens udzial brac w tym konkursie, bo ja sie malo nadaje do takich rzeczy, ale uzyto wobec mnie takich argumentow, ze pewnie predzej czy pozniej sie dopisze. Ale od razu mowie, ze jesli jakims dziwnym zbiegiem okolicznosci trafi do mnie komputer to bedzie rozlosowany wsrod czytelnikow. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz wracam do tematu i tak calkiem w temacie musze sie pozalic, ze nie umiem robic zakupow w Polsce (dokladnie we Wroclawiu). Cukru waniliowego (nie mylic z wanilinowym, czytajcie dokladnie etykietki!) szukalam przez tydzien. Maki chlebowej nie dostalam do tej pory (a to juz 3 tygodnie ciaglego wypytywania sie). A o maizenie nawet nikt nie slyszal. A wanilia i maizena byly mi potrzebne do ciasta, ktore upieklam na urodziny mojego brata. Z samym ciastem tez mialam problemy, ale to jeszcze bylo we Wloszech. Robilam je kilkakrotnie i choc zawsze wychodzi bardzo smaczne, to jednak nie bylo to. Ale sie uparlam i postawnoilam robic do skutku, bo przyznam, ze procz smaku (ktory jest pewniakiem przeciez, bo czymoze byc cos lepszego niz brownies i sernik razem?) interesowal mnie bardzo aspekt wizualny tego ciasta. Bardzo wazne okazalo sie, by masy byly odpowiedniej konsystencji i najwazniejszy moment dekoracji nie zakonczyl sie a: opadnieciem masy serowej na dno, b. brakiem mozliwosc malowania bohomazow (gdy masy sa za geste) c. nie upieczeniem sie ciasta (tez pyszne ale trudne do jedzenia) d. cakowitym wchlonieciem masy serowej przez czekoladowa (zeby nie uslyszec :'Kochanie, ale jestes pewna, ze dodalas mase sernikowa?')&lt;br /&gt;Wiec dopeiro za szostym razem, ale doszlam do perfekcji moim zdaniem i oto jej rezultaty. Wrocilam do mojego ulubionego przepisu na brownie, mase serowa przygotowalam tak jak do sernika krakowskiego (tylko bez masla) i jedyny blad jaki popelnilam, to ze zrobilam go tak malo ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak dodam jeszcze, ze My best food nie stal sie nagle blogiem o slodkosciach;) Tak po prostu ostatnio wychodzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SymPuIWZQjI/AAAAAAAADSM/h3HRMkMTt04/s1600-h/cheescakebrownie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SymPuIWZQjI/AAAAAAAADSM/h3HRMkMTt04/cheescakebrownie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416018049567900210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Cheesecakebrownie&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt; &lt;i&gt;czyli inaczej ciasto czekoladowosernikowe ;)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;masa czekoladowa:&lt;br /&gt;- 5 jajek&lt;br /&gt;- 100g cukru trzcinowego (najlepiej pudru, ja miele w mlynku do kawy)&lt;br /&gt;- 200g masla&lt;br /&gt;- 250g czekolady&lt;br /&gt;- 120g maki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekolade i maslo rozpuscic w kapieli wodnej i przestudzic. Jajka ubic z cukrem, dodac rozpuszczone czekolade i maslo i zmiksowac. Na koniec dodac &lt;br /&gt;przesiana make, wymieszac i przelac do foremki wylozonej papierem do pieczenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;masa serowa:&lt;br /&gt;- 500g sera twarogowego zmielonego (albo 300g philadelphii i 200g ricotty)&lt;br /&gt;- 2 zoltka&lt;br /&gt;- lyzka ekstraktu z wanilii &lt;br /&gt;- 4 lyzki cukru pudru&lt;br /&gt;- 2 lyzki maizeny (lub skrobi ziemniaczanej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki krotko zmiksowac. Mase serowo wylozyc na mase czekoladowa. Najlepiej w postaci kleksow. Wtedy trzonkiem drewnianej lyzki , polaczyc delikatnie obie masy. Piec przez ok. 25-30 minut w temperaturze 180 stopni. Schlodzic przez noc w lodowce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Finalmente ho il tempo di sedermi con calma e scrivere qualcosa. Da tre settimane sono a casa in Polonia, e anche se speravamo tanto in una bella vacanza tranquilla, come sempre le cose non vanno come si vuole. Ma non mi lamento perche comunque va benissimo (tranne che invece degli amici  vedo ogni giorno la farmacista ;). Da tre giorni nevica in continuo, fuori è tutto bianco (finalmente...) ed è molto freddo. L'atmosfera di natale si sente dappertutto, anche nei minimi gesti. La lista della spesa, le decorazioni di casa, l'elenco dei regali... Per nostra fortuna a questi ultimi abbiamo già pensato, ma siccome 'ci piace' fare tutto all'ultimo minuto probabilmente li impacchetteremo il 24 mattina, oppure direttamente prima della cena della Vigilia :) Con il buon proposito di organizzarsi meglio l'anno prossimo.... ;)&lt;br /&gt;In tutto questo tempo il cheesecakebrownie è l'unica cosa che sono riuscita a cucinare. La torta che sogno da tanto. In verità, l'avevo già provata qualche volta, ed era buona, però sia nella presentazione sia nella consistenza c'era tanto da ridire. Ma ora, dopo l'ennesima correzione, ecco il risultato. Alla fine per il brownies ho usato la ricetta di sempre (che per me è il massimo!), e ho basato il composto di formaggio sulla mia ricetta preferita per il tradizionale Sernik polacco (tipo torta di ricotta). Una vera goduria!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. non so se avete mai provato, ma vi consiglio una volta di infilare nella torta pronta (appena prime di cuocerla) lamponi o amarene snocciolate fresche o surgelate.Non ci sono parole per descrivere il risultato :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Cheesecakebrownie&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;composto al cioccolato:&lt;br /&gt;- 5 uova&lt;br /&gt;- 100g di zucchero di canna (meglio se a velo, io mi aiuto col macinacaffè)&lt;br /&gt;- 200g di burro&lt;br /&gt;- 250g di cioccolato&lt;br /&gt;- 120g di farina&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scogliere cioccolato e burro a bagnomaria e raffreddarli un pochino. Sbattere le uova con lo zucchero, aggiungere cioccolato e burro fusi, e alla fine la farina. Versare il tutto nello stampo (24x24cm) ricoperto con carta da forno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;composto al formaggio:&lt;br /&gt;- 300g di philadelphia&lt;br /&gt;- 200g di ricotta&lt;br /&gt;- 2 tuorli&lt;br /&gt;- 1 cucchiaio di estratto di vaniglia&lt;br /&gt;- 4 cucchiai di zucchero al velo&lt;br /&gt;- 2 cucchiai colmi di maizena&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mescolare velocemente questi ingredienti e versare a chiazze sopra il composto di cioccolato. Poi con dorso del cucchiaio fare dei disegni cercando di non andare troppo a fondo. Cuocere a 180 gradi per 25-30 minuti. Raffreddare e mettere per la notte in frigo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-2865914011345140652?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/2865914011345140652/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=2865914011345140652&amp;isPopup=true' title='33 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2865914011345140652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2865914011345140652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/12/cheesecakebrownie-i-wiecej-niz-pare.html' title='Cheesecakebrownie i (wiecej niz) pare slow...'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SymQBZdNqlI/AAAAAAAADSU/F9nq2uiyKiQ/s72-c/cheesecakebrownie3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5707313504825047553</id><published>2009-11-23T00:10:00.007+01:00</published><updated>2009-11-23T21:51:23.989+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Trufle niespodzianka / Tartufini sorpresa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwnGm5HxEMI/AAAAAAAADRk/mJfA6Tmm41Y/s1600/tartufini2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwnGm5HxEMI/AAAAAAAADRk/mJfA6Tmm41Y/tartufini2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407071199105716418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz niedlugo jedziemy do Polski. Jeszcze przystanek w Weronie, by zalatwic ostatnie sprawy w tym roku i cala reszte pracy zabieramy ze soba. Musimy naladowac baterie, a moj dom rodzinny to chyba jedyne miejsce gdzie jest to mozliwe. To dlatego ostatnie dni sa tak wykanczajace. Zawsze w biegu miedzy kupowaniem prezentow, zegnaniem sie i skladniem zyczen rodzine i znajomym. No i szykowaniem walizek, mam nadzieje, ze ostatnich w tym roku... &lt;br /&gt;Juz wszyscy wiedza, ze ze swiatecznymi zyczeniami zawsze daruje cos slodkiego wiec tym razem musialam pozegnac pierniki, a zrobic cos bardzo prostego i oczywiscie bardzo smacznego, a jednoczesnie efektownego. Jedyne co mi przyszlo na mysl to trufelki czekoladowe. Tym sposobem korzystajac z kazdej wolnej chwili wyturlalam okolo 200 trufli. Czynnosc wcale nie taka meczaca, poniewaz pomagalam sobie specjalnym przyrzadem, taka minigalkownica do lodow. A trufle nazwalam niespodzianka, bo zrobilam ich cztery warianty. Dzieki temu, ze wszystkie wygladaly tak samo, obdarowany siegajac do pudelka nigdy nie wie co go czeka :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwnGQ3-Zp7I/AAAAAAAADRc/wJRgv7U--BU/s1600/tartufini7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwnGQ3-Zp7I/AAAAAAAADRc/wJRgv7U--BU/tartufini7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407070820840875954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Trufle niespodzianka&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;na ok. 20 trufli&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100ml smietanki 36%&lt;br /&gt;- 100g czekolady mlecznej&lt;br /&gt;- 50g gorzkiej czekolady 70% kakao&lt;br /&gt;- gorzkie, ciemne kakao (Van Houten)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- orzechy laskowe&lt;br /&gt;- wisnie z zalewy&lt;br /&gt;- 1/4 lyzeczki kardamonu&lt;br /&gt;- 1/2 lyzeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 2 lyzki Grand Marnier&lt;br /&gt;- 2 lyzki Amaretto di Saronno&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smietanke zagotowac i wylac na pokrojona czekolade. Mieszac, az ta sie rozpusci i gdy masa bedzie gladka nalezy ja przestudzic, a potem chlodzic w lodowce przez ok. 12 godzin. Nastepnie formowac kulki i kazda dokladnie obtoczyc w kakao. Trufle z orzechami lub wisniami: w srodek kazdej trufli wcisnac orzech laskowy (lub dobrze osuszona wisienke). Trufle z cynamonem lub kardamonem lub Grand Marnier lub Amaretto: dodac przyprawy do goracej jeszcze masy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja przyprawowa idealnie nadaje sie na korzenny tydzien Ptasi :)&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2009/10/Zaproszenie-Korzenny-Tydzien.html" mce_href="http://cosniecos.blox.pl/2009/10/Zaproszenie-Korzenny-Tydzien.html"&gt;&lt;img src="http://cosniecos.blox.pl/resource/smallbann.JPG" mce_src="http://cosniecos.blox.pl/resource/smallbann.JPG"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;Tra poco partiamo per Polonia. Dopo un anno così frenetico ne abbiamo proprio bisogno. Anche se comunque di lavoro c'è ne tantissimo speriamo che staccarsi completamente ci darà la possibilità di riprenderci. Questi giorni sono infernali: di corsa fra comprare regali, salutare tutti e fare gli auguri. Ah sì, ci tocca di nuovo fare le valigie... ;) &lt;br /&gt;Ormai si sa che con gli auguri regalo a tutti qualche dolcetto, e quest'anno ho dovuto preparare qualcosa di semplicissimo anche se moooolto buono. Con i tartufini di cioccolata si va sempre a colpo sicuro (certo se non avete un'allergia ai latticini ;). La cosa bella è anche il fatto che è molto semplice variare il loro gusto. Il trucco è farli uguali (io mi aiuto con un attrezzo apposito che non è altro che un cucchiaio per gelato versione mignon ;) e quando si pesca dalla scatolina una pallina profumata in realtà, come nella vita, non si sa mai cosa ti capita. Proprio come nel famoso detto di Forrest Gump ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Tartufini sorpresa&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;per circa 20 tartufini&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100ml di panna fresca&lt;br /&gt;- 100g di cioccolato al latte&lt;br /&gt;- 50g di cioccolato fondente 70% cacao&lt;br /&gt;- cacao amaro scuro (Van Houten)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- nocciole&lt;br /&gt;- amarene sciroppate&lt;br /&gt;- 1/4 cucchiaino di cardamomo&lt;br /&gt;- 1/2 cucchiaino di cannella&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di Grand Marnier&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di Amaretto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portare la panna ad ebollizione e versarla sul cioccolato spezzettato. Mescolare finché il tutto non si amalgama, e quando il composto sarà fluido lasciare a raffredare e poi mettere in frigorifero per circa 12 ore. Poi formare le palline e rigirarle in abbondante cacao amaro. Per i tartufini con le nocciole oppure amarene: infilare una nocciola (oppure una amarena sciroppata ben asciugata) in mezzo al tartufino e poi ricoprire di cacao. Per tartufini con cannella oppure cardamomo oppure Amaretto oppure Grand Marnier: aggiungere le spezie dentro il composto ancora caldo. Poi proseguire a formare le palline e rigirarle nel cacao amaro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5707313504825047553?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5707313504825047553/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5707313504825047553&amp;isPopup=true' title='31 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5707313504825047553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5707313504825047553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/trufle-niespodzianka-tartufini-sorpresa.html' title='Trufle niespodzianka / Tartufini sorpresa'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwnGm5HxEMI/AAAAAAAADRk/mJfA6Tmm41Y/s72-c/tartufini2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7916337205246564871</id><published>2009-11-17T20:11:00.006+01:00</published><updated>2009-11-17T20:33:03.041+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Ciasto lub babeczki marchewkowe od Severino / Torta o tortine di carote di Severino</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwL2XKhBbCI/AAAAAAAADQ8/FO6RxuRQwp8/s1600/tortinecarote2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwL2XKhBbCI/AAAAAAAADQ8/FO6RxuRQwp8/tortinecarote2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405153380618300450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chorobsko prawie poszlo sobie precz, nadrabiam wiec pracowe zaleglosci i korzystajac z baaardzo nudnego spotkania pokaze Wam cos co juz bylo, ale co warto przypomniec. &lt;br /&gt;Na poczatku pisania bloga pojawil sie przepis na ciasto marchewkowe. Autorem jest Severino Motalli, cukiernik z Teglio, ktory jest prawdziwym mitem w mojej rodzinie. Kiedys bym napisala wloskiej czesci rodziny, ale teraz takze moja bratanica Hania poznala uroki Severino i jego zony i przez cale dwa sierpniowe tygodnie nie chciala jesc sniadania w innym miejscu :) Ja w miedzy czasie z Severino sie zaprzyjaznilam, bylam nawet fotografowac go podczas pracy. Wycalowalam go za to marchewkowe cudo (od Beni tez) no i sprobowalam oryginalu i wiecie co? Ta moja uproszczona wesrsja jest duzo lepsza :) Jedyna tym razem zmiana to olej zamiast masla, zeby mogli je jesc takze ci ze alergia na mleko. Dla nich tez niektore babeczki zostaly polane pomaranczowym lukrem. Obie wersje sa pyszne (choc przyznam, ze ta z kremem serowym dla mnie wciaz jest najlepsza).&lt;br /&gt;Marchewki marcepanowe przywiozlam ze Szwajcarii, maja ich tam duzy wybor :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprzedni wpis znajdziecie &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2007/09/ciasto-marchewkowe-od-severino.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwL2P_mlfXI/AAAAAAAADQ0/Fz9nTaF2MVI/s1600/tortinecarote4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwL2P_mlfXI/AAAAAAAADQ0/Fz9nTaF2MVI/tortinecarote4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405153257429761394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Ciasto marchewkowe od Severino&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100g masla lub 75g oleju&lt;br /&gt;- 200g cukru&lt;br /&gt;- 200g mielonych migdalow&lt;br /&gt;- 1 jajko+ 1 zoltko&lt;br /&gt;- 100g maki&lt;br /&gt;- 2 plaskie lyzeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 300g startej na malych oczkach marchwii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Wszystkie skladniki dokladnie zmiksowac w podanej wyzej kolejnosci. Przelac do tortownicy 22cm wysmarowanej maslem i wysypanej platkami migdalowymi albo cukrem i piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni do suchego patyczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lukier z Philadelphii&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 160g serka Philadelphia&lt;br /&gt;- 2 lyzki masla&lt;br /&gt;- cukier puder (tyle by powstala gladka, niezaslodka konsystencja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Wszystko dokladnie utrzec i rozsmarowac na ciescie. Mozna takze przygotowac lukier wczesniej i schlodzic go w lodowce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Questi ultimi giorni ero completamente stesa dall'influenza, ma ora piano piano sto recuperando. Per tirarci su ho preparato delle tortine di carote, sulla base della ricetta di Severino Motalli, pasticcere di Teglio, che è un vero mito nella mia famiglia. La torta originale ha un guscio di pasta frolla, sempre preparo senza. Poi non mi immagino la torta di carote senza una glassa di formaggio cremoso. Si sposano così bene... :) Pero se avete amici con intolleranza ai latticini, potete ricoprire i tortini (o la torta) con una glassa all'arancia. Le carotine di marzapane le ho trovate in Svizzera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Torta di carote di Severino&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100g di burro o 75g di olio&lt;br /&gt;- 200g di zucchero&lt;br /&gt;- 200g di mandorle macinate&lt;br /&gt;- 1 uovo + 1 tuorlo&lt;br /&gt;- 100g di farina&lt;br /&gt;- 2 cucchiaini rasi di lievito per dolci&lt;br /&gt;- 300g di carote grattugiate finemente&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mescolare tutti gli ingredienti nell'ordine sopra esposto. Versare l'impasto in una tortiera di diametro 22 cm, precedentemnte imburrata e ricoperta di fiocchi di mandorle oppure zucchero. Cuocere al forno riscaldato a 170g finché non è abbastanza asciutta dentro (prova stecchino).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Glassa al formaggio Philadelphia&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 160g di formaggio Philadelphia&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di burro&lt;br /&gt;- zucchero a velo, circa 2 cucchiai (ma dipende dal proprio gusto)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ammorbidire formaggio e burro a temperatura ambiente, poi montare tutto insieme fino ad ottenere una glassa bella spumosa. Prima di spalmare sulla torta si può raffreddare la glassa in frigorifero.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7916337205246564871?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7916337205246564871/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7916337205246564871&amp;isPopup=true' title='27 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7916337205246564871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7916337205246564871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/ciastobabeczki-marchewkowe-di-severino.html' title='Ciasto lub babeczki marchewkowe od Severino / Torta o tortine di carote di Severino'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SwL2XKhBbCI/AAAAAAAADQ8/FO6RxuRQwp8/s72-c/tortinecarote2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1253423080213257308</id><published>2009-11-12T17:52:00.005+01:00</published><updated>2009-11-12T18:02:30.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Crumble owocowo-migdalowy / Crumble di frutta e mandorle</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw_YPHWrZI/AAAAAAAADQs/0clu2vzIIMs/s1600-h/crumblesusine3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw_YPHWrZI/AAAAAAAADQs/0clu2vzIIMs/crumblesusine3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403263338544541074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis bardzo, krotki, krociutki post, bo tak naprawde mialo byc o czyms innym. Poczeka... :)&lt;br /&gt;Usmialam sie dzis bardzo jak zobaczylam Crumble Poli, bo wczoraj zrobilam bardzo podobny. Musialam w koncu zuzyc sliwki, ktore trzymam w koszu z jablkami od miesiaca z nadzieja, ze dojrzeja i  beda troche slodsze. Niestety bez rezultatu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw9nUhqVuI/AAAAAAAADQk/pkyMT8Fk4oo/s1600-h/crumblesusine2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw9nUhqVuI/AAAAAAAADQk/pkyMT8Fk4oo/crumblesusine2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403261398671840994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec w  desperacji pokroilam je na czastki, dodalam kwasne jablko pokrojone w kostke, garsc mrozonych borowek, wszystko skropilam sokiem z pomaranczy, zamieszalam z czubata lyzka cukru waniliowo-cynamonowego i ponakladalam do malych miseczek wysmarowanych maslem. Na gore zrobilam kruszonke z 80 g mielonych migdalow, lyzki trzcinowego cukru. 40g masla i kilku posiekanych migdalow. Zapieklam w temp. 180 stopni przez 20 minut. A potem zajadalismy pokrywajac calosc tonami lodow waniliowych :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw9gwuimlI/AAAAAAAADQc/y0Dmeu2ZU2k/s1600-h/crumblesusine1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw9gwuimlI/AAAAAAAADQc/y0Dmeu2ZU2k/crumblesusine1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403261285982968402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak jesli nie lubicie ekstremalnych wrazen, a macie wyjatkowe kwasne owoce czy sliwki to polecam dodanie rozsadna ilosc cukru  (chociaz lody pomagaja na wszytsko:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oggi un post al volo :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Un mese fa ho comprato delle bellissime susine, pero' erano molto dure e aspre. Allora ho continuato a tenerle con le mele (perche', come si sa, accelerano la maturazione dei loro 'vicini di cestino') ma nulla da fare. Allora ieri, presa dalla disperazione (che si chiama "o faccio qualcosa o le butto") le ho tagliate a spicchi. Ho aggiunto una mela renetta tagliata a cubetti e un pugno di mirtilli surgelati. Poi ho condito la frutta con del succo d'arancia e un cucchiaio di zucchero con vaniglia (non vanillina) e cannella e l'ho divisa in delle piccole coppette ricoperte di burro. Per la copertura ho preparato un crumble con 80g di mandorle macinate, 40g di burro, un cucchiaio di zucchero di canna e qualche mandorla a pezzeti. Ho infornato le coppette per 20 minuti a 180 gradi. Dopo le abbiamo consumate con una tonnellata di gelato alla vaniglia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Consiglio: se non vi piaciono le esperienze estreme, e la vostra frutta, come la mia, e' molto acida, non temete di aggiungere una quantita' di zucchero ragionevole (anche se il gelato risolve qualsiasi problema ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1253423080213257308?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1253423080213257308/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1253423080213257308&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1253423080213257308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1253423080213257308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/crumble-owocowo-migdalowy-crumble-di.html' title='Crumble owocowo-migdalowy / Crumble di frutta e mandorle'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Svw_YPHWrZI/AAAAAAAADQs/0clu2vzIIMs/s72-c/crumblesusine3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1363778321281600812</id><published>2009-11-10T21:08:00.005+01:00</published><updated>2009-11-10T21:35:05.008+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Batony bananowo-karmelowe z orzechami / Barrette di banana, caramello e arachidi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvnJPlFfVVI/AAAAAAAADQI/YRv5KLvzxDY/s1600-h/baton1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvnJPlFfVVI/AAAAAAAADQI/YRv5KLvzxDY/baton1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402570497497978194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem powinnam nie wlaczac skypa. Bo malujac sie na wieczorne wyjscie, chce tylko zobaczyc co u dziewczyn, a konczy sie na tym, ze po powrocie do domu o trzeciej w nocy karmelizuje banany. W sumie to przez dwa lata juz sie do tego przyzwyczailam;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia tych batonow wcale nie jest dluga i zawila, ale ze zjaduje sie w pozycji horyzontalnej kompletnie scieta z nog przez grype, to nie bede sie rozpisywac. Ja juz wczesniej w innej formie wykorzystalam gore, a Tatter na spod pokazala mi swoj ulubiony przepis Delii Smith. Moze Tatter kiedys opowie reszte. Musze jedynie podkreslic dwie rzeczy: za pierwszym razem zrobilam podobne ciasto uzywajac mojego przepisu na &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/solony-krem-karmelowy.html"&gt;krem karmelowy&lt;/a&gt; i byl to pelen sukces (oczywscie w tym przypadku pominelam posypanie wszytskiego fleur de sel). Tym razem, uzylam gotowego karmelu z puszki (moje kompulsywne zakupy w Szwajcarii, bo u mnie takich nie ma;) i okazal sie kleska, bo jest zbyt plynny i co zabawne nie scina sie nawet nawet w zamrazarce (wole nie wiedziec co zostalo pominiete na etykiecie). Po drugie zakladajac, ze w kazdej czesci tego ciasta jest cukier uzylam duzo gorzkiego kakao i polalam calosc kuwertura o zawartosci kakao 70%. No i nie bylo prawie zadnej slodyczy co dla mnie jest plusem, ale jesli lubicie slodki smak, to radze uzyc czekolady mlecznej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten boski spod to zmodyfikowany przepis Delii Smith. Oryginal znajdziecie &lt;a href="http://www.deliaonline.com/recipes/main-ingredient/strawberries/strawberry-hazelnut-shortcakes-with-strawberry-puree.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Uzyje go niejednokrotnie do tart, bo jest naprawde wyjatkowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvnJX3sZVRI/AAAAAAAADQQ/7cb6dI8XSz0/s1600-h/baton4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvnJX3sZVRI/AAAAAAAADQQ/7cb6dI8XSz0/baton4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5402570639931954450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Batony bananowo-karmelowe z orzechami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;baza:&lt;br /&gt;- 150g miekkiego masla&lt;br /&gt;- 60g brazowego cukru pudru (u mnie niedostepny dlatego sama miele w mlynku do kawy)&lt;br /&gt;- 110g zmielonych orzechow laskowych (ja uzylam bez skorki)&lt;br /&gt;- 60g maki ryzowej&lt;br /&gt;- 110g maki &lt;br /&gt;- 40g kakao, najlepiej Van Houten&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;- 4 banany&lt;br /&gt;- lyzka masla&lt;br /&gt;- 2 lyzki brazowego cukru&lt;br /&gt;- krem krowkowy, karmel z puszki, a najlepiej solony krem karmelowy&lt;br /&gt;- orzeszki ziemne obrane i podpieczone&lt;br /&gt;- czekolada gorzka &lt;br /&gt;- fleur de sel (jesli nie uzywacie kremu karmelowego solonego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maslo ubic z cukrem pudrem. Nastepnie dodac zmielone orzechy (jesli mielicie sami, to najpierw nalezy je podtostowac na patelni), a na koniec przesiane razem kakao i obie maki. Przygotowac formke do pieczenia: nasmarowac maslem, a nastepnie wylozyc papierem do pieczenia (maslo spowoduje, ze papier nie bedzie sie ruszac, a dzieki papierow bedzie mozna latwo wyjac cale ciasto z foremki). Ciastem wylozyc foremke (ja uzylam 20x26cm). Nie powinna byc duza, bo spod musi byc dosc wysoki. Schlodzic calosc przez ok. 30 minut, a nastepnie piec przez ok. 25 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu, nalezy dac ciastu opodczac ok. 15 minut. W tym czasie na patelni rozpuscic maslo z cukrem, az powstanie lekki karmel, a natepnie dodac banany obrane i przekrojone wzdluz. Gdy nabiora ladnego zlotego koloru ze wszystkich stron, wylozyc je na przygotowany spod. Na to wylac krem krowkowy, karmel z puszki i (powinien byc dosyc gesty), a najlepiej krem karmelowy z mojego przepisu (bo autentycznie sprawdza sie w tym polaczeniu najlepiej). Na to wysypac orzeszki ziemne, calosc obsypac fleur de sel przykryc folia spozywcza i wstawic do lodowki na cala noc. &lt;br /&gt;Nastepnego dnia trzymajac za papier wyjac ciasto z foremki, pokroic je na batony, a nastepnie polac rozpuszczona czekolada. Znika w oka mgnieniu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiscie przepis bierze udzial w Orzechowym Tygodniu:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href=" http://table-table.blogspot.com/2009/10/orzechowy-tydzien-zaproszenie-do-zabawy.html"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/SurJ3rg-Z3I/AAAAAAAADgY/PYRmfwoj89E/banner1obduzy2009.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398349061767980914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***  ***   ***  ***   ***   ***   ***   ***  ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Queste barrette sono il frutto di una voglia incontrollabile di qualcosa di buono. 'Il parto di due menti malate', come lo ha descritto il mio T. a proposito di me e della mia amica Pusia (che ha un bellissimo &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/"&gt;blog&lt;/a&gt;) mentre ideavamo la ricetta su skype ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci sono due cose da dire: innanzitutto, usate o una crema mou abbastanza densa, oppure preparate la mia &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/solony-krem-karmelowy.html"&gt;crema al caramello salato&lt;/a&gt; (che, come promesso, tradurro' a breve). Io questa volta ho usato una crema mou in lattina (frutto di una mia spesa compulsiva in Svizzera, visto che qui non riesco a trovarla), che era troppo liquida, colava dappertutto e che neanche un soggiorno in freezer e' stato in grado di rassodare. Preferisco non sapere quale ingrediente e' stato omesso dall'etichetta di questo prodotto. Potete preparare anche una buonissima crema mou comprando il latte condensato in lattina e facendolo bollire a fuoco basso per tre ore, stando attenti che sia sempre ben coperto d'acqua; spegnete il fuoco, lasciate raffreddare ancora immerso nell'acqua e poi mettetelo in frigo per una notte. Potete prepararne anche di piu', le lattine superstiti si possono conservare in frigo per lungo tempo, pronte a soddisfare voglie improvvise ;)&lt;br /&gt;Inoltre, dato che avevo paura dell'eccesso di zucchero, ho usato per la base tanto cacao molto amaro, e per la copertura un fondente al 70%, il che ha bilanciato il troppo dolce. A me piace cosi', pero' se voi preferite una nota meno amara vi consiglio il cioccolato al latte.&lt;br /&gt;Questa base meravigliosa e' una variante di una ricetta di Delia Smith che troverete &lt;a href="http://www.deliaonline.com/recipes/main-ingredient/strawberries/strawberry-hazelnut-shortcakes-with-strawberry-puree.html"&gt;qui&lt;/a&gt;. E' veramente spettacolare e ho intenzione di usarla in mille modi, perche' deve essere perfetta per le crostate tipo cioccolato e pere :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Barrette di banana, caramello e arachidi&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;base:&lt;br /&gt;- 150g di burro morbido&lt;br /&gt;- 60g di zucchero di canna al velo (siccome non si trova, lo preparo da sola col macinacaffe')&lt;br /&gt;- 110g di farina di nocciole (io ho usato quelle senza buccia)&lt;br /&gt;- 60g di farina di riso&lt;br /&gt;- 110g di farina&lt;br /&gt;- 40g di cacao amaro (io consiglio Van Houten perche' e' molto amaro)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;farcitura:&lt;br /&gt;- 4 banane&lt;br /&gt;- 1 cucchiaio di burro&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di zucchero di canna&lt;br /&gt;- crema mou, oppure la mia crema al caramello salato&lt;br /&gt;- arachidi sbucciate e tostate&lt;br /&gt;- cioccolato fondente&lt;br /&gt;- fleur de sel (a meno che non si usi la crema al caramello salato)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Montare il burro con lo zucchero al velo. Quando il composto e' bello spumoso aggiungere la farina di nocciole (se la preparate in casa, le nocciole vanno prima tostate sulla padella), e poi le due farine ed il cacao setacciate insieme. Preparare la teglia imburrandola e rivestendola di carta da forno (il burro serve per tenere ferma la carta e la carta per tirare fuori dalla teglia il dolce pronto). Stendere l'impasto sulla teglia (io ho usato una 20x26). La teglia non deve essere troppo grossa altrimenti la base viene troppo sottile (l'ideale e' circa 1-1,5 cm).&lt;br /&gt;Mettere il tutto in frigo per mezz'ora, e dopo cuocerlo per circa 25 minuti in forno riscaldato a 180 gradi. La base non va cotta troppo, risultera' abbastanza morbida ma facendola riposare si rassodera'. Nel frattempo in una padella sciogliere il burro con lo zucchero, e quando cominceranno a caramellare aggiungere le banane sbucciate e tagliate a meta' in lunghezza. &lt;br /&gt;Quando diventeranno di un bel colore dorato, sistemarle sulla base pronta. Coprire il tutto con la crema mou (o con la crema al caramello salato preparata fresca), e cospargere con le arachidi. Mettere il tutto in frigo per tutta la notte.&lt;br /&gt;Tenendo forte la carta da forno tirare fuori il dolce dallo stampo, tagliarlo a rettangoli e coprirli con il cioccolato fuso a bagnomaria. Spariscono a vista d'occhio ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1363778321281600812?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1363778321281600812/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1363778321281600812&amp;isPopup=true' title='32 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1363778321281600812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1363778321281600812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/batony-bananowo-karmelowe-z-orzechami.html' title='Batony bananowo-karmelowe z orzechami / Barrette di banana, caramello e arachidi'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvnJPlFfVVI/AAAAAAAADQI/YRv5KLvzxDY/s72-c/baton1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-143993596781058471</id><published>2009-11-09T12:35:00.003+01:00</published><updated>2009-11-09T13:36:13.809+01:00</updated><title type='text'>High hopes</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Bqvcmud3LFQ&amp;hl=it&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Bqvcmud3LFQ&amp;hl=it&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;music: David Gilmour&lt;br /&gt;lyrics: Polly Samson&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beyond the horizon of the place we lived when we were young&lt;br /&gt;In a world of magnets and miracles&lt;br /&gt;Our thoughts strayed constantly and without boundary&lt;br /&gt;The ringing of the division bell had begun&lt;br /&gt;Along the long road and on down to the causeway&lt;br /&gt;Do they still LIVE there by the cut&lt;br /&gt;There was a ragged band that followed in our footsteps&lt;br /&gt;Running before time took our dreams away&lt;br /&gt;Leaving the myriad small creatures trying to tie us to the ground&lt;br /&gt;To a life consumed by slow decay&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The grass was greener&lt;br /&gt;The light was brighter&lt;br /&gt;With friends surrounded&lt;br /&gt;The nights of wonder&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Looking beyond the embers of bridges glowing behind us&lt;br /&gt;To a glimpse of how green it was on the other side&lt;br /&gt;Steps taken forwards but sleepwalking back again&lt;br /&gt;Dragged by the force of some inner tide&lt;br /&gt;At a higher altitude with flag unfurled&lt;br /&gt;We reached the dizzy heights of that dreamed up world&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;****&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Encumbered forever by desire and ambition &lt;br /&gt;There's a hunger still unsatisfied&lt;br /&gt;Our weary eyes still stray to the horizon &lt;br /&gt;Though down this road we've been so many times&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The grass was greener&lt;br /&gt;The light was brighter&lt;br /&gt;The taste was sweeter&lt;br /&gt;The nights of wonder&lt;br /&gt;With friends surrounded&lt;br /&gt;The dawn mist glowing&lt;br /&gt;The water flowing&lt;br /&gt;The endless river&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Forever and ever&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-143993596781058471?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/143993596781058471/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=143993596781058471&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/143993596781058471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/143993596781058471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/high-hopes.html' title='High hopes'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-422142307599272750</id><published>2009-11-06T02:31:00.006+01:00</published><updated>2009-11-06T02:44:50.990+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lasagne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zucca'/><title type='text'>Lasagne serowe z dynia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN9YEQXAmI/AAAAAAAADQA/d_LjfRUR4Bw/s1600-h/lasagnezuccasfondoblu.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN9YEQXAmI/AAAAAAAADQA/d_LjfRUR4Bw/lasagnezuccasfondoblu.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400798230560047714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas leci nieublaganie. Szczerze przyznam, ze bylam przekonana, ze w koncu bede mogla odpoczac, zadbac o siebie i przy okazji o blog, ale niestety mi nie wychodzi. Trudno. Festiwal Dyni przemknal mi przed nosem doslownie. Jestescie pewni, ze jest juz listopad ??? Moim zdaniem to jakis spisek przeciwko mnie :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tego dania nie moge Wam nie pokazac. Jest to jeden z najwiekszych hitow w moim domu. Przepis w ciagu dwoch ostatni lat ewaluowal. I wcale nie polegalo to na dodawaniu nowych skladnikow, tylko na odejmowaniu. Bo choc lubie przepisy wieloskladnikowe (na przyklad wszystkie rodzaje curry) to ostatnio jestem w ciaglym poszukiwaniu prostych smakow. Wazny w tym wypadku jest smak samej dyni i tu kluczowa role odgrywa Marina di Chioggia, prawdziwa krolowa dyn. Jedyna jej wada (ale tylko jesli chodzi o lasagne;) jest to, ze podczas pieczenia czy gotowania staje sie bardzo, bardzo miekka. I o ile dodaje to kremowej konsytencji dyniowemu risotto, nadzieniu do ravioli czy zupie to lasagne wychodza niskie i malo atrakcyjne. Wiec jesli zalezy Wam na wygladzie i przezyjecie ten uszczerbek na smaku to polecam dynie Butternut. Jest rowniez bardzo smaczna, a podczas pieczenia swietnie zachowuje ksztalt. Dopiero w tym roku mialam okazje jej sprobowac i juz na stale weszla do listy zakupow (bo sie uzaleznilismy jeszcze od jednego dania, ale o tym kiedy indziej;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN9LmdZffI/AAAAAAAADP4/aCgl1oWleag/s1600-h/lasagnezuccainsieme.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN9LmdZffI/AAAAAAAADP4/aCgl1oWleag/lasagnezuccainsieme.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400798016403242482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, jeszcze jedno: czemu dynia pieczona? Po pierwsze obieranie dyni jest czynnoscia nudna, trudna i calkiem niebezpieczna. Kiedy kawalki dyni lataja mi przed oczami zawsze zastanawiam sie czy ty razem to moj palec;) Po drugie podczas pieczenia dynia sie karmelizuje co dodatkowo pozwala wydostac z niej jak najwiecej smaku. Dlatego zawsze po dokladnym umyciu kroje dynie na pol, czyszcze jej srodek, ewentualnie kroje na mniejsze kawalki co skraca czas piecznia, skrapiam oliwa, posypuje fleur de sel i wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na ok.40 minut. Przyznam, ze przygotowuje w ten sposob duza ilosc dyni, bo wiekszosc znika podczas rytualu podjadania (a jak zaprosicie kolezanki na robienie bez, pewne jest, ze cala czynnosc trzeba bedzie powtorzyc ;) Pestek nie wyrzucajcie. Wystarczy obgotowac je w osolonej wodzie przez kilka minut (by je oczyscic), a nastepnie wysuszyc w piekarniku  w temperaturze 180 stopni przez ok. 10 minut. To smaczna i zdrowa przekaska :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN87rRRJ2I/AAAAAAAADPw/2QtkVx84060/s1600-h/lasagnezuccafetta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN87rRRJ2I/AAAAAAAADPw/2QtkVx84060/lasagnezuccafetta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5400797742816634722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lasagne serowe z pieczona dynia&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ok. 600g upieczonej dyni &lt;br /&gt;- 400g ricotty&lt;br /&gt;- 200ml smietanki&lt;br /&gt;- ok. 70g startego parmezanu&lt;br /&gt;- 3 lyzki posiekanej szalwii&lt;br /&gt;- makaron do lasagne suchy (ja uzywam jajeczny)&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na wierzch: &lt;br /&gt;- 50ml smietanki&lt;br /&gt;- ok. 20g tartego parmezanu&lt;br /&gt;- listki szalwii &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-maslo do wysmarowania formy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ricotte wymieszac ze smietanka, szalwia i polowa parmezanu, doprawic sola i pieprzem i delikatnie wmieszac upieczona dynie w kawalkach (tak, by nie rozwalila sie zupelnie, wtedy lasagne bedzie wyzsza i atrakcyjniejsza). &lt;br /&gt;Forme (ja uzylam 26x20cm) wysmarowac maslem. Wylozyc na spod taka ilosc farszu zeby pokryla caly spod, obsypac mala garstka parmezanu. Na to ulozyc platy makaronu. Nastepnie ponownie warstwe farszu, posypac znow parmezanem i znow makaron. Kontynuowac, az skonczy sie farsz, konczac makaronem. Na wierzch wylac 50ml smietanki, posypac parmezanem i ulozyc kilka listkow szalwii. Piec w temp. 160 stopni przez ok. 35 minut. &lt;br /&gt;Jesli macie obawy, ze makaron sie nie ugotuje (co mi osobiscie nigdy sie nie zdarza, ale rozumiem te obawy) mozna takze przygotowac danie wczesniej, przykryc i wstawic do lodowki nawet na noc(co jest takze swietnym rozwiazaniem na przyjecia;).  Choc zwykle, pieke lasagne wczesniej, bo odgrzewane i 'sciete' sa po prostu lepsze, to ta wersja zupelnie tego nie potrzebuje. Mozna upiec bezposrednio przed podaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prima di tutto vi volevo ringraziare con tutto il mio cuore per le belle parole che ricevo da voi in continuazione. Da sempre volevo scrivere in italiano ma mi mancava il coraggio. Ringraziero' sempre Alex per tutti gli incoraggiamenti ma anche per la pubblicita' che mi ha fatto:). Davvero Alex, grazie mille :* &lt;br /&gt;Spero che presto trovero' il tempo per rispondere a tutti i commenti e anche passare da tutti voi per conoscervi meglio :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oggi presento la ricetta per uno dei miei piatti preferiti in assoluto. In due anni la ricetta si e' evoluta tantissimo. Pero' invece di aggiungere degli ingredienti, ne ho tolti. Perche' anche se adoro i sapori complessi (per esempio tutti i tipi di curry), adoro anche la semplicita' e la genuinita' degli ingredienti. L'unico mio dubbio e' sulla qualita' della zucca. Io adoro la Marina di Chioggia perche' ha un sapore unico. Per me e' la vera regina delle zucche. Il suo svantaggio e' pero il fatto che mentre si cuoce diventa molto morbida. E' per questo che e' ideale nel risotto, per il ripieno dei tortelli mantovani come pure per le torte. E' ottima anche per queste lasagne, anzi, di solito la preparo proprio cosi'; pero' e' anche vero che il piatto acquista tantissimo sapore ma perde nella presentazione. Allora se ci tenete anche alla belleza vi consiglio un'altra ottima specie di zucca: butternut. Ha un leggero sapore di nocciola (da cui il nome) e, una volta cotta al forno, mantiene una ottima consistenza perche' non si sfalda. Scegliete voi :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ancora una cosa: perche' la cottura della zucca al forno? Primo perche' odio spellare la zucca cruda, e' una operazione non solo noiosa ma anche alquanto pericolosa (ho sempre paura di perdere almeno un dito ;) Secondo, perche' cotta in quel modo e' semplicemente piu' gustosa. Il sapore e' piu' intenso e grazie al fatto che si caramellizza un po', anche piu' dolce. Sinceramnte ne preparo sempre un po' di piu' perche' la meta' va via spelluzzicando, e' semplicemente troppo buona :)  Taglio la zucca a meta', pulisco l'interno, la taglio a pezzi piu' piccoli, gli spruzzo sopra un po' d'olio d'oliva, cospargo di fior di sale e inforno a 200 gradi per circa 40 minuti. Non buttate via i semi! Basta sbollentarli in acqua salate per qualche minuto (giusto per pulirli bene) e poi asciuguarli al forno a 180 gradi circa 10 minuti. sono un ottimo e sano spuntino.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lasagne con zucca al forno&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- circa 600g di zucca cotta al forno&lt;br /&gt;- 400g di ricotta&lt;br /&gt;- 200ml di panna fresca&lt;br /&gt;- circa 70g di parmigiano grattugiato&lt;br /&gt;- 3 cucchiai di salvia sminuzzata&lt;br /&gt;- pasta all'uovo per le lasagne&lt;br /&gt;- sale e pepe quanto basta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;per lo strato superiore:&lt;br /&gt;- 50ml di panna fresca&lt;br /&gt;- circa 20g di parmigiano grattugiato&lt;br /&gt;- foglioline di salvia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- burro per la teglia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mescolare la ricotta, la panna, meta' del parmigiano, sale e pepe. Alla fine aggiungere la zucca e mescolare tutto delicatamente per non disfarla completamente (grazie ai pezzi di zucca le lasagne saranno piu alte e attraenti :) )&lt;br /&gt;Imburrare la teglia (io sulla foto ho usato una teglia 20x26cm). Sul fondo mettere la quantita' giusta di farcitura per coprirlo completamente, spolverare di parmigiano e coprire con la pasta. Ripetere questa operazione finche' non finisce la farcitura. Sull'ultimo strato della pasta versare la panna, cospargere con il parmigiano e decorare con le foglioline di salvia. Infornare a 160 gradi per circa 35 minuti.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Se avete paura che la pasta non cuocia (anche se a me non e' mai successo) si puo' prepare tutto il giorno precedente, coprire e mettere in frigo (tra l'altro e' una preparaziona ottima per le feste :) ). Anche se di solito inforno le lasagne molto prima di servirle per farle ritirare, queste con la zucca, che per la presenza di ricotta sono piu compatte, le inforno direttamente prima di servirle.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-422142307599272750?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/422142307599272750/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=422142307599272750&amp;isPopup=true' title='30 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/422142307599272750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/422142307599272750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/11/lasagne-serowe-z-dynia.html' title='Lasagne serowe z dynia'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SvN9YEQXAmI/AAAAAAAADQA/d_LjfRUR4Bw/s72-c/lasagnezuccasfondoblu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5941601208803316630</id><published>2009-10-31T21:11:00.004+01:00</published><updated>2009-10-31T21:30:43.471+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>Orzechowy Tydzien 2009 i...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Suyae9HXTHI/AAAAAAAADPg/G7lanwa0cfc/s1600-h/banner1obduzy2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Suyae9HXTHI/AAAAAAAADPg/G7lanwa0cfc/banner1obduzy2009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398859909902584946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadszedl czas na Orzechowy Tydzien :) W tym roku kochana Pola zgodzila sie objac prowadzenie go. Ja jestem w ciaglych rozjazdach i nie bede mogla zadbac o ladne podsumowanie. Za to Pola na pewno. I choc czuje sie winna, ze zwalam na nia ogrom pracy, to wiem, ze wcale mnie za to nielubi mniej, bo to bardzo slodki 'ciezar' :) &lt;br /&gt;Z gory przepraszam, ze oglaszamy date tak pozno, ale zawsze cos bylo nie tak. Najpierw nie podobal sie Poli banner. Uparla sie, na zblizenie orzecha wloskiego, a ja ze sklepami mialam nie po drodze. Gdy banner byl juz gotowy to zaczelysmy ustalac odpowiednia date (miesiac temu;). Potem obie wyjechalysmy. Jak wiecie Pola wyprowadzila sie z nad glosnej sasiadki no i byla u stylisty obciac sie na krotko, a szczesliwa i wyspana Pola na pewno nikogo nie pominie w podsumowaniu :)&lt;br /&gt;Dlatego tym razem po wszystkie szczegoly i banner zapraszam do Poli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polu kochana dziekuje :* Postaram sie byc jak najbardziej przydatna :) I jak nauczysz mnie jak sie wstawia te duchowe posty to wezme tez udzial :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jeszcze nie skonczylam. Ja mam jeszcze niespodzianke :) Pamietacie Orzechowa Ksiazke? Prawie rok temu, po wszystkich mailach ze zgoda (lub nie) na 'publikacje' zostala zakonczona. Zime spedzila bidula sama na komputerze, ktory zostal  w gorach. Tego lata wrocila do domu, ale przeciez sierpien nie jest dobrym momentem, by przypominac orzechowe przepisy. Potem olsnienie: czy jest lepsze miejsce i czas na to, niz ogloszenie nowego wspolnego orzechowego gotowania? &lt;br /&gt;Oto i ona. Z gory prosze o wybaczenie za wszystkie niedociagniecia. Pierwszy raz bawilam sie w te klocki :) I choc teraz nie podoba mi sie jak jest zredagowana (jak to zwykle bywa), to przejrzenie Waszych przepisow w tej formie jest wielka przyjemnoscia i szczesciem :) Dziekuje Wam za to :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ksiazke zapraszam &lt;a href='http://www.teradepot.com/it0rvh0pfnwr/book_full_oOo.pdf.html'&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Tak w ramach przypomnienia: W ksiazce znalazly sie przepisy i zdjecia osob, ktore przyslaly mi zgode na to i sa swiadome ewentulanych skutkow. Tym samym osoba, ktora 'zmontowala' ksiazke (czyli ja;)) nie jest  odpowiedzialna, jesli znajda sie  osoby, ktore uzyja powyzszy material w sposob niezgodny z prawem.  Docencie nasza prace! :)&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Qualche parola di spiegazione. Per due anni a Novembre ho organizzato La settimana delle noci (anche se in italiano sarebbe forse meglio tradurre come frutta secca, senza frutta disidratata pero... uffa... :) ma si capisce qualcosa? ;). Questo anno i miei impegni non me lo permettono e organizzera' tutto la mia carissima amica Pola. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alla prossima con la ricetta delle Lasagne con la zucca :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5941601208803316630?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5941601208803316630/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5941601208803316630&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5941601208803316630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5941601208803316630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/orzechowy-tydzien-2009-i.html' title='Orzechowy Tydzien 2009 i...'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Suyae9HXTHI/AAAAAAAADPg/G7lanwa0cfc/s72-c/banner1obduzy2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8558968480546264794</id><published>2009-10-27T21:29:00.007+01:00</published><updated>2009-10-28T21:15:13.742+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Jagodzianki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SudalAviYVI/AAAAAAAADPQ/003Hk0OjzjU/s1600-h/jagodzianki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SudalAviYVI/AAAAAAAADPQ/003Hk0OjzjU/jagodzianki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397382270327873874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni tydzien byl dla mnie wyjatkowy. Oficjalnie (no prawie) zakonczylismy prace na ten rok (bo jest powiedzmy sezonowa ;). Pozegnalismy (bez zalu, ale z lezka w oku) mieszkanie w hotelu, ktore bylo naszym drugim domem przez ostatnie 10 miesiecy. Swietowalismy bardzo udanym przyjeciem trzydzieste urodziny mojego T. Zaplanowalismy prawie dwumiesieczny pobyt w Polsce (Hania, moja bratanica, z podejrzeniem w glosie mowi, ze prawie nie znaczy na pewno, ale nadzieje istnieje :) i co najwazniejsze, po 5 latach nadszedl dzien, kiedy zdalam sobie sprawe ( w sumie to nie ja tylko Tatter sluchajac mojego wulkanu radosci) ze sie odnalazlam na Nowej Ziemi. Teraz juz Mojej Ziemi. I to w 100 procentach. I choc od dwoch lat wszysycy do znudzenia mnie pytaja czy czuje sie bardziej z Florencji czy z Werony (bo tak naprawde moje zycie jest podzielone na te dwa miasta), a ja do znudzienia odpowiadam, ze jestem i zostane na zawsze Polka z Wroclawia, to Florencja (nie Wlochy) jest moja druga ojczyzna. Z przyjaciolmi, na ktorych moge polegac zawsze i wszedzie, z moimi miejscami gdzie barman wie jaka kawe lubie i co mi przygotowac na aperitivo, z Andrea z kiosku, ktory ruszy niebo i ziemie by zdobyc dla mnie nowy numer Deliocious czy Donny Hay, z miejscami gdzie moge schowac sie przed calym swiatem i naladowac baterie. Zabawne jest to, ze ja to wszystko mam od trzech lat. Tylko tyle czasu zabralo mi zdanie sobie z tego sprawy. A moze nie bylam na to po prostu gotowa...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiec z pelnym entuzjazmem, ktory wrecz eksploduje ze mnie nastawilam ciasto na jagodzianki, ktore w koncu nie wprowadza mnie w stan melancholii, bo choc jestem daleko od domu to jestem w... domu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SudZFY01aLI/AAAAAAAADPI/XlmsrNyDOck/s1600-h/jagodzianki2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SudZFY01aLI/AAAAAAAADPI/XlmsrNyDOck/jagodzianki2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397380627525101746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Pierwszy raz zrobilam te pyszne buleczki tego lata (zdjecia tez :), zaraz po tym jak &lt;a href='http://everycakeyoubake.blogspot.com/2009/07/jagodzianki-ii.html'&gt;Komarka&lt;/a&gt; podzielila sie przepisem na ciasto jagodziankowe z Kuchni Polskiej. Dodam, ze ciasto jest dokladnie takie jak napisala Komarka: bardzo latwo sie je wyrabia i w ogole,ale to w ogole sie nie klei, nie potrzeba wcale zadnych pomocnikow (choc ci sa zawsze mile widziani ;). Do tego ladnie rosnie i nawet krzywo uformowane  przeze mnie buleczki, po upieczeniu wygladaja na idealne. Jedyna zmiana z mojej strony, to dodanie jedynie polowy drozdzy i zmniejszenie ilosci cukru do dwoch lyzek oraz sposob wyrabiania. Z Ala vel Margot rozwiazalysmy problem jagod prawdziwych, ktore w Weronie sa niedostepne (za to w gorach, w Valtellinie tak, najadlam sie za kilka lat :) i zamiast wypelnic nimi aromatyczne ciasto, zastapilam je czubata lyzka dobrego jagodowego dzemu i czubata lyzka borowek amerykanskich (taka ilosc na kazda buleczke). W zwiazku z tym, ze tych ostatnich mam zawsze pelno w zamrazarce, smialo moge nazawac te jagodzianki calorocznymi. Gdy opowiedzialam Ali, ze wstawie zdjecia, ktore zrobilam w lipcu najpierw sie usmiala,a  po chwili napisala "O tak, na te ciemne dni z wielką ochota zjadłabym jagodzianke, może by slońce wylazlo zza chmur?" Cytat nieautoryzowany przez autorke, ale wiem, ze mi to wybaczy :)&lt;br /&gt;&lt;i&gt;edit:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Zapomnialam dodac dla Ali zdjecie Billa, ktory caly czas jest przekonany, ze jak broi to staje sie niewidzialny :) My jemy jagodzianki, a Bill kradnie mleko z mojej szklanki, jego ulubiony ale zakazany napoj :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SuiljhaEXmI/AAAAAAAADPY/lZRJDaZKWaI/s1600-h/billkradniemleko.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SuiljhaEXmI/AAAAAAAADPY/lZRJDaZKWaI/billkradniemleko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5397746183085252194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Caloroczne jagodzianki&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;(troche oszukane;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 500g mąki Manitoby &lt;br /&gt;- 20g swiezych drożdży&lt;br /&gt;- 250ml słodkiej śmietanki w temp. pokojowej&lt;br /&gt;- 3 żółtka w temp. pokojowej&lt;br /&gt;- 2 lyzki cukru&lt;br /&gt;- łyżeczka cukru waniliowego,&lt;br /&gt;- 50g miekkiego masła&lt;br /&gt;- skórka otarta z cytryny&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- dzem i borowki (lub prawdziwe jagody) na nadzienie&lt;br /&gt;- 1 rozbite jajko do smarowania ciasta&lt;br /&gt;- platki migdalowe, cukier perlowy lublukier do dekroacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drozdze rozrobic z cukrem, az beda plynne. Do duzej miski wsypac make i cukier waniliowy. Dodac rozrobione drozdze i zamieszac lyzka. Nastepnie dodac zoltka roztrzepane ze smietanka i wyrobic galdkie, elastyczne ciasto, pod koniec wyraniania dodac szczypte soli i miekkie maslo. Gotowe ciasto zostawic do wyrosniecia na jedna godzine. Po tym czasie rozwalkowac ciasto na prostokat i podzielic je na 12 czesci. Na srodek kazdego kawalka ciasta wylozyc po lyzce dzemu i po lyzce borowek (lub dwie czubate lyzki jagod wymieszanych z cukrem) i nastepnie zamknac je dokladnie dociskajac. Ulozyc je na blaszce z papierem do pieczenia w dosc duzej odleglosci i zostawic do wyrosniecia na ok 45 minut. Po tym czasie posmarowac jagodzianki rozkloconym jajkiem i ewentualnie posypac cukem perlowym lub platkami migdalowymi. Piekarnik rozgrzac do temperatury 180 stopni i piec buelczki przez ok. 25 minut. &lt;br /&gt;Piec w temperaturze 180 stopni 20-25 minut na złoty kolor. Po przestudzeniu udekorowac lukrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I panini ai mirtilli sono forse uno dei piu' dolci ricordi di tutta la mia infanzia. Mentre crescevo li mangiavo sempre meno, sia perche' con il passare degli anni era sempre piu' difficile trovarli buoni (cioe' pieni di ripieno ;-), ma anche perche' a un certo punto era finita l'eta' in cui si poteva mangiare qualsiasi cosa senza conseguenze :) &lt;br /&gt;Pero' ora, essendo lontana da casa, nei momenti di nostalgia (per fortuna non cosi' tanti :) provo diverse ricette per trovare quella perfetta. L'impasto non deve essere troppo dolce ma con il profumo del burro. E la cosa per me piu' importante e' che l'impasto non deve essere appiccicoso. Ne ho provati tanti, ma a luglio Komarka di Everycakeyoubake ha tirato fuori la ricetta di un vecchio volume, "Kuchnia Polska" ovvero "La cucina polacca", che io stessa da bambina sfogliavo con curiosita'. Mi sono buttata subito a farli. L'unica cosa da risolvere era il ripieno. Quello buono consiste di tanti mirtilli selvatici, che pero' in Italia si trovano difficilmente (evviva la Valtellina! :). Con la mia amica Ala abbiamo trovato una soluzione: per dare il sapore di mirtilli selvatici ho messo in ogni panino un cucchiaio colmo di marmellata di mirtilli di ottima qualita' (l'unica che consiglio e' quella VIS) e per dare consistenza ho messo un cucchiaio di mirtilli, quelli grossi. Ha funzionato alla grande :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Jagodzianki - Panini dolci coi mirtilli&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 500g di farina Manitoba&lt;br /&gt;- 20g di lievito di birra fresco&lt;br /&gt;- 250ml di panna fresca a temperatura ambiente&lt;br /&gt;- 3 tuorli a temperatura ambiente&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di zucchero&lt;br /&gt;- 1 cucchiaino di zucchero vanigliato (quello vero) oppure di estratto di vaniglia&lt;br /&gt;- 50g di burro morbido&lt;br /&gt;- buccia grattugiata di un limone&lt;br /&gt;- un pizzico di sale&lt;br /&gt;- un uovo sbattuto per spennellare i panini&lt;br /&gt;- per il ripieno: marmellata di mirtilli selvatici di ottima qualita' e mirtilli freschi oppure surgelati (ovviamente se avete la possibilita' e' meglio usare mirtilli selvatici freschi o surgelati mischiati con un po' di zucchero ed eventualmente con un po' di maizena)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sciogliere il lievito nello zucchero. In una grande ciotola versare la farina e lo zucchero vanigliato, aggiungere il lievito sciolto e mescolare il tutto un po'. Versare i tuorli mischiati con la panna e cominciare a impastare. Verso la fine aggiungere il sale e il burro morbido. Quando l'impasto sara' bello liscio ed elastico, coprire e lasciare a lievitare per circa un'ora. Dopo questo tempo, stendere l'impasto a triangolo e tagliarlo in 12 pezzi. Su ogni pezzo mettere il ripieno (un cucchiaio di marmellata e un cucchiaio di mirtilli). Chiudere pressando bene le giunture. Sistemare tutti i panini su una placca da forno rivestita con carta da forno, coprire con un canovaccio e lasciare lievitare ancora una volta per circa 45 minuti. Infine scaldare il forno a 180 gradi, spennellare con un uovo sbattuto, decorare a piacere (ad es. zucchero in granella, fiocchi di mandorla etc.) e infornare per circa 20-25 minuti, finche' diventino dorati. Raffreddare sulla gratella per dolci. Io li ho anche glassati.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8558968480546264794?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8558968480546264794/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8558968480546264794&amp;isPopup=true' title='33 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8558968480546264794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8558968480546264794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/jagodzianki.html' title='Jagodzianki'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SudalAviYVI/AAAAAAAADPQ/003Hk0OjzjU/s72-c/jagodzianki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7120242555213816193</id><published>2009-10-18T18:40:00.007+02:00</published><updated>2009-10-18T18:55:22.127+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Ryz na mleku z makiem i  sosem z granatow</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttFtWTCzfI/AAAAAAAADOc/qI_JVaUOkVU/s1600-h/risoallattesalsamelagrana1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttFtWTCzfI/AAAAAAAADOc/qI_JVaUOkVU/risoallattesalsamelagrana1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393981624088186354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatniej chwili przylaczam sie do Rozowego Tygodnia zorganizowanego przez Szarlotka. Dotyczy on bardzo waznego tematu. Rozowa wstazeczka ma przypominac jak wazna jest profilaktyka. I choc sama jestem cykor od trzech lat regularnie w grudniu przeprowadzam wszystkie badania. Wy tez o nich nie zapominajcie. I nie zwracam sie tylko do czytelniczek, ale takze do czytelnikow: Dbajcie o Wasze o kobiety i jesli one sie boja sami zaprowadzcie je na badania. To tylko chwila, a moze uratowac zycie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttF8cHb1MI/AAAAAAAADOk/tVUS8qF3zVE/s1600-h/settimanarosarisoallatte.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttF8cHb1MI/AAAAAAAADOk/tVUS8qF3zVE/settimanarosarisoallatte.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393981883348145346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moj roz wprawdzie jest bardziej czerwony, ale to nic. Rozowo sie robi jak sie na niego patrzy i jak sie go je. Wprawdzie to domowy ryz na mleku, ale prezentuje sie elegacko, prawda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis i pomysl na sos z nowego dodatku do Corriere della Sera La Cucina (pazdziernik, str. 95) W koncu we Wloszech wydano kulinarny magazyn, ktory idealnie wpasowuje sie w to co lubie (i grafika i przepisy). Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttFhERPpxI/AAAAAAAADOU/KWlxnrygaxI/s1600-h/risoallatteesalsamelagrana3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttFhERPpxI/AAAAAAAADOU/KWlxnrygaxI/risoallatteesalsamelagrana3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393981413090371346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Niestety nie dziala mi banner Szarlotka, moze umiecie mi pomoc? Z gory dziekuje! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Ryz na mleku z makiem i sosem z granatow&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250g ryzu krotkiego&lt;br /&gt;- 2 lyzki maku&lt;br /&gt;- 50g cukru &lt;br /&gt;- 750ml mleka&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na sos:&lt;br /&gt;- 2 duze granaty&lt;br /&gt;- 2 lyzki cukru pudru&lt;br /&gt;- 1 lyzeczka czybata maizeny rozpuszczonej w lyzce zimnej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagotowac mleko z ryzem i szczypta soli. Pod koniec gotowania dodac mak i cukier. Gdy ryz bedzie miekki zdjac z ognia i zostawic do ostygniecia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otworzyc granaty i wyjac nasiona. 3/4 z nich zmiksowac, a powstaly sok przelac przez geste sitko do garnuszka. Dodac cukier i zagotowac. Wtedy dodac rozpuszczona maizene i gotowac jeszcze przez ok. 2 minuty caly czas mieszajac. Zostawic do ostygniecia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zimnyn ryz wlozyc do foremek mokrych lub wysmarowanych olejem (ja po wielu nieudanych probach uzylam foremek silikonowych) i wylozyc porcje na talerzyki. Udekorowac sosem i pozostalymi nasionami granatu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   *** &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Questa settimana della blogosfera polacca è rosa. Rosa come il nastro simbolo della campagna per la prevenzione del tumore al seno. E' importante ricordare che un semplice esame puo farci vivere più tranquille e allo stesso tempo salvare la vita.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Il mio dessert forse non è tanto rosa, però fa vedere il mondo nei colori rosa :) E' semplicemente delizioso. Gia di per sé il riso al latte è coccoloso, ma in questa versione è anche molto elegante. Degno di una cena speciale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;La ricetta per il riso e l'idea per la salsa vengono da una nuova rivista di cucina edita dal Corriere della Sera: 'La Cucina' (ottobre, p.95), che ha conquistato il mio cuore. Sia il modo in cui viene scritta, sia le fotografie sono molto vicine al mio gusto. Sono proprio contenta di averla trovata :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Riso dolce ai semi di papavero e salsa di melagrana&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250g di riso &lt;br /&gt;- 2 cucchiai di semi di papavero&lt;br /&gt;- 50g di zucchero&lt;br /&gt;- 750ml di latte&lt;br /&gt;- sale&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;per la salsa&lt;br /&gt;- 2 melagrane&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di zucchero a velo&lt;br /&gt;- 1 cucchiaino colmo di maizena sciolto in un cucchiaio d'acqua&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portate a ebollizione il latte con il riso e una presa di sale. Cuocere circa 15 minuti. A fine cottura aggiungere i semi di papavero e lo zucchero. Quando il riso è pronto e abbastanza asciutto, spegnere il fuoco e lasciare a raffreddare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aprire le melagrane e tirare fuori i chicchi. Frullarne circa i tre quarti con  un'apposita macchina (io l'ho fatto nel bicchiere del minipimer) e filtrarli tramite un colino abbastanze fine. Mettere il succo ottenuto in un pentolino assieme con lo zucchero al velo e portare ad ebollizione. Quando il composto comincia a bollire, versare la maizena sciolta nell'acqua e cuocere ancora per 2 minuti circa, sempre mescolando. Lasciare a raffreddare.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inserire il riso freddo in degli stampini bagnati (io dopo varie prove con acqua e olio alla fine li ho messi negli stampini di silicone ;) e rovesciarli sui piattini. Decorare con la salsa e con i chicchi di melagrana rimasti.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7120242555213816193?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7120242555213816193/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7120242555213816193&amp;isPopup=true' title='27 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7120242555213816193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7120242555213816193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/ryz-na-mleku-z-makiem-i-sosem-z.html' title='Ryz na mleku z makiem i  sosem z granatow'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SttFtWTCzfI/AAAAAAAADOc/qI_JVaUOkVU/s72-c/risoallattesalsamelagrana1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-176481465901337077</id><published>2009-10-16T17:43:00.004+02:00</published><updated>2009-10-16T17:53:12.193+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>World Bread Day 2009</title><content type='html'>&lt;a href="http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-world-bread-day-2009-yes-we-bake/" title="world bread day 2009 - yes we bake. (last day of sumbission october 17)"&gt;&lt;img src="http://farm3.static.flickr.com/2427/3925329115_cff2df43c9_o.jpg" width="130" height="200" alt="world bread day 2009 - yes we bake.(last day of sumbission october 17)" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wyobrazam sobie nawet, zeby nie wziac udzialu w World Bread Day zorganizowanym przez Zorre pierwszy raz cztery lata temu. Dla mnie to juz trzeci raz, data bardzo wazna, ktora zapisala sie w kalendarzu na stale. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/StiU_USgroI/AAAAAAAADOE/Bm_noah_ms4/s1600-h/wbd2009panegirasole1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/StiU_USgroI/AAAAAAAADOE/Bm_noah_ms4/wbd2009panegirasole1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393224369275186818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to zdecydowanie najciekawsza dla mnie akcja blogowa, bo uwazam, ze kazdy jest w stanie (i co wiecej: powinien;) )upiec chleb. Jestem tego najlepszym przykladem. I wcale nie musi byc to chleb na zakwasie. Owszem, takie sa najlepsze, ale w zabieganym zyciu trudno znalezc dla niego odpowienio duzo czasu. Moj zakwas zyje gora tydzien, bo czesto wyjezdzam, a biedak potrzebuje troskliwej opieki. Dlatego glownie pieke na drozdzach i zapewniam, ze wcale nie sa to chleby gorszej kategorii. A jak tak jeszcze wrzucic duzo, bardzo duzo (szczerze mowiac to myslalam ze przesadzilam ;) ) ziaren slonecznika i troche zytniej pelnoziarnistej maki i mamy zdrowie na talerzu. W sam raz do 'niezdrowego' masla i dzemu jagodowego :) I zapewniam, ze ten chleb zniesie wszystko: i zimna kuchnie (obecnie 17 stopni :/) i piekarke na wpolspiaca, co o 3 w nocy wyciaga piekny bochenek i jeszcze fajniejsze bulki parzac sobie modelowo lewe przedramie. Znowu!!! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zorra thank you for this special day!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/StiVG0dr57I/AAAAAAAADOM/x2AoAAGAo7s/s1600-h/wbd2009paninigirasole2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/StiVG0dr57I/AAAAAAAADOM/x2AoAAGAo7s/wbd2009paninigirasole2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393224498171078578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Chleb (lub bulki) ze slonecznikiem- bardzo latwy&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 400g maki chlebowej&lt;br /&gt;- 150g pelnoziarnistej maki zytniej&lt;br /&gt;- 250g ziaren slonecznika + 2 lyzki do dekoracji&lt;br /&gt;- 350g cieplej wody&lt;br /&gt;- 4 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- 2 lyzki cukry brazowego&lt;br /&gt;- 25g swiezych drozdzy lub dwie lyzeczki drozdzy instant&lt;br /&gt;- 1 lyzka soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Slonecznik podprazyc na patelni az sie zezloci i ostudzic. Swieze drozdze rozrobic z cukrem. W duzej misce wymieszac obie maki, dodac wode, oliwe i drozdzowy rozczyn i mikserem wyrobic miekkie, ale nie lepiace ciasto. Nastepnie wyjac ciasto na naoliwony blat rozciagnac je i dodac sol oraz slonecznik (jest go duzo wiec najlepiej wgniesc go delikatnie w ciasto) nastepnie calosc zlozyc i albo mikserem, albo recznie wyrobic, az calosc dobrze sie polaczy. Zostawic do wyrosniecia na 1 godzine. Po tym czasie z ciasta uformowac bochenek lub buleczki (ja zrobilam chleb w kekswoce 25cm i 6 sporych bulek) i zostawic do wyrosniecia na kolejna godzine. Piekarnik rozgrzac do 200 stopni. Gdy ciasto/bulki sa juz wyrosniete posmarowac je woda i posypac dodatkowo slonecznikiem. wstawic do goracego piekarnika: bulki na 15 minut, a chleb na 25 (moj piekarnik jest bardzo mocny wiec moze trzeba potrzymac troche dluzej). Studzic na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***   ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oggi e' una giornata speciale, un giorno che da tre anni e' un appuntamento fisso. Si tratta del World Bread Day organizzato da Zorra e che con mio enorme piacere con ogni anno che passa batte tutti i record. Con l'idea di dimostare che panificare in casa e' veramente facile, ho scelto di fare un tipo di pane molto semplice, ma molto gustoso. Il pane coi semi di girasole da sempre e' il mio preferito. E anche se ormai il filone toscano o la schiacciata sono il mio pane quotidiano e non riesco a vivere senza, quando mi manca la casa, i genitori o i dolci momenti dell'infanzia sforno un pane cosi. Ideale con burro e marmellata (di mirtilli ;) ) ma anche ottimo con prosciutto e formaggio. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zorra, grazie per questa splendida giornata!!!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Coi continui insuccessi nel tenere un blog in italiano separato, ho deciso di usare il vecchio consiglio di &lt;strong&gt;Alex&lt;/strong&gt; di &lt;a href='http://cuochedellaltromondo.blogspot.com/'&gt;Cuoche dell'altro mondo&lt;/a&gt; e da oggi in fondo ad ogni post inseriro' la ricetta in italiano. Spero che questa formula mi si addica di piu'. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Pane con semi di girasole&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 400g di farina per pane&lt;br /&gt;- 150g di farina di segale integrale&lt;br /&gt;- 250g di semi di girasole + 2 cucchiai per la decorazione&lt;br /&gt;- 350g di acqua tiepida&lt;br /&gt;- 4 cucchiai di olio d'oliva&lt;br /&gt;- 2 cucchiai di zucchero di canna&lt;br /&gt;- 25g di lievito di birra fresco oppure 2 cucchiaini (10ml) di lievito istant (tipo Mastrofornaio)&lt;br /&gt;- 1 cucchiaio di sale&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tostare i semi di girasole sulla padella calda finche non diventano leggermente dorati e raffreddarli. Mescolare il lievito fresco con lo zucchero finche' non diventa liquido. In una grande ciotola mescolare i due tipi di farine con l'acqua, l'olio e il lievito con lo zucchero e lavorare finche' l'impasto sara' morbido, ma non appiccicoso. Tirare fuori l'impasto dalla ciotola, stenderlo su una superficie unta d'olio e incorporare i semi di girasole. Lavorare l'impasto finche' il tutto non si amalgama in modo omogeneo. Quando e' pronto coprire la ciotola e lasciare a lievitare per un'ora circa. Dopodiche' formare il pane o i panini (io ho fatto un pane in cassetta di 25cm e 6 panini piuttosto grossi), coprirli di nuovo e lasciate a lievitare ancora per un ora. Nel frattempo riscaldare il forno a 200 gradi. Quando il pane e i panini sono pronti, spennellarli con dell'acqua e cospargere i restanti semi di girasole. Infornare: i panini per 15 minuti e il pane per 25 (ma il mio forno e' molto potente/troppo aggressivo ;-) e forse si dovra' tenere per un po' di piu'). Raffreddare su una gratella.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-176481465901337077?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/176481465901337077/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=176481465901337077&amp;isPopup=true' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/176481465901337077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/176481465901337077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/world-bread-day-2009.html' title='World Bread Day 2009'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/StiU_USgroI/AAAAAAAADOE/Bm_noah_ms4/s72-c/wbd2009panegirasole1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-542499237109559281</id><published>2009-10-09T00:12:00.003+02:00</published><updated>2009-10-09T00:25:29.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>Bajgle</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Ss5kHJ_5dXI/AAAAAAAADN8/9VqAEOCT1Vc/s1600-h/bagel1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Ss5kHJ_5dXI/AAAAAAAADN8/9VqAEOCT1Vc/bagel1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5390355878114850162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja bardzo lubie pieczywo i to kazdej masci. Tylko w malych ilosciach. Ale bajgle to cos od czego nie moge sie oderwac. I nie powinnam mowic tylko za siebie, bo mam w tym wspolnika. Od dawna probuje wszystkie przepisy po kolei, by znalezc ten idealny. Swietne bajgle sa te od Hamelmana, ale przepis nie jest z tych najszybszych. Mam to szczescie, ze Pani Tatter z cierpliwoscia wysluchuje moich marudzen i w dodatku zawsze cos na nie poradzi. Juz jakis czas temu podzielila sie ze mna przepisem, ktory w tym tygodniu jest propozycja Weekendowej Piekarni. Przygotowanie tych buleczek jest bardzo proste (stad moja zakodowana nazwa: Bajgle dla idiotow (czyt.: majacych dwie lewe rece) ;), a przede wszystkim sa dokladnie takie jak ja lubie : gruba, chrupiaca skorka i miekki srodek. Wydaje sie proste, ale rzadko mozna spotkac bajgle z taka wlasnie charakterystyka.&lt;br /&gt;Dlatego z przyjemnoscia dolaczylam sie w koncu do rzeszy piekarek (rany jak ten czas szybko leci! dopiero co pieklysmy buleczki o smaku slonych paluszkow!!!), bajgle przygotowalam wyjatkowo z calej porcji (marzac, ze polowe zamroze) i wstyd sie przyznac, ale zostalo juz tylko kilka, w sam raz na jutrzejsze sniadanie (nici z mrozenia ;). Tatter dlugo namawiala Ale, baaardzo dlugo. Dziekuje &lt;a href='http://kuchniaalicji.blogspot.com'&gt;Alu&lt;/a&gt;, ze w koncu sie zdecydowalas :* I Pani &lt;a href='http://palcelizac.blogspot.com'&gt;Tatter&lt;/a&gt; za cierpliwosc :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieje, ze mi wybaczycie, ale ja znow w rozjazdach, wiec wpis z wyprzedeniem :)&lt;br /&gt;Dla posiadaczy piekarnika z turbodoladowaniem (czyli takim jak moj);): bajgle gotowe sa po 10 minutach, jesli chcecie uzyskac gruba skorke nalezy potrzymac je jeszcze przez 5 minut. Dla mnie zawsze najlepsze z serkiem z ziolami :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Bagels&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;cytuje za Tatter&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;15 swiezych drozdzy lub 1 1/2 lyzeczki instant&lt;br /&gt;2 lyzeczki slodu diastatycznego w proszku (zle doczytalam i dalam dwie lyzki brazowego cukru)&lt;br /&gt;350g letniejwody&lt;br /&gt;600g bialej pszennej maki chlebowej (dalam 400g Manitoby i 200g 00)&lt;br /&gt;2 lyzeczki soli&lt;br /&gt;4 lyzki oleju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 lyzki syropu sldowego (dalam brazowy cukier)&lt;br /&gt;1-2 bialka roztrzepane z 1 lyzka zimnej wody&lt;br /&gt;mak, sezam do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drozdze rozprowadzam w wodzie. Do miski wsypuje make, slod i sol. Wlewam wode z drozdzami, mieszam, dodaje olej. Po dokladnym polaczeniu sie skladnikow, wykladam ciasto na stol i zagniatam je przez 8-10 minut, gluten ma byc mocno rozwiniety. Zostawiam na 1 godzine w temp 24C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjmuje ciasto na stol, dziele na 20 czesci (ok. 48g kazda) i z kazdej formuje ksztaltne okragle buleczki. Zostawiam je na 5-10 minut, po czym splaszczam je nieco i kciukiem robie dziurke w srodku kulki. Na palcu lub drewnianym trzonku obracam ciastem, az dziurka w srodku stopniowo sie powiekszy, a musi byc dosc spora (zmniejszy sie znacznie podczas rosniecia ciasta).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostawiam bagles do wyrosnecia na 10-15 minut. Rozgrzwam piec do 220C i na ogniu stawiam duzy garnek z woda i dodatkiem ekstraktu slodowego. Gdy woda zawrze, zmniejszam ogien odrobine i wkladam po kilka buleczek. Gotuje 1 minute i przekladam je na druga strone. Wyjmuje na czyste plotno po 30 sekundach. Gdy przestygna, ukladam je na naoliwionej blasze, smaruje bialkiem, posypuje makiem, sezamem, lub zostawiam "golaski". Pieke 30 minut.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-542499237109559281?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/542499237109559281/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=542499237109559281&amp;isPopup=true' title='22 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/542499237109559281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/542499237109559281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/bajgle.html' title='Bajgle'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Ss5kHJ_5dXI/AAAAAAAADN8/9VqAEOCT1Vc/s72-c/bagel1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6704648116261307423</id><published>2009-10-07T18:56:00.002+02:00</published><updated>2009-10-07T19:00:37.027+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Grzanki z figami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SszImAdwOeI/AAAAAAAADN0/jRWHpuUwINQ/s1600-h/tartineconfichi4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SszImAdwOeI/AAAAAAAADN0/jRWHpuUwINQ/tartineconfichi4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389903409341020642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim usune naglowek z figami jeszcze jedena szybka przekaska. Wprawdzie to nic wielkiego i pewnie nawet nie zasluguje na wpis, ale figi sa tak atrakcyjnym obiektem do fotografowania, ze pewnego razu wzielam aparat i zajadajac takie grzanki, kilka sfotografowalam. Narzekalam, ze mam za duzo fig, a jak sie skonczyly smutno sie zrobilo...  ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SszIfS1muzI/AAAAAAAADNs/uf6eR_6lccU/s1600-h/tartineconfichi1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SszIfS1muzI/AAAAAAAADNs/uf6eR_6lccU/tartineconfichi1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5389903294013815602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Grzanki z figami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis tak naprawde nie istnieje. Wez swoj ulubiony chleb i zrob z niego grzanki na twoj ulubiony sposob. Gdy sa gotowe posmaruj je swoim ulubionym serem, udekoruj wybrana salata oraz ulubiona wedlina. Figi pokroj na cwiartki i uloz na gorze. Skrop oliwa i obsyp swiezo zmielonym pieprzem. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6704648116261307423?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6704648116261307423/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6704648116261307423&amp;isPopup=true' title='21 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6704648116261307423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6704648116261307423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/grzanki-z-figami.html' title='Grzanki z figami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SszImAdwOeI/AAAAAAAADN0/jRWHpuUwINQ/s72-c/tartineconfichi4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8865275578126510644</id><published>2009-10-02T10:44:00.003+02:00</published><updated>2009-10-02T10:51:15.277+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Solony krem karmelowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsW-SZv-rZI/AAAAAAAADNk/UXhVmy_gac0/s1600-h/cremacaramellosalatodapostare1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsW-SZv-rZI/AAAAAAAADNk/UXhVmy_gac0/cremacaramellosalatodapostare1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387921752577715602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dawna zastanawiam sie jakie polaczenie smakow jest tym moim ulubionym. Szczegolnie, ze smak sie zmienia i raz lubie slodko- kwasny, innym razem preferuje slodko-gorzki. Ale chyba tym naj naj naj na zawsze pozostanie slodko-slony. Lubie jak slodycz zostaje przelamana sola, najlepiej taka w platkach, ktora powoli topi sie na jezyku. To chyba dlatego mam slabosc do masla orzechowego, no i historia juz jest wyjadanie nutelli ze sloika paluszkami (oczywiscie tymi z duzymi krysztalkami soli).Ale lubie tez mocne sery z miodem lub dzemem czy slone kanapki na slodkiej brioszce. Lubie wrzucic rodzynki do mies, a takze skarmelizowac marchewki i cebule do obiadu. To pewnie dlatego, kiedy pierwszy raz sprobowalam solonego karmelu, z miejsca zdobyl moje serce. Wprawdzie ta milosc zaczela sie od lodow, ale bardzo szybko ulubionym stal sie krem z solonym karmelem. Choc moze powinnam nazywac go solony krem karmelowy, bo zamiast solic karmel ja porzadnie sole gotowy juz krem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsW93PLi44I/AAAAAAAADNc/pF33fCO8E8I/s1600-h/cremacaramellosalatodapostare2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsW93PLi44I/AAAAAAAADNc/pF33fCO8E8I//cremacaramellosalatodapostare2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387921285884076930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dlatego, gdy zazwyczaj solony karmel robiony jest na slonym masle,ja robie na zwyklym. Pod koniec, gdy przygotowany krem juz lekko wystygnie, dodam duzo swiezo i grubo zmielonej soli. Moze to moje odchylenie juz po latach zajadania sie florencka schiacciata, ale lubie gdy sol trzeszczy pod zebami.&lt;br /&gt;Na poczatku nadziewalam tym kremem brownies, dekorowalam ciasta. Ostatnio stalo sie odswietnym (bo co za duzo to niezdrowo ;) smarowidlem. Idealnie pasuje do ciast mocno czekoladowych. To na zdjeciu to &lt;a href='http://palcelizac.blogspot.com/2009/09/skarb-czekoholika.html'&gt; Skarb Czekoholika&lt;/a&gt; od Tatter, ktore bardzo polecam. Calosc smaku uzupelnia kubek goracej, aromatycznej kawy. Z mlekiem oczywiscie, ale bez cukru ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Solony krem karmelowy&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 50g cukru brazowego&lt;br /&gt;- 1 lyzka wody&lt;br /&gt;- 250g serka mascarpone&lt;br /&gt;- gruba zmielona sol, ilosc wg smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnuszka metalowego wsypac cukier i dodac lyzke wody. Postawic na sredni ogien i caly czas pilnujac poczekac, az zamieni sie w bursztynowy plyn. Absolutnie nie mieszac, bo cukier moze sie skrystalizowac (wtedy zaczynamy od poczatku). Gdy kolor bedzie odpowiedni, zdjac garnuszek z ognia, dodac ser i zamieszac. Nastepnie postawic z powrotem na ogien i mieszajac caly czas rozpuscic ewentualne krysztalki karmelu. Nie probowac, bo grozi mocnym oparzeniem. Gdy krem bedzie juz prawie zimny, dodac sol i dokladnie wymieszac.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8865275578126510644?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8865275578126510644/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8865275578126510644&amp;isPopup=true' title='33 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8865275578126510644'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8865275578126510644'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/10/solony-krem-karmelowy.html' title='Solony krem karmelowy'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsW-SZv-rZI/AAAAAAAADNk/UXhVmy_gac0/s72-c/cremacaramellosalatodapostare1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6143323988827084205</id><published>2009-09-29T22:05:00.001+02:00</published><updated>2009-09-29T22:07:08.699+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Salatka z szynka suszona, figami i serem gorgonzola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsJo28Zn_CI/AAAAAAAADNU/evFoQyUzaK8/s1600-h/insalatafichigorgcrudo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsJo28Zn_CI/AAAAAAAADNU/evFoQyUzaK8/insalatafichigorgcrudo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386983397424364578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szybki post i szybki przepis :) Teraz, przez pewien czas, czesciej bede w domu. A to mam nadzieje ulatwi mi czestsze pisanie. Sama sobie trzymam kciuki :) &lt;br /&gt;Wspominalam juz o mojej (mega)produkcji dzemu figowego, ale tak naprawde ogromna ilosc tych owocow zjedlismy w towarzystwie serow i wedlin  z regionu Veneto. Bardzo czesto wszystkie te skladniki wymieszane  w salatce. Smaki swetnie sie w niej komponuja, a calosc podkresla slodycz miodowego vinaigrette. Wspaniale polaczenie smakow!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Salatka z szynka suszona, figami i serem gorgonzola&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;dla dwoch osob&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- dwie garsci mieszanki salat&lt;br /&gt;- 4 figi pokrojone w cwiartki&lt;br /&gt;- 50g suszonej szynki nie solonej (np. San Daniele)&lt;br /&gt;- ok.50g goronzoli pokrojonej w kostke&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na sos&lt;br /&gt;- lyzka miodu&lt;br /&gt;- 3 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- 1 lyzka soku z cytryny&lt;br /&gt;- sol i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na talerzach ulozyc salate, plastry szynki, figi i ser. Skladniki sosy wlac do sloika, zakrecic go i dobrze wymieszac. Polac salatke sosem na 5 minut przed podaniem. Serwowac z dobrym chlebem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6143323988827084205?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6143323988827084205/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6143323988827084205&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6143323988827084205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6143323988827084205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/09/salatka-z-szynka-suszona-figami-i-serem.html' title='Salatka z szynka suszona, figami i serem gorgonzola'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SsJo28Zn_CI/AAAAAAAADNU/evFoQyUzaK8/s72-c/insalatafichigorgcrudo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8077956343189836903</id><published>2009-09-27T14:12:00.004+02:00</published><updated>2009-09-27T18:15:17.454+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z notatnika podróżnika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><title type='text'>Kaiserschmarren na Dzien Jablka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sr9XMAg-1PI/AAAAAAAADNM/Zt0GtQtUxlw/s1600-h/giornatadellamela2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sr9XMAg-1PI/AAAAAAAADNM/Zt0GtQtUxlw/giornatadellamela2009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5386119543166784754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje sie, ze nie umiem stac na glowie;) Ale mimo wszytsko ciesze sie, ze choc ze spoznieniem, uda mi sie wziac udzial w Dniu Jablka. Swieto to ma dla mnie znaczenie szczegolne i to z wielu powodow. Bo bylo pierwszym jakie powstalo, bo byla nas tylko garstka, byly to poczatki kiedy wszystko bylo tak emocjonujace. Pamietam, jakie bylysmy szczesliwe, ze Malgosia zalozyla wtedy swojego bloga :) Dokladnie pamietam (i to bez zagladania do archiwow;) co wtedy upieklam, gdzie robilam zdjecia i jak nie wiedzac zupelnie nic o fotografii sie denerowowalam, ze wszystko wyszlo taaaakie brazowe;) Po prostu moc wspanialych wspomnien:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Danie, ktore dzis Wam pokaze to takze wspomnienia. Omlety wielbie miloscia nieopisana. To chyba pierwsze danie, ktore potrafilam ugotowac sama. Czasem po powrocie ze szkoly robilam zwykly omlet brudzac polowe kuchni i smarujac go tona jagod w cukrze :) Nie bylo to rozwiazanie dobre taktycznie, bo choc kuchnie usprzatnelam zawsze na czas, to zdradzala mnie fioletowa buzia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Od kilku lat w okresie wakacyjnym jezdze do Merano i to tam wlasnie zapoznalam sie z &lt;strong&gt;Kaiserschmarren&lt;/strong&gt;. Teraz wiem, ze wersja z hotelu Meranerhof nie jest tradycyjna, bo w  oryginalnym przepisie nie ma w skladzie jablek. Ale ja wlasnie za te jablka ten omlet uwielbiam. W smaku calosc przypomina lekkie ciasto i robi sie go naprawde szybko. Jesli uzyjecie zwykly mikser i zachowacie kolejnosc czynnosci jak w przepisie, wybrudza sie tylko dwie miski i nie trzeba bedzie w polowe pracy myc mieszadel. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Przepis szef kuchni dal mi za jeden usmiech, na 12 osob i w gramach. Ja przepis podam w wersji jaka przygotowuje w domu. Przedwczoraj zrobilam te ogromna wersje i cala zabawa polegala na tym, ze przelewalam mase z patelni na patelnie brudzac ich przy tym 4 w tym jedna o srednicy 30cm :) Od razu przypomniala mi sie scena Z filmu Poszukiwany, pozukiwana, kiedy Marysia gotuje makaron :D Mielismy wszysycy przy tym gotowaniu wiele zabawy:) omlet wyszedl naprawde brzydki, ale przesmaczny. Nawet nie zdazylam posypac cukrem pudrem, by ukryc jego mankamenty, oraz zdjecia nie moglam spokojnie zrobic, bo jak jest 28 rak (ok, 26, moje byly zajete przez aparat), ktore boja sie ze dla nich nie starczy deseru, bardzo ciezko zlapac ostrosc. Z tak duzej porcji wychodza 3 polmiski jak na zdjeciu z dlonmi Tommiego i Brendana (chyba;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Kaiserschmarren z hotelu Meranerhof&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 3 lyzki cukru&lt;br /&gt;- pol szklanki maki&lt;br /&gt;- pol szklanki mleka&lt;br /&gt;- 1 duze jablko (najlepiej Szara Reneta)&lt;br /&gt;- mala garsc rodzynek&lt;br /&gt;- duza lyzka masla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzynki sparzyc. Jablko obrac i pokroic w drobna kostke. Jajka odzielic i bialka ubic z cukrem na sztywna piane. Zoltka zmiksowac z maka i mlekiem, nastepnie dodac do ubitych bialek caly czas miksujac. Na koniec wrzucic jablko i rodzynki. Na patelni o srednicy ok. 22 cm rozpuscic polowe masla i wlac na nia mase z jablkiem. Gdy spod sie porzadnie zetnie (a dzieje sie to szybko)omlet nalezy przewrocic, dajac na spod reszte masla. Jesli podczas obracania omlet sie 'polamie' nalezy sie tym nie przejmowac, bedzie wtedy najblizszy oryginalowi :) Jesli jest caly nalezy pokroic go na kawalki drewniana szpatulka. Przed podaniem posypac cukrem pudrem (lub nie). Taka porcja starcza na dwie glodne osoby jako caly posilek, lub cztery do szesciu jesli omlet zostanie podany na deser.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8077956343189836903?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8077956343189836903/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8077956343189836903&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8077956343189836903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8077956343189836903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/09/kaiserschmarren-na-dzien-jablka.html' title='Kaiserschmarren na Dzien Jablka'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sr9XMAg-1PI/AAAAAAAADNM/Zt0GtQtUxlw/s72-c/giornatadellamela2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5510304348597119430</id><published>2009-09-24T16:23:00.004+02:00</published><updated>2009-09-24T16:31:17.407+02:00</updated><title type='text'>Sugoli</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SruCTKuUFDI/AAAAAAAADNE/5QLhLH8Qccw/s1600-h/sugoli4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SruCTKuUFDI/AAAAAAAADNE/5QLhLH8Qccw/sugoli4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385041045259293746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy przejrzalam archiwa zdjec na moim komputerze z przerazeniem stwierdzilam, ze tych przygotowanych na bloga starczyloby na kazdy dzien, az do konca roku. Naprawde zaluje, ze nie mam lekkiego piora i tyle czasu spedzam nad napisaniem kazdego slowa. Tym bardziej, ze czas leci, a ja sie wciaz zastanawiam czy najpierw napisac o ciescie z morelami czy przepysznych jagodziankach ;) Dlatego najlepiej najpierw zaczne od ostatniej ugotowanej rzeczy. I choc powinnam wspomniec najpierw o scchiacciata con uva, to zaczne od dania dla mnie zupelnie nowego. &lt;br /&gt;Gianluca, ktory ma mala produkcje wina od kilku miesiecy powtarzal mi, ze ma dla mnie przepis, ale musze poczekac do winobrania. Bo potrzebny jest moszcz. Tak, wiem ze to slowo wywoluje wiele usmiechu, ale zapewniam ze moszcz warto przygotowac. Nie dosc, ze jest pyszny do picia to pozwala przygotowac wiele wspanialych potraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedzialek zaczelo sie winobranie wiec dostalam i gotowy moszcz i przepis, a takze kawalek deseru, ktory przygotowal Gianluca. Okazalo sie, ze 'to cos' to budyn z moszczu o nazwie Sugoli. Przyznam sie uczciwie, ze mi nie posmakowal. Po prostu czulam tylko make i slodycz winogron. Ale, ze obiecalam naszym gosciom, ze takze oni sprobuja tego tradycyjnego deseru, ktory przygotowuja wszysycy rolnicy podczas winobrania, postanowilam sie pobawic. Przede wszytskim zastapilam make skrobia kukurydziana. Jej smak jest duzo mniej wyczuwalny, a odkad zaczelam jej uzywac do kremu cukierniczego wiem, ze to strzal w dziesiatke. Obawialam sie, ze wyjdzie mi kisielowata konsystencja, ale na szczescie tak sie nie stalo. Po drugie zmniejszczylam drastycznie ilosc cukru, bo sam sok z winogron jest tak slodki, ze pijac go, z kazdym lykiem mam wrazenie, ze zaatkuje mnie cukrzyca. Po trzecie dodalam wanilie, zeby 'ozywic' troche ten slodko-mdly smak. Co wyszlo? Pyszny lekki deser, ktory z tradycyjnym troszeczke sie mijaja. Procz smaku rozni je takze kolor. Mdly fiolet zastapilo lsniace bordo. Uczta takze dla oczu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SruCGKCkhRI/AAAAAAAADM8/BWRHchp7m-w/s1600-h/sugoli1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SruCGKCkhRI/AAAAAAAADM8/BWRHchp7m-w/sugoli1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5385040821737522450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Sugoli budyn z soku winogronowego&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 l moszczu&lt;br /&gt;- 50 cukru&lt;br /&gt;- laska wanilii&lt;br /&gt;- 180g maizeny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moszcz (- jedna szklanka) wlac do garnka i postawic na ogien. Dodac cukier. Laske wanilli przekroic, wyjac nasionka i przelozyc do garnka, pusta laske takze. Do pozostalego moszczu wsypac maizene i wymieszac, az sie rozusci. Gdy moszcz dojdzie do temperatury wrzenia dodac rozpuszczona skrobie i energicznie wymieszac i gotowac, az plyn sie mocno zagesci. Wyjac wanilie i przelac do foremek. Odstawic do wystygniecia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5510304348597119430?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5510304348597119430/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5510304348597119430&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5510304348597119430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5510304348597119430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/09/sugoli.html' title='Sugoli'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SruCTKuUFDI/AAAAAAAADNE/5QLhLH8Qccw/s72-c/sugoli4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5444026292864891457</id><published>2009-09-09T01:09:00.002+02:00</published><updated>2009-09-09T01:43:43.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Salatka z melonem i krewetkami oraz pare slow</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SqbsGOtrn0I/AAAAAAAADM0/7jkwqW6Y-30/s1600-h/varieestate2009.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SqbsGOtrn0I/AAAAAAAADM0/7jkwqW6Y-30/varieestate2009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379246396713705282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm... jak zaczac post po tak dlugim niepisaniu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszla mi bardzo dluga przerwa w blogowaniu. Zabawne jest to, ze wciaz bylam obok, troche gotowalam, a czasem nawet robilam zdjecia. Tylko na ostatni element nigdy nie moglam znalezc wolnej chwili. Teraz mam przymusowe wolne z zapaleniem ucha, ktore nie chce sie wyleczyc wiec gdy nadrobilam inne wazne, acz zaniedbane rzeczy przyszedl czas i na te zaleglosc :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero kilka dni temu zdalam sprawe, ze minely ponad trzy miesiace. Dla mnie bardzo intensywne trzy miesiace. Wprawdzie wiekszosc czasu pracowalam, ale udalo mi sie przeczytac tone ksiazek oraz spelnic jedno z moich marzen. Zgodnie z zasada nigdy nie jest za pozno zaczelam brac lekcje gry na fortepianie. Do tego cieszylam sie obecnoscia moich najblizszych oraz poznalam mnostwo wspanialych ludzi. I choc w tym roku o wakacjach moge tylko pomarzyc jestem absolutnie usatysfakcjonowana :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kuchni wcale nie bylam tak daleko. Lato bylo(??? strasza, ze ma jeszcze wrocic) wyjatkowo gorace wiec jak zwykle wiekszosc czasu zylismy na salatkach i owocach. Jak co roku mielismy swoje ulubione letnie dania. I stare i nowe. Prawdziwa szkole przetrwania zafundowaly mi figi, ktore w tym roku znow byly/sa bardzo szczodre. Samych dzemow wyszlo ponad 60 sloikow, na szczescie mialam kogo obdarowywac:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym czasie dostalam rowniez wiele milych slow od czytelnikow bloga. Niestety nie na kazdy mail udalo mi sie odpowiedziec, ale wszystkie przeczytalam i kazdy z nich sprawil mi wiele przyjemnosci za co Wam serdecznie dziekuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracajac do hitow tego lata to jednym z nich byla zdecydowanie salatka z melonem i krewetkami. Wprawdzie to nie nowosc w mojej kuchni, bo czesto uzywalam jej jako aperitif podczas "przyjec", ale dotychczas moj Luby zawsze krecil nosem na jej widok. Tego lata zupelnie mu sie odmienilo. Moze to zasluga melonow? W tym roku kazdy zakupiony melon byl idealny. Odpowiednio slodki i soczysty. Oby bylo tak zawsze :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SqblAP_2VEI/AAAAAAAADMs/pMwqSCO14Eg/s1600-h/insalatagamberimelonerucola2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SqblAP_2VEI/AAAAAAAADMs/pMwqSCO14Eg/insalatagamberimelonerucola2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379238597397730370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Salatka z melonem i krewetkami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 150g obgotowanych na parze lub grillowanych krewetek&lt;br /&gt;- 300g kulek z melona&lt;br /&gt;- rukola wg upodoban&lt;br /&gt;- oliwa z oliwek&lt;br /&gt;- sol i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszytskie skladniki wymieszac. Odstawic na 10 minut i nastepnie serwowac. Idealne na przystawke w szklaneczkach :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5444026292864891457?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5444026292864891457/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5444026292864891457&amp;isPopup=true' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5444026292864891457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5444026292864891457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/09/salatka-z-melonem-i-krewetkami-oraz.html' title='Salatka z melonem i krewetkami oraz pare slow'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SqbsGOtrn0I/AAAAAAAADM0/7jkwqW6Y-30/s72-c/varieestate2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1222293082061532391</id><published>2009-05-28T11:56:00.005+02:00</published><updated>2009-05-28T12:08:37.933+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Focaccia nadziewana</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5gP7YGk8I/AAAAAAAADLs/42q78Wfd01I/s1600-h/pranzopanino1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5gP7YGk8I/AAAAAAAADLs/42q78Wfd01I/pranzopanino1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340812034861077442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestesmy wykonczeni sloncem... w Weronie takich upalow nie bylo podobno od 300 lat i przyznam, ze choc lubie lato to takie temperatury naprawde uniemozliwiaja normalne zycie I nawet nie chce myslec, co by bylo gdybym byla w miescie... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na wsi, jak to na wsi... Codziennie walcze z mrowkami (mamy az piec gatunkow :/), osami, ktore uparly sie, ze zaloza u nas kolonie (do tej pory usunelismy 7 gniazd). Do tego uwaznie stawiam nogi, bo przezywamy prawdziwy atak duzych (na szczescie podobno nieszkodliwych) wezy. Latam z konewka z zimna woda, by wciaz moczyc glowe Billa (pewnie mnie za to nienawidzi, ale to dla jego dobra;) W wolnych chwilach podziwam jaskolki, ktore wzmacniaja stare gniazda i dwa jastrzebie co kraza nad winnicami w poszukiwaniu zajecy, ktore mieszkaja w lesie zaraz obok. Z usmiechem na twarzy zloszcze sie na kosy, ktore nauczyly sie dzwonkow dwoch telefonow i domofonu i wciaz sobie z nas zartuja. Cisze nocna przerywaja krzyki pawia co mieszka u sasiada i lisa, ktory chyba w poszukiwaniu jedzenia zbliza sie do domu, a Bill przegania go jak moze. Jedyne czego mi brakuje to kur i koguta. Bylabym wtedy bardzo szczesliwa, niestety nie ma na nie miejsca ani nikogo kto by o nie dbal gdy jestemy w domu;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5hWnFY1EI/AAAAAAAADL0/6-xP6quNJys/s1600-h/pranzopanino4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5hWnFY1EI/AAAAAAAADL0/6-xP6quNJys/pranzopanino4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340813249184584770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W calym tym zamieszaniu i upale nie mowy na gotowanie wymyslnych dan. Czasu starcza na salatke czy szybki makaron, choc i tak najczesciej na obiad sa kanapki ;) w dodatku banalne, ktore maja nadzieje byc odzywczymi ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5hetl-O8I/AAAAAAAADL8/TLjkqT0hwMQ/s1600-h/pranzopanino6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5hetl-O8I/AAAAAAAADL8/TLjkqT0hwMQ/pranzopanino6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340813388370820034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Focaccia nadziewana&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- focaccia&lt;br /&gt;- krem z suszonych pomidorow&lt;br /&gt;- rukola&lt;br /&gt;- suszona szynka&lt;br /&gt;- mozzarella&lt;br /&gt;- pomidor&lt;br /&gt;- szalotka&lt;br /&gt;- bazylia&lt;br /&gt;- oliwa&lt;br /&gt;- ewentualnie sol, pieprz i peperoncino&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Focaccie podgrzac w tosterze, na padelni lub w piekarniku przez 15 minut w temperaturze 150 stopni. Przekroic wzdluz. Spod posmarowac kremem z suszonych pomidorow, na to ulozyc reszte skladnikow. Spiac focaccie wykalaczkami i pociac na kawalki. Serwowac natychmiast.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1222293082061532391?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1222293082061532391/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1222293082061532391&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1222293082061532391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1222293082061532391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/05/focaccia-nadziewana.html' title='Focaccia nadziewana'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sh5gP7YGk8I/AAAAAAAADLs/42q78Wfd01I/s72-c/pranzopanino1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8623859250162722537</id><published>2009-05-21T11:56:00.004+02:00</published><updated>2009-05-21T11:59:27.969+02:00</updated><title type='text'>Cos na pocieszenie</title><content type='html'>Czekam na dobre wiesci od Beaty z blogu Moja kuchnia i Kasi z Pokrojone doprawione. Jesli chcecie ochronic Wasz blog przed utrata wszystkich danych zapraszam Was na druszlak, gdzie rozwinela sie interesujaca rozmowa. Ja za rada kolegi usunelam chwilowo z bloga wszystkie gadzety, a dzieki wyjasnieniom Bey zrobilam tez na wszelki wypadek kopie bloga. Wole dmuchac na zimne... :( Dziewczyny trzymam kciuki, zeby cala ta sytuacja szybko sie skonczyla :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShUlsdOp-VI/AAAAAAAADLk/ec57TI31jEc/s1600-h/ciliegiex4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShUlsdOp-VI/AAAAAAAADLk/ec57TI31jEc/ciliegiex4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338214379008162130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis przepisu nie bedzie. Dzis pokaze tylko cos co sprawia, ze usmiecham sie od ucha do ucha, pomimo tych niemilych wiadomosci. Czeresnie! Sa juz czeresnie! W dodatku odkrylam, ze nasza wies to prawdziwe czeresniowe zaglebie z czeresniowym targiem. Tak, to targ gdzie sprzedaja tylko czeresnie ;) I podobno te pierwsze owoce, ktore zaczynaja mniej wiecej 20-dniowy sezon, wcale nie sa najlepsze, to my w trojke plujac pestkami (tak, Bill tez wypluwa pestki ;) spedzilismy cudowne niedzielne popoludnie, ktore na dlugo zostanie nam w pamieci :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShUlbtqxoxI/AAAAAAAADLc/pZQEtt07Kqk/s1600-h/ciliegiex2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShUlbtqxoxI/AAAAAAAADLc/pZQEtt07Kqk/ciliegiex2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338214091363296018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8623859250162722537?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8623859250162722537/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8623859250162722537&amp;isPopup=true' title='22 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8623859250162722537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8623859250162722537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/05/cos-na-pocieszenie.html' title='Cos na pocieszenie'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShUlsdOp-VI/AAAAAAAADLk/ec57TI31jEc/s72-c/ciliegiex4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4208773152638415770</id><published>2009-05-17T23:16:00.005+02:00</published><updated>2009-05-18T01:06:58.628+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><title type='text'>Strawberry fields forever...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShB_r-fICzI/AAAAAAAADK8/ui0AG7xUhws/s1600-h/ghiacciolofragola6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShB_r-fICzI/AAAAAAAADK8/ui0AG7xUhws/ghiacciolofragola6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336905951918689074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm, bede was zanudzac... U mnie dalej prym wioda truskawki. I to nie tylko na podniebieniu, bo w myslach, na ipodzie i nawet w samochodzie mam caly czas moja najukochansza piosenke Beatelsow. I choc zawsze gdy ja slysze robie sie bardzo melancholijna to gdy zaczne jej sluchac chce wiecej i wiecej... tak samo jak z jedzeniem truskawek ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShCANlzelpI/AAAAAAAADLM/vzv0nyoNidQ/s1600-h/ghiacciolofragola7.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShCANlzelpI/AAAAAAAADLM/vzv0nyoNidQ/ghiacciolofragola7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336906529408718482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; No ale wrocmy do konkretow;) Jak juz wszystkie osoby ktore do mnie czasem zagladaja pewnie wiedza, mam ogromna slabosc do lodow. Czesto zdarza mi sie jesc je zamiast posilku i jedyna rzecza, ktora  z nimi wygrywa sa sezonowe owoce. W tym okresie oczywscie truskawki :) A gdyby tak zrobic truskawkowe lody? Takie baaaardzo truskawkowe? Prosze bardzo:) Nie przyznam sie, ile takich lodow zjadlam ostatnio, bo sie po prostu wstydze ;) Pocieszam sie, ze bardziej zdrowych  chyba nie ma na swiecie, a o banalnosci wykonania nawet nie bede wspominac:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShB_6xRhmoI/AAAAAAAADLE/Kpg3oKBbsns/s1600-h/ghiacciolofragola3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShB_6xRhmoI/AAAAAAAADLE/Kpg3oKBbsns/ghiacciolofragola3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336906206070020738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lody truskawkowe, najlatwiejsze i najzdrowsze na swiecie ;)&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 300g truskawek obranych i umytych&lt;br /&gt;- sok z jednej cytryny&lt;br /&gt;- 1-2 lyzki cukru lub fruktozy (mozna uzyc 1 lyzke syropu z cukru trzcinowego)&lt;br /&gt;- 2 lyzki wody &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z cukru i wody ugotowac gesty syrop. Truskawki wrzucic do blendera. Dodac sok z cytryny, syrop cukrowy i zmiksowac. Dla lubiacych sie zmeczyc: mozna przetrzec mus przez sitko, zeby pozbyc sie pestek ;) Gotowy mus przelac do plastikowych kubeczkow, albo szklanek albo do foremek do lodow. Wstawic do zamrazalnika. Po godzinie wcisnac patyczki do lodow lub plastikowe lyzeczki. Mrozic przez nastepne dwie godziny. Polecam zrobic od razu potrojna porcje (choc i to czesto za malo) ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4208773152638415770?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4208773152638415770/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4208773152638415770&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4208773152638415770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4208773152638415770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/05/strawberry-fields-forever.html' title='Strawberry fields forever...'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ShB_r-fICzI/AAAAAAAADK8/ui0AG7xUhws/s72-c/ghiacciolofragola6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-2016556820706737196</id><published>2009-05-12T21:29:00.004+02:00</published><updated>2009-05-12T21:36:07.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Lekkie i kremowe ciasto truskawkowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnOojbb5rI/AAAAAAAADKk/LP7OMZtqwe0/s1600-h/lekkiekremoweciastotruskawkowe.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnOojbb5rI/AAAAAAAADKk/LP7OMZtqwe0/lekkiekremoweciastotruskawkowe.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335022429697468082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy bedzie robic truskawkowe lody i okaze sie, ze do lodowych foremek, tak naprawde wchodzi bardzo malo owocowego musu, a przy okazji jogurt grecki znaleziony w zakamarku lodowki musi byc zuzyty juz tego dnia, to swietnym rozwiazaniem jest takie oto ciasto. Pyszne i lekkie. I choc taka jedna mowi, ze jak nie ma smietany to nie moze byc kremowe to zapewniam, ze rozplywa sie w ustach jak panna cotta :) Jakby sie tak jeszcze pozbyc tego spodu (ale lepiej nie... ;) to ciasto swietnie wpisaloby sie w kuchnie 'light' ;) Co tu duzo mowic: powstal swietny produkt uboczny ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnO2lA2MkI/AAAAAAAADKs/nAQ0zxoGPl8/s1600-h/lekkiekremowetruskawkowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnO2lA2MkI/AAAAAAAADKs/nAQ0zxoGPl8/lekkiekremowetruskawkowe2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335022670640984642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choc sie zapomnialam i 'niewiemkiedy' zjadlam wszytskie truskawki do dekoracji to nawet w takiej prostocie wyglada przeapetycznie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnPIEjgbaI/AAAAAAAADK0/Xj8uRJ8gaUo/s1600-h/lekkiekremowetruskawkowe3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnPIEjgbaI/AAAAAAAADK0/Xj8uRJ8gaUo/lekkiekremowetruskawkowe3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335022971165633954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lekkie i kremowe ciasto truskawkowe&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tortownica 18cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 300g truskawek&lt;br /&gt;- sok z polowy cytryny&lt;br /&gt;- 3 lyzki cukru pudru (lub syrop z 2 lyzek cukru i 2 lyzek wody)&lt;br /&gt;- 250g greckiego jogurtu naturalnego &lt;br /&gt;- 3 platki zelatyny&lt;br /&gt;- 1-2 lyzki goracej wody&lt;br /&gt;- 12 ciastek maslanych (Leibniz)&lt;br /&gt;- 2 lyzki miekkiego masla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zelatyne namoczyc w zimnej wodzie. Ciastka i maslo wlozyc do blendera i zmiksowac na tzw. mokry piasek. Wysypac na dno tortownicy i przygniatajac dlonia rozprowadzic na calej powierzchni. Wstawic do lodowki. Owoce zmiksowac z sokiem z cytryny i cukrem. Nastepnie dodac jogurt i jeszcze raz szybko zmiksowac. Zelatyne odsaczyc i rozpuscic w lyzce goracej wody, dodac do masy jogurtowo-truskawkowej i dokladnie wymieszac. Schlodzony ciasteczkowy spod wyjac z lodowki i wylac na niego owocowa mase. Wstawic do lodowki na ok. 3 godziny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-2016556820706737196?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/2016556820706737196/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=2016556820706737196&amp;isPopup=true' title='22 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2016556820706737196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2016556820706737196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/05/lekkie-i-kremowe-ciasto-truskawkowe.html' title='Lekkie i kremowe ciasto truskawkowe'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SgnOojbb5rI/AAAAAAAADKk/LP7OMZtqwe0/s72-c/lekkiekremoweciastotruskawkowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8909508951068003564</id><published>2009-05-04T23:30:00.005+02:00</published><updated>2009-05-04T23:59:54.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Truskawki z wedzona szynka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sf9lBs_afMI/AAAAAAAADKU/PYh2l174TB0/s1600-h/fragolespeck3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sf9lBs_afMI/AAAAAAAADKU/PYh2l174TB0/fragolespeck3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332091563761368258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaje sie bez wstydu. Odkad pojawily sie prawdziwe truskawki chodze z ciaglym bolem brzucha z przejedzenia ;) I nawet nie probuje nic z nimi robic, najpierw trzeba zaspokoic caloroczny glod;) Jedynie do czego moge zmusic, to obwinac je plastrem wedzonej szynki i skropic octem balsamicznym. Pracy bardzo malo, a tak ubrana truskawka staje sie swietna lekka przekaska. Polecam takze ananasa w tej wersji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sf9k6x-jnqI/AAAAAAAADKM/Xmo6Snk8Ug0/s1600-h/fragolaspeck.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sf9k6x-jnqI/AAAAAAAADKM/Xmo6Snk8Ug0/fragolaspeck.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332091444840865442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Truskawki z wedzona szynka i octem balsamicznym&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- truskawki&lt;br /&gt;- wedzona szynka&lt;br /&gt;- ocet balsamiczny (jeszcze lepiej jego redukcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Truskawki umyc i osuszyc. Obwinac wokol kazdej cieniutki plaster szynki wedzonej (by lepiej sie trzymalo spiac wykalaczka). Skropic calosc octem balasmicznym albo jego redukcja (wystarczy gotowac na bardzo malym ogniu ocet balsamiczny, az wyparuje okolo polowa plynu, w ten sposob powstanie gesty sos). Serwowac natychmiast :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8909508951068003564?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8909508951068003564/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8909508951068003564&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8909508951068003564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8909508951068003564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/05/truskawki-z-wedzona-szynka.html' title='Truskawki z wedzona szynka'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sf9lBs_afMI/AAAAAAAADKU/PYh2l174TB0/s72-c/fragolespeck3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8331383613564001601</id><published>2009-04-30T22:39:00.006+02:00</published><updated>2009-05-04T20:54:26.530+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Spaghetti z sosem pomidorowym</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoNlPJZtaI/AAAAAAAADJ8/Fgj2Wv82l08/s1600-h/spaghettipomodoro.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoNlPJZtaI/AAAAAAAADJ8/Fgj2Wv82l08/spaghettipomodoro.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330588042318689698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sos pomidorowy we Wloszech to rzecz swieta. Przyznam, ze choc uwielbiam robie go bardzo rzadko. Po pierwsze dlatego, ze z niewiadomojakiego powodu gdy chcemy czegos prostego machinalnie wrecz przygotowuje sos alla carretiera, czyli pikantny sos pomidorowy z natka.  Po drugie to chyba rodzaj mojego buntu przeciwko wszedobylstwu tego dania. Ja rozumiem, ze to bardzo zdrowy i prosty posilek, ale mysl o jedzeniu go codziennie czy nawet czesciej przyprawia mnie o ciarki... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoM8kgUx4I/AAAAAAAADJs/UoCpTuhy3-Y/s1600-h/spaghettipomodoro5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoM8kgUx4I/AAAAAAAADJs/UoCpTuhy3-Y/spaghettipomodoro5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330587343677343618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to od czasu do czasu talerz spaghetti al pomodoro to prawdziwa delicja. Esencja mojej 'wloskiej przygody', a chyba przede wszystkim danie, ktore najlepiej obrazuje historie mojego gotowania. Pamietam bowiem doskonale baaaaardzo dawne czasy (tak dawne, ze az wstyd;), gdy czujac potrzebe poznania nowych smakow, gotowam sos z torebki bardzo znanej firmy. Zaczelo sie od 'wg przepisu z opakowania', poprzez dodawanie roznych przypraw, pierwsze pomidory w puszce (paskudnej jakosci). Do tego niezmiennie rozgotowany makaron (takze paskudnej jakosci ;), a na to ser dumnie nazywajacy sie gouda, a nie majacy z nia wiele wspolnego. To chyba jedyne danie, ktore jest w stanie pokazac jak dluga droge przeszlam ja i moje kubki smakowe :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoNPuXyMPI/AAAAAAAADJ0/wDFL2AEGztM/s1600-h/spaghettipomodoro2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoNPuXyMPI/AAAAAAAADJ0/wDFL2AEGztM/spaghettipomodoro2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5330587672743391474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Szybki makaron z sosem pomidorowy po naszemu ;)&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1-2 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- 2 zabki czosnku&lt;br /&gt;- 2 male papryczki peperoncino&lt;br /&gt;- 1 szklanka passaty pomidorowej (gdy zabraknie po prostu lekko miksuje pomidory z puszki)&lt;br /&gt;- 1 lyzka octu balsamicznego&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;- swieza bazylia wg uznania, ja zazwyczaj dodaje cala garsc&lt;br /&gt;- parmezan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W glebokiej patelni rozgrzac oliwe i lekko podsmazyc na niej obrany czosnek i peperoncino, ale tak by sie niezrumienily. Nastepnie dodac passate pomidorowa, ocet, sol, pieprz i polowe bazylii i gotowac na srednim ogniu przez ok.6 minut, albo na bardzo malym ogniu poki makaron nie bedzie gotowy (jesli sos zrobi sie za gesty to nalezy dodac wode z gotowania makaronu).&lt;br /&gt;Makaron gotowac w osolonej wodzie o 3 minuty mniej niz podane w instrukcji na opakowaniu. Odcedzic go i dodac do sosu na patelni razem z chochelka wody z jego gotowania. Zwiekszyc ogien pod patelnia i intensywnie mieszajac gotowac makaron, az bedzie al dente. Pod koniec dodac bazylie. Serwowac natychmiast z odrobina startego parmezanu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8331383613564001601?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8331383613564001601/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8331383613564001601&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8331383613564001601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8331383613564001601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/spaghetti-z-sosem-pomidorowym.html' title='Spaghetti z sosem pomidorowym'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfoNlPJZtaI/AAAAAAAADJ8/Fgj2Wv82l08/s72-c/spaghettipomodoro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7384855503588911715</id><published>2009-04-27T22:58:00.006+02:00</published><updated>2009-04-28T08:44:53.241+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='risotto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Risotto ze szparagami, krewetkami i czarnym 'kawiorem'</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYhkJHApZI/AAAAAAAADJk/ooOi2xKcjNU/s1600-h/risottodipasqua.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYhkJHApZI/AAAAAAAADJk/ooOi2xKcjNU/risottodipasqua.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329484113843889554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szparagowy szal wciaz trwa :) Choc smialo mozna powiedziec ze zjedlismy ich juz cale kilogramy wcale sie nie nudza. W dodatku do tej pory nie sprobowalismy nic nowego, mamy chec na stare i sprawdzone dania. Dlatego robiac ostatnio risotto szparagowe postanowilam stara recepture chociaz troche 'odswiezyc'. &lt;br /&gt;Na wielkanocny obiad jedlismy risotto z bruscansi czyli dzikimi szparagami. Akompaniowalo je guazetto di scampi. Guazzetto z reguly to zypa z ryb lub tzw. owocow morza, ale w naszym przypadku byly to krewetki z bardzo esencjonalnym sosem powstalym z ich gotowania. Calosc dekorowal kleks czarnego 'kawioru'.  Risotto bylo wspaniale, zreszta szef kuchni weronskiej restauracji 'Hostaria la Vecchia fontanina' Marco Segattini wielokrotnie zostal nagrodzony za 'risottowe' kreacje, a ja moge sie tylko z tym zgodzic. Gdy bedziecie niedaleko polecam zajrzec do jego restauracji i skosztowac tych delicji :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYdjf3s8-I/AAAAAAAADJc/uJyj1HPi_CI/s1600-h/risottodipasqua2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYdjf3s8-I/AAAAAAAADJc/uJyj1HPi_CI/risottodipasqua2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329479704727319522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego gdy gotowalam moje standardowe risotto ze szparagami, a w lodowce znalazlam i scampi (to takie wieksze krewetki) i czarny 'kawior' postanowilam sie zainspirowac kreacja Marco. I co tu duzo mowic, to prawdziwa pychota :) W dodatku tym razem dalam minimalna ilosc masla i sera i danie bylo rownie pyszne, a do tego lzejsze. Przy dobrej jakosci ryzu te dwa dodatki, wydawaloby sie tak potrzebne do uzyskania idealnej konsystencj okazaly sie praktycznie zbedne. A, jeszcze jedna bardzo wazna rzecz. Do dania tego uzylam wspanialego bulionu warzywnego Gordona Ramsaya, przepis znalazlam u &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2009/04/bulion-warzywny-wg-gordona-ramsaya.html"&gt;Malgosi&lt;/a&gt;. Zdecydowanie polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko Marco ogladajac zdjecia z prestensja w glosie powiedzial: "A guazzetto? Nie zrobilas guazzetto. Powiedz, ze z guazzetto jest na pewno lepsze". Obiecuje, ze kiedys zmusze go, by nauczyl mnie robic to guazzetto( bo pierwszy raz o nim slysze) i sie z Wami tymi tajnikami podziele ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYdHWcnrRI/AAAAAAAADJU/iI3qA4aOKwQ/s1600-h/risottodipasqua3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYdHWcnrRI/AAAAAAAADJU/iI3qA4aOKwQ/risottodipasqua3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329479221161471250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Risotto ze szparagami, krewetkami i czarnym 'kawiorem'&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dla 4 osob&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ok.600g szparagow&lt;br /&gt;- 1 cebula drobno pokrojona&lt;br /&gt;- 2 lyzki delikatnej oliwy&lt;br /&gt;- 300g ryzu Vialone Nano&lt;br /&gt;- kieliszek prosecco lub bialego wina (uzylam wloski spumante brut)&lt;br /&gt;- ok 1,5 l warzywnego bulionu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mantecatura:&lt;br /&gt;- lyzka tartego parmezanu&lt;br /&gt;- lyzka masla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do serwowania:&lt;br /&gt;- 16 krewetek ugotowanych na parze&lt;br /&gt;- 4 lyzeczki czarnego 'kawioru'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szparagi umyc, oderwac lykowata czesc. Odciac czubki i odlozyc je na bok. Reszte pokroic na nieduze kawalki. Cebule podsmazyc na oliwie na bardzo malym ogniu, gdy juz zmieknie dodac szparagi i podsmazac przez ok. 5 minut. Nastepnie dodac ryz, zamieszac i podsmazac, az zacznie sie przyczepiac do scian garnka. Wtedy dodac wino i poczekac, az odparuje alkohol. Od tego momentu malymi porcjami dodawac bulion warzywny. Gdy ryz bedzie al dente, dodac czubki szparagow, zamieszac i zdjac garnek z ognia. Dodac maslo i parmezan i energicznie wymieszac. Wylozyc na talerz porcje ryzu i udekorowac krewetkami i kawiorem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7384855503588911715?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7384855503588911715/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7384855503588911715&amp;isPopup=true' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7384855503588911715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7384855503588911715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/isotto-ze-szparagami-krewetkami-i.html' title='Risotto ze szparagami, krewetkami i czarnym &apos;kawiorem&apos;'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfYhkJHApZI/AAAAAAAADJk/ooOi2xKcjNU/s72-c/risottodipasqua.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-2583650790910768627</id><published>2009-04-24T21:17:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T21:24:56.525+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Szparagi z jajkiem w koszulce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfIR8uKxLMI/AAAAAAAADJM/4X8LDY35kV0/s1600-h/asparagiuovo2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfIR8uKxLMI/AAAAAAAADJM/4X8LDY35kV0/asparagiuovo2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328341044015738050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy zaczyna sie szparagowy sezon, ilosc kupowanych przez nas jajek drastycznie rosnie. Bo czy jest cos pyszniejszego niz te zielone warzywa w zlotym niemalze zoltku? Dlatego bylam bardzo rozczarowana, kiedy na wielkanocny obiad, zamiast takiej wersji podano mi biale szparagi z Mambrotty z jajkiem ugotowanym na twardo.  Zjadlam z ochota, ale gdy tylko mialam dostep do kuchni przez 3 dni gotowalam tylko  jajka w koszulce i podsmazalam kilogramy szparagow, by nasycic glod ktory kumulowal sie od zeszlej wiosny;). Polaczenie idealne!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfIQ2JGznsI/AAAAAAAADI8/leKkaP1UA2c/s1600-h/asparagiuovo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfIQ2JGznsI/AAAAAAAADI8/leKkaP1UA2c/asparagiuovo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328339831476166338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Szparagi z jajkiem w koszulce&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 200g mlodych szparagow&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 1l wody&lt;br /&gt;- 2 lyzki octu z bialego wina&lt;br /&gt;- 2 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- sol i pieprz&lt;br /&gt;- tymianek &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szparagi obrac, umyc, skropic oliwa i krotko posmazyc na patelni grillowej. Doprawic sola i pieprzem. Wode z octem zagotowac. Jajka pojedynczo wybic na talerz i delikatnie zsunac do wrzatku. Po chwili cedzakowa lyzka  narzucic ugotowane bialko na zoltko (czynnosc, ktora mi NIGDY nie wychodzi ;) ), gotowac przez 2 minuty, a nastepnie przelozyc jajko na moment do miski z zimna woda. Szparagi ulozyc na talerzu, nastepnie na nich jajko w koszulce. Doprawic sola i pieprzem i udekorowac swiezym tymiankiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-2583650790910768627?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/2583650790910768627/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=2583650790910768627&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2583650790910768627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2583650790910768627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/szparagi-z-jajkiem-w-koszulce.html' title='Szparagi z jajkiem w koszulce'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SfIR8uKxLMI/AAAAAAAADJM/4X8LDY35kV0/s72-c/asparagiuovo2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5200010431778327775</id><published>2009-04-18T18:00:00.003+02:00</published><updated>2009-04-18T18:05:28.810+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Kanapka z brie i szparagami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sen6Av1Z6wI/AAAAAAAADIs/l8GUNJKlQqA/s1600-h/paninocrudobrieasparagi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sen6Av1Z6wI/AAAAAAAADIs/l8GUNJKlQqA/paninocrudobrieasparagi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326062925089729282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sezon na szparagi uwazam za oficjalnie rozpoczety. Wprawdzie na pierwszy ogien poszly kanapki, ale w glowie, az roi sie od roznosci z wykorzystaniem tych pysznych warzyw. Bo i lasagne i makaron, no i ulubiony sulfet szparagowy. Zeby tylko czasu starczylo, bo nie wiem jak w Polsce, ale tu przyroda zupelnie zwariowala. Bzy i kasztanowce juz przekwitaja, roze otowrzyly juz pierwsze kwiaty, a wrzesniowa odmiana fig dumnie prezentuje owoce wielkosci pilki pingpongowej. Wiec w nadzieji, ze szparagowy sezon nie przejdzie mi obok nosa zapraszam na kanapke :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sen6JSvKeHI/AAAAAAAADI0/f6SgusJ_JKo/s1600-h/paninocrudobrieasparagi1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sen6JSvKeHI/AAAAAAAADI0/f6SgusJ_JKo/paninocrudobrieasparagi1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326063071897745522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Kanapka z brie i szparagami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ulubiona bulka lub dwie kromki chleba (mozna podgrzac)&lt;br /&gt;- brie&lt;br /&gt;- opcjonalnie kilka plastrow suszonej szynki (ja uzywam San Daniele)&lt;br /&gt;- szparagi&lt;br /&gt;- 2 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- kwiat soli i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szparagi obrac z lykowatych czesc. Jesli sa grube to dodatkowo polecam obranie skorki z dolnej czesci. Skropic oliwa i wrzucic na rozgrzana patelnie grillowa. Smazyc kilka chwil, obracajac od czasu do czasu, na koniec doprawic sola i pieprzem. Bulke przekroic na pol. Na dolnej czesci ulozyc szynke, nastepnie pokrojony w grube plastry brie, a na wierzch wylozyc gorace szparagi. Przykryc druga czescia bulki i poczekac chwile, az brie lekko sie rozpusci. Gotowe! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5200010431778327775?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5200010431778327775/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5200010431778327775&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5200010431778327775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5200010431778327775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/kanapka-z-brie-i-szparagami.html' title='Kanapka z brie i szparagami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sen6Av1Z6wI/AAAAAAAADIs/l8GUNJKlQqA/s72-c/paninocrudobrieasparagi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4298081545343552225</id><published>2009-04-16T12:10:00.009+02:00</published><updated>2009-04-16T22:41:14.979+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Tarta Tatin na slono z karczochami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SecLLvp4t5I/AAAAAAAADH4/aVmTXN9m3bM/s1600-h/tatincarciofi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SecLLvp4t5I/AAAAAAAADH4/aVmTXN9m3bM/tatincarciofi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5325237380787517330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcialam Wam przede wszystkim podziekowac za tyle milych swiatecznych zyczen. U mnie minely bardzo szybko i tak jakby przypadkiem. Jedyny akcent swiateczny jaki sie pojawil to tradycyjny tutaj Wielkanocny obiad. Dostalam wiele maili z pytaniami co do swiat we Wloszech wiec mysle, ze wkrotce pokaze jak wygladal nasz wielkanocny posilek(ale to juz w mojej, ulepszonej wersji ;). Tradycji Lanego Poniedzialku tutaj nie ma, i choc ku nieszczesciu mojego ukochanego, ja zazwyczaj dale upust polskim zwyczajom w tym roku nawet ta czesc zostala pominieta. W poniedzialek obudzilam sie pozbawiona glosu i jakikolwiek dzwiek probuje sie wydostac z mojego gardla przypomina jedynie stekniecia starej foki;) Najwazniejsze, ze mamy juz dostep do internetu no i do kuchni co oznacza, ze w koncu mozemy jesc normalnie. Wprawdzie mysle, ze bez kanapek jedzonych w biegu niestety sie nie obejdzie, ale mimo wszystko mam nadzieje dac upust mojej wielkiej ochoty do gotowania.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SeeXuDKEH0I/AAAAAAAADII/BiFszBIdLqo/s1600-h/tatincarciofi6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SeeXuDKEH0I/AAAAAAAADII/BiFszBIdLqo/tatincarciofi6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5325391901766197058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, ze obawialam sie, ze sezon na karczochy juz sie skonczyl, ale ku mojemu ogromnemu szczesciu udalo mi sie kupic piekne Mamme czyli karczochy rzymskie. To moja ulubiona odmiana. Maja wyrazny smak, sa miekkie wiec gotuja sie bardzo szybko ale bardzo czesto jemy je takze surowe. Co bardzo wazne dla mnie: nie czarnieja tak bardzo jak inne odmiany i nawet dlugie pieczenie nie pozbawia ich pieknych kolorow zieleni wpadajacej w fiolet. Kupilam od razu wieksza ilosc, ale ze w sobote wracam na kilka dni domu, do Florencji, postanowilam upiec cos pozwoliloby zuzyc je wszystkie. W pamieci mialam tarte tatin, ktora pojawila sie rok temu lub dwa w gazecie Sale e Pepe, wiec bazujac sie na zdjeciu, ktore utkwilo mi w pamieci na tak dlugo, postanowilam sprobowac stworzyc cos podobnego. Najwiecej czasu zajmuje obranie karczochow, reszta pracy to naprawde kilka chwil. Ja uzylam ciasta francuskiego na mace razowej, ale mozna uzyc takze kruche. Tarta zniknela doslownie w mig, a ze wstydem przyznam, ze jedlimsy ja we dwojke (tak naprawde we trojke, bo nasz pies Bill jest takim samym fanem karczochow jak my i juz w trakcie robienia zdjec uzywal wszystkich znanych mu sztuczek, by ukrasc chociaz kawalek;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SecJpbINw3I/AAAAAAAADHo/Qch1MA2HrNw/s1600-h/tatincarciofi5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SecJpbINw3I/AAAAAAAADHo/Qch1MA2HrNw/tatincarciofi5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5325235691650401138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Tarta Tatin z karczochami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 8-10 karczochow&lt;br /&gt;- szklanka bulionu warzywnego (moze byc z kostki)&lt;br /&gt;- ok.50 g wedzonego sera lub mozzarelli&lt;br /&gt;- 3-4 lyzki tartego parmezanu&lt;br /&gt;- kilka bardzo cienkich plastrow wedzonej szynki speck lub innej&lt;br /&gt;- ciasto francuskie lub kruche&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortownice o srednicy 24cm wylozyc papierem do pieczenia. Karczochy obrac i przyrzadem do robienia kulek z owocow (na pewno ma nazwe ale za nic nie moge sobie przypomniec) wyczyscic srodki. Lodygi odciac przy podstawie i takze oczyscic. Do niskiego garnka wlac bulion i wrzucic karczochy na ok. 3 minuty, by lekko sie obgotowaly. Nastepnie wyjac, osuszyc i do kazdego srodka wlozyc po malutkiej kostce sera. Ulozyc dowolnie w tortownicy (najlepiej kwiatem do dolu, ale ze moje karczochy nie byly rowne przecielam je na pol i ukladalam naciecieciem wypelnionym serem do gory). w szparach pomiedzy kwaitami ulozcy lodygi. Obyspac wszytsko parmezanem, ulozyc plastry szynki, a nastepnie polozyc ciasto francuskie zaginajac boki do dolu. Podziurawic ciasto gdzieniegdzie widelcem i wstawic do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na ok 25 minut. Pyszna i na cieplo i na zimno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4298081545343552225?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4298081545343552225/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4298081545343552225&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4298081545343552225'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4298081545343552225'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/tarta-tatin-na-slono-z-karczochami.html' title='Tarta Tatin na slono z karczochami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SecLLvp4t5I/AAAAAAAADH4/aVmTXN9m3bM/s72-c/tatincarciofi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7082983627262289059</id><published>2009-04-09T13:43:00.002+02:00</published><updated>2009-04-09T13:47:52.128+02:00</updated><title type='text'>Wesolych Swiat!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdIACzJqD3I/AAAAAAAADGo/eVjr1DRLqLc/s1600-h/buonapasqua3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdIACzJqD3I/AAAAAAAADGo/eVjr1DRLqLc/buonapasqua3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319314157968428914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dzisiaj przez pewien czas bede zupelnie odcieta od internetu dlatego swiateczne zyczenia skladam juz dzis. Chcialam Wam zyczyc, by ta Wielkanoc byla wyjatkowa. Pelna milosci, spokoju i smakolykow, od ktorych beda uginac sie Wasze stoly :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego jajka!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ela&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7082983627262289059?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7082983627262289059/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7082983627262289059&amp;isPopup=true' title='26 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7082983627262289059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7082983627262289059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/wesolych-swiat.html' title='Wesolych Swiat!!!'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdIACzJqD3I/AAAAAAAADGo/eVjr1DRLqLc/s72-c/buonapasqua3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7697448756975068068</id><published>2009-04-06T11:24:00.006+02:00</published><updated>2009-04-07T14:50:32.863+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Croissant z szynka i ulubionym serem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdnOeFFMD-I/AAAAAAAADHY/x6DJ7jrwX8E/s1600-h/briochecottofontina.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdnOeFFMD-I/AAAAAAAADHY/x6DJ7jrwX8E/briochecottofontina.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321511450870288354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Probowaliscie kiedys croissanta na slono? Jesli nie, to warto. Szczegolnie jesli lubicie slodko-slone polaczenia. Ten znany francuski* rogal idealnie komponuje sie z gotowana szynka i jakimkolwiek serem. Na zdjeciu z prosciutto cotto i lezakowana fontina (ktora jest wyjatkowym 'smierdziuchem' ;) Rukola w tym wypadku zbedna, choc nadaje kanapce szyku:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*pewien mistrz cukiernictwa poznany w barze opowiadal mi, ze tak naprawde pierwsze croissanty zostaly upieczone na polach po bitwie pod Wiedniem, gdzie pewien Polak, przygotowywal kawe, a do towarzystwa piekl buleczki w formie polksiezyca na znak pokonania turekich wojsk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdnOQXZnRMI/AAAAAAAADHQ/CNvghxf5fVc/s1600-h/briochecottofontina2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdnOQXZnRMI/AAAAAAAADHQ/CNvghxf5fVc/briochecottofontina2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321511215269627074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Kanapka z prosciutto cotto i serem fontina&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- croissanty&lt;br /&gt;- gotowana szynka&lt;br /&gt;- ser fontina (czy lezakowany czy nie to juz kwestia gustu)&lt;br /&gt;- rukola do dekoracji&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7697448756975068068?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7697448756975068068/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7697448756975068068&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7697448756975068068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7697448756975068068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/croissant-z-szynka-i-ulubionym-serem.html' title='Croissant z szynka i ulubionym serem'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdnOeFFMD-I/AAAAAAAADHY/x6DJ7jrwX8E/s72-c/briochecottofontina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6079960549577738046</id><published>2009-04-03T15:13:00.004+02:00</published><updated>2009-04-03T15:19:36.893+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Kanapka z serem, szynka, grillowana papryka i rukola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdYMW3-_I_I/AAAAAAAADHA/7wpyrbQxDjw/s1600-h/paninocottopeperoni.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdYMW3-_I_I/AAAAAAAADHA/7wpyrbQxDjw/paninocottopeperoni.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5320453596909609970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz kanapkowy rajd trwa dalej. Tym razem jedna z moich ulubionych. Wprawdzie nazwa jest duzo bardziej zachecajaca w jezyku wloskim, ale jestem pewna, ze takie panino jest rownie wyborne na kazdej szerokosci geograficznej;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli bedzie mieli okazje koniecznie sprobujcie swiezego, mlodego serka Robiola. Moim zdaniem jest to najlepsze smarowidlo na swiecie:) (tylko nie czytajcie w tym wypadku etykietki, bo w ilosci tluszczu moze konkurowac chyba jedynie z maslem...;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdYMh9ablwI/AAAAAAAADHI/MpsMYoBKn9U/s1600-h/paninocottopeperoni2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdYMh9ablwI/AAAAAAAADHI/MpsMYoBKn9U/paninocottopeperoni2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5320453787345458946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Ciabatta al latte con robiola, prosciutto cotto, peperoni grigliati e rucola&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ciabatta mleczna&lt;br /&gt;- robiola lub serek do smarowania typu philadelphia&lt;br /&gt;- papryka grillowana&lt;br /&gt;- szynka gotowana&lt;br /&gt;- rukola&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciabatte przeciac na pol, posmarowac serkiem, ulozyc rukole, szynke, a na koncu grillowana papryke.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6079960549577738046?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6079960549577738046/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6079960549577738046&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6079960549577738046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6079960549577738046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/kanapka-z-serem-szynka-grillowana.html' title='Kanapka z serem, szynka, grillowana papryka i rukola'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdYMW3-_I_I/AAAAAAAADHA/7wpyrbQxDjw/s72-c/paninocottopeperoni.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7113410634320993565</id><published>2009-04-01T16:47:00.004+02:00</published><updated>2009-04-01T17:27:11.538+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kanapki'/><title type='text'>Ulubiona kanapka...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdOHuWdx1mI/AAAAAAAADG4/g5EWI4zXp5Q/s1600-h/paninomazzancolle.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdOHuWdx1mI/AAAAAAAADG4/g5EWI4zXp5Q/paninomazzancolle.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319744815228900962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka kanapka jak widac na zdjeciu jest zdecydowanie ulubiona mojego T. choc przyznam, ze i ja zjem z ochota. Najwazniejsza jest jakosc skladnikow. Najlepszy chleb, najlepsze krewetki i mozliwe najlepszy sos. I o ile w domowych warunkach nigdy bym nie kupila gotowego chleba na tramezzini, ani sosu koktailowego postanowilismy zaryzykowac. I wcale nie bylo tak zle. Ba, taki jeden zjadl nastepna na dzisiejszy obiad ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdOHh8aW1nI/AAAAAAAADGw/dmkAC0YyNc0/s1600-h/paninomazzancolle2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdOHh8aW1nI/AAAAAAAADGw/dmkAC0YyNc0/paninomazzancolle2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319744602076796530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Kanapka zwijana z krewetkami i rukola&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- chleb na tramezzini&lt;br /&gt;- krewetki podsmazone bardzo krotko na suchej patelni lub gotowe z zalewy&lt;br /&gt;- sos koktailowy lub sos aurora (koniecznie z koniakiem)*&lt;br /&gt;- rukola&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kromce chleba rozmarowac sos. Na 3/4 powierzchi kromki ulozyc krewetki, na nich porozrywane listki rukoli. Nastepnie zwinac chleb od strony nadzienia. Ulozyc na talerzu 'sklejeniem' na dol. Smacznego! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*uzylam sosu koktailowego francuskiej firmy Maille&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7113410634320993565?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7113410634320993565/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7113410634320993565&amp;isPopup=true' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7113410634320993565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7113410634320993565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/04/ulubiona-kanapka.html' title='Ulubiona kanapka...'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SdOHuWdx1mI/AAAAAAAADG4/g5EWI4zXp5Q/s72-c/paninomazzancolle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4161660448382462674</id><published>2009-03-28T21:24:00.007+01:00</published><updated>2009-03-28T21:48:26.561+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Lasagne bardzo warzywne</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6L3IHEicI/AAAAAAAADGY/Z9p1ZMp7ytU/s1600-h/lasagnelsoloverdura3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6L3IHEicI/AAAAAAAADGY/Z9p1ZMp7ytU/lasagnelsoloverdura3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318341989157341634" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz zaraz swieta. Dla mnie w tym roku beda zupelnie niz inne. Nie bedzie ani rodziny, ani przyjaciol. Jedyne co nas pociesza, ze swiateczny obiad zjemy w naszej ulubionej restauracji, o ktorej zartujemy, ze jest nasza trzecia rodzina :) Ale gdybym zostala we Florencji, na nasz zwyczajowy juz wielkanocny piknik przygotowalabym cos naprawde specjalnego... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6Le-MnEHI/AAAAAAAADGQ/0fAxBjxFXww/s1600-h/lasagnesoloverdure5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6Le-MnEHI/AAAAAAAADGQ/0fAxBjxFXww/lasagnesoloverdure5.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318341574179360882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy niedawno swietowalismy urodziny naszego przyjaciela, jednym z podanych dan byly lasagne prawie wegan. Prawie, bo makaron byl jajeczny. Ale reszta skladnikow to same warzywa i oliwa. Przyznam, ze danie bylo bardzo malo atrakcyjne ze wzgledu na brazowy kolor sosu. Jednak zapach sklonil mnie do degustacji i doznalam prawdziwego smakowego olsnienia. Nigdy bym nie pomyslala, ze lasagne wcale nie potrzebuja beszamelu czy sosu pomidorowego. Z ciekawoscia zapytalam Laure, autorke przepisu o skladniki, na wiecej nie bylo niestety czasu. Nastepnego dnia wracajac do domu przechodzilam obok 'mojego' straganu, zobaczylam, ze sa wszystkie potrzebne do tego dania skladniki i postanowilam zaryzykowac. Przyznaje sie: i wizulanie i smakowo moja lasagne roznila sie bardzo od oryginalu, tak naprawde to  nieprzypominaly sie w ogole. Ale nie zmienia to faktu, ze to co wyjelam z piekarnika, bylo rownie niebianskie w smaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6MEkiJHvI/AAAAAAAADGg/NorvUvaItBk/s1600-h/lasagnesoloverdure4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6MEkiJHvI/AAAAAAAADGg/NorvUvaItBk/lasagnesoloverdure4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318342220125380338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby tak przygotowac je w aluminiowej foremce, zabrac ze soba papierowe talerzyki i drewniane sztuce, w towarzystwie kubka Chardonnay brut, bylyby idealne do zjedzenia na plazy :) A w przypadku deszczu w domu, przekrzykujac sie nawzajem podczas gry w nowa wersje Taboo - XXL, w ktora tak namietnie ostatnio gramy ;) &lt;br /&gt;W zeszlym roku padalo wiec pikinik zorganizowalismy w domu i grajac w Trivial Pursuit zajadalismy &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/03/we-wloszech-wielkanocny-poniedzialek-to.html"&gt;Lebneh&lt;/a&gt;- przepyszne kulki jogurtowe:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego dania uzylam gotowego swiezego makaronu Sfogliavelo firmy Rana, ktorego nie trzeba gotowac, co pozwala przygotowac calosc w niewiecej niz 20 minut. Gdy ostatnio bylam w Polsce widzialam, ze mozna znalezc coraz wiecej produktow tej firmy. Jesli macie zamiar uzyc suchy, mysle, ze byloby lepiej go chwilke podgotowac.&lt;br /&gt;Karczochy smialo mozna zastapic zielonym groszkiem, lub nawet obgotowanym bobem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Lasagne baaaaaaaardzo warzywne&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 5-6 platow swiezego makaronu&lt;br /&gt;- 2 pory&lt;br /&gt;- 1 zabek czosnku&lt;br /&gt;- 4 cukinie (ja uzylam 8 mlodziutkich, jeszcze b.malych)&lt;br /&gt;- 3 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- ok. 4 duze marchewki (uzylam duzy peczek mlodych)&lt;br /&gt;- 3 karczochy&lt;br /&gt;- ewentualnie troche bulki tartej, by uzyskac chrupiacy wierzch&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzac oliwe wrzucic posiekane pory, czosnek i cukinie, i dusic do miekkosci (mozna dodac odrobine wody). Gdy beda gotowe doprawic, przelozyc do blendera i zmiksowac na krem. Marchewki obrac i obieraczka wyciac cienkie plastry*. Podgotowac na parze lub na patelni w odrobinie wody. Karczochy obrac, pokroic na cwiartki i podsmazyc na odrobinie oliwy. Na dno foremki wylozyc  odpowiednia ilosc sosu, na to wylozyc makaron, ponownie sos a na to marchew i karczochy. Przykryc platem makaronu, znowu sos, na to warzywa i znow makaron. Kontynuowac az do ukonczenia skladnikow, przy czym ostatnia wartwa to sam makaron i sos. (Ja wierzch dodatkowo ozdobilam mlodymi marchewkami i posypalam odrobina bulki tartej). Wsatwic do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na okolo 30 minut. Pyszne takze na zimno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*marchewki mozna takze zetrzec na tarce i dodac do sosu cukiniowo-porowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grazie Laura!!!:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4161660448382462674?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4161660448382462674/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4161660448382462674&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4161660448382462674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4161660448382462674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/lasagne-bardzo-warzywne.html' title='Lasagne bardzo warzywne'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sc6L3IHEicI/AAAAAAAADGY/Z9p1ZMp7ytU/s72-c/lasagnelsoloverdura3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8229861054565499892</id><published>2009-03-25T11:02:00.005+01:00</published><updated>2009-03-25T14:01:32.945+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Salatka z zielonym groszkiem, cytryna i feta</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScoBT38RF2I/AAAAAAAADGI/FZVcsqpaDYQ/s1600-h/pisellinovelliblog.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScoBT38RF2I/AAAAAAAADGI/FZVcsqpaDYQ/pisellinovelliblog.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317063751010162530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Procz ciecierzycy, ktora jem naprawde czesto jest jeszcze jedno warzywo, bez ktorego nie potrafie sie obyc. Jest to zielony groszek. Ten mlody to prawdziwa delicja i ciesze sie jak dziecko za kazdym razem jak jest na niego sezon. Niestety nie trwa on zbyt dlugo. Na szczescie kilka lat temu odkrylam, ze ten mrozony zupelnie mu nie ustepuje. Od tamtej pory w zamrazarce mam zawsze duze zapasy i tak jak ciecierzyce wrzucam tam gdzie sie da. Ostatnio namietnie jem salatke (jesli w ogole mozna to nazwac salatka) gdzie jedynym skladnikiem jest groszek doprawiony cytryna i ser. Wiem, ze to banalne ale smak jest nie do opisania. A ze obiecalam Ali, ze jak tylko bedzie mlody gorszek wstawie tutaj zdjecie i przepis to slowa dotrzymuje :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam rowniez pyszna &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/salatka-ze-szpinakiem-feta-i.html"&gt;salatke&lt;/a&gt;, gdzie zamiast groszku skladnikiem sa grillowane warzywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScoBNhZ_WcI/AAAAAAAADGA/8pLIW2zJvj8/s1600-h/pisellilimonefeta3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScoBNhZ_WcI/AAAAAAAADGA/8pLIW2zJvj8/pisellilimonefeta3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317063641881598402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Salatka z zielonym groszkiem, cytryna i feta&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ok. 400g zielonego groszku (moze byc mrozony)&lt;br /&gt;- 2-3 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- zabek czosnku&lt;br /&gt;- sok z jednej cytryny&lt;br /&gt;- ok. 100g fety lub owczej ricotty&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;- ewentualnie liscie mlodego szpinaku lub miety&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Na patelnie wrzucic zabek czosnku i podsmazyc na oliwie. Gdy zacznie sie rumienic dodac groszek (jesli mrozony to mozna go rozmrozic, by przyspieszyc gotowanie). Podsmazyc kilka chwil. Nastepnie dodac sok z z cytryny, przyprawy i pokruszyc ser. Wymieszac wszystko energicznie i serwowac same lub na listkach mlodego szpianku czy miety.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8229861054565499892?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8229861054565499892/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8229861054565499892&amp;isPopup=true' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8229861054565499892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8229861054565499892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/salatka-z-zielonym-groszkiem-cytryna-i.html' title='Salatka z zielonym groszkiem, cytryna i feta'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScoBT38RF2I/AAAAAAAADGI/FZVcsqpaDYQ/s72-c/pisellinovelliblog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6396192867436826425</id><published>2009-03-23T10:18:00.004+01:00</published><updated>2009-03-23T10:23:06.002+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Hummus z  papryka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScdUDO2IwlI/AAAAAAAADF4/WmMvCcJStCs/s1600-h/hummuspeperoni4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScdUDO2IwlI/AAAAAAAADF4/WmMvCcJStCs/hummuspeperoni4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316310299635663442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno kazdy z Was ma ‘awaryjne’ danie lub male conieco. Gdy pusto w lodowce i nikomu nie chce sie isc na zakupy. Gdy po powrocie do domu marzysz tylko o lozku, ale rozsadek mowi, ze trzeba cos  zjesc. Gdy nie chce sie gotowac, bo jest goraco.  Gdy w planowany samotny wieczor dzwoni dzwonek, a za drzwiami przyjaciele, ktorzy oznajmuja, ze bedzie wieczor z Trivial Pursuit lub Taboo. Gdy rozmowa o gotowaniu na Skypie jest tak wciagajaca, ze wiesz, ze tego dnia juz nic nie ugotujesz;). Przyznam, ze u mnie kroluje ‘awaryjne’ jedzenie. Zazwyczaj sa to rozne sosy. Szybkie, smaczne i zdrowe. Wystarcza pokrojone warzywa i podpieczony na bruschette chleb i po wszystkim. Moim asem w rekawie od zawsze jest hummus. Kiedys namietnie robilam wylacznie ten prawdziwy. Ale pewnego dnia na cinie Bajaderka podala przepis na hummus z pieczona papryka i to zmienilo wszystko. O tego czasu w hummus wmiksowalam juz chyba wszystko. Ale moja ukochana wersja to ta z dodatkiem swiezej czerwonej papryki. Wprawdzie  bardzo sfalszowana (chocby przez fakt, ze pomijam zupelnie paste sezamowa), ale pozwala uzyskac sos  lekko slodki, a przede wszystkim bardzo swiezy. Poza tym nie bez znaczenia jest fakt, ze dzieki duzej zawartosci wody w papryce, sos nabiera odpowiedniej konsystencji przy minimalnej ilosci oliwy. Samo zdrowie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Falszywy hummus z papryka&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 puszka ciecierzycy (odsaczonej)&lt;br /&gt;- sok z polowy cytryny&lt;br /&gt;- 2 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- zabek czosnku&lt;br /&gt;- garsc  natki&lt;br /&gt;- ok.1/4 papryki czerwonej swiezej, lub 2-3 platy papryki grillowanej&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki zmiksowac na gladka mase. Podawac z warzywami lub smarowac na chlebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6396192867436826425?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6396192867436826425/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6396192867436826425&amp;isPopup=true' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6396192867436826425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6396192867436826425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/hummus-z-papryka.html' title='Hummus z  papryka'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScdUDO2IwlI/AAAAAAAADF4/WmMvCcJStCs/s72-c/hummuspeperoni4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6805847458303746463</id><published>2009-03-21T18:37:00.002+01:00</published><updated>2009-03-21T18:54:02.661+01:00</updated><title type='text'>Wiosna!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScUpqm2981I/AAAAAAAADFw/66Yzd0JSgjc/s1600-h/migdalowiec.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScUpqm2981I/AAAAAAAADFw/66Yzd0JSgjc/migdalowiec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315700747143082834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszla tak dlugo wyczekiwana przeze mnie wiosna! Po dwoch tygodniach temperatur iscie wiosennych wyciagnelam z szafy lekki trencz i cienkie koszulki i uparcie je zakladam. I to nic, ze odkad wrocilam do domu codziennie jestem swiadkiem latajacyh znakow drogowych i donic, ledwo uszlam z zyciem przy opadach gradu wielkosci przepiorczych jajek, a dzis rano - o zgrozo! - przez chwilke padal nawet snieg. Gdy marzne na przystankach w moim cienkim plaszczu spogladam na telefon, gdzie ze zdjecia zrobionego w ostatni weekend smieja sie do mnie kwiaty migdalowca ogrzane poludniowym sloncem. Zajadajac bob i pierwsze truskawki probuje sie przekonac, ze jakos wytrzymam... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieje, ze u Was pierwszy dzien wiosny byl troche cieplejszy :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6805847458303746463?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6805847458303746463/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6805847458303746463&amp;isPopup=true' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6805847458303746463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6805847458303746463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/wiosna.html' title='Wiosna!'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/ScUpqm2981I/AAAAAAAADFw/66Yzd0JSgjc/s72-c/migdalowiec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-2660484593495217298</id><published>2009-03-12T22:50:00.002+01:00</published><updated>2009-03-12T22:55:15.897+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>Chleb pszenny z czerwonym winem, figami i orzechami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbmEA-LTisI/AAAAAAAADFo/5CL8ePRH0L8/s1600-h/panefichivino3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbmEA-LTisI/AAAAAAAADFo/5CL8ePRH0L8/panefichivino3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5312422387685493442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze specjalnym pozwoleniem od &lt;a href=” http://kuchniaalicji.blogspot.com/”&gt;Ali&lt;/a&gt; tym razem bede pierwsza ;) Jutro rano jade na wies, wiec do pracy zabralam sie juz dzis ( a tak naprawde wczoraj wieczorem ;) Przepis zaproponowany przez &lt;a href=” http://table-table.blogspot.com/2009/03/weekendowa-piekarnia-23-zaproszenie.html”&gt;Zawszepolke&lt;/a&gt; jest ciekawy, bo jest i dodatek wina i orzechow i suszonych fig. Czy moze wyjsc z tego cos niedobrego?  &lt;br /&gt;Musialam dopasowac przepis do moich zapasow. Po pierwsze nie mam zakwasu, wiec za rada pani Tatter zrobilam zaczyn. Orzechow nie chcialo mi sie po nocy lupac wiec uzylam nerkowcow(wg mnie zly pomysl!!!), a make razowa zastapilam zwykla chlebowa. Chleb jest zupelnie bezproblemowy, nawet moje nieudolne zsuwanie na kamien mu nie zaszkodzilo ;) Wyszedl mi ogromny bochen. Ale jestem pewna, ze zniknie szybko w towarzystwie sera plesniowego i  dobrego wina :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam rowniez przepyszna &lt;a href=” http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/focaccia-z-orzechami-wloskimi.html”&gt;Focaccie z czerwonym winem i orzechami wloskimi&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Chleb pszenny z czerwonym winem, figami i orzechami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;owoce w winie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 200g suszonych fig&lt;br /&gt;- 100g orzechow (ja uzylam nerkowcow ale to nie jest dopbry pomysl, moim zdaniem najlepsze bylyby orzechy wloskie)&lt;br /&gt;- 200g czerwonego wina&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Figi pokroic w osemki. Wymieszac w misce z orzechami i winem, przykryc i zostawic na cala noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;zaczyn&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 75g maki&lt;br /&gt;- 75g wody&lt;br /&gt;- 5g swiezych drozdzy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drewniana lyzka wymieszac  skladniki w misce, przykryc folia i zostawic do wyrosniecia na 12-14 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;ciasto wlasciwe&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- caly zaczyn&lt;br /&gt;- wino z odcinietych owocow &lt;br /&gt;- 450g maki chlebowej&lt;br /&gt;- 7-8g drozdzy swiezych&lt;br /&gt;- 1 ½ lyzeczki soki&lt;br /&gt;- odciesniete figi i orzechy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zaczynu dodac wino, make i pokruszone drozdze i wyrabiac w maszynie lub mikserem z hakami. Jesli ciasto bedzie bardzo luzne dodac troche maki. Gdy ciasto bedzie dosyc zwiezle wgniesc owoce i orzechy. Uformowac kule, wlozyc do naoliwionej miski, przykryc i zostawic do wyrosniecia. Po 45 minutach  ciasto odgazowac, zlozyc i ponownie zostawic w naoliwionej misce na 45 minut. Po tym czasie wyjac ciasto na omaczony blat i uformowac bochenek. Wlozyc go do koszyczka do wyrastanie lub miski wylozonej sciereczka (dokladnie wysypanej maka) zlaczeniem do gory. Zostawic do wyrosniecia na jedna godzine. W tym czasie piekarnik rozgrzac do temp. 210-220 stopni, gotowy bochenek wylozyc na blache lub kamien, posmarowac oliwa, naciac i wstawic do pieca na ok. 35-45 minut. Studzic na kratce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-2660484593495217298?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/2660484593495217298/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=2660484593495217298&amp;isPopup=true' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2660484593495217298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/2660484593495217298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/chleb-pszenny-z-czerwonym-winem-figami.html' title='Chleb pszenny z czerwonym winem, figami i orzechami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbmEA-LTisI/AAAAAAAADFo/5CL8ePRH0L8/s72-c/panefichivino3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-202791271302060404</id><published>2009-03-11T17:33:00.006+01:00</published><updated>2009-03-11T17:50:56.595+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Spaghetti z pieczonymi pomidorkami i czosnkiem oraz rucola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sbfoox33w8I/AAAAAAAADFg/30ESNBNSYPM/s1600-h/spaghettipomru3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sbfoox33w8I/AAAAAAAADFg/30ESNBNSYPM/spaghettipomru3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311970072786879426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie moge doczekac sie swiezych, pachnacych sloncem pomidorow. Niestety slonca jest duzo, ale jest dosyc zimno wiec wszystkie warzywa (procz bobu) sie opozniaja. Pomidory pewnie tez. Krecilam sie wokol nich ostatnio i choc rozsadek mowil mi, ze nie ma mowy, by byly smaczne ale jak to zwykle bywa nie wytrzymalam i wyladowaly w moim koszyku. Oczywiscie okazaly sie bez smaku. Myslalam, zeby zrobic z nich sos do makaronu, ale na szczescie sie opamietalam i w ostatniej chwili postanowilam je upiec tak jak juz kiedys to pokazalam &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/pomidorki-confit.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Pobyt w piekarniku z dobrymi przyprawami i oliwa zupelnie je odmienil. Do tego upieklam tez czosnek, a by dodac potrawie swiezosci dodalam kilka garsci rukoli. Parmezan za nic tu nie pasuje wiec zastapilam go twarda owcza ricotta. I choc za oknem chlod ja poczulam sie jak w pelni lata:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jesli niewiecie jak w inny sposob uzyc takie pomidorki polecam Wam wizyte u &lt;a href="http://anoushkaencuisine-pl.blogspot.com/2009/03/fasolowa-saatka-z-pieczonymi.html"&gt;Anoushki&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbfoNt3NCqI/AAAAAAAADFY/oiu6SYapPGs/s1600-h/spaghettipomru2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbfoNt3NCqI/AAAAAAAADFY/oiu6SYapPGs/spaghettipomru2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311969607853869730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Spaghetti z pieczonymi pomidorkami i czosnkiem oraz rucola&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 400g spahetti&lt;br /&gt;- ok. 250g &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/pomidorki-confit.html"&gt;pomidorkow confit&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- glowka pieczonego czosnku&lt;br /&gt;- 4 duze garscie rucoli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ugotowane al dente spaghetti wymieszac na patelni z pomidorkami (dodac takze oliwe z balszki) i rozdrobnionym widelcem czosnkiem. Do tego dolozyc rucole (jesli listki sa duze to nalezy je podrzec) i dodac kilka lyzek wody z  gotowania makaronu. Podsmazyc wszystko chwilke na patelni caly czas mieszajac. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-202791271302060404?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/202791271302060404/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=202791271302060404&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/202791271302060404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/202791271302060404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/spaghetti-z-pieczonymi-pomidorkami-i.html' title='Spaghetti z pieczonymi pomidorkami i czosnkiem oraz rucola'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Sbfoox33w8I/AAAAAAAADFg/30ESNBNSYPM/s72-c/spaghettipomru3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-190215303915449319</id><published>2009-03-09T13:38:00.005+01:00</published><updated>2009-03-09T13:47:08.559+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Ekspresowe ciasto z wiśniami i płatkami owsianymi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbUO8ANk_kI/AAAAAAAADE4/UEjRgBtE45w/s1600-h/ciastkawinisowe6.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbUO8ANk_kI/AAAAAAAADE4/UEjRgBtE45w/ciastkawinisowe6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311167759565258306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio pisze sie duzo listach ‘Do zrobienia’, ktore prawie kazdy z blogowiczow posiada. Pewnie wiele osob zaskocze ale ja takowych nie mam. Przyznam, ze zaskoczylam tym rowniez sama siebie, bo owszem pisalam je na okraglo. I nie mowie tylko o spisach potraw do przygotowania, bo ja jestem (bylam?) mistrzynia planowania na kartce. Ale lista pisana codziennie na nowo i fakt, ze absolutnie nie jest dla mnie zadna wytyczna mozna nazwac 'lista'? ;) Moja jedyna obietnica na nowy rok bylo przestac planowac codzienne zycie z olowkiem w reku. Przestalam i zyje mi sie duzo lepiej. Przede wszystkim w koncu robie to co przez lata piszac rozne listy tylko planowalam;)&lt;br /&gt;Jednak z przepisami sprawa wyglada troche inaczej: jestem (a kto nie?) nimi atakowana z kazdej strony. Ksiazki, gazety no i przede wszystkim blogi. Mniej wiecej w trzech przypadkach na piec mysle sobie musze to zrobic, ale realia na to nie pozwalaja. Bo dziennie widze przynajmniej ile? 20-30 nowych przepisow? To by znaczylo, ze dziennie dochodzi przynajmniej 12 potraw „ktoremuszekoniecznieugotwac”. Niewykonalne... ;) Ostatnio postanowilam wiec sprobowac zaaplikowac moj ‘noworoczny plan’ takze w kuchni. Poki co dziala. Cos mi sie podoba , mam czas, wracajac do domu dokupie skladniki i robie. Czemu na to wczesniej nie wpadlam?:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak bylo z ciastem, ktore zobaczylam u &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2009/03/ciasto-z-wisniami-i-patkami-owsianymi.html"&gt;Ali&lt;/a&gt;. Mowi do mnie zobacz jakie fajne panettone upieklam, ja katem oka widze cos czerwonego. Pytam Ali dobre? (choc to glupie pytanie, bo Ala ma niebywala moc znajdowania swietnych przepisow). Jak dobre to robie... i zrobilam ;)  Ciasto wyszlo takie jak lubie- miekkie, ale z chrupiaca ‘skorka’.Ja uzylam wisni z zalewy, ale jak kiedys bede miala dostep do swiezych lub mrozonych na pewno skorzystam. Zamiast ciasta upieklam male keksiki, atrakycjne i wygodne. W sam raz do herbaty na sniadanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis znalazla na &lt;a href=”http://www.izbushka.com/forum/showthread.php?p=37025&gt;Izbuschce&lt;/a&gt;  i przetlumaczyla &lt;a href=”http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=27586&amp;hl=&gt;Joanna&lt;/a&gt;. Wciaz marze, ze kiedys czas i ochota  pozowola jej zalozyc wlasny blog kulinarny :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbUOsv5gyTI/AAAAAAAADEw/OrS0VasHb68/s1600-h/ciastkawisniowe2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbUOsv5gyTI/AAAAAAAADEw/OrS0VasHb68/ciastkawisniowe2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5311167497488091442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Ekspresowe ciasto z wiśniami i płatkami owsianymi&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;forma 22-24cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 200 g świeżych wiśni bez pestek lub z kompotu (dalam wisnie z zalewy)&lt;br /&gt;- 150 g rozmiękczonej margaryny (dalam 100ml oleju)&lt;br /&gt;- 110 g cukru (dalam ciemny trzcinowy)&lt;br /&gt;- 1 opakowanie cukru waniliowego (dalam lyzke ekstarktu z wanilii)&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- skórka otarta z 1/2 cytryny &lt;br /&gt;- 125 g płatków owsianych&lt;br /&gt;- 100 g mąki pszennej &lt;br /&gt;- 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;na posypke &lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1,5 łyżki płatków owsianych (dalam platki migdalowe)&lt;br /&gt;- 25 g cukru&lt;br /&gt;- 25 g wiórków kokosowych (dalam platki kokosowe)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę posmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia.Miękką margarynę ubić z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać skórkę cytrynową i po jednym jajku, cały czas ubijając.Wymieszać mąkę z płatkami i proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do masy jajecznej, cały czas mieszając. Wyłożyć ciasto do formy i wyrównać.Na wierzchu ułożyć wiśnie, lekko wciskając je w ciasto. Zmieszać składniki posypki i pokryć nią ciasto. Piec 25 – 35 minut w temperaturze 180 stopni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-190215303915449319?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/190215303915449319/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=190215303915449319&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/190215303915449319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/190215303915449319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/ekspresowe-ciasto-z-wisniami-i-patkami.html' title='Ekspresowe ciasto z wiśniami i płatkami owsianymi'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbUO8ANk_kI/AAAAAAAADE4/UEjRgBtE45w/s72-c/ciastkawinisowe6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7516142693802529819</id><published>2009-03-08T12:30:00.002+01:00</published><updated>2009-03-08T12:35:39.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>Warkocz jablkowo-cynamonowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbOsvY4qBoI/AAAAAAAADEo/vXtAez1MMNs/s1600-h/warkoczzjablkamiicynamonemcaly1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbOsvY4qBoI/AAAAAAAADEo/vXtAez1MMNs/warkoczzjablkamiicynamonemcaly1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310778315733862018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W koncu!!! W koncu udalo mi sie przylaczyc do piekarek. Nawet policzylam, ze stracilam az 17 okazji do wspolnego pieczenia. Najgorsze jest to, ze nie wiem kiedy ten czas minal... Marzylam zeby dolaczyc chlebem na zakwasie, ale znow przezywam atak robali i znow maka zytnia, ktora przywiozlam z gor poszla do kosza :( &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href=”http://pokrojonedoprawione.blogspot.com/2009/03/weekendowa-piekarnia-22-zaproszenie.html”&gt;Kasia&lt;/a&gt; wybrala dwa cudowne przepisy. Chleb czosnkowy na pewno kiedys upieke, bo nie dosc ze musi swietnie smakowac to takze pieknie wyglada. Ja upieklam warkocz z jablkami i cynamonem. Mysle, ze jest malo osob, ktorym takie polaczenie moze nie smakowac. Samo pieczenie jest latwe i przyjemne, a zapach jaki unosi sie w domu podczas pieczenia jest wrecz nie do opisania. Wprowadzilam troche zmian do przepisu, bo chcialam uzyskac warkocz lekki i maslany, by jedynym akompaniamentem byl kubek herbaty czy mleka. Dlatego tez wnetrze mojego warkocza rozni sie troszke od rezulatow reszty piekarek. Niestety musialam zrezygnowac z orzechow, w zamian podwoilam ilosc zurawiny. Nie dodalam rowniez ziela angielskiego poniewaz moje cenne zapasy z Polski sie koncza i trzymam je do bulionu ;) Z polowy porcji wyszedl mi przeogromny warkocz :) Cala prace za mnie zrobila maszyna do chleba. Przepis podaje z moimi zmianami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbOskznH16I/AAAAAAAADEg/dVZ8aJGoHCQ/s1600-h/warkoczzjablkamiicynamonem2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbOskznH16I/AAAAAAAADEg/dVZ8aJGoHCQ/warkoczzjablkamiicynamonem2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310778133929514914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Warkocz pszenny jabłkowo-cynamonowy&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na foremke 31x13 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 12g swiezych drożdży (lub lyzeczka instant)&lt;br /&gt;- 2 łyżki ciemnego cukru trzcinowego&lt;br /&gt;- 1 szkl ciepłego mleka&lt;br /&gt;- 3 szkl mąki Manitoba&lt;br /&gt;- 2 średnie jabłka obrane i pokrojone w kostkę (np. szara reneta)&lt;br /&gt;- 1 szkl suszonych owoców ( np. żurawinę lub rodzynki)&lt;br /&gt;- 60g miekkiego masla&lt;br /&gt;- 1 jajko w temp. pokojowej&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki mielonego cynamonu&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;- maslo i platki owsiane do wysypania blaszki&lt;br /&gt;- mleko do posmarowania warkocza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; W kubelku od maszyny chlebowej wymieszać drobno pokruszone drożdże, cukier, ciepłe mleko i jedna  szklanke mąki. Mieszać na programie do wyrabiania ,aż masa będzie gładka (około 2-3 min), zamknac pokrywe i wylaczyc maszyne. Zostawic na 1 godzine do wyrosniecia. Po tym czasie  dodać jabłka, suszone owoce, miekkie maslo, jajko, cynamon, sól i 2 szklanki maki i wlaczyc program do wyrabiania. Gdy ciasto wchlonie cala make i bedzie dalej bardzo luzne, nie bedzie tworzyc kuli nalezy dodac jeszcze troche maki. Wyrabiac przez okolo 7 minut, nastepnie zamknac pokrywe i wylaczyc i zostawic na poltorej godziny do wyrosniecia. Po tym czasie wysmarowac blaszke maslem i wysypac maka lub platkami owsianymi. Wyjac ciasto na omaczony blat, podzielic na trzy czesci i uformowac walki, a z nich splesc warkocz. Przelozyc warkocz do blaszki, przykryc sciereczka i zostawic ponownie do wrosniecia na okolo 40 minut - 1 godzine. Gdy warkocz juz wyrosnie posmarowac wierzch szczodrze mlekiem i piec 45-50 min w piekarniku rozgrzanym odpowiednio wczesnej do temperatury 175°C.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7516142693802529819?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7516142693802529819/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7516142693802529819&amp;isPopup=true' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7516142693802529819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7516142693802529819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/warkocz-jablkowo-cynamonowy.html' title='Warkocz jablkowo-cynamonowy'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbOsvY4qBoI/AAAAAAAADEo/vXtAez1MMNs/s72-c/warkoczzjablkamiicynamonemcaly1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-248206368349538423</id><published>2009-03-06T13:01:00.002+01:00</published><updated>2009-03-06T13:05:25.429+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Salatka z makaronem i krewetkami na japonska nute</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbBNS_NFxNI/AAAAAAAADEY/IRnjxXuM8Lo/s1600-h/insalatagamberipasta1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbBNS_NFxNI/AAAAAAAADEY/IRnjxXuM8Lo/insalatagamberipasta1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5309828949269136594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Baaardzo dawno temu dzielilam mieszkanie z dwoma kolezankami z kraju kwitnacej wisni :) O ile Yasuyo byla zafascynowana wloskim jedzeniem to Kaori odzywiala sie bazujac na kuchni swojej ojczyzyny. Tak nauczylam sie od niej robic sushi (zjem, ale bez satsyfakcji niestety), zupe miso (ktora uwielbiam!) i rozne makarony. Dopiero ostatnio pomyslalam jaka bylam szczesciara majac taka nauczycielke. Od Kaori nauczylam sie takze robic salatke, o ktorej pisze dzisiaj. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli lubicie dania proste i szybkie, lekkie i odzywcze to ta salatka jest dla Was. Od razu napisze: uwazajcie na paryczke chili, jesli jest naprawde pikantna to lepiej uzyc maly kawalek papryki. Salatke te mozna przygotowac takze z kurczakiem lub tofu. Kurczaka wystarczy podgotowac lub podsmazyc. Wazne jest, by tak jak w przypadku krewetek nie dawac zadnych przypraw, bo mieso przesiaknie pysznym sosem juz w salatce. Jednak gdy przygotowuje to danie z tofu,  przed podsmazeniem ser najpierw marynuje w sosie sosjowym (lub w sosie sojowym wymieszanym z miodem), bo jednak sam sos z salatki moim zdaniem nie daje rady nadac mu odpowiedniego smaku. Polecam!:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Salatka z makaronem i krewetkami na japonska nute&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 300g makaronu somen lub soba&lt;br /&gt;- 300g krewetek&lt;br /&gt;- 2 marchewki&lt;br /&gt;- 5 zielonych cebulek&lt;br /&gt;- 2 papryczki chili malo pikantne (i bez pestek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sos:&lt;br /&gt;- 4 lyzki octu ryzowego&lt;br /&gt;- 3 lyzki sosu sojowego (ja uzywam sosu Kikkoman z zmniejszona iloscia soli)&lt;br /&gt;- 2 lyzeczki miodu lub cukru&lt;br /&gt;- 2 lyzeczki oleju sezamowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaron ugotwac wg instrukcji na opakowaniu i odcedzic. Krewetki wrzucic na patelnie, dodac dwie lyzki wody lub jedna oliwy i podsmazyc mieszajac, az sie ugotuja. Marchewke i papryczke pokroic w slupki,  a szczypior drobno posiekac. Skladniki sosu wlac do miski i trzepaczka dobrze wymieszac, nastepnie dodac makarok krewteki i warzywa. Wszytsko dobrze wymieszac i gotowe!:) Dla czterech osob.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-248206368349538423?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/248206368349538423/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=248206368349538423&amp;isPopup=true' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/248206368349538423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/248206368349538423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/salatka-z-makaronem-i-krewetkami-na.html' title='Salatka z makaronem i krewetkami na japonska nute'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SbBNS_NFxNI/AAAAAAAADEY/IRnjxXuM8Lo/s72-c/insalatagamberipasta1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4616342911649842046</id><published>2009-03-03T10:23:00.004+01:00</published><updated>2009-03-03T22:01:13.955+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><title type='text'>Panna cotta z sosem z owocow lesnych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Saz3syGAOsI/AAAAAAAADD4/YqhulehJsxM/s1600-h/pannacottaconfruttidibosco.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Saz3syGAOsI/AAAAAAAADD4/YqhulehJsxM/pannacottaconfruttidibosco.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308890409496230594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio zauwazylam, ze wsrod wpisow na blogu nie ma potraw, ktore robie najczesciej. Tych, ktore sa ostatnia deska ratunku, tych co robie z zamknietymi oczami i co nigdy sie nam nie nudza. Dzieje sie tak pewnie dlatego, ze robie je tak czesto, ze za kazdym razem wychodzi ze mnie len i mysle, ze zdjecie zrobie nastepnym razem. A w zwiazku z tym, ze od jakiego czasu jestem ‘slomiana wdowa’ moje gotowanie (jesli w ogole gotuje ;) ) jest wlasnie tym podstawowym mam nadzieje, ze jakos uda mi sie zwalczyc tego lenia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A deserem, ktory robie najczesciej jest panna cotta. Jesli jest deser, ktory jest najmniej klopotliwy, ktorego przygotowanie zajmuje najmniej czasu i ktory najlatwiej sie ‘przeobraza’ wedlug mnie jest nim wlasnie panna cotta. Ja stosuje sie do metody z zeszyciku babci Darii: dodaj co chcesz, wystarczy, ze na kazde 250ml plynu dasz listek zelatyny i 50g cukru  (choc ja jak zwykle ilosc cukru zmniejszylam). Moja ulubiona wersja to ta z sosem owocow lesnych, ktorych zapas mam zawsze w zamrazarce. Moglabym jesc codziennie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli uzywacie zelatyny w proszku, jej ilosc dostosujcie wg instrukcji na opakowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Panna cotta z sosem z owocow lesnych&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(6 porcji)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 500ml smietanki 36%&lt;br /&gt;- 250ml mleka&lt;br /&gt;- 100g cukru&lt;br /&gt;- 6g zelatyny w listkach (3 listki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- szklanka mrozonych owocow lesnych&lt;br /&gt;- 2 lyzki cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zelatyne namoczyc w zimnej wodzie. Mleko, smietane i cukier podgrzewac w garnku, az dojdzie do punktu przed zagotowaniem sie. Zdjac garnek z ognia i dodac dobrze wycisnieta zelatyne i mieszac plyn poki ta sie nie rozpusci. Przelac plyn do szklaneczek lub miseczek, ostudzic, a nastepnie chlodzic w lodowce przez ok. 3 godziny. Gdy stezeje przygotowac sos. Owoce jeszcze zamrozone wylozyc na patelnie razem z cukrem pudrem. Podgrzewac na wolnym ogniu przez ok. 5 minut, az sie odmroze, a woda ktora puszcza zgestnieje. Lekko przestudzic udekorowac deser i serwowac.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4616342911649842046?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4616342911649842046/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4616342911649842046&amp;isPopup=true' title='24 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4616342911649842046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4616342911649842046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/03/panna-cotta-z-sosem-z-owocow-lesnych.html' title='Panna cotta z sosem z owocow lesnych'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/Saz3syGAOsI/AAAAAAAADD4/YqhulehJsxM/s72-c/pannacottaconfruttidibosco.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7465360751923744754</id><published>2009-02-27T16:26:00.009+01:00</published><updated>2009-02-28T13:26:58.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><title type='text'>Pikantne kotleciki ziemniaczane (lub ziemniaczano-rybne)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SagGo4Xy96I/AAAAAAAADDY/b796G003oBc/s1600-h/granchioepatateciotola.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SagGo4Xy96I/AAAAAAAADDY/b796G003oBc/granchioepatateciotola.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307499460252858274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czesto jestem zla na siebie jak ugotuje czegos za duzo, jednak w przypadku ziemniakow i ryb robie to z premedytacja. Bo to swietna okazja, zeby zrobic te pyszne kolteciki. Wprawdzie robie je za kazdym razem inaczej, wrzucajac co mi wpadnie pod reke, ale by moc wpisac przepis poodmierzalam wszystkie skladniki. Wcale nie trzeba sie tego trzymac. Na pewno wyjdzie cos wyjatkowego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kotleciki ( naprawde malutkie, takie na dwa kesy) sa bardzo smaczne we wszystkich wersjach.  Gdy glownym skladnikiem sa same ziemniaki dodaje bardzo duzo przypraw, by byly bardzo pikantne.  W wersji z dodatkiem ryby staram sie nie przesadzac z dodatkami, bo calkowicie zostanie przykryty jej smak ( polecane  dla ‘rybich niejadkow’;) ). Danie na zdjeciu  przygotowane zostalo z miesem krabowym. To zdecydowanie moja ulubiona wersja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SagOB3vEu4I/AAAAAAAADDo/oQe2V3gXyks/s1600-h/granchioepatatedaalto.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SagOB3vEu4I/AAAAAAAADDo/oQe2V3gXyks/granchioepatatedaalto.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307507586160180098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Pikantne kotleciki ziemniaczane lub ziemniaczano-rybne&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 4 duze ugotowane ziemniaki przecisniete przez praske  (lub dwa ziemniaki i ok. 170g miesa krabowego lub bialej ryby wczesniej ugotowanej)&lt;br /&gt;- 3 lyzki siekanego szczypiorku&lt;br /&gt;- 3 lyzki siekanej natki&lt;br /&gt;- 1 cm startego imbiru&lt;br /&gt;- skorka starta z polowy cytryny&lt;br /&gt;- duza szczypta kurkumy&lt;br /&gt;- duza szczypta chili lub dwie male swieze papryczki drobno pokrojone&lt;br /&gt;- sol i pieprz do smaku&lt;br /&gt;- 1 lyzka maki&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 lyzki oleju do smazenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie skladniki wrzucic do miski i dokladnie wymieszac. Uformowac kotleciki, ulozyc je na talerzu, przykryc i zostawic na godzine w lodowce. Po tym czasie rozgrzac olej na patelni i smazyc, az kotlety beda zlote. Serwowac z jogurtem naturalnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7465360751923744754?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7465360751923744754/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7465360751923744754&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7465360751923744754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7465360751923744754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/pikantne-kotleciki-ziemniaczane-lyb.html' title='Pikantne kotleciki ziemniaczane (lub ziemniaczano-rybne)'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SagGo4Xy96I/AAAAAAAADDY/b796G003oBc/s72-c/granchioepatateciotola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6986208919270930201</id><published>2009-02-22T21:27:00.004+01:00</published><updated>2009-02-23T17:05:33.761+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Paczki hiszpanskie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SaG2Eo0AqhI/AAAAAAAADC8/eKnctn9Hc0s/s1600-h/paczkihiszpanskie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SaG2Eo0AqhI/AAAAAAAADC8/eKnctn9Hc0s/paczkihiszpanskie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305722026810452498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wprawdzie obiecalam sobie tysiace razy, ze w tym roku nie bedzie zadnych paczkow, ale nie wytrzymalam :) Z kazdej strony atakowaly piekne zdjecia wiec nie wytrzymalam, poczekalam na okazje kiedy bedzie troche ‘glodomorow’ w okolicy i zabralam sie do pracy. Wybor padl na paczki hiszpanskie, bo przyznam, ze mam z nimi wiele wspomnien, a ostatni raz jadlam je wieki temu ;) Ciasto ptysiowe przygotowalam ze sprawdzonego przepisu, o ktorym pisalam w poscie o &lt;a href=http://mybestfood.blogspot.com/2007/09/bigne.html&gt;bigne&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Paczki zrobilam w wersji mini, takie na dwa kesy. Do tego rzadki lukier, zeby byly jak najmniej slodkie. Calosc jest bardzo lekka, mam wrazenie (moze mylne ;) ), ze pasta choux nie wchlania duzo oleju ze smazenia. Podbily sobie serca wszystkich i zniknely bardzo szybko, za szybko... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla osob, ktore nie moga uzyc masla lub margaryny:  na ilosc maki podana w przepisie nalezy uzyc mniej wiecej 60g oleju lub delikatnej w smaku oliwy. Wychodza tak samo smaczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Paczki hiszpanskie&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 szklanka wody&lt;br /&gt;- 125g masla&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 200g  maki&lt;br /&gt;- 4-6 jajek&lt;br /&gt;- olej do smazenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na lukier:&lt;br /&gt;- sok z cytryny&lt;br /&gt;- cukier puder&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Zagotowac wode z maslem i sola, gdy zaczyna wrzec dodac za jednym razem cala make. Wymieszac dobrze dewniana lyzka i gdy juz utworzy sie kula zostawic jeszcze moment (mieszajac) zeby odparowala resztka wody. Zostawic do przestygniecia. Nastepnie, ubijajac mikserem lub drewniana lyzka, dodawac po jednym jajku wczesniej rozbitym. Jajek nalezy dodac tyle ile potrzeba, zeby powstalo bardzo geste, lsniace ciasto. Przelozyc ciasto do rekawa cukierniczego i wyciskac podwojne (tzn jedno na drugim) kolka wybranej wielkosci na kwadratach wycietych z papieru do pieczenia. Smazyc na dobrze rozgrzanym oleju, az beda zlote (papier sam odejdzie bardzo szybko). Z soku cytrynowego i cukru pudru przygotowac lukier o wybranej gestosci i posmarowac nim jeszcze cieple paczki. Polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6986208919270930201?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6986208919270930201/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6986208919270930201&amp;isPopup=true' title='17 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6986208919270930201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6986208919270930201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/paczki-hiszpanskie.html' title='Paczki hiszpanskie'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SaG2Eo0AqhI/AAAAAAAADC8/eKnctn9Hc0s/s72-c/paczkihiszpanskie1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1240718256766970698</id><published>2009-02-20T20:07:00.003+01:00</published><updated>2009-02-20T20:13:48.786+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='desery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Semifreddo z czekolada i brownies</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZ7_tY5YvWI/AAAAAAAADC0/OIj-RCHc2i4/s1600-h/semczekobrow.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZ7_tY5YvWI/AAAAAAAADC0/OIj-RCHc2i4/semczekobrow.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5304958566331366754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Semifreddo. Czekolada. Brownies. Kazde slowo w innym jezyku, kazde piekne w swoim znaczeniu ;) Gdy zobaczylam ten przepis  w nowym numerze Donny Hay wiedzialam, ze bedzie to pierwsza rzecz ktora przygotuje. (Z Donna Hay do tej pory znalam sie z widzenia. Teraz zaczela sie wielka przyjazn i czuje, ze juz wkrotce wybuchnie prawdziwa milosc.) &lt;br /&gt;Przyznam, ze baza na to semifreddo jest idealna i mysle, ze juz przy niej zostane. Brownies przygotowalam  moje ulubione  bez orzechow(&lt;a href=http://mybestfood.blogspot.com/2007/10/brownies_24.html&gt;tutaj&lt;/a&gt; ). Zamiast pokruszyc postanowilam pokroic je w kostke, zeby byly wyczuwalne kawalki i uwazam, ze byl to dobry pomysl. Jeden z gosci byl przekonany, ze podalam lody Haagen Dazs wiec jesli je lubicie warto wyprobowac ten przepis. Jesli nie to i tak warto, bo deser ten nie jest ani tak slodki, ani tak tlusty jak te slawne lody:) U mnie wchodzi do ulubionych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Semifreddo z czekolada i brownies&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 jajka&lt;br /&gt;- 2 zoltka&lt;br /&gt;- lyzeczka ekstraktu z wanilii&lt;br /&gt;- 220g cukru drobnego&lt;br /&gt;- 500 ml smietanki (ja dalam 36%)&lt;br /&gt;- 250g gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;- 350g brownies pokruszonego lub pokrojenego w kostke&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wysokim rondlu (o srednicy miski w ktorej bedzie przygotowywane semifreddo) zagotowac niewielka ilosc wody i zmniejszyc ogien. Gleboki talerz polozyc na  garnku i polamac do niego czekolade. Gdy ta sie rozpusci zestawic talerz z garnka i zostawic do ostygniecia. Do miski  odpornej na cieplo wbic jajka, dodac zoltka, cukier i ekstrakt waniliowy i mikserem recznym zaczac ubijac. Gdy skladniki sie polacza, caly czas ubijajac, postawic miske na garnek z woda. Miksowac nalezy przez 6-8 minut lub , az krem zrobi sie prawie bialy i gesty. Wtedy nalezy sciagnac miske z garnka i odstawic krem do ostygniecia. W drugiej misce ubic na sztywno bita smietane.  Do miski z wystudzonym kremem dodac czekolade i bita smietane i pokruszone brownies i wszystko delikatnie wymieszac. (przyznam, ze mi to nie wychodzilo wiec zmiksowalam bardzo krotko, az  wszytsko ladnie sie polaczylo). Przelac tak powstaly czekoladowy krem do pojemnika o pojemnosci 2 litrow i zamrozic. Gotowe po 6 godzinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpis ten bierze udzial w Czekoladowym Weekendzie. Dziekuje Beo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=" http://mojakuchnia.blogspot.com/2009/02/kochani-z-wielka-radoscia-zapraszam.html"&gt;&lt;img src=" http://2.bp.blogspot.com/_8Tfyaox0534/SY8PVAas_iI/AAAAAAAABpo/0bVhcYWlFjQ/s400/bannerChocolat309.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-1240718256766970698?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/1240718256766970698/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=1240718256766970698&amp;isPopup=true' title='26 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1240718256766970698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/1240718256766970698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/semifreddo-z-czekolada-i-brownies.html' title='Semifreddo z czekolada i brownies'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZ7_tY5YvWI/AAAAAAAADC0/OIj-RCHc2i4/s72-c/semczekobrow.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7086810847608004447</id><published>2009-02-18T21:23:00.012+01:00</published><updated>2009-02-19T00:27:12.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='salatki'/><title type='text'>Salatka  ze szpinakiem, feta i grillowanymi warzywami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZyY8Jx8XwI/AAAAAAAADCs/yQBwl4iOGdk/s1600-h/insalataverduregriliateefeta4.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZyY8Jx8XwI/AAAAAAAADCs/yQBwl4iOGdk/insalataverduregriliateefeta4.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5304282620320571138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Szarobure dni poszly w niepamiec. Dni sa coraz dluzsze i zachodzace slonce znow smieje sie prosto w okna mojej kuchni. Jedyny zapach jaki czuje to jasmin, to wlasnie nim pachnie Florencja wiosna i choc krzewy nie maja jeszcze nawet pakow moja podswiadomosc jest silniejsza :)Wprawdzie codziennie rano przerazliwe zimno mnie otrzezwia i na przerwach pije goraca czekolade, ale kiedy wracam do domu i wchodze do kuchni znow sie gubie i gotuje same lekkie potrawy :) Mysle tylko o tym, ze juz za miesiac bedzie mlody groszek, bob i truskawki. Juz sie nie moge doczekac. A poki co ciesze sie tym co juz moge znalezc na straganie lub w nowoodkrytym supermarkecie Bio (w koncu!!!). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostalam kilka maili w sprawie baklazanow perelek, o ktorych pisalam w zeszlym tygodniu i pomyslalam, ze dobrze napisac takze tutaj to co napisalam juz w komentarzach:  Baklazany te pochodza z Sycylii i wlasnie dostaly znaczek Chronione Oznaczenie Geograficzne (wl. IGP)  pod nazwa Minimelanzana Perlina di Comiso czyli Minibaklazan Perelka z miasta Comiso :) i wlasnie jest na nie sezon ( z czego niezmiernie sie ciesze :) ) Niestety nie wiem, czy sa gdzies dostepne w Polsce :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Salatka  ze szpinakiem, feta i grillowanymi warzywami&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 100g fety&lt;br /&gt;- 100g mlodego szpinaku&lt;br /&gt;- baklazan (ja uzylam 200g minibaklazanow)&lt;br /&gt;- 1 cukinia&lt;br /&gt;- 1 papryka&lt;br /&gt;- sok z limonki lub cytryny&lt;br /&gt;- oliwa z oliwek&lt;br /&gt;- sol i pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukinie, baklazana i papryke pokroic na cienkie plasterki i zgrillowac (na grillu elektrycznym lub patelni grillowej). Szpinak umyc i osuszyc. Fete pokruszyc. Tak przygotowane skladniki wymieszac w duzej, salatkowej misce, doprawic sola, pieprzem sokiem z limonki i oliwa z oliwek. Dla dwoch osob.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7086810847608004447?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7086810847608004447/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7086810847608004447&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7086810847608004447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7086810847608004447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/salatka-ze-szpinakiem-feta-i.html' title='Salatka  ze szpinakiem, feta i grillowanymi warzywami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZyY8Jx8XwI/AAAAAAAADCs/yQBwl4iOGdk/s72-c/insalataverduregriliateefeta4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8712577817553504666</id><published>2009-02-15T00:45:00.003+01:00</published><updated>2009-02-15T11:30:30.871+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Pyszne ragu z bialym winem i suszonymi grzybami</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZdX8azWieI/AAAAAAAADCI/5K18drwiLPI/s1600-h/papragusp.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZdX8azWieI/AAAAAAAADCI/5K18drwiLPI/papragusp.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302803781750524386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na samym poczatku prowadzenia bloga pisalam o miom ulubionym klasycznym ragu. W takiej postaci do tej pory pojawia sie regularnie w naszym menu. Czasem dodam szklanke zielonego groszku, czasem dodam kilka lyzek octu balsamicznego czy wyprobuje jakiejs nowej wariacji, ale podstawa jest zawsze ta sama. Jedyna ‘powazna’zmiana to, ze czesc miesa wolowego zastepuje wloska surowa kielbasa. Minelo troche czasu zanim nauczylam sie ja doceniac, ale teraz uzywam jej bardzo czesto. &lt;br /&gt;To ragu to takze wariacja, ale tak udana, ze wole zapisac, by moc wrocic do tego przepisu w przyszlosci. W smaku jest dla mnie bardzo rustykalne i bardzo zimowe :) Ilosci skladnikow jest dobrana idealnie – wszystko ze soba swietnie wspolgra, a jednoczenie kazdy smak jest wyczuwalny, nic nie dominuje. Walentynkowo razem zrobilismy do niego domowy makaron pappardelle;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Pappardelle z ragu z grzybami suszonymi&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 duza cebula&lt;br /&gt;- 2 duze marchewki&lt;br /&gt;- 2-3 laski selera naciowego&lt;br /&gt;- 2-3 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- 400g wloskiej surowej kielbasy*&lt;br /&gt;- 200ml bialego wina**&lt;br /&gt;- 50g suszonych grzybow + 250 ml wrzatku&lt;br /&gt;- 100ml passaty pomidorowej&lt;br /&gt;- makaron jajeczny ***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suszone grzyby zalac wrzatkiem. Warzywa poszatkowac i podsmazyc na oliwie w wysokim, stalowym garnku. Nastepnie dodac rozdorobniona kielbase lub mielone mieso z boczkiem. Podsmazyc caly czas mieszajac, az zacznie sie przyczepiac do spodu, wtedy dolac biale wino. Gotowac wszystko przez ok. 5 minut, az wyparuje caly alkohol. Wtedy dodac odsaczone i poszatkowe grzyby oraz przefiltrowana wode w ktorej sie moczyly. Tym razem dodalam rowniez odrobine passaty pomidorowej i mysle, ze juz tak bede robic, bo ragu zrobilo sie dzieki niej bardziej „gladkie”. Zostawic na malym ogniu przez ok. godzine. Ugotowac ulubiony makaron (ale najlepiej pasuja pappardelle bo pieknie ‘zbieraja’ taki ciezki sos).  Jesli sos bedzie za gesty nalezy dodac troche goracej wody z gotujacego sie makaronu. Z tej ilosci skladnikow powstaje sos na 4 duze porcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Jesli nie macie dostepu do wloskiej surowej kielbasy polecam zastapic zmielonymi razem 200g wolowiny i 200g surowego  boczku.&lt;br /&gt;**Zazwyczaj do ragu uzywam czerwonego wina, lecz w tym przypadku lepsze jest biale wytrawne, dlatego ze lepiej odtlusci sos. Ale juz do posilku polecam czerwone, ktore swietnie podkresli smak ragu.&lt;br /&gt;*** Domowy makaron przygotowuje zawsze z proporcji 100g maki i 1 jajko i szczypta soli na jedna porcje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8712577817553504666?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8712577817553504666/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8712577817553504666&amp;isPopup=true' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8712577817553504666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8712577817553504666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/pyszne-ragu-z-bialym-winem-i-suszonymi.html' title='Pyszne ragu z bialym winem i suszonymi grzybami'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SZdX8azWieI/AAAAAAAADCI/5K18drwiLPI/s72-c/papragusp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5327358789158641453</id><published>2009-02-07T13:01:00.004+01:00</published><updated>2009-02-07T13:05:23.337+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Makaron z baklazanem, suszonymi pomidorami i rukola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SY14QmApuzI/AAAAAAAADBg/C9UAAw1gI-o/s1600-h/melanzaneperline.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SY14QmApuzI/AAAAAAAADBg/C9UAAw1gI-o/melanzaneperline.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300024562961464114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W koncu udalo mi sie kupic baklazany ‘perelki’ (melanzane perline) o ktorych tak wiele slyszalam. Szczerze mowiac wyobrazalam je sobie inaczej, bo po nazwie perelki myslalam, ze beda to malutkie kuleczki.:) A tak naprawde sa cienkie i dlugie, maja piekny intensywny fioletowy kolor. Pewnie z powodu ich malego rozmiaru, maja bardziej zdecydowany smak, a co podoba mi sie najbardziej, nie chlona tak oliwy. Po prostu sie zakochalam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na tem makaron pochodzi z ksiazki Jamiego Olivera ‘Jamie’s Italy’. To moj ukochany przepis ma makaron z krewetkami, pobawilam sie jedynie ilosca skladnikow. Gdy mam wegetarianskich gosci, przygotowuje go wlasnie z baklazanem, a odkad uzylam tych malych ‘perelek’ wiem, ze nadaja sie swietnie, bo zostaja jedrne, a i smak lepiej wspolgra z reszta skladnikow. Czy w wersji wege czy z krewetkami namawiam do sprobowania, naprawde warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SY14Whbfa2I/AAAAAAAADBo/4N04yTa5HEo/s1600-h/spaghettimelanzanerucola1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SY14Whbfa2I/AAAAAAAADBo/4N04yTa5HEo/spaghettimelanzanerucola1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300024664811072354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Makaron z baklazanem, suszonymi pomidorami i rucola&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 sredniej wiekosci baklazan lub 350g baklazanow ‘perelek’&lt;br /&gt;- peperoncino swieze lub suszone wg smaku&lt;br /&gt;- 3 zabki czosnku&lt;br /&gt;- sok i starta skorka z jednej cytryny&lt;br /&gt;- 5 suszonych pomidorow, najlepiej zmiksowanych&lt;br /&gt;- pol szkalnki bialego wina lub wermutu (mozna pominac i dodac taka ilosc wody z gotujacego sie makaronu)&lt;br /&gt;- 2 garsci rucoli&lt;br /&gt;- 200g spaghetti lub innego wybranego makaronu&lt;br /&gt;- oliwa z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastawic makaron, a w czasie jego gotowania baklazan umyc i pokroic w mala kostke (‘perelki’ pokroic na plasterki wysokie na ok 1,5 cm). Czosnek i peperoncino poszatkowac i  podsmazyc na oliwie, gdy czosnek zacznie sie zlocic dodac baklazana i podsmazyc. Dodac wode z gotowania makaronu lub wino i dusic, az warzywo zmieknie. Nastepnie wycisnac sok z cytryny, dodac skorke i zmiksoane na pesto suszone pomidory. Gdy skladniki sosu sie polacza dodac ugotowany makaron i rucole, zwiekszyc ogien i wszystko energicznie mieszac. Serwowac posypane rukola.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5327358789158641453?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5327358789158641453/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5327358789158641453&amp;isPopup=true' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5327358789158641453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5327358789158641453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/makaron-z-baklazanem-suszonymi.html' title='Makaron z baklazanem, suszonymi pomidorami i rukola'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SY14QmApuzI/AAAAAAAADBg/C9UAAw1gI-o/s72-c/melanzaneperline.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-7985935373124675876</id><published>2009-02-05T17:31:00.003+01:00</published><updated>2009-02-05T17:37:57.304+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przystawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia wloska'/><title type='text'>Crostini toscani</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYsVGOcMUdI/AAAAAAAADBY/7iY9lADRtgM/s1600-h/crostinidifegatini.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYsVGOcMUdI/AAAAAAAADBY/7iY9lADRtgM//crostinidifegatini.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299352583231263186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po takiej przerwie jestesmy  spragnieni toskanskiej kuchni. Wczoraj jedlismy fiorentiny czyli steki po florencku, przedwczoraj ribollite, a dzis moj ukochany z zakupow wrocil z  paczuszka watrobek w rece i ogromnym usmiechem na buzi.  Bo dla niego prawdziwy comfort food to wlasnie pasta z watrobek po toskansku z pysznym toskanskim (o jakzeby inaczej ;) ) chlebem. Przyznam, ze jestem z frakcji co to na widok watrobek mdleje i zazwyczaj omijam z daleka, ale gotuje te paste na okraglo i doszlam w niej do takiej perfekcji (dla naszych kubkow smakowych), ze  sama chetnie zjem kilka takich toskanskich ‘grzanek’ ;).&lt;br /&gt;Jesli chcecie zrobic crostini bardzo klasyczne, masy nie nalezy miksowac tylko ja drobno poszatkowac. Ja wole zmiksowac, bo wydaje mi sie, ze wszystkie smaki lepiej sie lacza. Kapary z octu nie powinny byc skladnikiem tej pasty, ale zaufajcie mi: to wlasnie one powoduja, ze smak watrobki przechodzi na dalszy plan;) Jak widac na zdjeciu, w zaden sposob wizulanie pasta nie moze stac sie atrakcyjna, ale Toskania to byl bardzo biedny i prosty region i malo jest dan milych dla oka za to sa prawdziwa uczta dla podniebienia :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Crostini toscani czyli pasta z watrobek po toskansku&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 duza cebula&lt;br /&gt;- ok. 500g drobiowych watrobek&lt;br /&gt;- ¾ szkalki wytrawnej Marsali lub bialego wina&lt;br /&gt;- 4 filety sardeli w oliwie&lt;br /&gt;- 4 czubate lyzki odsaczonych kaparow z zalewy octowej&lt;br /&gt;- 4 lyzki oleju&lt;br /&gt;- ok. 4 lyzek masla&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebule drobno poszatkowac i podsmazyc na oliwie w wysokiej patelni, az bedzie miekka i przezroczysta. Dodac wtedy oczyszczone watrobki i podsmazyc na mocnym ogniu przez ok. 3minuty. Nastepnie zmniejszyc ogien, dodac Marsale (lub wino), sardele i kapary i dusic przez ok. 8-10 minut mieszajac od czasu do czasu. Pod koniec dodac maslo, poczekac az sie rozpusci i wtdy wylaczyc ogien. Zawartosc patelni przelozycdo blendera i zmiksowac na gladka mase. Jesli masa jest zbyt gesta nalezy dolac odrobine wrzatku. Serwowac z tostowanym chlebem, najlepiej trzymajac sos w podgrzewaczu do sosow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis inspirowany wersja Paolo Petroni z ksiazki ‘Libro della vera cucina toscana’.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-7985935373124675876?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/7985935373124675876/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=7985935373124675876&amp;isPopup=true' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7985935373124675876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/7985935373124675876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/crostini-toscani.html' title='Crostini toscani'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-5828045770512023051</id><published>2009-02-02T21:00:00.008+01:00</published><updated>2009-02-02T22:43:03.418+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z notatnika podróżnika'/><title type='text'>Livigno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRaLwCmPI/AAAAAAAADBQ/JF1OsxqG6_Q/s1600-h/livignodip.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRaLwCmPI/AAAAAAAADBQ/JF1OsxqG6_Q/livignodip.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298292996897413362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znow mnie nie bylo przez chwilke, ale mam nadzieje, ze tym razem wrocilam na dobre. W koncu chowam swiateczne dekoracje, przeprowadzam kolejna wojne z molami w kuchni i reorganizuje co sie da. Moje kubki smakowe najpierw rozpieszczone przez wspaniala kuchnie  rodzicow, po miesiacu zywienia sie w restauracjach zapowiedzialy wojne. Mam ochote na wszystko i nie moge sie zdecydowac od czego zaczac;) Z utesknieniem czekam na powrot mojego komputera, a tymczasem zostawiam Wam kilka zdjec z dopiero co zakonczonego ‘bialego tygodnia’ w Livigno, gdzie  spedzilam cudowny czas z moim tata, bratem i ukochana Hanusia. Tak! udalo mi sie pokonac strach i w koncu zaczelam 'jezdzic' na nartach ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRO6kK_aI/AAAAAAAADBI/1nQ2BoM9zr0/s1600-h/Livigno3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRO6kK_aI/AAAAAAAADBI/1nQ2BoM9zr0/Livigno3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298292803305668002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRHTlvHqI/AAAAAAAADBA/CwNSlmI3ego/s1600-h/livigno2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRHTlvHqI/AAAAAAAADBA/CwNSlmI3ego/livigno2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298292672584162978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRBfEwhrI/AAAAAAAADA4/1AMGARE56ug/s1600-h/Livigno1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRBfEwhrI/AAAAAAAADA4/1AMGARE56ug/Livigno1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298292572587853490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-5828045770512023051?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/5828045770512023051/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=5828045770512023051&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5828045770512023051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/5828045770512023051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/02/livigno.html' title='Livigno'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SYdRaLwCmPI/AAAAAAAADBQ/JF1OsxqG6_Q/s72-c/livignodip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-8150846893214950073</id><published>2009-01-20T16:31:00.008+01:00</published><updated>2009-01-20T16:52:03.833+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><title type='text'>Zupa z orkiszem, jeczmieniem i groszkiem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SXXwC0Pq8uI/AAAAAAAADAI/vEvw30Ml7_8/s1600-h/zuppapiccantedolce.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SXXwC0Pq8uI/AAAAAAAADAI/vEvw30Ml7_8/zuppapiccantedolce.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293400868218663650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocilam!  :) Robilam same fajne rzeczy (no prawie), ale jakos brakowalo mi naszego blogowego swiatka. Obiecywalam sobie na wszelkie mozliwe sposoby, ze nie powtorzy sie taka przerwa jak w lecie lecz wyglada na to, ze tylko w zaciszu wlasnej kuchni potrafie sie zmobilizowac. Przyznam tez, ze czasem dochodze do wniosku, ze takie przerwy robia mi bardzo dobrze: wracam zawsze chetna do pracy i z glowa pelna przeroznych inspiracji. &lt;br /&gt;Wprawdzie jeszcze nie mialam chwili, by spokojnie usiasc i nadrobic zaleglosci, ale zdazylam zauwazyc, ze dzis konczy sie Festiwal Zupy w ktorym z wielka ochota biore udzial.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To moja ulubiona zimowa zupa. Takie polaczenie smakow bardzo mi odpowiada, a do tego daje duzo energii. Wprawdzie sie na tym zbyt dobrze nieznam, ale wydaje mi sie tez calkiem zdrowa(tak, tak niech bedzie, ze cukier to biala smierc, ale zawsze mozna go pominac) ;) ). Radze tylko uregulowac wg wlasnego smaku ilosc soli, ja uzywam jej bardzo malo i dla wiekszosci osob jakie znam taka ilosc jest niewystarczajaca. Takze ilosc plynow lepiej dopasowac do wlasnych upodoban, ja lubie te bardzo geste. Uprzedzam, ze zupa jest bardzo  syta wiec lepiej nie szykowac drugiego dania. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje sie jak nowicjusz, jestem podekscytowana dlatego  przepraszam za tak chaotyczne pisanie (choc raz mam dobra wymowke hihihi...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Slodko pikantna zupa z orkiszem, jeczmieniem i groszkiem&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 duza cebula czerwona lub 2 duze pory&lt;br /&gt;- 2 zabki czosnku&lt;br /&gt;- 2 srednie marchewki&lt;br /&gt;- 2 laski selera&lt;br /&gt;- 4 lyzki oliwy&lt;br /&gt;- 160g ziaren jeczmienia&lt;br /&gt;- 160g ziaren orkiszu&lt;br /&gt;- 2,5-3l wrzacej wody&lt;br /&gt;- ziarenka pieprzu i ziela angielskiego&lt;br /&gt;- 2 liscie laurowe&lt;br /&gt;- 200g zielonego groszku, moze byc mrozony (wazne zeby byl zamrozony mlody, bo wtedy jest najslodszy)&lt;br /&gt;- 2 lyzeczki cukru&lt;br /&gt;- 1 lyzka soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- do dekoracji ( i smaku oczywscie ;) ) swieza ostra papryka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebule (lub por), marchew  i seler obrac i drobno posiekac, czosnek zetrzec na tarce. Wszystko podsmazyc  na oliwie. Gdy beda gotowe wrzucic ziarna i je podprazyc, az zaczna sie przyczepiac do scianek garnka. Wtedy wlac wrzaca wode. Dodac przyprawy (bez cukru i soli) i gotowac 10 minut od zagotowania sie zupy. Po tym czasie  dodac groszek, cukier i sol, zmniejszyc ogien do minium i gotowac przez okolo 25 minut. Przed podaniem dodac poszatkowana ostra papryke.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target="_blank" href="http://smakiprzysmaki.blox.pl/2009/01/Zimowy-Festiwal-Zupy-Zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://smakiprzysmaki.blox.pl/resource/wazabaner11.jpg" alt="Zimowy Festiwal Zupy 10.01.2009 - 20.01.2009" border="0" width="180" height="222"/&gt;&lt;/a&gt;&lt;/body&gt;&lt;br /&gt;&lt;/html&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-8150846893214950073?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/8150846893214950073/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=8150846893214950073&amp;isPopup=true' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8150846893214950073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/8150846893214950073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2009/01/zupa-z-orkiszem-jeczmieniem-i-groszkiem.html' title='Zupa z orkiszem, jeczmieniem i groszkiem'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SXXwC0Pq8uI/AAAAAAAADAI/vEvw30Ml7_8/s72-c/zuppapiccantedolce.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4870628241316849825</id><published>2008-12-24T08:20:00.000+01:00</published><updated>2008-12-24T08:46:29.096+01:00</updated><title type='text'>Swiateczne zyczenia</title><content type='html'>Moj internet mnie nie lubi. Od prawie trzech tygodni, a dzis od 6 rano walcze z zaladowaniem ksiazki lub chocby jakiegos zdjecia ale bez sukcesu. Mam nadzieje, ze pozowli mi zaladowac choc te kilka slow, bo chociaz dla mnie kazde slowo ma wielka wage, dla komputera sa jak piorko ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz po 3 latach jestem w domu rodzinnym na tak dlugo, choc przez wieczna bieganine wydaje mi sie, ze przyjechalam 2 dni temu.  A zaraz trzeba wracac do obowiazkow... Przyznam jednak, ze z niecierpliwoscia czekam na moment kiedy z kubkiem kakao siade sobie wygodnie i obejrze wszystko co upichcilyscie/liscie na te swieta. A stety czy niestety nastapi to juz niedlugo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcialam Wam zyczyc by te swieta byly najmilsze, rodzinne i po prostu wyjatkowe. No i biale coby przy odsniezaniu czy lepieniu balwanow latwiej trawic swiateczne smakolyki :) Prezentow tez wam zycze, samych wymarzonych. Szczegolne buziaki dla tych co sa daleko od najblizszych!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnostwo buziakow i pozdrowien z Wroclawia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ela&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4870628241316849825?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4870628241316849825/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4870628241316849825&amp;isPopup=true' title='25 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4870628241316849825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4870628241316849825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2008/12/swiateczne-zyczenia.html' title='Swiateczne zyczenia'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-4165134460968044512</id><published>2008-11-29T00:01:00.002+01:00</published><updated>2008-11-29T00:06:10.586+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><title type='text'>Orzechowy Tydzien 2008- podsumowanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/STB5TKVUk6I/AAAAAAAAC18/ohZtoeYuZ9k/s1600-h/banner_podsumowanie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 199px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/STB5TKVUk6I/AAAAAAAAC18/ohZtoeYuZ9k/s400/banner_podsumowanie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273848533749109666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W koncu moge pokazac Wam podsumowanie Orzechowego Tygodnia. Z przyczyn ode mnie niezaleznych;) zajelo mi to duzo wiecej czasu niz powinno, ale najwazniejsze jest to, ze nareszcie mozna znalezc wszystkie orzechowe przepisy w jednym miejscu. Ja, szczegolnie dzieki robieniu ksiazki, znam je juz na pamiec i zapewniam Was, ze warto przejrzec wszystko dokladnie, bo jestem pewna, ze kazdy znajdzie dla siebie cos ciekawego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do ksiazki, to bedzie gotowa za kilka dni. Wprawdzie zostala tylko 'kosmetyka' ale czeka mnie znow podroz (i to w koncu taka dla mojej przyjemnosci! :) ) dlatego trzeba jeszcze chwilke poczekac. Link do jej sciagniecia pojawi sie w tym poscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jesli kogos przez przypadek pominelam to bardzo prosze o mail na mybestfood@gmail.com. Dopiero po poniedzialku, ale wszystko poprawie :)&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam Was goraco!&lt;br /&gt;Ela&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Abbra&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/html"&gt;   Moje kucharzenie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2008/11/Wiewiorka.html"&gt; Wiewiórka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2008/11/Ciasto-migdalowe.html"&gt; Ciasto Migdałowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2008/11/Musli.html"&gt;  Musli&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Adrijah&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://redandpale.blox.pl/"&gt;  Red and pale&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://redandpale.blox.pl/2008/11/Salatka-brokulowa.html"&gt;  Sałatka brokułowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://redandpale.blox.pl/2008/11/Sos-orzechowo-czosnkowy.html"&gt;  Sos orzechowo-czosnkowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;a na blogu o śniadaniach  &lt;a href="http://breakfast.blox.pl/html"&gt; Breakfast&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://breakfast.blox.pl/2008/11/Placki-z-masa-migdalowa.html"&gt; Placki z masą migdałową&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Aga-aa&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/"&gt;  Eksperymentalnie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2008/11/kalafior-z-sosem-orzechowo-czosnkowym.html"&gt;  Kalafior z sosem orzechowo – czosnkowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2008/11/tagliatelle-z-sosem-orzechowym.html"&gt;  Tagliatelle z sosem orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2008/11/brokuy-z-fet-i-migdaami.html"&gt;   Brokuły z fetą i migdałami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2008/11/makaron-z-gorgonzol-i-orzechami.html"&gt;  Makaron z gorgonzolą i orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Agata&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://obiezyswiatka.blogspot.com"&gt; Obieżyświatka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://obiezyswiatka.blogspot.com/2008/11/chlebek-daktylowo-orzechowy.html"&gt;  Chlebek daktylowo-orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Agatek&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://saurelin.blogspot.com/"&gt;Saurelin&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saurelin.blogspot.com/2008/11/orzechowo-bananaowe-ciasto.html"&gt;  Orzechowo bananowe ciasto&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;.Agatka. &lt;/strong&gt; &lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/ "&gt;   Twoje&amp;Moje&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/kurczak-sodko-kwany-z-orzechami.html"&gt;Kurczak słodko- kwaśny z orzechami ziemnymi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/czekoladowo-orzechowe-kokosanki.html"&gt; Czekoladowo-orzechowe kokosanki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/bagietki-z-orzechami-i-rodzynkami.html"&gt;   Bagietki z orzechami i rodzynkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/orzechowo-serowe-roladki-z-kurczaka.html"&gt;  Orzechowo-serowe roladki z kurczaka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/kruche-ciasteczka-orzechowe-orzechowy.html"&gt;  Kruche ciasteczka orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twojemoje.blogspot.com/2008/11/ciasto-cytrynowe-z-migdaow-nut.html"&gt; Ciasto cytrynowe z migdałową nutą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Agnieszka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://www.zapraszamdostolu.blogspot.com/"&gt; Zapraszam do stołu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zapraszamdostolu.blogspot.com/2008/11/1ciasteczka-z-masem-orzechowym.html"&gt; Ciasteczka z masłem orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Aklat&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://ucztujac.blox.pl/html"&gt;  Ucztujac... &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ucztujac.blox.pl/2008/11/Rugelach.html"&gt;Rugelach&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ala&lt;/strong&gt;      &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/"&gt; Kuchnia Alicji&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2008/11/croquants-aux-fruits-secs.html"&gt;  Croquants aux fruits secs&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2008/11/orzechowe-curry-na-ostro.html"&gt;  Orzechowe curry na ostro&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2008/11/jak-wszyscy-wiemy-mamy-tydzie-orzechowy.html"&gt; Chleb z pekanami, daktylami i suszonymi śliwkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2008/11/placek-typy-brownies-z-orzeszkami.html"&gt; Placek typu brownies z orzeszkami ziemnymi i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Alexandra&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://kulinarnie.blogspot.com/"&gt;  Kulinarnie na slodko&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kulinarnie.blogspot.com/2008/11/ciasteczka-orzechowe-z-czekolad.html"&gt;  Ciasteczka orzechowe z czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kulinarnie.blogspot.com/2008/11/naleniki-orzechowe-z-orzechowym.html"&gt; Naleśniki orzechowe z orzechowym nadzieniem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a na blogu zadedykowanemu gotowaniu  &lt;a href="http://kulinarnie1.blogspot.com/"&gt;  Kulinarnie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kulinarnie1.blogspot.com/2008/11/brokuy-z-fet-i-migdaami.html"&gt;  Brokuły z fetą i migdałami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kulinarnie1.blogspot.com/2008/11/filet-z-indyka-faszerowany-orzechami.html"&gt; Filet z indyka faszerowany orzechami, rodzynkami i papryką&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Andzia-35&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://wwwpysznejedzonko.blox.pl/html"&gt;  Pyszne jedzonko&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wwwpysznejedzonko.blox.pl/2008/11/Jezyki-I.html#ListaKomentarzy"&gt; Jeżyki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ania&lt;/strong&gt; z &lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/"&gt; Strawberries from Poland&lt;br /&gt;&lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/2008/11/sposb-na-orzecha_10.html"&gt;Batoniki Muesli&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://strawberriesfrompoland.blogspot.com/2008/11/zmysowe-babeczki.html"&gt;Miękkie babeczki toffi z polewą czekoladową&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Aneczka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://slonecznakuchnia.blogspot.com/"&gt;   Słoneczna Kuchnia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slonecznakuchnia.blogspot.com/2008/11/czekoladowe-babeczki-z-orzechami.html"&gt; Czekoladowe babeczki z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slonecznakuchnia.blogspot.com/2008/11/croissants-z-nutell-i-orzechami.html"&gt;  Croissants z nutellą i orzechami &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slonecznakuchnia.blogspot.com/2008/11/ciasteczka-owsiano-bakaliowe.html"&gt;  Ciasteczka owsiano-bakaliowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ania&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://szczyptasmaku.blogspot.com/"&gt;   Szczypta smaku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://szczyptasmaku.blogspot.com/2008/11/kurczak-z-ciecierzyc-i-orzeszkami.html"&gt;Kurczak z ciecierzycą i orzeszkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://szczyptasmaku.blogspot.com/2008/11/tort-orzechowy.html"&gt;  Tort orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Anra1&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://blogani.blox.pl/html"&gt;  Przepisy Ani&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://blogani.blox.pl/2008/11/KURCZAK-W-ORZECHACH.html"&gt;  Kurczak w orzechach&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;An20&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://chatkawogrodzie.blox.pl/html"&gt;  Chatka w różanym ogrodzie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://chatkawogrodzie.blox.pl/2008/11/Tydzien-orzechowy-salatka-z-selerem-i-orzechami.html"&gt;   Sałatka z selerem i orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Arabeska&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/"&gt;   Blog pachnący wanilia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/rogale-marciskie.html"&gt; Rogale Marcińskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/ciasteczka-z-masem-orzechowym-peanut.html"&gt;  Ciasteczka z Masłem Orzechowym  (Peanut Butter Cookies) &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/pain-aux-noix.html"&gt;   Pain aux noix&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/keks-serowy.html"&gt;   Keks serowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/pecan-tarts.html"&gt; Pecan tarts&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/rolada-bananowe-oczko.html"&gt; Rolada „Bananowe oczko" &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://arabeskawaniliowa.blogspot.com/2008/11/ciasto-migdaowo-pistacjowe.html"&gt; Ciasto migdałowo-pistacjowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Atina&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://atinabc.blox.pl/html"&gt;  Tak sobie pichcę ... &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2008/11/Ciasteczka-dyniowo-owsiane-z-orzechami-i-zurawina.html"&gt;  Ciasteczka dyniowo - owsiane z orzechami i żurawiną&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2008/11/Rogale-Marcinskie.html"&gt; Rogale Marcińskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2008/11/Wieniec-orzechowy.html"&gt;  Wieniec orzechowy &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2008/11/Salatka-Waldorf.html"&gt; Sałatka Waldorf&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Bea&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/index.html"&gt;  Moja Kuchnia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/11/korze-na-wag-zota.html"&gt;  Zapiekanka warzywna z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojakuchnia.blogspot.com/2008/11/muffinki-dyniowo-orzechowe-z-suszon.html"&gt;  Muffinki dyniowo-orzechowe z suszoną żurawiną&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Casiapw&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/html"&gt;  Dodaj i Wymieszaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Czarno-biale-spaghetti-z-pesto-i-kurczakiem.html"&gt;           Czarno-białe spaghetti z pesto i kurczakiem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Finezyjne-gruszki-o-serowo-orzechowej-nucie.html"&gt;  Finezyjne gruszki o serowo-orzechowej nucie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Chrupiacy-tost-serowo-orzechowy.html"&gt;   Chrupiący tost serowo-orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dodajiwymieszaj.blox.pl/2008/11/Filet-z-kurczaka-w-sosie-serowo-orzechowym.html"&gt;  Filet z kurczaka w sosie serowo-orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dobromiła&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://dobrosmaki.blogspot.com/ "&gt; Dobrosmaki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dobrosmaki.blogspot.com/2008/11/ciasto-orzechowo-czekoladowe.html"&gt;  Ciasto orzechowo-czekoladowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dorota 20w&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://smakuje.blox.pl"&gt;  Karteluszki kulinarne Doroty&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakuje.blox.pl/2008/11/Zupa-grzybowa-z-maslem-orzechowym.html"&gt; Zupa grzybowa z masłem orzechowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakuje.blox.pl/2008/11/Cisteczka-owsiane.html"&gt;  Ciasteczka owsiane &lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dorotus&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/html"&gt; Moje wypieki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Ciasteczka-orzechowe.html"&gt;Ciasteczka orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Krajanka-z-malinami-i-orzeszkami-pinii.html"&gt; Krajanka z malinami i orzeszkami pini&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Ciasto-migdalowe-z-cytryna.html"&gt;  Ciasto migdałowe z cytryną&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Crumble-ze-sliwkami-i-migdalami.html"&gt;  Crumble ze śliwkami i migdałami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/11/Ciasteczka-z-orzechami-i-karmelem.html"&gt; Ciasteczka z orzechami i karmelem&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Edysia 79&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://przystole.blox.pl/html"&gt;Przy stole&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://przystole.blox.pl/2008/11/Babka-orzechowo-czekoladowa.html"&gt;Babka orzechowo-czekoladowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://przystole.blox.pl/2008/11/Kruche-rogaliki-orzechowe.html"&gt;Kruche rogaliki orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;ElaK&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://wegetarianskie-smaki.blog.onet.pl/"&gt;   Wegetariańskie smaki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wegetarianskie-smaki.blog.onet.pl/2,ID349717352,index.html"&gt;  Orzechowe kotlety&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ewelosa&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://www.ewelosa.pl/ "&gt; Mój maly świat&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,06,w,000169"&gt;  Kurczak na ostro&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,07,w,000170,0"&gt;  Sałatka krabowa z rucolą i orzechami podana z haloumii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ewena&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/"&gt; Raspberries&amp;Cream&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/11/makaron-z-orzechami-woskimi-i-serem.html"&gt; Makaron z gorgonzola i orzechami wloskimi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/11/pecan-brownies.html"&gt;  Pecan brownies&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/11/pasta-z-orzechw-laskowych-i-topionego.html"&gt; Pasta z orzechów laskowych i topionego serka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/11/ciasteczka-z-orzechw-woskich.html"&gt; Ciasteczka z orzechów włoskich&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://raspberriescream.blogspot.com/2008/11/ry-z-wtrbk-drobiow-orzeszkami-piniowymi.html"&gt; Ryż z wątróbką drobiową, orzeszkami piniowymi i koryntkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Fatima&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com"&gt; Muslim in Paris&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2008/11/orzechowy-tydzien-czyli-salatka-ze.html"&gt; Sałatka ze szpinaku z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2008/11/orzechowy-tydzien-czyli-salatka-z.html"&gt;  Sałatka z cykorii z dodatkiem orzechow&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Gosia i Marlena&lt;/strong&gt; z &lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/"&gt; Emigrantki w kuchni&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2008/11/quiche-ze-szpinakiemboczkiem-i.html"&gt; Quiche ze szpinakiem,wedzonym boczkiem i orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2008/11/indyk-z-warzywami-i-orzechami-nerkowca.html"&gt; Indyk z warzywami i orzechami nerkowca&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://emigrantki-w-kuchni.blogspot.com/2008/11/gruszki-z-orzechami-i-serem.html"&gt; Gruszki z orzechami i serem plesniowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jabberwocky&lt;/strong&gt;   &lt;a href=" http://4nuc.blogspot.com/"&gt;21st century schizoid kitchen &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4nuc.blogspot.com/2008/11/serik-orzechowy.html"&gt;  Sernik Orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jo. &lt;/strong&gt; &lt;a href="http://skoraczek.blogspot.com/ "&gt; Łasuch w kuchni&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://skoraczek.blogspot.com/2008/11/karmelowe-orzeszki-z-gruszk.html"&gt;  Karmelowe orzeszki z gruszką&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jstnk&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://cakemania.blox.pl/html"&gt;  Cakemania&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://cakemania.blox.pl/2008/11/ciasteczka-z-fistaszkami-i-czekolada.html"&gt;Ciasteczka z fistaszkami i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kama&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://pychaciasta.bloog.pl/ "&gt;  Coś słodkiego, poproszę... &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pychaciasta.bloog.pl/id,3908267,title,Orzechowe-muffiny,index.html?_ticrsn=5&amp;ticaid=66fa6"&gt;  Orzechowe muffiny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Karolcia&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/ "&gt; For the body and soul &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/2008/11/saatka-z-gruszk-i-pekanami.html"&gt; Sałatka z gruszką i pekanami&lt;/a&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Karolka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/"&gt; Przysmaki Karolki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/2008/11/rogale-marcinskie.html"&gt; Rogale marcinskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/2008/11/ciastka-francuskie-z-orzechami.html"&gt;Ciastka francuskie z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://przysmakikarolki.blogspot.com/2008/11/tagliatelle-z-orzechami-i-szynka.html"&gt;Tagliatelle z orzechami i szynka parmenska&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kasiac&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://pokrojonedoprawione.blogspot.com/"&gt; Pokrojone doprawione&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pokrojonedoprawione.blogspot.com/2008/11/maso-orzechowe.html"&gt; Maslo orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pokrojonedoprawione.blogspot.com/2008/11/orzechowiec.html"&gt;  Orzechowiec&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kass&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://smakiaromaty.blogspot.com/"&gt;    Smaki i aromaty&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakiaromaty.blogspot.com/2008/11/strudel-orzechowy.html"&gt;  Strudel orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakiaromaty.blogspot.com/2008/11/rogale-marciskie.html"&gt;  Rogale marcinskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kawusia&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://kawusia35.bloog.pl/"&gt;Kawusia35&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kawusia35.bloog.pl/id,3900189,title,CHRUPKI-MIGDALOWO-SEZAMOWE,index.html?ticaid=66fa6"&gt;  Chrupki migdałowo sezamowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Komarka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/ "&gt; Every cake you bake&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2008/11/rogale-marciskie.html"&gt; Rogale marcińskie pieczone z pomoca Dziuuni :) &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://everycakeyoubake.blogspot.com/2008/11/tort-orzechowo-migdaowy.html"&gt; Tort orzechowo-migdałowy&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Krokodyll8&lt;/strong&gt;    &lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/html"&gt;  Pomarańcza i Imbir&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Czekoladowo-orzechowo-i-tortowo.html"&gt;     Tort orzechowo-czekoladowy &lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Ciasteczka-orzechowo-czekoladowe.html"&gt;   Ciasteczka orzechowo-czekoladowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Ksiezycowa-pora.html"&gt;   Orzechowe księżyce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Dip-z-orzechow-i-sera.html"&gt;  Dip z orzechów i sera&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Ciasto-bananowo-orzechowe.html"&gt;  Ciasto bananowo-orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pomarancza.blox.pl/2008/11/Pikantny-pasztet-z-orzechow-grzybow-i-serow-z.html"&gt;  Pikantny pasztet z orzechów, grzybów i serów z sosem z czerwonego wina&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kuchareczka58&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/"&gt;  O pysznym jedzeniu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,3892213,title,Rogale-prawie-marcinskie,index.html"&gt;  Rogale "prawie" marcińskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,3905750,title,Brownies-z-orzechami,index.html"&gt;  Brownies z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://o-pysznym-jedzeniu.bloog.pl/id,3906082,title,Piers-indyka-z-nadzieniem-sliwkowo-pistacjowym,index.html"&gt; Pierś indyka z nadzieniem śliwkowo-pistacjowym&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Leszczynka&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://zleszczonakuchnia.blogspot.com"&gt;   Zleszczona kuchnia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/orzechowe-muffiny.html"&gt;  Orzechowe muffiny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zleszczonakuchnia.blogspot.com/2008/11/kawowa-saatka-z-kurczaka-z-orzechami.html"&gt;  Kawowa sałatka z kurczaka z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Lisiczka_bez_kitki&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://coochnia.blogspot.com.html"&gt;Coochnia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://coochnia.blogspot.com/2008/11/kurczak-i-pistacje.html"&gt;Sałatka z kurczakiem, grapefruitem i pistacjami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Liska&lt;/strong&gt;  z &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;   White Plate&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/11/muszle-z-orzechowym-pesto.html"&gt;  Muszle z orzechowym pesto&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/2008/11/tort-orzechowy-z-czekolad.html"&gt;  Tort orzechowy z czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Lolino&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/"&gt;   Na kruchym spodzie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/2008/11/twardy-orzech-do-zgryzienia.html"&gt;  Tarta babuni &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Majana&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/html"&gt; Majanowe pieczenie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2008/11/Dwukolorowe-ciasto-bananowe-z-orzechami.html"&gt;   Dwukolorowe ciasto bananowe z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://majanaboxing.blox.pl/2008/11/Ciasto-cynamonowe-z-orzechami.html"&gt;  Ciasto cynamonowe z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Makneta&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://obiaaad.blox.pl/html"&gt;  Obiaaaaaaaad! &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://obiaaad.blox.pl/2008/11/Ciasto-orzechowo-kokosowe.html"&gt;Ciasto orzechowo-kokosowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://obiaaad.blox.pl/2008/11/Makaron-z-orzechami-wloskimi.html"&gt;Makaron z orzechami włoskimi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Malgosia&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/"&gt; Pieprz czy Wanilia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2008/11/baklawa.html"&gt;  Baklawa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2008/11/orzechowe-apy.html"&gt;  Orzechowe łapy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2008/11/khitcherie.html"&gt;  Khitcherie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pieprzczywanilia.blogspot.com/2008/11/tarta-orzechowa-z-ricott-i-figami.html"&gt;  Tarta orzechowa z ricottą i figami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Malta_79&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/html"&gt;  Strega gotuje&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/2008/11/Rogale-Marcinskie.html"&gt;  Rogale Marcinskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Manajka i Jo.na&lt;/strong&gt;     &lt;a href="http://okruszki.blox.pl/html"&gt;  Okruszki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Manajka&lt;/strong&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/PLACUSZKI-DYNIOWO-ORZECHOWE.html"&gt; Placuszki dyniowo-orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/PANNE-ORZECH-WLOSKI.html"&gt;  Penne z orzechami włoskimi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/LUKROWANE-MIGDALY.html"&gt; Lukrowane migdały&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/PRALINKI-ORZECHOWE-01.html"&gt; Pralinki orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/TARTA-SNICKERS.html"&gt; Tartę snickers&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/SPAGHETTI-ORZECHOWE-PESTO.html"&gt; Pesto orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Jo.na&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/ORZECHOWE-MUFFINY.html"&gt; Orzechowe muffiny&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://okruszki.blox.pl/2008/11/ORZECHOWIEC.html "&gt; Orzechowiec&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Menra&lt;/strong&gt;    &lt;a href="http://absynt.blox.pl/html"&gt;Absynt&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://absynt.blox.pl/2008/11/orzechowa-sonata.html"&gt; Orzechowa sonata&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Monia&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://gastromonia.blox.pl"&gt; Gastromonia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://gastromonia.blox.pl/2008/11/Losos-na-porach-z-orzeszkami.html"&gt;  Losos na porach z orzeszkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mysza_klapsiara&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://knedlik.blox.pl/html"&gt; Kolor i Smak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://knedlik.blox.pl/2008/11/225-Salatka-gruzinska-z-burakow.html"&gt;  Sałatka gruzińska z buraków&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://knedlik.blox.pl/2008/11/228-Losos-z-orzechami.html"&gt; Łosoś z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nika&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://www.gotuj.net/"&gt;   Kuchnia Niki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gotuj.net/?p=82"&gt;  Orzechowe Pralinki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gotuj.net/?p=92 "&gt;   Kurczak marynowany w pesto&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ola Cruz&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://kuchniaolicruz.bloog.pl"&gt; 2 smaki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaolicruz.bloog.pl/id,3895700,title,Ciasto-orzechowe-z-nutella-i-czekolada,index.html"&gt;  Ciasto orzechowe z nutellą i czekoladą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Olalala77&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://mysweets.blox.pl/html"&gt;  Pieczenie na słodkie brzmienie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mysweets.blox.pl/2008/11/Rogale-marcinskie.html"&gt;  Rogale marcińskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mysweets.blox.pl/2008/11/Sernik-orzechowy.html"&gt; Sernik orzechowy&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Olasz&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://przyduzymstole.blogspot.com/"&gt;  Przy dużym stole&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://przyduzymstole.blogspot.com/2008/11/babka-orzechowo-jabkowa.html"&gt; Babka orzechowo-jabłkowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Olga&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/"&gt;  Smak imprezy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/11/10/prosty-chlebek-orzechowy/"&gt;   Prosty chlebek orzechowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/11/14/prosto-prosciej-i-najprosciej-czyli-makaron-z-orzechami/"&gt;   Makaron z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/11/14/kuskus-z-orzechami-i-cola/"&gt;   KusKus z orzechami i colą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2008/11/16/domowe-batoniki-orzechowo-czekoladowe/"&gt;   Domowe batoniki orzechowo-czekoladowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Patka&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://chatkapatki.blogspot.com/"&gt;  Chatka Patki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://chatkapatki.blogspot.com/2008/11/tarta-cytrynowo-migdaowa.html"&gt;Tarta cytrynowo- migdałowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Patrycja&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/"&gt;    Trufla&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2008/11/orzechy-jablka-w-karmelu-filo-strudel.html"&gt;  Strudel z karmelizowanymi orzechami i jablkami w ciescie filo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pela910&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://smakiprzysmaki.blox.pl/html"&gt;  Zapiski kuchenne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakiprzysmaki.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?465627"&gt;   Trójkolorowa galaretka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakiprzysmaki.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?502499"&gt;  Pasta kanapkowa&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;a href="http://smakiprzysmaki.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?464564"&gt;  Pieczarki duszone&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pinos&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://piniowe.blogspot.com/"&gt;  Piniowe orzeszki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piniowe.blogspot.com/2008/11/parfait-z-figami-i-orzechami-pekan.html"&gt; Parfait z figami i orzechami pekan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Poswix&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/"&gt;     Same dobre rzeczy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/11/orzechowy-tydzie-i-rwnie-orzechowe.html"&gt;  Orzechowe ciasteczka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ptasia&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/html"&gt;   Coś niecoś&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Cynamonki-z-orzechami-i-rodzynkami.html"&gt;  Cynamonki z orzechami i rodzynkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2008/11/Krem-orzechowy-w-dwoch-odslonach.html"&gt; Krem orzechowy w dwóch odsłonach&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Shinju&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/ "&gt;  Kuchenne wędrówki Shinju&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchenne-wedrowki.blogspot.com/2008/11/korzystajc-z-okazji-e-dostaam-ostatnio.html"&gt;  Muffinki karmelowe z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Szkrabeka&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://nicyandsmoothy.blogspot.com/ "&gt; Nice and Smooth&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://nicyandsmoothy.blogspot.com/2008/11/wieniec-orzechowy.html"&gt;   Wieniec orzechowy&lt;/a&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tatter&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com"&gt; Palce lizać! &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/11/tydzien-orzechowy-chleb.html"&gt; Chleb z pekanami, daktylami i suszonymi sliwkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/11/dzem-kasztanowy.html"&gt;Dzem kasztanowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2008/11/migdalowe-platki.html"&gt;Migdalowe platki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tereska&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://framboise1983.blogspot.com/"&gt;      Framboise&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://framboise1983.blogspot.com/2008/11/saatka-ledziowa-z-orzechami.html"&gt;  Sałatka śledziowa z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://framboise1983.blogspot.com/2008/11/orzeszki.html"&gt; Orzeszki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://framboise1983.blogspot.com/2008/11/grzysta-szarlotka_13.html"&gt;  Górzysta szarlotka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Tilianara&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/"&gt;  Kuchnia Szczescia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/orzech-i-doskonae-poaczenie.html"&gt;  Sałatka z cykorii, gruszek i orzechów włoskich&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/kasztanowe-babeczki.html"&gt;  Kasztanowe babeczki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/murzynek.html"&gt; Murzynek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/kurczak-po-chisku.html"&gt;   Kurczak z orzechami nerkowca&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/kaczka-dziwaczka.html"&gt;  Kaczka w orzechowo-owocowym sosie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/indyjski-deser.html"&gt;  Shrikhand z mango&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/orzechowy-czar-w-malanych-limaczkach.html"&gt; "Palmierki" orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/w-rolach-gwnych-kasztan-i-pesto.html"&gt; Sos kasztanowo-żurawinowy i pesto orzechowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/wyobrania-trufle-i-wafle.html"&gt;  Orzechowo-kawowe trufle i Torcik Pishingera&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Veni&lt;/strong&gt; &lt;a href="http://odkryciakulinarne.blogspot.com"&gt; Odkrycia kulinarne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://odkryciakulinarne.blogspot.com/2008/11/paluszki-kenzy.html"&gt; Paluszki Kenzy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Wedelka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl"&gt; Kuchenne wzloty i upadki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/2008/11/Kotlet-z-kurczaka-w-orzechach.html"&gt;  Kotlety z kurczaka w orzechowej panierce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/2008/11/Salatka-kalafiorowa-z-orzechami.html"&gt;   Sałatka kalafiorowa z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zawszepolka&lt;/strong&gt;   &lt;a href="http://table-table.blogspot.com "&gt; Around the kitchen table&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2008/11/najezone-orzechami_3443.html"&gt; Tarta orzechowa&lt;/a&gt;   &lt;br /&gt;&lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2008/11/najezone-orzechami_18.html"&gt; Chleb z orzechami wloskimi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://table-table.blogspot.com/2008/11/najezone-orzechami.html"&gt; Czekoladowa panna cotta z siekanymi orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zemifroczka&lt;/strong&gt;  &lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/"&gt; Historie kuchenne&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID350033829,index.html"&gt; Risotto z pleśniowym lazurem, gruszką i orzechami włoskimi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/1,DA2008-11-15,index.html"&gt;  Bataty z grzybami mun, szpinakiem, orzechami włoskimi i nerkowcami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/1,DA2008-11-16,index.html"&gt;  Gruszki zapiekane pod musem czekoladowym z orzechami włoskimi &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i ja &lt;strong&gt;Ela&lt;/strong&gt;  &lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/risotto-z-pistacjami.html"&gt;Risotto pistacjowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/focaccia-z-orzechami-wloskimi.html"&gt;Pane foccacia z orzechami i czerwonym winem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/rogale-marcinskie.html"&gt;Rogale marcińskie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/ciasto-z-bananami-orzechami-laskowymi-i.html"&gt;Ciasto bananowo-czekoladowe z orzechami laskowymi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/tofu-i-nerkowce.html"&gt;Tofu i nerkowce na chinska nute&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-4165134460968044512?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/4165134460968044512/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=4165134460968044512&amp;isPopup=true' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4165134460968044512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/4165134460968044512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/orzechowy-tydzien-2008-podsumowanie.html' title='Orzechowy Tydzien 2008- podsumowanie'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/STB5TKVUk6I/AAAAAAAAC18/ohZtoeYuZ9k/s72-c/banner_podsumowanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-6088442292005513497</id><published>2008-11-16T18:36:00.008+01:00</published><updated>2008-11-16T19:24:37.481+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na slodko'/><title type='text'>Ciasto z bananami, orzechami laskowymi i czekolada</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SSBcKo09qLI/AAAAAAAAC1s/OyUNSbU8dl4/s1600-h/cakebanananocciolecioccolata1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SSBcKo09qLI/AAAAAAAAC1s/OyUNSbU8dl4/cakebanananocciolecioccolata1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269312901851490482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Planowalam zakonczyc ten tydzien eleganckim deserem, ale niestety bedzie musial poczekac. Zupelnie nieplanowany wyjazd zniwelowal moje plany. Postanowilam wiec przygotowac cos co umili i podroz i sniadania na wsi. W pamieci mialam cudowne ciasto bananowe, ktore widzialam na blogu &lt;a href="http://forthebodyandsoulpl.blogspot.com/2008/10/ciasto-orzechowo-bananowe-z-czekolad.html"&gt;For the body and soul&lt;/a&gt;, kupilam nawet banany duzo wczesniej, by odpowiednio dojrzaly. Problem byl tylko z przepisem: w tym podanym przez Karolcie (za &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/"&gt;La Tartine Gourmande&lt;/a&gt;) byly maki, ktorych akurat nie posiadam. Chcialam uniknac ich zakupu, poniewaz juz niedlugo znow zostawie moja kuchnie na ponad miesiac i niestety mam niechcianych lokatorow, ktorzy zeruja na moich zapasach wchodzac (zupelnie nie wiem jak) nawet do zamknietych sloikow.  Zaczelam wiec szukac czegos podobnego ale ze skladnikami, ktore moglam znalezc w mojej ‘spizarni’. Z pomoca przyszla mi nieobliczalna Pani Tatter (dziekuje! :*), ktora wysluchala bardzo cierpliwe moich zazalen i raz dwa znalazla przepis dosyc podobny, ktory moglam dostosowac do wybranych przeze mnie skladnikow. To sie nazywa blogowe inspiracje! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam tylko, ze ciasto jest naprawde pyszne. Wilgotne, bardzo dlugo zachowuje swiezosc, (my jemy je juz 4 dzien, i wciaz jest takie same). Jesli lubicie slodsze wypieki nalezy zwiekszyc troche ilosc cukru, bo ta wersja jest bardzo malo slodka. Plusem jest, ze tym sposobem absoltnie nic nie przykrywa smaku ani czekolady, ani orzechow, ani bananow. Dla mnie (i nie tylko) ideal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SSBcVzSZTfI/AAAAAAAAC10/xbnzHjvu6Pc/s1600-h/cakebanananocciolecioccolata.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SSBcVzSZTfI/AAAAAAAAC10/xbnzHjvu6Pc/cakebanananocciolecioccolata.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269313093637852658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Ciasto z bananami, orzechami laskowymi i czekolada&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 115g miekkiego masla&lt;br /&gt;- 100g cukru caster&lt;br /&gt;- 3 jakja lekko rozbite&lt;br /&gt;- 225g maki&lt;br /&gt;- 225g dojrzalych bananow, po obraniu&lt;br /&gt;- 7 lyzek smietany&lt;br /&gt;- 1 czubata lyzeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 130g czekolady posiekanej lub kropelek czekoladowych (ja uzylam bardzo gorzkich, ponad 85% kakao)&lt;br /&gt;- 130g orzechow laskowych , (polowa drobno posiekana, reszta cala)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maslo utrzec z cukrem na puszysta mase, stopniowo dodac jajka ciagle miksujac. Widelcem rozgniesc banany na ciapke i dodac do masy maslanej, nastepnie dodac smietane. Make przesiac z proszkiem do pieczenie i dodac malymi porcjami. Na koniec dodac orzechy i czekolade. Przelac do 1 litrowej foremki keksowej wyloznej papierem lub wysmarowanej maslem i wysypanej maka. Piec przez ok. godzine w temperaturze 170 stopni (najlepiej sprawdzic patyczkiem czy ciasto jest gotowe).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bazowalam sie na przepisie z pewnej ksiazki Pani Tatter, podam tytul jak sie dopytam ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;P.S.&lt;/strong&gt; Chcialam wszystkim bardzo serdecznie podziekowac za tak liczne wziecie udzialu w Orzechowym Tygodniu. Nie mialam czasu przejrzec wszystkiego, ale to co widzialam utwierdza mnie tylko w przekonaniu, ze warto i organizowac i (oczywiscie w miare mozliwosci) brac udzial w takich przedsiewzieciach. Postaram sie by podsumowanie pojawilo sie jak najszybciej (mam takze pomysl na forme, ale o tym napisze Wam w specjalnym mailu). Przy okazji przypominam, by wszystkie osoby ktore chca znalezc sie w podsumowniu wyslaly linki do orzechowych postow na &lt;strong&gt;mybestfood@gmail.com&lt;/strong&gt;. &lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-6088442292005513497?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/6088442292005513497/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=6088442292005513497&amp;isPopup=true' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6088442292005513497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/6088442292005513497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/ciasto-z-bananami-orzechami-laskowymi-i.html' title='Ciasto z bananami, orzechami laskowymi i czekolada'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SSBcKo09qLI/AAAAAAAAC1s/OyUNSbU8dl4/s72-c/cakebanananocciolecioccolata1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-3962140163566399072</id><published>2008-11-15T00:22:00.004+01:00</published><updated>2008-11-15T00:59:46.578+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><title type='text'>Tofu i nerkowce</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SR3z9-XARfI/AAAAAAAAC1k/fqh0m_WiaZ8/s1600-h/tofu%26anacardi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SR3z9-XARfI/AAAAAAAAC1k/fqh0m_WiaZ8/tofu%26anacardi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268635385130403314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam chinskie jedzenie i chinskie restauracje, ale przyznam, ze po fali coraz to nowych zatrzyman transportow chinskiej zywnosci stracilam zaufanie nawet do naszej ulubionej Fortuny (pisalam o niej przy okazji &lt;a href=’http://mybestfood.blogspot.com/2007/10/losticcielia-la-foltuna.html’&gt;pierozkow&lt;/a&gt; ;) ). Staram sie wiec odtworzyc nasze zwyczajowe menu i nie idzie mi wcale tak zle :) Dla jedzacych mieso, bardzo polecam to danie z kurczakiem zamiast tofu. Mozna takze urozmaicic je imbirem i ostra paryczka oraz dodaniem innych warzyw. Ja podaje wersje  'podstawowa', bo przewaza w niej smak nerkowcow. Czyli tak jak lubie najbardziej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;i&gt;Tofu i nerkowce po chinsku&lt;/i&gt;&lt;/strong&gt; &lt;i&gt;(na 2 osoby)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 160g tofu &lt;br /&gt;- 3 lyzki sosu sojowego na marynate&lt;br /&gt;- 2 zabki czosnku&lt;br /&gt;- lyzka maki ryzowej lub zwyklej&lt;br /&gt;- 2 garsci orzechow nerkowca&lt;br /&gt;- 1 cebula&lt;br /&gt;- 1 marchewka&lt;br /&gt;- ½ szklanki bulionu warzywnego&lt;br /&gt;- lyzka maizeny&lt;br /&gt;- kilka kropel oleju sezamowego&lt;br /&gt;- lyzka sosu ostrygowego&lt;br /&gt;- 2 lyzki sosu sojowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tofu pokroic  w kostke, zamieszac z 3 lyzkami sosu sojowego i roztartym zabkiem czosnku i zostawic pod przykryciem w lodowce przynajmniej na jedna godzine. Przed przystapieniem do przygotowania potrawy, osuszyc tofu na reczniku papierowym i obtoczyc w mace.&lt;br /&gt; Rozgrzac 2 lyzki oleju w woku, dodac nerkowce i podsmazyc, az sie zarumienia i przelozyc na talerz. Nastepnie podsmazyc obtoczone w mace tofu. Gdy sie zrumieni przelozyc na talerz. Dodac lyzke oleju, rozgrzac i podsmazyc cebule, zabek czosnku i marchewke pokrojone w paski,gdy sa gotowe przelozyc na talerz. Wlac do woka bulion wymieszany z maizena i poczekac chwile, az sie zagotuje i stanie sie gesty i przejrzysty. Wtedy dodac orzechy, tofu i warzywa, zamieszc, by obtoczyly sie w sosie i doprawic wg wlasnego smaku olejem sezamowym, sosem sojowym i ostrygowym. Podawac z ryzem lub chinskim makaronem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/2008/10/blog-post.html"&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SP5vkQfhr1I/AAAAAAAACPg/CcatquI0kow/S1600-R/banner9.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6172331319424711294-3962140163566399072?l=mybestfood.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mybestfood.blogspot.com/feeds/3962140163566399072/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6172331319424711294&amp;postID=3962140163566399072&amp;isPopup=true' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/3962140163566399072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6172331319424711294/posts/default/3962140163566399072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mybestfood.blogspot.com/2008/11/tofu-i-nerkowce.html' title='Tofu i nerkowce'/><author><name>Ela</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10401808058352768439</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='23' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_dAJpgQu9LJc/RolcFF0qcNI/AAAAAAAAAA4/OzeIWSzRvSA/s320/profile1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SR3z9-XARfI/AAAAAAAAC1k/fqh0m_WiaZ8/s72-c/tofu%26anacardi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6172331319424711294.post-1310303610723272536</id><published>2008-11-13T22:55:00.003+01:00</published><updated>2008-11-15T00:37:38.188+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='risotto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspólne gotowanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wege'/><title type='text'>Risotto z pistacjami</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SRyi9kVtNCI/AAAAAAAAC1c/QJ-JleX3vxo/s1600-h/risottoconpistacchi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SRyi9kVtNCI/AAAAAAAAC1c/QJ-JleX3vxo/risottoconpistacchi.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268264842727076898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pistacji mam szczegolna slabosc. Tylko nierozsadna osoba   moglaby postawic przede mna miseczke pelna tych zielonych delicji. Ja najzwyczajniej wpadam w trans i ‘budze sie’ dopiero gdy napotykam dno lub skorupki, ktorych nie moge otworzyc ;) Chyba tylko czeresnie potrafia mnie jeszcze tak zaczarowac... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co najbardziej lubie z pistacjami?? Zdecydowanie lody. Jesli ktos pyta sie mnie jak moim zdaniem poznac czy lodziarnia jest dobra, odpowiedz jest od zawsze ta sama :Sprobuj lody pistacjowe. Bo jak od dziecka zauwazylam (z pomoca brata, ktory jest takim samym fanem pistacjowych lodow jak jak ;) jesli ten smak jest swietny to reszte mozna brac w ciemno... Piszac o lodach pewnie powinnam sama zaproponowac jakis fajny przepis, ale mam calkiem niedaleko dwie cudowne lodziarnie, wrecz idealne i poki co zaprzestalam  produkcje domowa ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to przygotowalam Risotto z pistacjami. Robilam je troche z niedowierzaniem, bo myslalam, ze dlugie gotowanie pistacji spowoduje, ze zupelnie straca smak, ale tak sie nie stalo. Cale danie idealnie sie komponuje, wazne jest tylko by ser nie byl zbyt lezakowany, by nie przykrykl subtelnego smaku pistacji (dlatego osobiscie polecam mlodszy Grana Padano). Inspirowalam sie przepisem, ktory kiedys widzialam w telewizji, podczas gdy mowa byla o pistacjach z Bronte, najlepszych we Italii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SRyivFAY_yI/AAAAAAAAC1U/nEuXOWgrOfg/s1600-h/pistacchi.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_dAJpgQu9LJc/SRyivFAY_yI/AAAAAAAAC1U/nEuXOWgrOfg/pistacchi.jpg" border="0" alt=""id="BL
